netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nowy związek po rozstaniu...

12 odpowiedzi20 580 wyświetleńzałożony przez Niutek, 25.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowy związek po rozstaniu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Nowy związek po rozstaniu...

Jakieś 4 miesiące temu rozstałem się z osobą, którą kochalem ponad siebie...
Od tamtego czasu bawiłem się dużo. Pojawił się ktoś nowy, ale... no właśnie... tu się zaczyna problem.

Doszlo do zbliżeń, ta osoba bardzo chciałaby budować coś nowego, a ja... wystraszyłem się. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że taka relacja niejako "odkurzyła" uczucie, które nie ma racji bytu. Mam wrażenie, że wchodząc w nową relację, zrobiłem krok w tył w swoim uzdrowieniu... to normalne?

2

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

Jakby za szybko to się stało  ...a do tego marnie się z tym czujesz....
Nie wiem czy dobrze rozumiem nowa znajomość odkurzyła stare uczucia do byłej dziewczyny ?

Zależy Ci na tej nowej ? Bo jeśli chciałeś tylko odreagować po rozstaniu i poszaleć ...to czy ona zdaje sobie z tego sprawę ? Jeśli nie, to należałoby jej to jakoś wyjasnić i chyba wycofać się.Nie można wybijać klina klinem,choć wielu tak radzi...

Pytasz czy to co czujesz jest normalne ... trudno ocenić... mówisz, że zrobiłeś krok w tył w uzdrowieniu, to ta nowa osoba nie jest uzdrawiająca ? Nie oczarowała Cię na tyle byś zapomniał o ex ...?
Chyba,że masz na myśli,że znowu wplątujesz się w związek kiedy akurat wcale nie miałeś takich zamiarów.Ludzie potrzebują miłości, czasem działają za szybko, dasz radę się wyplątać, może tylko tej nowej osobie być trochę przykro...ale powinieneś działać tak by być fair.

3

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

Hehe jak w pierwszej chwili przeczytalam tego posta to jest bardzo podobna sytuacja, w ktorej teraz ja jestem tylko wlasnie to ja jestem ta zostawiona. Tez ok. 4 miesiace temu zaczelam spotykac sie z chlopakiem, ktory probowal zapomniec o swojej bylej, powiedzial, ze myslal, ze jak bedziemy sie spotykac to to minie, ze probowal to w sobie zdusic, ale nie potrafi i mnie zostawil, powiedzial, ze bedzie probowal wrocic do niej,a  jesli nie to chce byc przez jakis czas sam. Ja chcialam budowac z nim przyszlosc, mielismy byc para na dobre i na zle( to byly jego slowa), ogolnie to byl bardzo nakrecony na nasza znajomosc od samego poczatku, a jak przyszlo co do czego to sie zmyl. Sypialismy ze soba, mowil mi mile slowka, komplementy, mase komplementow, ze jestem jego Szczesciem, Skarbem itp. itd. jeszcze pare dni przed zerwaniem tak mowil, a potem powiedzial "ale to bylo pare dni temu" ;/ Była go oszukiwala, nie umiala sie zaangazowac, spotykala sie z kims za jego plecami a potem to wyszlo. Teraz odszedl ode mnie i poszedl sie płaszczyć przed nia, rozumiem MIŁOŚĆ, ale powienien najpierw zakonczyc tamto a nie budowac cos z kims a myslami ciagle byc przy bylej. Bardzo mnie tym zranil, jak powiedzial, ze ja kocha, a mnie bardzo lubi. Jest mi smutno i przykro, ale nie nienawidze go, bo byl ze mna szczery i w miare szybko mi o tym powiedzial, a nie oszukiwal miesiacami, bo przeciez moglby..Szkoda tylko, ze wybral sobie dokladnie taki moment kiedy ja juz cos do niego poczulam i poprostu wbil mi noz prosto w serce sad
Dlatego jesli jestes jeszcze z ta " nowa" dziewczyna to lepiej daj jej spokoj, bo bedzie tylko cierpiala. Skoro myslisz o bylej tzn. że nadal ja kochasz i myslac o niej a bedac z inna tylko ja skrzywdzisz, ona sie bardzo zakocha a Ty z czasem zdasz sobie sprawe, ze to jednak nie ma sensu. Najpierw zakoncz jedno, wylecz sie z tamtej miłości a potem wchodz w nowy zwiazek, po co krzywidzic niewinne osoby. Wiem, co mowie bo teraz ja cierpie, ale co mam zrobic, chcialabym walczyc o niego, ale w porownaniu z byla nie mam szans sad  I masz racje, zrobiles krok w tyl, siebie nie uzdrowiles, narobiles nadziei dziewczynie, ona sie zaangazowala, chcialaby cos budowac a tu klops...Żadna dziewczyna nie zastapi Ci byłej, bo nia nie jest i nie bedzie...

4

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

niektórzy uważają, że spotykanie się z kimś nowym pomaga...
może i pomaga, ale żeby nie było to z czystego egoizmu... nie można się bawić uczuciami

uważam, że to dla Ciebie za wcześnie... nie szukaj sobie pierwszej lepszej...Tobie podświadomość sama już daje znaki, że jest za wcześnie... najpierw trzeba przeboleć i uporać się z uczuciami z poprzedniego związku, bo odbije się to na przyszłych Twoich związkach.

5

Odp: Nowy związek po rozstaniu...
Niutek napisał/a:

Jakieś 4 miesiące temu rozstałem się z osobą, którą kochalem ponad siebie...
Od tamtego czasu bawiłem się dużo. Pojawił się ktoś nowy, ale... no właśnie... tu się zaczyna problem.

Doszlo do zbliżeń, ta osoba bardzo chciałaby budować coś nowego, a ja... wystraszyłem się. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że taka relacja niejako "odkurzyła" uczucie, które nie ma racji bytu. Mam wrażenie, że wchodząc w nową relację, zrobiłem krok w tył w swoim uzdrowieniu... to normalne?

Nie wiem czy słyszeliście o książce pt:"Mars i Wenus zaczynają od nowa", jest w niej opisane jak pozbierac się po związku.
Zanim zaczniesz nowy związek i chcesz by funkcjonowal musisz najpierw przejść żałobę po nieudanym związku. Chodzi o to, że człowiek ma swoje 4 emocje : lęk, żal, gniew i smutek. Musisz je wyzwolić, jeśli tego nie zrobisz to w nowym związku będziesz niespełniony. Musisz się zastanowić jakie sytuacje bądź osoby powodują, że nosisz w sobie te emocje. Musisz wyjść im naprzeciw i wyrzucić z siebie. Nie bede sie tu rozpisywac na ten temat, wszystko jest dokładnie opisane w książce.
Osobiście myślę, że jest to zbyt wcześnie, ale nie bierz tego do siebie, bo kazdy jest inny.

6

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

Też tak myślałem. Nie czułem się tak źle, dopiero wchodząc w relacje z druga osobą poczułem ten ból więc szyb ko to zakończyłem szczerze tłumacząc o co chodzi.. ale to dobija i boli bardziej po tej relacji niż jak z nikim sie nie spotykałem.

7

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

U mnie tez będzie jakieś 4 miesiące od rozstania, ja zerwałam choć myślę, że oboje się zostawiliśmy a ja byłam tą odważniejsza i powiedziała to głośno. Generalnie po zerwaniu wpadłam w wir obowiązków, zaczęłam imprezować, próbowałam nowych rzeczy, wyzwań, odnowiłam stare znajomości robiłam wszystko żeby zapomnieć o 2 latach spędzonych razem ... Rozstanie przechodziłam super, nawet wydawało mi się że już go nie kocham ale od ok 2 tyg. mam strasznego doła, tęsknie, płacze, nie mogę spać, nie jem  2 dni bo mam ścisk w gardle i żołądku a później obżeram się jak świnia smile MASAKRA, chyba dopiero teraz przechodzę okres żałoby, chyba dopiero teraz dociera do mnie że nie jesteśmy już razem, że to koniec sad:(

8

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

Dlatego po każdym nieudanym związku powinniśmy dać sobie czas na przemyślenia, dużo rozmawiać z przyjacielem, by wyrzucić z siebie wszystko co leży nam na sercu, w ten sposób się uwalniamy, tak czytałam i sprawdza się. Powodzenia smile

9

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

uważam że to zwykle zależy od osoby. Sama długo nie bywam bo albo ja zawale albo facet zawali... Kwestia chyba spojrzenia na to jak jest... Mój poprzedni porzedni zwiazek chrzanił się kilka miesięcy... rezygnowałam z niego w miedzyczasie kogoś poznałam ten ktoś po prawie 9 miesiącach mnie zdradził... i nie doszukiwałam się tu nie wiadomo czego tylko zaczęłam dalej układać swoje życie.wyryczałam się wykrzyczałam... i powiedziałam kij mu w oko

10

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

nigdy nie lecz się ze starego związku nowym.
Moja historia tragiczna...
rozstaliśmy się, a byliśmy zaręczeni, szybko znalazłam sobie pocieszenie u boku innego, który się zakochał od pierwszego wejrzenia. bylismy ze soba w burzliwym związku bo tylko wydawało nam się, że się kochamy, bardziej przyzwyczajenie niż miłość, do tego jego problemy z alkoholem, toksyczny związek, nie potrafiłam powiedzieć nie, cywilny, kościelny. minęło pół roku. I DZIŚ JUŻ WIEM, że go nie kocham i on mnie też nie, nie jesteśmy partnerami, nie możemy na sobie polegać, żyjemy jak pies z kotem, nie sypiamy ze sobą, nie rozmawiamy ze sobą, ja czuję, że się duszę, codziennie wieczorem przed snem zamykam oczy i marzę, o tym, że uciekam, daleko, jestem sama, zaczynam wszystko od nowa. to nei jest życie, to udręka, nie jestem szczęśliwa. i teraz już wiem, że tak bardzo bałam się zostać sama, że myślałam, że to prawdziwa miłość, że to ten jedyny, że przetrwamy te nasze problemy. Ale tak nie jest, problemów nie potrafimy pokonać, ratować już mi się odechciało, bo w głębi duszy uświadamiam sobie, że go nie kocham. Gdybym kochała miałabym siłę, żeby o to walczyć, żeby to naprawić. A ja tej siły nie mam, ani ochoty. Zostaje tylko strach, że rodzina mnie znienawidzi, że wszystkich zawiodę. I dlatego dzisiaj wieczorem znów będę marzyć, że jestem daleko... i że kiedyś będę szczęśliwa.

11

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

Każda historia jest inna. Najbardziej zawodzimy samych siebie. Inni nie przeżyją za Ciebie życia. Fajnie by było się nie mylić móc wszystko przewidzieć ale tego się uczymy cały czas niestety nawet na takich zdarzeniach. Utarty Frazes ale działa : Co cię nie zabije to wzmocni smile
A kochać możesz zawsze tylko kiedyś kogoś innego.

12

Odp: Nowy związek po rozstaniu...

Tylko ten strach ściska mnie za gardło. Jest tak silny, że mnie dusi. Nie mogę oddychać, nie mogę normalnie zaczerpnąć powietrza. Jestem przerażona sytuacją, w której się znalazłam. Brak mi odwagi, żeby zawalczyć o siebie, o swoją przyszłość. Mimo, że wiem, że z jego strony to też nie jest prawdziwe uczucie, to boję się, że go skrzywdzę, że zadam mu ból kiedy odejdę. Póki co moje marzenia są najlepszym co mnie narazie spotyka. Kiedy myślę o tym, że się od tego uwolniłam, jestem spokojna, czuję wtedy, że mogę wszystko, że mogę poukladać tak jak chcę swoje życie i wierzę, że znajdę tego kogoś na zawsze, przy kim będę szczęśliwa. Sytuacja mnie przerasta, jestem tchórzem, nie potrafię odejść, na samą myśl o reakcji męża, mojej rodziny ogarnia mnie paniczny lęk, coś staje mi w gardle. Zastanawiam się nad wizytą u lekarza, ponieważ boję się, że doprowadzi mnie to do szaleństwa. Wydaje mi się, że te duszności mogą być wywołane tymi nerwami, nadmeirnym stresem. Czasem czuję kłócie w sercu. Jestem nadpobudliwa.
A szczęście na chwilę obecną daje mi tylko rozmowa z moim przyjacielem, znamy się 20 lat, od piaskownicy. Mamy po 24 i nikt nie był mi bigdy tak bliski przez całe życie. I odwrotnie. Gdyby nie jego wsparcie...
A może miałam to szczęście i miłość całe życie tak blisko, miałam je w nim... a tego nie widziałam.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowy związek po rozstaniu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026