czy on chce tylko seksu-a moze to seks bez zobowiaznan
znamy sie bardzo dlugo -tzn nie tak intensywnie -ale mozna powiedziec ,ze w mniejszym lub wiekszym stopniu sie znamy ![]()
od czasu do czasu wisywalismy sie na jakis imprezach -wlasciwie to tyle.
ostatnio widzielismy sie 5 lat temu -tez w jakims barze i rozmawialismy -ale tak jak kolega z kolezanka -on potem napisal -ale ja nie odpisalam ..
na poczatku stycznia przyszla do mnie kolezanka -informujac mnie ,ze umowila sie z kims na portalu randkowym -ale ten ktos ja wystawil . Ja na to ,zeby pokazal zdjecia -bo moze znam .
Okazalo sie ,ze to wlasnie ten moj kolega .
Powiedzialam jej co o nim wiem -ale ,ze nie widzialam go 5 lat i ie wiem czy ma zone , dzieci itp .
Poprosila mnie abym sie dowiedziala -mowie ok .
Zaczelismy rozmawiac na fb i umowilismy sie na drugi dzien na spacer.
Spotkanie trwalo krotko -ale bylo sympatycznie -ja sie dowiedzialam co u inego -on u mne takie tam bzdety.
I wlasciwie od tego momentu zaczelismy sie ze soba kontaktowac -glownie na fb -ale byly tez telefony i sms.
Moja kolezanka sobie go odpuscila -poniewaz on sie juz z nia nie kontaktowal.
Ja caly czas traktowalam jego jak kolege -ale mysle ,ze on hmm mysle ,ze chcial mnie przeleciec -chyba tak -zreszta powiedzial ,ze zawsze tak bylo ,ze chcial .
Tak czy inaczej zaczelismy sie od czasu do czasu spotykac .
Wiem ,ze moze to moja wina -bo on zapraszal mnie do sibie -a ja do iego przyjezdzalam .
Byly to dosc krotkie spotkania .
1-zrobil dla mnie kolacje -po czym wyszlam .
2,3,4,5 zawsze herbata -nic mocniejszego i oczywiscie rozmowy.
Ja od niego nic nie oczekiwalam -naprawde traktowalam go jak kolege -ale w walentynki bylam u niego i przytuli mnie jak ogladlismy film -a ja po 10 minutach ucieklam do domu .
napisal potem do mnie o co chodzi ?
ze nie pozwalam sie jemu zblizyc do siebie ..
( oj chcialam , chcialam -ale sie balam )
i druga strona medalu -moj byly -ktory sie wowczas uaktywnil
Wiec szczerze jemu powiedzialam ,ze moj byly chce do mnie wrocic
On wtedy stwierdzil ,ze nie chcer byc przeszkoda do naszego powrotu i sie wycofal.
TYlko ,ze ja juz wtdey wiedzialm ,ze nie moge byc z bylym bo sie w nim zakochalam.
Smieszne co ?>
Oczywiscie Jemu tego nie powiedzialam .
Postanowilam bylemu powiedziec ,ze nie ma sensu -ze lepiej bedzie jak przestaniemy sie kontaktowac .
A temu koledze wytlumaczylam wszystko ,ze nie wracam do bylego itp.
W rozmowie telefonicznej zapytal mnie czy to definitywnie skonczone -powiedzialam ,ze tak .
Zaczelismy sie znowu kontaktowac -sms , telefony , rozmowy na fb.
No i umowilismy sie na tzw rozbierana randke -ja bylam tak szczesliwa ,ze nie wiem co -dawno nie czulam takiego szczescia
Oczywiscie bylo cudownie.
Prosil abym zostala na noc -ale ja nie chcialam , pojechalam do domu . Na nastepny dzien napisal czy przyjade na sniadanie .
Przyjechalam -potem znowu sie kochalismy.
I spotaklismy sie w niedziele -bylo milo , przytulanki i wileke slowa (takie tam wiecie o co chodzi -jestes cudowna , jedyna ...)
W poniedzialek sie do mnie nie odezwal .
we wtorek bylismy umowieni-ale odwolal spotkanie -bo cos mu wypadlo .
W srode napisal do mnie czy przyjade do iego "w ponczoszkach"
doslownie
Napisalam, ze nie
No bo co to ma byc?
Napisal mi ,ze przyjezdza do niego rodzina na weekend i ze ma weekend zajety -ja na to ok -baw sie dobrze
Po czym zadzwonil w piatek -o ktorej do niego przyjade -ja na to ,ze nie umawialismy sie i ze mam juz plany na dzisiejszy wieczor-troche mu bylo przykor -bo dla niego to byl bardzo wazny dzien-no ale albo sie umawiamy -albo nie -ja pomyslalam ,ze on chce miec mnie na zawolanie -kiedy on chce.
Spotkalismy sie w niedziele -bylo milo , seks , herbata hahahha
i wczoraj zadzwonil do mnie -tak dobrze zadzwonil -byla krotka -ale mila rozmowa
Acha -w nidziele zapytal ,czy pojde z nim do kina i czy moze pojade z nim w gory...
No tak
to wszystko
Tylko ,ze ja mam wrazenie ,ze on jeszcze z kims sie spotyka ......
Chyba nie powinnam sobie nim zawracac glowy
To trwa od stycznia -echh
Zakochalam sie w nim bardzo .
znamy sie bardzo dlugo -tzn nie tak intensywnie -ale mozna powiedziec ,ze w mniejszym lub wiekszym stopniu sie znamy ![]()
od czasu do czasu wisywalismy sie na jakis imprezach -wlasciwie to tyle.
ostatnio widzielismy sie 5 lat temu -tez w jakims barze i rozmawialismy -ale tak jak kolega z kolezanka -on potem napisal -ale ja nie odpisalam ..
na poczatku stycznia przyszla do mnie kolezanka -informujac mnie ,ze umowila sie z kims na portalu randkowym -ale ten ktos ja wystawil . Ja na to ,zeby pokazal zdjecia -bo moze znam .
Okazalo sie ,ze to wlasnie ten moj kolega .
Powiedzialam jej co o nim wiem -ale ,ze nie widzialam go 5 lat i ie wiem czy ma zone , dzieci itp .
Poprosila mnie abym sie dowiedziala -mowie ok .
Zaczelismy rozmawiac na fb i umowilismy sie na drugi dzien na spacer.
Spotkanie trwalo krotko -ale bylo sympatycznie -ja sie dowiedzialam co u inego -on u mne takie tam bzdety.
I wlasciwie od tego momentu zaczelismy sie ze soba kontaktowac -glownie na fb -ale byly tez telefony i sms.
Moja kolezanka sobie go odpuscila -poniewaz on sie juz z nia nie kontaktowal.
Ja caly czas traktowalam jego jak kolege -ale mysle ,ze on hmm mysle ,ze chcial mnie przeleciec -chyba tak -zreszta powiedzial ,ze zawsze tak bylo ,ze chcial .
Tak czy inaczej zaczelismy sie od czasu do czasu spotykac .
Wiem ,ze moze to moja wina -bo on zapraszal mnie do sibie -a ja do iego przyjezdzalam .
Byly to dosc krotkie spotkania .
1-zrobil dla mnie kolacje -po czym wyszlam .
2,3,4,5 zawsze herbata -nic mocniejszego i oczywiscie rozmowy.
Ja od niego nic nie oczekiwalam -naprawde traktowalam go jak kolege -ale w walentynki bylam u niego i przytuli mnie jak ogladlismy film -a ja po 10 minutach ucieklam do domu .
napisal potem do mnie o co chodzi ?
ze nie pozwalam sie jemu zblizyc do siebie ..
( oj chcialam , chcialam -ale sie balam )
i druga strona medalu -moj byly -ktory sie wowczas uaktywnil
Wiec szczerze jemu powiedzialam ,ze moj byly chce do mnie wrocic
On wtedy stwierdzil ,ze nie chcer byc przeszkoda do naszego powrotu i sie wycofal.
TYlko ,ze ja juz wtdey wiedzialm ,ze nie moge byc z bylym bo sie w nim zakochalam.
Smieszne co ?>
Oczywiscie Jemu tego nie powiedzialam .
Postanowilam bylemu powiedziec ,ze nie ma sensu -ze lepiej bedzie jak przestaniemy sie kontaktowac .
A temu koledze wytlumaczylam wszystko ,ze nie wracam do bylego itp.
W rozmowie telefonicznej zapytal mnie czy to definitywnie skonczone -powiedzialam ,ze tak .
Zaczelismy sie znowu kontaktowac -sms , telefony , rozmowy na fb.
No i umowilismy sie na tzw rozbierana randke -ja bylam tak szczesliwa ,ze nie wiem co -dawno nie czulam takiego szczescia
Oczywiscie bylo cudownie.
Prosil abym zostala na noc -ale ja nie chcialam , pojechalam do domu . Na nastepny dzien napisal czy przyjade na sniadanie .
Przyjechalam -potem znowu sie kochalismy.
I spotaklismy sie w niedziele -bylo milo , przytulanki i wileke slowa (takie tam wiecie o co chodzi -jestes cudowna , jedyna ...)
W poniedzialek sie do mnie nie odezwal .
we wtorek bylismy umowieni-ale odwolal spotkanie -bo cos mu wypadlo .
W srode napisal do mnie czy przyjade do iego "w ponczoszkach"
doslownie
Napisalam, ze nie
No bo co to ma byc?
Napisal mi ,ze przyjezdza do niego rodzina na weekend i ze ma weekend zajety -ja na to ok -baw sie dobrze
Po czym zadzwonil w piatek -o ktorej do niego przyjade -ja na to ,ze nie umawialismy sie i ze mam juz plany na dzisiejszy wieczor-troche mu bylo przykor -bo dla niego to byl bardzo wazny dzien-no ale albo sie umawiamy -albo nie -ja pomyslalam ,ze on chce miec mnie na zawolanie -kiedy on chce.
Spotkalismy sie w niedziele -bylo milo , seks , herbata hahahha
i wczoraj zadzwonil do mnie -tak dobrze zadzwonil -byla krotka -ale mila rozmowa
Acha -w nidziele zapytal ,czy pojde z nim do kina i czy moze pojade z nim w gory...
No tak
to wszystko
Tylko ,ze ja mam wrazenie ,ze on jeszcze z kims sie spotyka ......
Chyba nie powinnam sobie nim zawracac glowy
To trwa od stycznia -echh
Zakochalam sie w nim bardzo .