Witam , parę dni temu, zakończyłam pracę w pewnej instytucji.Niestety przedłużenie umowy nie było możliwe i wracam na stare śmieci. Powiem szczerze, że polubiłam te pracę , ale niestety nie da rady. Wracając do wątku stało się coś bardzo dziwnego . W pracy przeważała liczba mężczyzn , czuliśmy się jak w domu.Wszyscy na ty mimo iż różnice wieku były olbrzymie wesoło spędzaliśmy czas śmiejąc się od ucha do ucha. Z pań pracujących byłam najatrakcyjniejsza.Tak się akurat złożyło. Jeden z kolegów ciągle prawił mi komplementy czasem bezpośrednio czasem zahaczając o wątek czegoś innego, ale zawsze to odbierałam jako po prostu chęć utrzymania miłych kontaktów tym bardziej , że nigdy nie dobierał się do mnie , ani nie patrzy tak abym mogła to zauważyć. Ostatniego dnia w pracy tak po prostu mnie pocałował . Z zaskoczenia podszedł do mnie i przy ludziach mnie pocałował. Wystraszyłam się , drgnęłam widziałam ,że zrobiło mu się głupio i że żałował , natychmiast mnie przeprosił i zapytał czy się gniewam. Odparłam , że nie ale w głębi duszy nie podobała mi się ta sytuacja. Po tym incydencie nie pokazał mi się na oczy uciekł gdzieś, szukałam go, ale nie mogłam zaleź. Kiedy odchodziłam wszyscy przyszli się pożegnać , tylko nie on. Kazałam go pozdrowić i tyle. Jeszcze do nich wrócę pozałatwiać pewne papierkowe sprawy i zabrać swoje wszystkie rzeczy, wiem ,że się spotkamy.Dodam jeszcze , że jest ode mnie starszy jakieś 25 lat. Ja jestem młodziutką dziewczyną on ma żone i 2 dzieci. Myślicie ,że kiedy tam wrócę powinnam z nim pogadać , czy po prostu udawać , że nic się nie stało ? Cały czas myślę o tej sytuacji, wpłynęła ona na mnie dość silnie - ale nie doszukujcie się mojego zauroczenia w nim NIC PODOBNEGO. Nic do niego nie mam i nie chciałabym mieć, za bardzo go lubię bym mogła pozwolić narobić mu kłopotów w domu,a tak poza tym traktuje go tylko jak kumpla, jest prze sympatyczny , ale to tyle z mojej strony.Ja też jestem w związku.Mimo to ciągle o tym zdarzeniu myślę.Bardziej mnie zszokowało to co się wydarzyło, niż myślałam ....
1 2012-09-06 15:14:22 Ostatnio edytowany przez Salia (2012-09-06 15:16:08)
Podobne tematy
Lepiej chyba nie wracac do tej sprawy, nie zaczynac rozmowy na ten temat bo obojgu wam zrobi sie pewnie glupio i bedzie tylko niezrecznie.
dokładnie! zostaw to i nie wracaj do tematu - tak będzie lepiej i dla Ciebie i dla niego
Może macie racje, boje się jednak tam pójść i całej tej niezręczności , która mnie czeka. Jeszcze bardziej się boje, że będzie zachowywał się jakby nic się nie stało i rozmawiał ze mną jak niby nigdy nic. Nie wiem dlaczego o tym myślę, wiem ,że nie powinnam ale układam sobie głupie historyjki. Nawet przez myśl przeszła mi przygoda z nim. Wiem, wiem ...nie powinnam.