Witam. Mam pytanie odnoście mandatów. Jeśli mój chłopak od 4 lat nie zapłacił żądnego mandatu a miał ich sporo bo nawet zabrali mu prawo jazdy za punkty to czy urząd skarbowy mógł mu z konta bankowego zabrać zaległe pieniądze? Ponieważ pare dni temu zajrzał na konto i zobaczył że ma - 4,300 zł . Czy to możliwe żeby urząd skarbowy to zrobił ? Jak to jest z tymi zaległymi mandatami? Pomóżcie
Podobne tematy
A co z histora....? Nie może zobaczyć. I co oznacza że zobaczył że ma 4300 bo nie rozumiem. A miał więcej?
Właśnie o to chodzi że w historii nic nie ma takiego , a co do tej kwoty to nie miał tyle na koncie w danym dniu ale w ciągu miesiąca wpływają duże sumy na konto. I któregoś dnia wszedł i zobaczył że ma na minusie 4,300zł.
jak ma na minusie to chyba łatwo sprawdzić gdzie sie pieniądze ulotniły
Ale gdzie ? Skoro w historii nic nie ma na ten temat.
przeciez pieniądze tak sobie zniknac nie moga,do banku czego nie pójdzie?
W banku mu powiedzieli że to urząd skarbowy zabrał mu te pieniądze. I chciałabym się poprostu dowiedzieć czy coś takiego jest w ogóle możliwe
a w urzędzie był?
Nie bo jest w trasie i zjedzie dopiero w sobote. Ale mówi że jest pewny że to za te mandaty.
W banku na pewno jest pismo, w ktorym US informuje o zajeciu konta.
Malo tego, uwazam, ze wlasciciel konta dostal wczesniej informacje o rozpoczeciu postepowania egzekucyjnego.
Do czasu splacenia konto zapewne bedzie zablokowane-o ile to US wystapil o zajecie.
1. jesli US ma numer konta to sie do niego "dobierze" na poczet mandatow.
2. jesli zlozyl zeznanie PIT 37 itp. i ma figurujaca nadplate na formularzu, to powinien dostac pismo z US, ze pieniadze przejda mu kolo nosa na poczet mandatow.
Poza tym na wyciagi bankowe nie ma mocnych by wyparowaly. kazda operacja jest ksiegowana przez banki i takie bajki nie przejda.
Ewentualnie "panstwo w panstwie" z US na czele siadlo mu na konto pobierajac "prowizje" za zalegle mandaty z odsetkami albo robi Cie w balona i przelewa kase z Waszego konta na konto w szwajcarskim lub ruskim banku
Sprawdzałam historie i tam nic nie ma o takiej sumie. To nie jest nasze wspólne konto tylko jego własne ale ja mam wgląd to jego konta i wchodziłam i sprawdzałam. A mowa o jakichkolwiek przelewach nie ma mowy ponieważ on ma zablokowany debet a ostatnio raptownie z dnia na dzień miał - 4,300 zł debetu.
mozna mieć 4300 zł debetu? chyba nie bardzo
Skoro nie można to czemu na jego koncie jest taka kwota na minusie ?
mozna mieć 4300 zł debetu? chyba nie bardzo
przy karcie kredytowej mozna, przy tej zwyklej teoretycznie tez. Zalezy jakie limity bank przyznaje.
Sprawdzic tabele "winien" i "ma" i po datach sie dojdzie.
A jesli juz to nie pomoze, to nogi za pas i do banku sie przejsc wyjasniac sprawe. gorzej jak to jest konto internetowe - telefon "do przyjaciela" konsultanta.
czarny scenariusz to pomylka w banku albo "wierzyciel" sie podpial pod rachunek i wysysa oszczednosci zacierajac slady.
A gdzie te tabele ? Bo to konto na pko a ja sparwdzam na ipko
17 2013-03-06 16:03:09 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-03-06 16:09:37)
Cytat z Auto-świat
Na temat egzekucji mandatów:
(...)Organem egzekucyjnym jest naczelnik urzędu skarbowego (US). Ściąganie należności za mandaty karne regulują przepisy Ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. US może odzyskać pieniądze np. ze zwrotu podatku dochodowego, z wynagrodzenia, rachunków bankowych lub z ruchomości.
O wyborze środka egzekucyjnego decyduje urząd, ale ustawa nakazuje wykorzystać ten najmniej uciążliwy dla ukaranego. Zazwyczaj pieniądze ściągane są więc
z nadpłaty podatku. Jeśli to niemożliwe albo trzeba by zbyt długo czekać, urząd może zobowiązać pracodawcę do zajęcia części wynagrodzenia lub bank do ściągnięcia należności z konta (uwaga: zamiast pobrania należności banki często blokują konto!). Jeżeli powyższe rozwiązania okażą się nieskuteczne, do mieszkania ukaranego może zapukać poborca podatkowy, który np. zajmie majątek ruchomy.
Więc niech Twój chłopak oczekuje pisma (o ile takowego już nie dostał, ale nie odebrał).