Witam wszystkich użytkowników forum.
Jestem sobie taką zwykłą, miłą i trochę nieśmiałą osobą która, jak każdy chyba - ma problemy. Niektóre mnie przerastają, z niektórymi sobie radzę. Mam nadzieję, że poznam tu wiele sympatycznych i mądrych osób.
Można powiedzieć, że jak na dwudziestkę na karku wszystko jeszcze przede mną ale trochę życia poznałam już i z dobrej i ze złej strony. Mieszkam sobie na małej wiosce, obecna sytuacja moja jest taka że nie mam zbyt wielu znajomych wokół siebie więc zazwyczaj uciekam w sieć. Pracowałam jakiś czas, teraz uczę się weekendowo. Hmm, nie wiem, co jeszcze więcej mogę o sobie napisać. Chyba tyle. ; )
Podobne tematy
Najgorsze jest to jak ma się 20lat i niektorzy mowią;młoda jesteś,jakie ty możesz miec problemy w takim wieku i takie tam brednie;a uwierz mi wiem co mowie;)
Najgorsze jest to jak ma się 20lat i niektorzy mowią;młoda jesteś,jakie ty możesz miec problemy w takim wieku i takie tam brednie;a uwierz mi wiem co mowie;)
No właśnie dokładnie tak mówią.Ja też wydawało by się niedawno miałam te 20-cia pare,miało być tak pięknie i co właśnie wtedy zaczeły się problemy i też mi tak mówiono przez starszych,w każdym wieku młodym czy starszym większość ma jakieś problemy,chociarz ja do dziś z niektórymi zostałam d sama,dlatego doskonale Cię rozumię,jestem tu od niedawna,ale więcej się dowiedziałam o rozwiązaniu problemów niż przez całe moje życie ,tu nikt nikomu nie słodzi,ani nikt nikogo nie krytykuje,tylko w miarę wymienia się swoimi przeżyciami i można się wiele nauczyć,ja żauję tylko tego że szkoda że dużo wcześniej nie znalazłam tego forum,dziś na niektóre sprawy jest już za póżno,ale mam nadzieję że jeszcze mam trochę przed sobą.
Witaj milo patunia i siemanko drogie panie milo czytac
ja wlasnie siedzac w pracy do was zajrzalem na lekka pogawedke ![]()
Ja tez z niektorymi sprawami jestem sama i musze sobie jakos radzic...Nie mowie ze do konca daje rade bo tak nie jest,ale z jedna sprawa jestem naprawde sama i nie oczekuje od bliskich pomocy bo ja to wiem i oni ze w tej sytuacji nie da sie pomoc.Ale nie trzeba sie zalamywac.Musimy jakos radzic sobie same;)A co do mojego wieku to mam 20lat i caly czas slysze ze moje problemy to ;nie problemy;i wole to przemilczec niz uswiadamiac ich ze sie mylą...