Witam wszystkich.
Na początku chciałabym napisać, że niestety brak jest w sytuacji osoby, z która mogłabym o tym pogadać dlatego postanowiłam napisać tutaj.
Po krótce opiszę historię, której nie potrafię jakoś zinterpretować. Mam bardzo dobrego kolegę. Mamy zgraną paczkę, często się spotykamy, jeździmy na wakacje itd. X jest typowym podrywaczem. Ale oddanym kolegą, przyjacielem, zawsze można na niego liczyć. kiedyś coś nas zbliżyło, był krótki okres, kiedy się spotykaliśmy w bliższych relacjach ale wszystko sie rozeszło. Przez jakis czas chyba musielismy od siebie odpocząć ale później nasze stosunki były bardzo normalne, jak kiedyś, nie mieliśmy problemu z tym, że kiedyś cos nas łączyło. potrafimy gadać o wszystkich i niczym. Ale nie jestem z nim połączona jakimś uczuciem czy coś. Był taki okres, że czułam jakąś nutkę zazdrości kiedy on spotykał się z innymi ale potem to minęło i teraz jest to dla mnie wogóle nie odczuwalne. Po prostu się lubimy. akurat w paczce trochę sie tak złożyło że jesteśmy oboje singlami. Czasem on po imprezie mnie odprowadzi, czasem mi podokucza. czasem nawet sie przytulimy ale nie ma żadnych pocałunków itd. ostatnio właśnie po jednej z imprez odprowadzał mnie. Troszkę bylismy pijani wiadomo gadka się zawsze bardziej klei. powiedział mi wtedy coś co mnie zaciekawiło bo kopmpletnie mnie zaskoczył. gadaliśmy o tym co tam było kiedys między nami, ze było fajnie i takie tam. Potem on mówił, że jego mama mnie lubi. I powiedział że on myśli że my kiedys bedziemy razem ale muszę na niego poczekać. Śmiałam się z tego bo kompletnie sobie nigdy nawet tego nie wyobrażałam. Ostatnio byliśmy na imprezie i właśnie siedzieliśmy gadaliśmy wszyscy ze znajomymi i mówię ze ostatnio X powiedział że muszę poczekać na niego a jego przyjaciel powiedział że tak będzie. Wiecie to nie jest tak, że od tamtej pory on do mnie wypisuje, nie wiem jakoś podrywa czy robi coś w moim kierunku. Zupełnie nie. Albo że ja sobie coś wyobrażam. faceci są trudni i ja w sumie z nim już o tym nie gadałam bo jakby nie ma o czym. Nie chce żebyście napisali coś w stylu: pogadaj z nim, zrób jakiś krok czy coś. Chciałabym z waszej suchej perspektywy zobaczyć co o tym myślicie. wiem że nie znająć sytuacji ani nas nie możecie mieć bardzo rozbudowanych opinii ale z życia, z wiedzy o chłopakach, których znacie może wiecie dlaczego chłopak mówi coś takiego? dziękuję z góry
Podobne tematy
Mnie się to skojarzyło jakby chciał powiedzieć przez to : wyszaleję się to wtedy może coś będzie.
Mnie zniechęciło jak doczytałam, że to podrywacz. Naprawdę sądzisz , że może się zmienić? to chyba przypadek 1 na milion . Ja bym jednak nie czekała, dała sobie spokój. Odpychają mnie podrywacze, bleeeeeeeeee/
albo coś w stylu: jesteś dobrym materiałęm na późniejszy zwiążek/żonę ale póki co korzystam z innych ? to nie jest taki nachalny typ ze bzyka codzien inna, wiem ze byl w dlugim zwiazku i byl w porzadku
a i ja nie mam zamiaru czekac, bo moj stosunek sie nie zmienil do niego i wiem ze ludzie sie nie zmieniają, po prostu nie wiem co ma na mysli albo co moze miec na mysli facet ktory tak powiedział :-)
Dlaczego interesuje cie co miał na mysli? dlaczego skupiłaś sie na tej jego wypowiedzi?
nooo powiem Ci, że Twoje pytanie okazało się trudne i się sama zaskoczyłam. No wlasnie nie wiem. Może poczułam się doceniona ? nie wiem
Gdyby mi facet powiedział coś w stylu "będziemy razem, ale musisz poczekać" to odwróciłabym się na pięcie i miała go w nosie, nie zastanawiałabym się nawet nad motywem i przyczyną takiej wypowiedzi. Ewidentnie mu nie zależy na bliższych relacjach z Tobą.
On nie powiedział żebyś na niego zaczekała w formie prośby , tylko w formie ,, musisz zaczekać,, czyli to on stawia tu warunki kiedy moglibyscie być razem.
Ale przecież to zwykły kumpel i niech tak zostanie:))
tu masz rację. To było twierdzenie czyli jego plany na przyszłośc. Nie moje czy szeroko pojęte nasze ale jego. Kobiety to jednak sa czasem nie domyslne ;-)
Tylko zwróc uwage na wypowiedz moderatora. Jego plany na przyszłość wzgledem ciebie =zawsze zostaniemy tylko znajomymi, kumplami , przyjaciółmi.
i to jest dla mnie bardzo w porzadku mamy fajna paczkę trzymamy się juz kupe czasu razem i jest dobrze. Po prostu mimo ze go znam juz dlugo i dobrze to co powiedzial mnie zastanowilo.
Niedojrzały facet. Napisz coś więcej, ile macie lat. Jak długo jest po rozstaniu ![]()
Ja bym nie czekała. Tzn gdyby pojawił się jakiś inny facet to na pewno bym z tym innym chciała spróbować. Ale gdyby się nie pojawił to bym nie odstawiała tego na bok. Całowałaś się kiedyś z nim? Jeśli tak to co wtedy czułaś? Może warto się przekonać czy to tylko cudowna przyjaźń, czy jednak coś więcej?
A może on tak powiedział, bo boi się, że jakiś inny wokół Ciebie się znajdzie, a on na razie sam nie wie co czuje do Ciebie?
sytuacja niemal jak z książki Jeden dzień ;p tam chłopak może nie powiedział tego wprost, ale...
ja bym na twoim miejscu nie angażowała się emocjonalnie, a najwyraźniej już to robisz... jeszcze nie raz cię zawiedzie, zrani, po co ci to?
Wiesz, znajoma powiedziała mi jakiś czas temu coś strasznie fajnego - faceci lubią mieć bezpieczne, stałe opcje
Coś w stylu "może i mam kogoś na oku, ale poczekaj na mnie, bo w razie jeśli mi z tamtą nie wyjdzie to wtedy spróbujemy, bo nie chcę zostać sam na lodzie". Trudno mi powiedzieć czy tak jest w 100% przypadków, ale pewnie w znacznej większości ![]()
Myszeczka23 fajnie to ujęła - nie ma żadnego powodu abyś specjalnie na niego czekała, jeśli poznasz jakiegoś wartościowego faceta to nie oglądaj się na tamtego. Ale jeśli wyżej wspomniany zechce spróbować wcześniej, dlaczego nie zobaczyć co z tego wyjdzie
A może akurat przy tobie pozbędzie się takiego dziecinnego podejścia?
Wiesz, znajoma powiedziała mi jakiś czas temu coś strasznie fajnego - faceci lubią mieć bezpieczne, stałe opcje
Coś w stylu "może i mam kogoś na oku, ale poczekaj na mnie, bo w razie jeśli mi z tamtą nie wyjdzie to wtedy spróbujemy, bo nie chcę zostać sam na lodzie". Trudno mi powiedzieć czy tak jest w 100% przypadków, ale pewnie w znacznej większości
Myszeczka23 fajnie to ujęła - nie ma żadnego powodu abyś specjalnie na niego czekała, jeśli poznasz jakiegoś wartościowego faceta to nie oglądaj się na tamtego. Ale jeśli wyżej wspomniany zechce spróbować wcześniej, dlaczego nie zobaczyć co z tego wyjdzieA może akurat przy tobie pozbędzie się takiego dziecinnego podejścia?
No właśnie. Więc jeśli on wcześniej ruszy pupkę i będzie chciał się związać z Tobą to czemu nie? Nie wiesz nawet jak to jest być tak blisko niego. A może akurat coś po czujesz do niego i on do Ciebie?;)
Tekst - musisz na mnie poczekać - to taki strzał w twarz z otwartej dłoni. Wiecznie coś się musi... wiecznie coś trzeba robić... wiecznie coś a coś...Bo jak nie to traci się życiową okazję, która być może a nie musi, bo to a to, może albo i nie się zdarzyć
Olać to ![]()
Możliwe też, że uważa się za niewystarczająco dojrzałego aby z Tobą próbować bo musiałby porzucić miano "podrywacza". Ciężko to zinterpretować, można i na korzyść i na niekorzyść ale jedno jest pewne: nie zadręczaj się tym!
Jak wyjdzie tak wyjdzie, na razie nie bierz sobie tego do serca i nie rób nadziei. I myślę, że dlatego tak cię to ruszyło bo kiedyś myślałaś o nim mocno i cię kręcił i jakieś tam nadzieje żywiłaś, a jak usłyszałaś takie coś to odżyły te dawne sprawy... Tak mi się wydaje bo ja tak kiedyś miałam... Nie warto się gnębić, uwierz. ![]()