Założyłam temat w wątku o seksie ale mnie tutaj przekierowano, chociaż tam chyba więcej użytkowniczek bym znalazła. Opiszę wam moje przeżycia z wyjmowaniem, i liczę na praktyczne sposoby aby to usprawnić i uczynić mniej przerażającym:)
W skrócie, nasze "romantyczne" spotkanie wypadło w trzecim dniu okresu, mijamy się czasowo, nie mieszkamy razem więc właściwie w weekendy możemy poświęcić sobie czas na spokojnie. Przewidując to, nabyłam polecane w innym temacie tampony Beppy, żeby było łatwiej te nawilżane z dziurką. W trakcie było bez problemów, nic nie czułam, ale trzeba było go wyjąć. I tu zaczyna się problem.
Położyłam się wygodnie w wannie z podniesioną miednicą (producent zaleca w razie problemów wlanie wody), włożyłam palec środkowy (długie mam palce) i wyczułam zaledwie koniuszek gąbki, nie było szans aby go chwycić, trochę pogmerałam ale nie mogłam namierzyć tej dziurki, zresztą i tak nie byłoby jak pociągnąć, bo było mało miejsca na takie działania i siedział bardzo mocno w środku. No nic, włożyłam dwa palce, wskazujący i środkowy i próbowałam chwycić za ten koniuszek, ale chyba przez żel był strasznie śliski, w ogóle nie chciał się przesunąć. Dodam, że wlewałam wodę, zmieniałam pozycję (w innej nie ma szans). Doszłam do wniosku, że trzeba chwycić za wskazujący i kciuk, większa siła. Tak, tylko, że jedyne co do tej pory sobie tam wkładałam to były zwykłe tampony. Wizja pomocy lekarza była jednak bardziej zniechęcająca. Włożyłam więc i próbowałam chwycić, po dłuższych staraniach jakoś troszkę się przesunął i namierzyłam dziurkę, udało mi się ją chwycić, ale wcale to tak lekko nie szło ze względu na bardzo ograniczone pole manewru, że tak powiem. Koniec końców udało się. Nie wiem ile to trwało, ręka na której się podtrzymywałam i druga były zdrętwiałe i obolałe z wysiłku, w końcowej fazie byłam w takim stresie, że po prostu szłam na siłę i po wszystkim boli mnie cała okolica i środek. Wyjęcie jednym paluszkiem tak jak jest w instrukcji to dla mnie totalna ściema.
Piszę tak dokładnie, żeby uniknąć rad, które wdrożyłam i wykorzystałam. Mam jeszcze 7 tych tamponów, kiedyś chciałabym je wykorzystać, bo na prawdę zapewniają komfort podczas stosunku. Ale czy macie jakieś sposoby, żeby je wyjąć bez problemów, może coś jeszcze mogłam zrobić albo zrobiłam źle. Dziewczyny ja Wasza praktyka w tej kwestii wygląda????