Witam.
Po raz pierwszy mam pewien problem, więc pisze tutaj, żeby sie dowiedzieć.
Otóz jakiś niecały tydzien temu, zaczeła swędziec mnie pochwa i lekko szczypać.
Biorę tabletki antykoncepcyjne, mam jednego stałego partnera i nigdy wcześniej nie wspołżyłam z innym chłopakiem- tak samo mój chłopak nigdy wcześniej nie wspołzyl z inną partnerką.
Przestało mnie szczypać po paru dniach, lecz mój partner zacząl sie skarżyc, że zaczyna szczypać go napletek i leci mu śluz z niego... Rozmawialiśmy o tym i boimy się, że mogliśmy sie od siebie czymś zarazić, dbamy o higiene i jestesmy pewni, że nikogo innego nie mieliśmy po za sobą.
Czy mogłam zarazić mojego partnera moja infekcją?
Podobne tematy
po pierwsze infekcje baaardzo łatwo złapać, grzybica czy bakteryjny stan zapalny to częste przypadłości, zwłaszcza w lato: ciepło, człowiek się poci (też w tamtych okolicach), więcej czasu spędza poza domem, nad wodą, w knajpach, w których korzysta z toalet itd. nawet osoby dbające prawidłowo o higienę często coś łapią. wpływ na to ma też odporność organizmu, gorsza dieta, więcej alko czy cukru - mnóstwo jest czynników
bardzo możliwe, że skoro współżyjecie bez prezerwatywy to infekcja mogła dopaść też partnera. ja bym stawiała na grzybicę, wiec Tobie polecałabym wizytę o ginekologa (niech sprawdzi czy już wszstko jest ok) plus przez kilkanaście dni połykała lacibios femina (taki probiotyk na florę) a partner skoro ma objawy, to niech smaruje się maścią clotrimazolum (jest bez recepty) 2 razy dziennie, niech dokładnie myje okolice intymne np. płynem z kwasem mlekowym lub przemywa jakimiś ziołami i dokładnie osusza miejsca intymne. lekarz może przepisać flukonazol doustnie jeśli objawy nie miną. niestety jest on na receptę.
Pewnie, że mogłas go zarazic. To chyba grzybica. Idź do gina po leki dla niego i Ciebie.