Witam!
Czy któraś z wam przechodziła mononukleozę?jak długo czułyście objawy zmęczenia?
prawie dwa tygodnie miałam gorączkę, bóle głowy, stawów, teraz mam tylko zawroty głowy i zmęczenie . przez powiększenie śledziony i wątroby muszę stosować się do lekkiej diety... ale mi się trafiło , akurat wybieram się na studia , nici z "życia studenckiego "
... może , któraś z was ma jakieś doświadczenie z tą chorobą ? ile to wszystko może jeszcze trwać...
z góry dziękuje !
Podobne tematy
spokojnie,
ja nie, ale córka przechodziła ... i przeszlo.
Dbaj o siebie, a zycie studenckie Ci nie ucieknie.
Staraj się zwiększyć swoja odporność. Do października dasz radę!
dzięki, mam taką nadzieje...
Przez parę miesięcy musisz o siebie szczególnie zadbać i obserwować swój organizm. Ja przechodziłam wyjątkowo ciężko - 4 tygodnie gorączki, dwa tygodnie w szpitalu - dostałam kilka serii antybiotyków i sterydy. Zalecono mi pół roku diety. A jak się później okazało (doszli po 10 miesiącach włóczenia się od lekarza do lekarza) miałam wyjałowione jelita. I jeszcze jedno, rzadkie powikłanie mi się trafiło - uszkodzony układ nerwowy, też podobno z powodu mononukleozy. Szczegóły sobie daruję, jeśli masz pytania napisz na mejla, postaram się odpowiedzieć. Generalnie, przynajmniej pół roku musisz o siebie szczególnie dbać i obserwować. Jakby dolegało Ci coś, pozornie nie związanego z chorobą zacznij od poinformowania lekarza, że niedawno przechodziłaś mononukleozę - może to ułatwić sprawę ![]()
Pozdrawiam i życzę zdrówka
:)
przechodziłam mononukleozę i muszę powiedziec, że wszystko było ok. fakt, miałam powiększoną śledzionę i wątrobę, enzymy wątrobowe super podwyższone, ale generalnie czułam się dobrze. warto jeść lekkostrawne rzeczy i wzmacniać odporność organizmu
Hej.
Wiem,że temat dość stary ale byłam dziś u lekarza,podejrzewa u mnie mononukleozę.Jutro z rana jadę oddać krew do badania.
A zaczęło się od tego,że przy uchu/żuchwie wyczułam małą kulkę,na drugi dzień większą wyczułam na szyi...no i skojarzyło mi się to ze świnką.Podskoczyła mi temp.na szczęście tylko do 37,1 stopni.Mam powiększone węzły chłonne ( owe kulki na żuchwie i szyi), powiększone migdały,ból głowy i ogólne osłabienie.
Całą noc wczoraj nie spałam i od razu rano zapisałam się do lekarza.
Lekarka mi powiedziała,że nie ma żadnych leków na to.Można jedynie przyjmować tab.przeciwgorączkowe/bólowe i dbać o siebie.
Za miesiąc jadę do PL ( mieszkam w Niemczech) a 23 sierpnia mam ślub.Mam nadzieję,że do tego czasu wykuruję się ![]()
Ktoś jeszcze przechodził mononukleozę?Jakieś dobre rady?
7 2013-06-25 12:02:28 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-06-25 12:04:35)
Ja przechodziłam mononukleozę jako dziecko, miałam 4 albo 5 lat. Oczywiście w naszym prowincjonalnym szpitalu nikt mi nie pomógł i rodzice sami wieźli mnie samochodem do większego miasta, bo miałam bardzo wysoką gorączkę przez kilka dni i chyba biegunkę i wymioty.
Nie pamiętam za dużo, ale na pewno leżałam w tym szpitalu blisko 2 tygodnie, a potem nie mogłam mieć kontaktu z rówieśnikami przez kolejnych kilka tygodni, bo miałam bardzo osłabioną odporność. Non stop kilka kroplówek, jadłam tylko twaróg ;p Węzły chłonne mam powiększone do dzisiaj i pewnie tak już mi zostanie do końca życia, skoro przez tyle lat mi to nie przeszło.
Mi się wydaje, że to co ty masz, to nie mononukleoza. Tam jest zawsze bardzo wysoka gorączka. 37,1 to żadna temperatura, raczej stan podgorączkowy. Ja byłam nieprzytomna, no ale może za późno mi to rozpoznano.
Podobno dzieci i dorośli inaczej to przechodzą.
Ja dopiero mam to od soboty/niedzieli a mononukleoza może się rozwijać bardzo długo zanim całkiem uderzy.
Dziś miałam pobraną krew i jutro/pojutrze będzie wiadomo coś więcej.
No ale mam nadzieję,że to nie mononukleoza...a jak nie to, to co innego?
Ja dochodzilam do siebie prawie 2 lata. Ciagle mialam zle wyniki. Ja mam ogolnie oslabiona odpornosc i zdolnosc regeneracji.
Corka w 2 miesiace byla juz "na chodzie".
Moj facet chorowal poltora miesiaca. Pozniej dosc szybko doszedl do siebie.
Kazdy inaczej przechodzi przez taka chorobe.
Wazne, by stosowac odpowiednia diete, nie obciazajaca ukladu trawiennego, duzo wypoczywac i robic kontrolne wyniki.