Mam 22 lata. Mężczyźni a właściwie chłopaki w moim wieku albo odrobinę starsi są niedojrzali i niczym mi nie imponują bo z reguły pija tylko piwo, siedzą na necie albo nie wiedzą jakie mają plany na przyszłość. Zaczęłam więc z tymi starszymi. Jeden ma 26 lat więc to też nie jest jakaś kolosalna różnica wiekowa ale mimo to zachowuje się jakby był ode mnie starszy o co najmniej 10 lat i traktuje mnie jak smarkule. Z jednej strony imponują mi starsi ode mnie ale mój brak dowiadczen zyciowych i ich doswiadczenie mnie peszą. Jak znalezc zloty srodek?
Podobne tematy
nie kazdy 26scio latek czy nawet30sto latek jest takim kretynem, zeby sie wywyzszac przed mlodszymi kobietami;)
jestem w Twoim wieku i w sumie najmlodszy facet z jakim sie spotykalam byl starszy o rok. reszta ok5, raz nawet roznica byla 10lat, ale tak jak ten Twoj, traktowal mnie z gory, to go pogonilam. bo decydujac sie na zwiazek z osoba mlodsza trzeba sie liczyc z tym, ze nie zawsze doswiadczenia musi miec takie same jak on.
co bym Ci poradzila? zmien go na lepszy model:) bo on tego raczej nie zmieni;)
Dałam już sobie spokój ;- gadu gadu i koniec.