Ta miłość mnie rani .. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ta miłość mnie rani ..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Ta miłość mnie rani ..

Nie wiem od czego zacząć nawet , nie umiem sama sobie z tym wszystkim poradzić .. nie wiem z kim rozmawiać i w ogóle , ciężko mi bo mam problem z moim chłopakiem ..
Od jakiegoś czasu jest wszystko źle , ciągłe kłótnie i to z byle powodu , traktuje mnie jak jakąś niewolnice , chce się spotkać ze starymi przyjaciółmi robi mi o to awantury a on wszędzie sobie chodzi sam beze mnie , na ogniska , na imprezy , dyskoteki ,teraz nad morze wyjeżdża ze znajomymi beze mnie ... niby mi zaproponował tzn powiedział , że jak chce to mogę jechać .. i to dopiero 3 tygodnie po tym jak on już pdojął decyzję .. nie jedną noc przez niego już płakałam .. na początku było wspaniale , starał się o mnie , okazywał na każdym kroku zainteresowanie a teraz ?  teraz dla niego liczy się praca i nic więcej , praktycznie mam go tylko w weekendy , wczoraj po pracy zadzwonił powiedział , że do mnie przyjedzie , jak zwykle się wyszykowałam i na marne , od jakiegoś czasu tak robi , nie przyjechał , powiedział że jest zmęczony i w ogóle , rozmawiałam z nim przez telefon , słyszałam jak z kimś pisał na Komunikatorze Gadu Gadu , z ciekawości zapytałam z kim piszę to odpowiedział , że przyjaciółka chce się z nim spotkać i zapytał czy nie mam nic przeciwko no to jak to ja powiedziałam , że to jest jego sprawa i że mu nie zabraniam , pojechał do niej nie odzywał się przez jakiś czas to zastosowałam tą samą taktykę , nie odpisywałam , chciałam żeby zobaczył jak ja się czuję , znowu się pokłóciliśmy bo okazało się , że potem pojechał sobie na jakieś ognisko i w ogóle nic nie pisał , nie wiem z kim był nic nie wiem , i jak z nim później rozmawiałam był bardzo nie miły , jak zwykle mówił , że robię problemy a mnie takie rzeczy bolą jestem takim typem człowieka , że wszystko biorę do siebie i potem cierpię , za bardzo ufam ludziom ... przez to wszystko mam problemy ze zdrowiem , serce coraz częściej daje się we znaki , omdlenia , bolesne miesiączki , że praktycznie przez 4 dni jestem przykuta do łóżka , bo wstać nie mogę , bo mdleje ,  tracę na wadzę , nie wiem ile ważę , po prostu znikam w oczach , teraz bd robiła badania .. moja mam starała się mi pomóc bo widziała , że mnie to wykańcza , sugerowała , żebym się rozstała ale nie potrafię nie chce bo go kocham , wiem , że to może mnie wykończyć ale ja już nie wiem co mam robić , to wszystko jest chore ... staczam się po prostu ...

Miało być tak pięknie ...
;(

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ta miłość mnie rani ..

Heh moja droga sama sobie nie umiem poradzić,facetó nie idzie zrozumieć..Ja opisałam dzis też post.Ale widze ,że ty masz poważniejszy problem..Może powinnas zaproponować jemu wspólny wyjazd,tylko we dwójke..Bo jak widzę nie ograniczas jemu wolności.A ja to właśnie robiłam,a to tez zle..Może on jest za pewnien,wie ,że czekasz w domu,kiedy on sie wspaniale bawi..Może następnym razem on bedzie chciał jechać,to ty powiedz,że tez jedziesz z koleżankami itd..Spójrz jak zareaguje..A jak sie spyta z jakimi,to powiedz,że ty tez jego nie pytasz..Może za bardzo za nim teraz biegasz,on wie ,że nie odejdziesz..Więc pokaż i daj mu tez troszkę niepewności

"Życie składa się z krótkich momentów, cudownych chwil i przykrych incydentów"

3 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-08-03 08:21:35)

Odp: Ta miłość mnie rani ..
ketka napisał/a:

cierpię , za bardzo ufam ludziom ... przez to wszystko mam problemy ze zdrowiem , serce coraz częściej daje się we znaki , omdlenia , bolesne miesiączki , że praktycznie przez 4 dni jestem przykuta do łóżka , bo wstać nie mogę , bo mdleje ,  tracę na wadzę , nie wiem ile ważę , po prostu znikam w oczach , teraz bd robiła badania .. moja mam starała się mi pomóc bo widziała , że mnie to wykańcza , sugerowała , żebym się rozstała ale nie potrafię nie chce bo go kocham , wiem , że to może mnie wykończyć ale ja już nie wiem co mam robić, to wszystko jest chore ... staczam się po prostu ...

No to co masz robić?
Przecież nie odejdziesz bo KOCHASZ.
A kochaj sobie, On nie musi. To Ty się wykańczasz nie On więc powodzenia życzę.

Nie wiem w takim razie czego oczekujesz od forum skoro podjęłaś już decyzję.
Nikt tu Ci nie napisze, że On się zmieni.
Zresztą jemu tak dobrze. On robi co chce a Ty i tak się godzisz.
Nie wszyscy muszą być szczęśliwi j kroczyć przez zycie z uśmiechem...

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...
Reklama

4

Odp: Ta miłość mnie rani ..

Nie wytrzymasz tak długo... będziesz się czuła coraz gorzej. Na początku jest zwykłe tłumaczenie sobie, że to nic takiego, że przecież nic złego nie zrobił, mówi, że Cię kocha, więc na pewno tak jest. Jak już sobie to wszystko wytłumaczysz ( czyli będziesz widziała go w takim świetle, w jakim sama chcesz go widzieć ) , znowu będziesz POZORNIE szczęśliwa. Przyjedzie, pocałuje, przytuli i będzie ok. Później sytuacja się powtórzy, on zrobi to samo, a Ty po raz kolejny sobie to jakoś wytłumaczysz.. on Ci ładnie zamydli oczka, bo przecież o to w tym wszystkim chodzi, żeby mógł robić, co mu się tylko podoba, mając przy sobie Ciebie, gdy będziesz mu potrzebna, gdy będzie miał wolną chwilą, gdy mu się o Tobie przypomni... jednak po czasie będziesz miała dość znoszenia tego wszystkiego, a to usprawiedliwianie jego zachowania też zacznie Cię męczyć. I zaczniesz zadawać sobie pytania: ' a może jemu na mnie nie zależy? Czy on w ogóle coś do mnie czuje? ' i w kółko będziesz o tym myślała... będziesz czuła się niepotrzebna.. i co najgorsze.. będziesz samotna w związku. I nagle przyjdzie moment, że wszystko się rozpadnie.. nie dasz rady tak dłużej.. lub to on po prostu Cię zostawi.. moja rada jest taka, że powinnaś wyjść z domu.. spotkać się z przyjaciółmi.. czy mu się to podoba czy nie.. skoro on może to Ty też masz do tego prawo.. i najlepiej by było, gdybyś kogoś poznała.. kogoś, kto uświadomiłby Ci, że kochający mężczyzna zachowuje się inaczej.. to Ciebie powinien stawiać na miejscu pierwszym.. wszystko inne powinno być bladym tłem.. uwierz mi, wiem, co mówię.. ja poznałam kogoś takiego i pokochałam go bardzo.. na początku wiadomo, nie wyobrażamy sobie, że mogłybyśmy zostawić chłopaka, pokochać innego... jednak z czasem wszystko do Ciebie dotrze. Ja też wmawiałam sobie wcześniej, że byłam szczęśliwa.. jednak dopiero, gdy poznałam JEGO, zrozumiałam co to szczęście... ale pierwszy krok musisz wykonać sama.. musisz otworzyć się na innych mężczyzn, na nowe znajomości.. bez wyrzutów sumienia.. zrób coś dla siebie, zacznij walczyć o swoje szczęście, o swoje życie, przyszłość.. wierzę, że Ci się to uda smile

5

Odp: Ta miłość mnie rani ..

Daj sobie spokój z nim, jaki to związek kiedy on Cie tak traktuje? Wstydzi sie ciebie czy co. Na pewno jestes wspaniała dziewczyną i znajdziesz kogoś kto bedzie nosił Cie na rękach. Wiem z własnego doświadczenia, miałam chłopaka w którym byłam szaleńczo zakochana a on mnie olewał powoli coraz śmielej...myślałam ze nigdy sie nie pozbieram, potrzebowałam prawie pół roku...po 4miesiacach pojawił sie moj obecny partner, to on pierwszy podszedł, zagadywał i choć robiłam dużo zeby sobie odpuściłł nie dawał za wygraną..pokonywał 60km tylko zeby ze mną pogadac godzine. Ale nie o opisywanie mojej historii mi chodziło, po prostu ja tez nie wierzyłam ze dam rade odejsc od niego i ze ktokolwiek sie mna zainteresuje, a jednak. I teraz wiem ze to była najlepsza decyzja w moim życiu. smile

Reklama

6

Odp: Ta miłość mnie rani ..

Paulaa7 zgadzam się z Tobą w stu procentach i miałam bardzo podobną sytuację smile na początku wydawało mi się, że przecież kocham tak tego byłego chłopaka, że nikt inny mi go nie zastąpi. I myliłam się bardzo. Bo po krótkim czasie w moim życiu bardzo ważne miejsce zajął mój obecny chłopak i dzięki niemu zrozumiałam, że tamten związek nie miał przyszłości, sensu.. że nie byłam szczęśliwa. A teraz bardzo się cieszę, że zrezygnowałam z tamtego związku i pokochałam JEGO. Dlatego każda z nas powinna zastanowić się, czy warto tkwić w związku, z kimś, kto nie do końca daje nam szczęście.. a częściej smutek i łzy.. każdy zasługuje na kogoś, kto będzie wart naszego serduszka smile

7

Odp: Ta miłość mnie rani ..

Dziewczyny maja racje ! ja tkwilam w takim zwiazku rok , wszystko bylo bardzo podobne jak i to jak sie czulas oraz to ze sobie mowilam ze go kocham  i nie wyobrazalam sobie odejsc. w koncu na skraju zamalania ( on nie wiedzial jak na mnie zle wplywal psychicznie ) on zerwal a ja go nawet nie powstrzymalam, bo czulam ze wreszcie robie to co chcce , ze teraz jestem wolna by siegnac po to co ja chce. nie masz co sie ludzic ze moze to Ci przestanie przeszkadzac badz ze sobie cos wymyslasz i ze to Ty robisz problem , to on wywoluje w Tobie takie uczucia a Ty po prostu reagujesz w taki sposob , moim zdaniem zastanow sie dlaczego tak reagujesz a nie stanowczo mowisz jemu NIE , czemu nie walczysz o swoje szczescie ( nie na zasadzie , że z nim ) o swoje szczescie ze chcesz byc szczesliwa w zwiazku i chcesz miec faceta ktory nie sprawi ze tak sie bedziesz czula. Jego stosunek do Ciebie jest olewajacy , jestes jego opcja , nie przeszkadza Ci to ? i uwierz mi nie wierz w słowka , tylko patrz na zachowanie. moj mi potrafil piekne zdania skladac a ja nie moglam zrozumiec czemu jego postawa nie pasuje do slow .i obwnialam sama siebie - co za bzdura! dlatego zastanow sie dlaczego sama siebie trzymasz w takim zwiazku i nie kojarz szczescia z tym chlopakiem . wydaje Ci sie ze moglby byc wielka strata a to tak naprawde Twoje zyczenie o tym jakbys chciala by bylo sprawia ze Ci sie wydaje ze tak jest. tak mi sie wydaje , bo skoro mialysmy podobna sytuacje czesto sa podobne pobudki i moge sie mylic. ale nie sadz ze jego postawa do Ciebie sie zmieni albo ze to jak on postepuje to milosc. po prostu jest wygodnym typkiem , zauwazyl ze jak Ci nagada to siedzisz cicho i spokojnie i to wykorzystuje i robi co chce, gdyby byl dojrzalym facetem to  raczej by zakonczyl znajomosc od razu gdy sie odsunal , bo nie chcialby Cie ranic jakbys sie miala dalej angazowac

8

Odp: Ta miłość mnie rani ..

Dokładnie tak! Zgadzam się z Kasią...ja męczyłam się pół roku. Koledzy byli najważniejsi, dla mnie miał bardzo mało czasu oczywiście, chyba, że nie miał lepszego zajęcia. Byłam opcją do wyboru, a ja głupia sobie wmawiałam, że skoro mówi, że mnie kocha i będzie ok, to tak właśnie będzie. Po jakimś czasie miałam tego dość. Rozstawaliśmy się i wracaliśmy do siebie. BZDURA! Aż w końcu pojawił się ktoś, kto udowodnił mi, jak powinien zachowywać się mężczyzna, któremu naprawdę zależy na kobiecie. Pokochałam go i teraz bardzo się cieszę, że nie jestem w tym chorym związku z byłym chłopakiem.  Nigdy bym już nie chciała z nim być. Jestem szczęśliwa z obecnym chłopakiem i teraz wiem, co to jest prawdziwe szczęście. Dlatego nie warto wierzyć w to, że chłopak się zmieni, że będzie lepiej. To są tylko puste słowa. Wokół każdej z nas, jest ktoś lub dopiero się pojawi, kto naprawdę nas doceni. Wiem po sobie, wystarczy uwierzyć w to, że możemy być z kimś ' lepszym ' ... a reszta przyjdzie sama.. nikt nie powinien marnować sobie życia z kimś, kto nie potrafi dać nam szczęścia i myśli tylko o sobie..

9

Odp: Ta miłość mnie rani ..

KETKA:

Bardzo wzruszyla mnie twoja sytuacja, bo sama czuje sie tak samo. Moj chlopak co prawda nie jezdzi az tak czesto nigdzie beze mnie, ale wiecznie mnie oklamuje. Nie mozna byc z kims kto cie juz raz oklamal, bo bedzie to robic zawsze. Przynajmniej taka jest moja teoria, ale nawet z ta mysla, nie potrafie z nim zerwac, bo ciagle wierze ze wrescie sie obudzi o zobaczy jak bardzo mu na mnie zalezy.. w kazdym razie ja tez sie wszystkim bardzo stresuje. Przez ostatni 2 lata (tyle razem ejstesmy) schudlam 10kg, wczensiej wazylam 60, teraz waze 50, + mam okrponie bolesne miesiaczki, siagle jestem zmeczona, i nie wazne ile jem i tak nie tyje. Tez jest mi z tym ciezko, bo wygladam i cuzje sie jak anorketyczka. A slyszac glupie komentarze mojego chlopaka "wez co szjedz" mnie jeszcze bardziej przytlaczaja. No tka, ale wracajac do ciebie, to naprawde musisz sobie dac z tym spokoj. Wiem ze bedzie bolec, ale bol MINIE! lepiej zeby sie przemeczyc 2 miesiace w bolu niz rujnowac sobie zycie tyle czasu, bo on sie nigdy nie zmieni. Twoj chlopak to idiota, a ty jestes zbyt wrazliwa na takiego,

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ta miłość mnie rani ..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018