netkobietyWszystkie działy
Świat filmu

sceny wielokrotnego użytku...

11 odpowiedzi5 241 wyświetleńzałożony przez charlotte_harris, 14.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » sceny wielokrotnego użytku...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: sceny wielokrotnego użytku...

Większość kinomaniaków ma swoje ulubione, ukochane, najcudowniejsze filmy, do których wraca się z regularnością bumerangu. Ja chciałabym zawęzić pole do dyskusji do ulubionych scen - macie takie? Sceny, w których zawiera się esencja dzieła, które w jakiś sposób najpełniej oddają to, co reżyser miał na myśli, albo po prostu te, które wryły się Wam w pamięć. Zdarza się, że film jest taki sobie, ale jest tam te 5 minut, dla których było warto.

Jedną z moich ulubionych scen filmowych jest scena pochodząca z filmu "Między słowami". Uwielbiam moment pierwsze rozmowy Charlotte i Boba - gdy siedzą przy barze i nieśmiało dopytują się o szczegóły życia. Nie wiem, dlaczego, ale zawsze mnie rozczula to drobne zdenerwowanie i jednoczesna nieukrywana uszczypliwość obojga. Od pierwszych chwil widać, że oni się ze sobą dogadają. I to pytanie o Porsche big_smile

2

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

Bardzo fajny temat.
Co do filmu "Między słowami" - oglądałem ale nie moge sobie przypomnieć szczegółów tej sceny( chyba musze sobie znów go włączyć). Choć film całkiem dobry.
Natomiast co do mojej ulubionej sceny... hmmm nie wiem czy jest taka jedna. Jest tego sporo ale nie potrafie wskazać jednej jedynej.
Muszę się poważniej nad tym zastanowić wink
Może nie powiem że to zdecydowanie najbardziej ulubiona scena filmowa którą pamiętam ale jedna z najbardziej...
Film - Noc na ziemi -Jima Yarmusha.
Scena kiedy bohaterka grana przez Winnone Ryder (młoda taksówkarka) wiezie bogatą wpływową klientkę z lotniska do centrum L.A. i po zajmującej rozmowie proponuje jej ciekawą , dobrze płatną prace o której wiele osób mogłoby marzyć a młoda bohaterka odrzuca ją bez mrugnięcia okiem mówiąc że jej to nie interesuje bo lubi jeździć taksówką wink  super zagrane

3

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

Film Jarmusha oglądałam i faktycznie ta scena bardzo zapada w pamięć.

Kolejna scena, która utkwiła mi w pamięci, pochodzi z  jednego z moich ukochanych filmów - "Przed wschodem słońca". Uwielbiam moment, gdy Jesse i Celine odwiedzają sklep muzyczny i razem odsłuchują utwór w kabinie. To, w jaki sposób zerkają na siebie, gdy drugie nie widzi, jednocześnie doskonale zdając sobie sprawę, że się nawzajem obserwują... ech! Love is in the air big_smile

4

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

Ciężko tak "rozscenkować" filmy. Jak teraz coś oglądam, to jakoś bardziej zwracam uwagę na całość.
Kiedyś byłam bardziej drobiazgowa wink

Jak jednak przeczytałam temat wątku, to od razu wpadł mi do głowy fragment starego dobrego "Stowarzyszenia umarłych poetów". Scena kiedy w ramach pożegnania nauczyciela, chłopaki stają na ławkach i recytują: Kapitanie, mój kapitanie.
To film, który swojego czasu robił na mej sentymentalnej duszyczce ogromne wrażenie.

5

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

Mimo ogromnej ilości obejrzanych filmów, w pamięci mam obraz z naszej rodzimej produkcji i nie koniecznie z polotem. Chyba większość oglądała "Tylko mnie kochaj".
-Dlaczego nie śpisz?
-A ty?
-Zaraz się położę. Muszę pomyśleć.
-A o czym?
-O wszystkim, o Tobie...
-A o czym, o mnie?
-O tym że było mi bardzo miło jak do mnie przyszedłeś i że będzie mi bardzo smutno jak odejdziesz.
-To nie pozwól mi odejść...
-Zrobie dla Ciebie wszystko
-Nie trzeba wszystko
-Tylko co?
-Tylko mnie kochaj

Mniej więcej tak to chyba szlo;)

6

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

Hmm ciekawy wątek smile też dodam coś od siebie smile

Z filmu "Samotność w sieci" kiedy Jakub i Ewa spotykają się po raz pierwszy, ona zapłakana myśli że Jakub nie żyje, to jak na niego spojrzała wtedy... i kolejna spacerują pod jakimś mostem w Paryżu i zaczynają się całować, niby tak po prostu ale jak dla mnie to wybuch wielkiej skumulowanej namiętności smile

Z filmu "Pretty woman" kiedy Roberts wraca ubrana w drogie ciuchy do sklepu, z krótego wcześniej ją wyproszono:) słodka zemsta na wrednej sprzedawczyni, która na pewno czasami marzy się każdej z nas big_smile

Jak coś sobie jeszcze przypomnę to napiszę.

7

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

No i ja coś dopisze. Niewiem czemu ale bardzo mi utkwiła scena z filmu ,,seność,, .Bohater dowiaduje sie że umiera i ma nie wiele życia. Wraca do domu jedzie z żona na cmentarz na rocznice dziadków, poczym ona pokazuje mu pomnik albo to było miejsce na cmentarzu nie pamietam dokładnie. On
-co to jest
ona
-rodzice kupili nam na rocznice ślubu
-chcesz powiedzieć że stoje nad własnym grobem? I zaczyna sie śmiać.

8

Odp: sceny wielokrotnego użytku...
auoxonne napisał/a:

"Zapach kobiety" ? scena tanga, "Pulp Fiction" ? scena tańca Umy Thurman i Johna Travolty ,
"Amelia" ? zawsze rozbrajał mnie narrator,scena w której Suzanne (właścicielka baru) rozmawia z jednym z klientów o miłości :
? Miłość od pierwszego wejrzenia istnieje.
? Po trzydziestu latach za kontuarem mogę dać panu nawet przepis. Weź dwoje stałych bywalców,wmów im,że się sobie podobają i podgrzewaj atmosferę. Rezultat murowany.
" Buntownik z wyboru "? scena w której M.Damon ośmiesza gościa z baru, "Trainspotting " ? scena finałowa

No no no wink gratuluję gustu. Wszystko co opisałaś ma niesamowitą siłę wymowy. Te sceny to klasyka kinomatografii.
Choć jeśli chodzi o Amelię to nie wiem czy umiałbym wybrać z niego jedną scenę. Ten film to mistrzostwo świata jeśli chodzi o subtelność i magię. Oglądałem kilkanaście razy wink jest niesamowity.

9 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-11-13 17:02:58)

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

Ja dorzucę sceny, które wielokrotnie wałkowałam.

Dwie z "Angielskiego pacjenta":
-Święta Bożego Narodzenia- Katherine udaje, że mdleje, żeby móc być sam na sam z kochankiem. Trzy minuty przepełnione zdradą, namiętnością, świetna scena,
- scena, w której Laslo, już po rozstaniu z Katherine, przychodzi na bal kompletnie pijany, wyrządzając scenę zazdrości kochance.

"Ojciec chrzestny"- poza tym, że cały film jest majstersztykiem, to moją ulubioną sceną jest tak, kiedy to Michael spotyka się z kapitanem McCluskey i Virgilem Sollozzo w restauracji. To scena, w której Michael jednoznacznie określił swoją przynależność i solidarność z rodziną.

"Skazani na Shawshank"
-Scena, w której Andy podsłuchując rozmowę dwóch strażników o finansach narażając własne życie, tłumaczy im zawiłości podatkowe,
-kiedy naczelnik odkrywa, że za plakatami aktorek w celi Andy'ego jest wydrążony tunel, którym bohater uciekł.

10

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

Nie mam wiele takich scen, bo generalnie lubię filmy za całość, ale np:

- z "Miłości na żądanie" (francuski film)--> scena pocałunku na samochodzie głównych bohaterów, po prostu urocza jak dla mnie!
- do tego te sceny, gdy na końcu są pokazani jako staruszkowie [tzn prawdopodobnie to chyba jest 'co by było gdyby']--> w tej scenie niby wiele się nie dzieje, ale jest taka ciepła, te ich teksty do siebie też są przezabawne.

Też uwielbiam wyżej wymienioną scenę z "Amelii" w tym barze smile Właśnie mi ją przypomnieliście, bo zapomniałam o niej, a jest genialna smile

Ponadto np scena z "Requeim dla snu", te omamy tej starszej pani, dla mnie to było mocne. Wprawdzie oglądałam jako nastolatka, ale wstrząsnęło mnie, bardzo dobrze ukazane uzależnienie w filmie.

11

Odp: sceny wielokrotnego użytku...
SzaraMyszka napisał/a:

Mimo ogromnej ilości obejrzanych filmów, w pamięci mam obraz z naszej rodzimej produkcji i nie koniecznie z polotem. Chyba większość oglądała "Tylko mnie kochaj".
-Dlaczego nie śpisz?
-A ty?
-Zaraz się położę. Muszę pomyśleć.
-A o czym?
-O wszystkim, o Tobie...
-A o czym, o mnie?
-O tym że było mi bardzo miło jak do mnie przyszedłeś i że będzie mi bardzo smutno jak odejdziesz.
-To nie pozwól mi odejść...
-Zrobie dla Ciebie wszystko
-Nie trzeba wszystko
-Tylko co?
-Tylko mnie kochaj

Mniej więcej tak to chyba szlo;)

Ten film był , jest boski .
A ta dziewusia przecudowna , taka kochana .
Pamiętam jak mówiła do swojego tatusia, który nie wiedział , że ma córeczkę,, Tylko mnie kochaj ,, big_smile

Inspirujące jest to, że jak tak małe dziecko, potrafi zagrać taką rolę smile

12 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-01-16 21:40:03)

Odp: sceny wielokrotnego użytku...

Fajny wątek!  Możemy to stworzyć całkiem niezły trailer każdego filmu big_smile
Tych scen jest całe mnóstwo!! Nie jestem chyba w stanie wymienić, bo zaraz przychodzą mi na myśl piękne zdjęcia, które jak dla mnie: określają piękność sceny smile  Takim filmem, z niezwykłymi zdjęciami jest dla mnie np. "Desperado" a scena.... hm, łóżkowa wink

Film "Thelma & Louise" ; ten film jak dla mnie ..... to coś w rodzaju scena goni scenę big_smile Ale do rzeczy:
Już fenomenem jest młody (26 letni) Brad Pitt ze swoim kaloryferem, któremu udaje się uwieść mężatkę w postaci Thelmy (Geena Davis) i podczas wizyty u niej w motelu, J.D. (Brad) opowiada humorystycznie jak to napadał na sklepy i stacje benzynowe.
Biorąc suszarkę do ręki imitującą pistolet, mówi szarmancko:

- Panie, Panowie, zobaczmy kto zwycięży w zachowaniu zimnej krwi, wszyscy na ziemię. Jeśli nikt nie straci głowy, to niczyja głowa nie spadnie. Proszę, niech pan pełni honory; proszę włożyć pieniądze do torby i będzie co miał pan opowiadać (...).

Thelma (zachwycona) O Boże... zrobiłeś to jak prawdziwy dżentelmen.
J.D. odpowiada:  Odpowiednio przeprowadzony napad, nie musi być nieprzyjemny.

...................Jakiś czas później, Thelma uciekając z Louise, okradziona z pieniędzy przez J.D. wkracza do sklepu na prerii:
- Dzień dobry panie i panowie, to napad. Jeśli nikt nie straci głowy, to niczyja głowa nie spadnie. Proszę położyć się na podłodze, zobaczmy kto zwycięży w zachowaniu zimnej krwi. Proszę włożyć pieniądze do torby, będzie pan miał co opowiadać. Proszę się nie martwić .... i dołóż jeszcze parę butelek whisky. Panie i panowie dziekuję za współpracę(...) życzę miłego dnia.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » sceny wielokrotnego użytku...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026