Hej Dziewczyny ! ![]()
Mam nadzieję,że temat umiejscowiłam tu gdzie powinnam i , że go nie zdublowałam.
Jestem za granicą (Holandia) w celach zarobkowych na szczęście jeszcze tylko 2tygodnie i nie mogę wybrać się do lekarza, bo samo umówienie się na wizytę wynosi 25 euro. ![]()
Cały problem polega na tym, że w czartek rozpoczęły mi się bóle brzucha (odczuwałam to jako forma skurczów) , dostałam gorączki, dreszczy, ogromny,niekończący się ból głowy generalnie objawy, jak przeziębienie. Następnego dnia brzuch bolał podobnie i gorączka też wystąpiła, myślałam,że to natężone objawy jakie występują u mnie zawsze przy miesiączce, która pojawiła mi się w noc z czwartku na piątek. Wieczorem w piątek po pracy ból brzucha stał się niemiłosierny,w nocy wystąpiła biegunka itp. W sobotę rano bez przerwy ból brzucha,głowy, mięśni, wyczuwałam też powiększone węzły, bóle kości,ale gorączki już nie było, występowała biegunka i troche wymiotów. W niedziele było bez wymiotów, (przepraszam za szczegóły) i jedna wizyta w toalecie i uciążliwy ból głowy, pleców i powiększone węzły. Dziś z kolei brak korzystania z toalety, nie ma bolu glowy, gorączki , mniejszy ból brzucha,ale za to totalny brak sił.
Teraz od 3dni żywię się sucharkami i ciastkami zbożowymi, pije cole ( bo jest dobra na żołądek) , wodę. Tyllko co dalej? Co to może być? Forma grypy? Chyba przebywanie w obcym kraju czyni mnie bezsilną ![]()