nie mam aktualnie partnera przejechalasm sie ale bardzo chce sie zwiazac mam corke ma 3 lata tylko zawsze zle trafie,teraz poznalam fajnego chlopaka wsumie zezczyzne 10 lat starszego i nie wiem co zrobic on ma ochote sie kochac w roznych pozycjach a ja raczej nie nie wiem moze cos ze mna nie tak wymysla ma wyobrazinie a mnie to nie robi wcale choc bardzo bym chciala nie wiem jak to zmienic moze ktoras z was tez ma taki problem i mi podpowie jak mam co robic
G()ska,
nie podajesz wiele informacji o sobie i swoim życiu. Z tych kilku zdań wynika jednak, że nie masz dobrych doświadczeń z mężczyznami, zawiodłaś się na nich. Obecnie nie jesteś w stałym związku i sama wychowujesz córkę. Niedawno spotkałaś mężczyznę, którego lubisz. Oceniasz się surowo, chciałabyś spełniać jego oczekiwania, ale nie stworzyliście jeszcze trwałej, bezpiecznej relacji.
Obiektywnie nie są to idealne warunki do beztroskiego, wyzwolonego seksu i erotycznej akrobatyki.
tylko ze tez boli kiedy to robimy sadze ze cos sie ze mna dzieje nie potrafie sie podniecic a musze udawac zeby nie pomyslal ze jest w tym zly,nie wiem co mam zrobic nie ktorych rzeczy sie brzydze on naprawde ma straszna wyobrazinie a ja sie wstydze przyznac ze nie chce
4 2012-12-12 19:18:12 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2012-12-12 19:20:20)
G()ska,
aby kobieta czuła ochotę, podniecenie i przyjemność ze zbliżenia i nie czuła bólu podczas stosunku musi czuć się komfortowo. Miejsce powinno być intymne i bezpieczne, partner zaufany. Seks powinien wynikać z pozytywnych uczuć - radości, szczęśliwości, przyjaźni lub miłości.
Nie masz obowiązku podejmować kontaktów, na które nie masz ochoty.
Nie masz obowiązku zmusząć się do rodzaju seksu, którego nie lubisz.
Nie masz obowiązków wobec mężczyzn - nie musisz ich zadowalać, karnie spełniać oczekiwań i usłużnie zapewniać, że są świetnymi kochankami.
Masz prawo wyrażać własne zdanie, potrzeby, refleksje, uczucia, oczekiwania.
Masz prawo odmawiać kontaktów, na które nie masz ochoty.
Masz prawo przerwać stosunek, jeśli czujesz ból.
tylko ze on jest starszy jednak te 10 lat pomysli ze jestem nie dla niego jesli mu odmowie troszke wstyd moze sa jakies tabletki na to
G()sia,
nie dla niego? Co masz na myśli?
Dlaczego miałabyś się czuć mniej wartościowa, mniej pewna siebie, że masz mniejsze prawa akurat dlatego, że partner jest starszy o 10 lat? Co to zmienia?
Przy trudnościach wynikających z emocji, relacji, o to właśnie warto się zatroszczyć - o emocje, relacje, poczucie bezpieczeństwa, zasady, poczucie własnej wartości, świadomość swoich potrzeb i pewność siebie.
Mam wrażenie, że nie ma tu trudności medycznych, przy których należałoby interweniować lekami.
to w czym problem nie dochodze bo nie czuje sie bezpieczna przy nim?nie dla niego chodzi o to ze pomysli ze potrzebuje lepszej takiej ktora mu da wszystko bedzie zaspokojony i bedzie czerpal z tego satysfakcje dzis kiedy nie chcialam tego robic powiedzial cytuje pozwolisz bym wyszedl z domu niezaspokojony jestes mloda i nie masz sil nie chcesz troche mi bylo wstyd .nie wiem czemu nie moge dojsc probuje tez czerpac z tego przyjemnosc ale tylko boli
Nie powinno się robić wyrzutów komuś, jak tobie, z tego, że nie chcesz, nie masz ochoty, nie lubisz czegoś. Pod żadnym pozorem. To niszczy psychiczne nastawienie.
Czemu tak jest a nie inaczej? Czemu boli? Twoja psychika mówi Ci, że on nie rozumie cię do końca, że to nie jest tak jakbyś chciała, dodatkowo podparte to niższą samoocenę i problem wielki.
Czy lubisz jego dotyk, czy też boli Cię?
9 2012-12-12 20:40:57 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2012-12-12 20:51:54)
G()ska,
w zdrowej relacji seks jest wyrazem ciepłych uczuć i obie strony decydują się na zbliżenie dobrowolnie.
Seks nie powinien być używany do okazywania władzy, wyższości. Nie można drugiego człowieka, wykorzystując jego seksualność, ośmieszać, poniżać i szantażować. To, co robi Twój partner jest przemocą emocjonalną i seksualną. Korzystając ze swojej siły i przewagi, wykorzystuje Cię, wywołując w Tobie poczucie winy, wstyd, smutek, przykrość. Nie powinno tak być. Nie musi tak być.
Domyślam się, że Twoje dotychczasowe doświadczenia w związkach z mężczyznami nie były łatwe. Wspominasz, że ze strony pierwszego stałego partnera doświadczałaś brutalnej przemocy.
Sprawcy przemocy wykorzystują jednak nie tylko siłę fizyczną, ale też przewagę emocjonalną, szantaż, ośmieszanie, podważanie poczucia własnej wartości, pewności siebie kobiety. Być może z tego powodu trudno Ci dziś odnaleźć swoje granice, ulegasz oczekiwaniom seksualnym mężczyzny i czujesz wstyd, kiedy nie możesz ich spełnić.
Warto, abyś zatroszczyła się o siebie, swoje bezpieczeństwo, swoje emocje i swój spokój. Nauczyła się stawiać granice, rozpoznować i szanować własne emocje, wyrażać swoje zdanie. Rozpoznawać przemoc i umieć się przed nią bronić.
Życzliwie polecam kontakt z psychologiem lub psychoterapeutą.
g()ska- podajesz za mało danych abyśmy mogli bardziej "ogarnąć temat".
Nie wiemy ile masz lat, od jak dawna uprawiesz sex,ilu miałaś partnerów i jak Ci z nimi było. Czy wcześniej miałaś problemy z osiągnięciem orgazmu,czy sama potrafisz go osiągnąć kiedy/jeśli się sama bawisz???/
Pytań jest wiele ,odpowiedzi niewiele.
Ale nie musisz ulegać facetowi. To nie jest tak że kobieta musi zawsze dbać aby facet chodził zaspokojony. Fakt że czasem facet niezaspokojony zaczyna się "rozglądać na boki" ale nie jest to tak wprost proporcjonalne. Na sexie relacje damsko-męskie się nie kończą.
To po co Ty z nim jesteś? Odnoszę wrażenie, że się go brzydzisz, brzydzisz się "tych rzeczy", które on proponuje. Zgadzałaś się wcześniej, ba, udawałaś, że jest Ci z nim dobrze, to nie dziw się, że facet teraz jest zaskoczony, że nagle mówisz nie. Oczywiście powinien to uszanować. Nie wiem czy tak jest, ale wydaje mi się, że jesteś z nim dla kasy. Tak to wyglada jakbyś chciała być ze statecznym panem, dorosłym mężczyzną, który utrzyma Ciebie, a przede wszystkim Twoje dziecko, dlatego wcześniej godziłaś sie na "te rzeczy", nawet jak już wiedziałaś, że Ci się to nie podoba. A dlaczego tak myślę? Bo nie pytasz się, jak rozwiązać problem typu przekonać go, porozmawiać o waszych relacjach, tylko pytasz co masz zrobić, żeby nagle Ci było dobrze, bo inaczej on pójdzie do innej. Nie będzie Ci dobrze jezeli zmuszasz się do obrzydliwych- Twoim zdaniem rzeczy.
Chcesz utrzymac faceta na siłę przy sobie, a on jest z Tobą w mojej opinii tylko dla seksu. Żaden szanujący się mężczyzna, a przede wszystkim porządny nie powiedziałby "pozwolisz bym wyszedl z domu nie zaspokojony jestes mloda i nie masz sil nie chcesz". Facet nie jest głupi znalazł "młodą siksę" i korzysta z życia, a Ty dajesz się wykorzystywać.
nie prawda nie jestem z nim dla kasy bo on jej tak naprawde nie ma ja rowniez pracuje wiedz no nie mam az takich brakow poprostu nie chce miec mlodszego mezczyzny nie podobaja mi sie i nie pociagaja w wieku mniej wiecej do 24 lat,wczsniej mialam mezczyzne i byl dla mnie wazny jak pisalam tylko ze z nim rowniez nie moglam dojsc do orgazmu na poczatku sadzilam ze to normalne bo mialam 17 lat jak z nim zaczelam wspuzyc,odczówalam bol,potem sie roztalismy po dluzym czsie poznalam kogos i tez sie nam nie ukladalo w luzku i sie poprostu rozeszlismy teraz z ty z ktorym jestem nie mozna tego nazwac do konica z wiazkiem podobamy sie sobie ale mamy ustalona granice on nie tlumacy sie mi a ja jemu,i to tez nie bylo tak ze ja sie zgadzalam na sex i klamalam go ze super jest tylko on mnie namawial zebysmy czegos nowego sprubowali a ja sie zgadzalam ale mowilam ze mnie obrzydza to czy tamto albo ze boli moj problem polega na tym ze poprostu nie podniecam sie a napszyklad jak rozmawiam z kolezankami to one mowia ze lubia takie rozne zabawy z tym zwiazane i je to robi a mnie nie i dlatego tego nie rozumiem nie czerpie zadnej kozysci z sexu
no i tez sie go nie brzydze tylko poprostu jakos mnie nie podnieca znaczy lube jego dotyk ale prosi nie raz o np z polykiem go to robi a mnie nie wsumie mi to obojetne czy ja to zrobie czy nie bo mnie to nie podnieca ale sie go nie brydze
i to tez nie bylo tak ze ja sie zgadzalam na sex i klamalam go ze super jest
wcześniej pisalaś:
nie potrafie sie podniecic a musze udawac zeby nie pomyslal ze jest w tym zly,nie wiem co mam zrobic nie ktorych rzeczy sie brzydze on naprawde ma straszna wyobrazinie
Zatem sama się plączesz w wypowiedziach, a dodatkowo zacznij pisać po polsku bo czytać się tego nie da.
Napisałaś, że bardzo chcesz z kimś być..może też dlatego robisz coś wbrew sobie, żeby nie zostawił Cię..
Druga rzecz- początki zazwyczaj są najpiękniejsze. Motylki, drżenie kolan, to oczekiwanie na kolejne spotkanie, na jego dotyk..Tego u Ciebie nie ma ? A jeśli Twoje wcześniejsze doświadczenia mają wpływ na obecną relację, to zrób najpierw porządek z przeszłością.
G()ska, z tego co piszesz, to ja wyciągnęłam wnioski mniej więcej takie:
- jesteś z nim...żeby z kimkolwiek być i nie czuć się samotna
- niby ci się podoba, ale nie podnieca Cię seks z nim, bo macie odmienne potrzeby
- jesteście razem, ale jakbyście nie byli bo nikt się nikomu nie "tłumaczy"
Jesteś z nim szczęśliwa? Czy to po prostu "zapchajdziura" po poprzednim nieudanym związku?
Według mnie, powinnaś znaleźć kogoś, kto nie tylko będzie miał podobne potrzeby do Twoich, kto będzie zwracał uwagi na to co mówisz i czujesz, ale też kogoś kto będzie oparciem dla Ciebie i Twojej córki. Pamiętaj...nie jesteś już sama, masz dziecko...nie wiąż się z kimś kto nie jest w stanie zapewnić Wam bezpieczeństwa. Nie funduj niepotrzebnych "atrakcji" dziecku i sobie samej...
p.s.
Błagam...pisz poprawnie i stawiaj chociaż przecinki i kropki w zdaniach...
Im mamy więcej lat, tym nasza seksualność postrzegana jest przez nas same w inny sposób. Jest bardziej dojrzała, nastawiona na branie. Znamy swoje ciało i swoje potrzeby. Przede wszystkim miejmy dla siebie szacunek. Nie patrzmy na potrzeby przez pryzmat mezczyzny, on zawsze, tak czy inaczej bedzie myslał o sobie. Przestańmy tak bardzo martwic się tym, że nie ma spodni obok nas, bo same tez potrafimy sobie doskonale radzić. Jest tyle wspaniałych rzeczy, z którymi możemy się 'zaprzyjaźnić' czy poznać. Walczmy siebie, a nie zastanawiajmy sie czy jemu było dobrze, czy warto udawać orgazm czy, czy...zawsze w kontekście JEGO potrzeb. Nie wiem, związki są wspaniałe, ale deklarujmy to co nas kręci, co nam się podoba, co nas podnieca.
Powinnaś powiedzieć mu co czujesz, bo tylko wtedy może Wam się udać! Szczera rozmowa jest najlepsza na wszystko.
Spotykałam się z facetem 15 lat starszym, i kiedy on chciał to mówiłam mu jasno, że nie jestem gotowa, trochę zajęło zanim to zrozumiał, ale widocznie zależało mu skoro jednak zrozumiał i nigdy nie usłyszałam że jestem dziecinna czy coś w tym stylu. Nie zgadzaj się na coś czego nie chcesz, Rozmowa - przedewszystkim.
20 2013-01-10 11:35:32 Ostatnio edytowany przez Doonna (2013-01-10 11:39:08)
Goska, nie jestes z nim szczesliwa, on nie traktuje Cie dobrze, jest egoista.
Nie przeciagaj tego, pozniej bedzie juz tylko gorzej, a Tobie bedzie ciezej sie z nim rozstac.
Wiem co znaczy samotnosc, ale po co z jednego cierpienia pchac sie w nastepne.
Badz silna, spotkasz jeszcze tego odpowiedniego;)
Kobieto dlaczego Ty się godzisz na to?? Boli Cię, cierpisz, nie chcesz a robisz. Po co?? Szanuj się dziewczyno, nie jesteś lalką z seks szopu ani jego prywatną dzi*ką..przepraszam najmocniej, że tak piszę ale sama się plączesz. Masz dziecko, nie jesteś sama..na świecie istnieją wartościowi faceci, po co się męczyć?? Ogarnij się proszę, bo szkoda i Ciebie i dziecka. On jest totalnym egoistą nastawionym tylko na seks...