netkobietyWszystkie działy
Świat filmu

Blue Jasmine - kobieta fatalna?

18 odpowiedzi8 455 wyświetleńzałożony przez Summerka, 20.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Ciekawa jestem, co sądzicie o tym filmie.
Kobieta, która niby miała wszystko, a potem to straciła. Mało tego, to jeszcze wciągnęła w ten cały bałagan swoją przybraną siostrę.
Własne kłamstwa ją przerosły
Uważam, że tytułowa rola została pięknie zagrana. Tylko to zakończenie takie jakieś...

2

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

No tak, pewnie nikt nie oglądał.
Żałujcie!

3

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

,"Blue Jasmine" reklamowany jako komedia, zdecydowanie nią nie jest. Moim zdaniem jest to film obyczajowy, chwilami określiłabym go nawet dramatem. I choć niezły, to nieco mnie zaskoczył, bo był jakby mało ",allenowski" w porównaniu z ostatnimi obrazami reżysera. Niewątpliwie - zresztą jak zawsze - doskonale i przenikliwie pokazano w nim różne strony życia, różne sytuacje i wybory, z którymi przychodzi nam się mierzyć. Jeśli ktoś lubi takie kino, to polecam, bo obraz jest po prostu mądry.

W kwestii fabuły - to chyba trudne któregoś dnia obudzić się ze świadomością, że trzeba swoje życie zacząć od nowa, zupełnie od zera, równocześnie zdając sobie sprawę, że od teraz będzie inaczej, trudniej, znacznie trudniej.

Mój mąż po wyjściu z kina spuentował to tak: "kłamstwo i oszustwo zawsze ujrzy światło dzienne, a Allen ma świetny zmysł obserwacji otoczenia". 

Aktorka grająca rolę tytułową, Cate Blanchett, zagrała ją bardzo dobrze, a sama bohaterka to kobieta fatalna, żyjąca dotąd jakby w iluzji, za to beztrosko i wystawnie, to dlatego tak bardzo nie potrafi odnaleźć się w nowym położeniu. I kiedy już wydaje się, że jej los się odmieni, a miłość i poczucie bezpieczeństwa na powrót będą codziennością, to kłamstwa wszystko burzą.

4 Ostatnio edytowany przez Summerka (2013-10-29 22:13:26)

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Olinko, dziękuję za tę opinię o filmie. Jasmine  miała przecież syna, który się jej wstydził i miała siostrę, która poniosła straty z jej powodu
Fakt, Blanchett grała świetnie.

5

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Oczywiście,że oglądałam!uwielbiam Woody Allena!
Jeden z lepszych filmów bo to co ostatnio kręcił(te reklamówki stolic europejskich w stylu komedii romantycznych) załamywało mnie z lekka.
Świetny film o trudnym,dziwnym i ogólnie pogardzanym człowieku.Bo ile z nas nie pogardza kobietami,które jak bluszcz przywierają do męskiego portfela?Pewnie niewiele...Oglądając to pewnie wiele z nas pomyślało:dobrze jej tak- ma na co zasłużyła.
Wydaje mi się,że film jest bardzo allenowski Olinko.Wszak bohaterowie Allena są dziwni,nieprzewidywalni,trawieni przez różne psychiczne przypadłości.I taka jest bohaterka-która zresztą nazywa się Jeanette ale za wszelką cenę forsuje imię Jasmine- bo bardziej pewnie pasuje  do nowobogackiej inteligencji z Nowego Jorku.

6

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

No tak,  pomyliłam prawdziwe imię bohaterki. Dziękuję  za przypomnienie, już poprawiłam.
Tu jest coś więcej niż ma, na co zasłużyła. Bohaterka wpadła w spiralę kłamstw i już nie potrafi inaczej. Próbuje się zmienić, ale niż z tego nie wychodzi.

7 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-10-29 23:00:10)

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Summerko
prawdziwe imię bohaterki to Jeanette,nie Jasmine.Tak się sama nazwała na potrzeby nowojorskiej "bohemy".To też jedno z jej kłamstewek.

8

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?
gojka102 napisał/a:

Summerko
prawdziwe imię bohaterki to Jeanette,nie Jasmine.Tak się sama nazwała na potrzeby nowojorskiej "bohemy".To też jedno z jej kłamstewek.

A ja wcześniej napisałam Joanna, a potem usunęłam to imię. Nazwała się Blue Jasmine, bo jej ukochaną piosenką był przebój o błękitnym księżycu. Spolszczam sobie, bo nie znam angielskiego i nie chcę  niczego przekręcić. Jak jaśmin rozkwita nocą przy świetle księżyca. Ten błękitny księżyc też miał swoje znaczenie, ale nie pamiętam już jakie.

9

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?
gojka102 napisał/a:

Wydaje mi się,że film jest bardzo allenowski Olinko.Wszak bohaterowie Allena są dziwni,nieprzewidywalni,trawieni przez różne psychiczne przypadłości.I taka jest bohaterka-która zresztą nazywa się Jeanette ale za wszelką cenę forsuje imię Jasmine- bo bardziej pewnie pasuje  do nowobogackiej inteligencji z Nowego Jorku.

Tak, tak, jeśli o to chodzi, to na pewno. Kiedyś nie lubiłam dzieł Allena, ale dziś wiem, że się w nie wystarczająco nie wgłębiałam, biorąc je wprost, bez przemyśleń. Na szczęście to już dawno za mną i od jakiegoś czasu chadzam do kina na wszystko, co wyreżyseruje.

Określając ten film jako mało allenowski miałam na myśli, że nie był tak lekki w odbiorze, jak ostatnie jego obrazy, czyli na przykład ,,Vicky Cristina Barcelona", ,,O północy w Paryżu" czy ,,Zakochani w Rzymie". Przy czym lekki w chwili oglądania, zanim do głosu dojdą jakieś głębsze przemyślenia, a te u mnie po filmach Allena zawsze są.

summerka napisał/a:

Ten błękitny księżyc też miał swoje znaczenie, ale nie pamiętam już jakie.

Ja też niestety tego nie pamiętam.

10

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

No tak,pisząc w innym moim poście  o reklamówkach stolic europejskich w stylu kiepskich komedii romantycznych miałam na myśli właśnie "O północy w Paryżu"i o "Zakochanych w Rzymie"
Te "lekkie" jak napisałaś (choć ja nazwałabym je po prostu beznadziejnymi) to, mam nadzieję, epizodzik w twórczości Allena.
Czy oglądałaś może "Klątwe jadeitowego skorpiona" "Zeliga","Purpurową różę z Kairu" czy "Przejrzeć Harrego"? To trochę starsze filmy ale mistrzowskie.

11

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Przyjemnie jest poczytać, co mądrzejsi i bogatsi w wiedzę filmową mają do powiedzenia.
Oglądałam komedię pt."Zakochani w Rzymie". Dostrzegłam tam inne walory, jak błyskotliwe dialogi i wspaniałą panoramę miasta. Okrzyczany jako reklamówka Wiecznego Miasta, pewnie słusznie, ale i tak przyjemnie mi się ten film  oglądało. Wcześniejszych jego obrazów już mało pamiętam.
Wracając do "Blue Jasmine" to wysnuwam swoją teoryjkę, że bohaterka wywierała nieświadomie  negatywny wpływ na swoich bliskich.
Nie sprawdzając finansów mężowskich i okazując mu bezgraniczne zaufanie wywołała, że poczuł się bezkarnie. Siostrę wpędziła w długi i spowodowała, że odszedł od niej mąż, a potem partner.

12

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Gojka, mnie się to lekkie kino Allena całkiem podobało wink. Owszem, generalnie lubię dramaty, filmy psychologiczne, raczej cięższe, głębokie tematy, ale właśnie dlatego, że wiedziałam na co idę, nie czułam się rozczarowana. Tutaj chodzi o samo podejście.
Z wymienionych przez Ciebie widziałam ,,Purpurową różę z Kairu" i ,,Klątwę skorpiona", jasne, że to jest zupełnie inne kino, moim klimatom znacznie, znacznie bliższe, co nie znaczy, że od czasu do czasu nie mam ochoty na coś lżejszego. Allen ostatnimi czasy poszedł w nieco innym kierunku, a film reklamowano jako komedię, stąd to moje zaskoczenie.

Summerko, moim zdaniem Jasmine do pewnego momentu wyznawała teorię praktykowaną przez wiele kobiet - czasem lepiej udawać, że czegoś nie widzimy, bo zauważając trzeba podjąć konkretne działanie. To działanie wiąże się ze zmianą dotychczasowego życia, wymaga odwagi i rezygnacji z czegoś, co jest znane, a przez to w miarę oswojone. Ja tego co prawda nie rozumiem, ale zauważam dosyć powszechnie.

13

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Allen jasno dawał do zrozumienia, że Jasmine nie chciała zauważać pierwszych  oznak  psucia się jej dostatniego życia. Nawet pojawiło się określenie,że "przymyka oczy" na zdrady, na niepowodzenie firmy. Bezradnie rozkładała ręce, mówiąc, że przecież na niczym się nie zna. Urządzała przyjęcia, bawiła się, chodziła na jogę. Zachowywała się jak pasażer na Titanicu. W sumie przyniosła pecha tym, których spotkała.
Podobał mi się sposób przedstawienia bohaterki. Widziana w różnych sytuacjach, ale często przerażająco  samotna. Widać doskonale jej zmarszczki na twarzy, wystudiowane ruchy, znakomite kreacje od znanych projektantów.

14 Ostatnio edytowany przez fajka2 (2014-02-27 00:27:50)

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

W moim odbiorze Blue Jasmine to dramat i to pełną gębą. Tutaj nie ma śmiesznych dialogów i komicznych sytuacji związanych z neurotycznym głównym bohaterem, a przybijające, mocne obrazy czarnej rzeczywistości. Nie wiem co w nim pięknego, może to że pokazuje najgorsze rzeczy w nas samych? Prawdę mówiąc cały czas czekałam na tego Allena, ale w tym filmie go nie było. Może przez chwilę w scenach z siostrą, jednak i to było nasiąknięte pesymizmem.
Oczywiście Kate zagrała świetnie, według mnie dostanie Oscara. Ujęła mnie ściśniętymi wargami i tym wiecznie, zapitym wzrokiem.
Podsumowując, jeżeli masz ochotę na mocny dramat ala polskie kino, tyle że w aranżacji nowojorskiej - polecam.

15

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?
fajka2 napisał/a:

W moim odbiorze Blue Jasmine to dramat i to pełną gębą. Tutaj nie ma śmiesznych dialogów i komicznych sytuacji związanych z neurotycznym głównym bohaterem, a przybijające, mocne obrazy czarnej rzeczywistości. Nie wiem co w nim pięknego, może to że pokazuje najgorsze rzeczy w nas samych? Prawdę mówiąc cały czas czekałam na tego Allena, ale w tym filmie go nie było. Może przez chwilę w scenach z siostrą, jednak i to było nasiąknięte pesymizmem.
Oczywiście Kate zagrała świetnie, według mnie dostanie Oscara. Ujęła mnie ściśniętymi wargami i tym wiecznie, zapitym wzrokiem.
Podsumowując, jeżeli masz ochotę na mocny dramat ala polskie kino, tyle że w aranżacji nowojorskiej - polecam.

Bardzo trafne uwagi. Jednak ja cały film obejrzałam z uwagą. Czy nasiąknięty pesymizmem? Raczej nie do końca.Myślę, że to obserwacja kobiet.

16

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Blue Jasmine - zajebisty film. i genialna Cate Blanchet:))W ogole Woody Allen robi dobre obyczajówki

17

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Bardzo specyficzny film, ale na pewno warty uwagi. Wydał mi się niezwykle oryginalny.
Zgodzę się, że pesymistyczny. Zasadniczo sama bohaterka bardzo się opierała rzeczywistości i chyba lepiej na tym wychodziła czasami, niż jej otoczenie, które też chciało uwierzyć w te morze bullshitu wokoło, ale im trzeźwe spojrzenie nie pozwalało. Jest w tym masa pesymizmu.
Nie wiem dlaczego "obserwacja kobiet". Nie znam ani jednej kobiety tego typu, to tylko wykorzystanie archetypu.

18

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?
Czarnaczarna napisał/a:

Nie znam ani jednej kobiety tego typu, to tylko wykorzystanie archetypu.

Znałam mężczyznę tego typu. Źle skończył.

19

Odp: Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Ech, Blue Jasmin, Blue Jasmin... Wolę Blanche DuBois. smile

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Blue Jasmine - kobieta fatalna?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026