netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

"Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

35 odpowiedzi7 256 wyświetleńzałożony przez Jerry168, 25.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Mam 19 lat. Jakieś kilka tygodni temu, rozstałem się z dziewczyną, ona ma 18 lat, ostatnio zaczęła spotykać się z 10 lat starszym facetem i oni "to zrobili". Ja jej to wybaczyłem. Cały czas walczę o nią ale widzę jak cały czas ciągnie ją do niego. Dziś powiedziałem jej że warto było spędzić z nią 2,5 roku w związku i warto było ją kochać i że kiedyś mam nadzieje że przyjdzie do mnie i powie że tęskni. Po tym wyszła ode mnie z mieszkania ale po chwili wróciła się i powiedziała mi że kocha mnie ale nie możemy do siebie wrócić. Tym zdaniem dała mi nadzieje na to że jednak do siebie wrócimy. Co sądzicie? Walczyć? Odpuscić?

2

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Nie wyjaśniła Ci dlaczego w ogóle postanowiła spotykać się z innym? Wiesz, co jak co, ale 2,5 roku razem nie da się od tak zapomnieć. Może jest zauroczona tym facetem, może zaimponowało jej to, że jest starszy, bardziej doświadczony. Moim zdaniem nie powinieneś odpuszczać. Walcz o nią jęsli szczerze ją kochasz. Powiedz jej, że będziesz na nią czekał i okaż cierpliwość.

3

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Powiedziała że od dawna chciała to zrobić, a ja z nią nie chciałem. Mówiłem jej że będę czekał na nią i że jestem pewny że kiedyś do mnie przyjdzie i powie że tęskni.

4

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Tamten pewnie wniebowziety ze trafila mu sie nastka plus dziewica,Pobawi sie i pusci wtedy badz jej przyjacielem ,ale i tak jestescie bardzo mlodzi.

5

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

A Ja ci jerry powiem żebyś się zastanowił nad sobą bo żal mi Ciebie.
Panna idzie do łóżka ze starszym gościem a Ty za nią jeszcze wystajesz.
Wszak, prawdą jest że zakochany człowiek to głupi człowiek...sam po sobie to wiem.

6

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Jeśli przez 2,5 roku związku nie chciałeś uprawiać z nią seksu, to ja się nie dziwię, że miała dość. Musiała czuć się przy Tobie jak śmieć, brzydka i nieatrakcyjna.

A jeśli teraz jeszcze proponujesz jej, że poczekasz (w domyśle: "popróbuj sobie, ukochana, seksu z innymi facetami, a potem do mnie wróć"), to robisz z siebie, chłopie, w jej oczach kompletnego frajera. Wszystko rozumiem, miłość, i tak dalej, ale miejże trochę godności! Żadna kobieta Cię nie uszanuje.

7

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Dopóki będziesz czekał jak wierny psiak z maślanymi oczkami, dopóty ona nie wróci. Nie oszukujmy się, kto teraz lepiej wyszedł na rozstaniu? No ona- ma nowego faceta i wiernego do bólu eksa-wielbiciela w odwodzie. A Ty biedny, zraniony, zapłakany, deklarujesz wieczną miłość dziewczynie, która Cię ZDRADZIŁA, i jak wyglądasz? No nie jak mężczyzna, ale jak biedny misio-pysio.

Atrakcyjne by było, gdybyś się poważnie wkurzył, powiedział jej parę przykrych słów, ewentualnie zachował "groźne milczenie", a następnie zerwał z nią kontakt- jestem pewna, że to dałoby jej trochę do myślenia, chociaż wzburzyło ją trochę, pomyślałaby "o, może nie jest taką cipką jak sądziłam". Pokazałbyś, że ona nie jest Twoją ostatnią nadzieją i kołem ratunkowym, ale tylko opcją jedną z wielu, i powinna czuć się zaszczycona, że właśnią ją wybrałeś.

A Ty wybaczyłeś (ciekawe jak szybko i łatwo to poszło), a jak sobie poszła, to jeszcze zadeklarowałeś wieczną miłość! No wyszedłeś na słabeusza po prostu, a kobiety nie kochają i nie traktują poważnie słabeuszy.

Nigdy tego nie zrozumiem, jak można się uganiać za kimś, kto najpierw Cię zdradza, a potem rzuca w kąt. Miłość to fajna rzecz, ale żeby stawiać to wyżej od swojej godności- nie dla mnie.

8

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Podpisuję się pod tym co napisała Busia! Szkoda mi Ciebie,bo jesteś młodym a latasz za jakaś głupią panienką,która poszła się bzykać z pierwszym lepszym no sorry ze szczerość ale taka prawda. Ona nie wróci i nawet na to nie licz. Zrobiłeś tylko z siebie frajera w jej oczach a jej to schlebia. Utnij kontakt raz na zawsze na początku będzie bolało ale potem zobaczysz,że było warto bo ona nie zasługuje na Twoją uwagę.

9

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Jeśli Ci zależy porozmawiaj z nią szczerze

10

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Powiedziała że nie może do mnie wrócić, ponieważ nie będzie mogła ze mną żyć w świadomości że mnie zdradziła.

11

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

PROSZĘ CIĘ. Ona kreuje się teraz na ofiarę, och, jaka ona biedna, zdradziła i nie może sobie poradzić z tymi niesamowitymi wyrzutami sumienia, które co noc nie pozwalają jej zasnąć! No święta cierpiętnica po prostu.

O wiele przyjemniej jest powiedzieć "nie zasługuję na ciebie", "jesteś dla mnie za dobry" niż "nie chcę cię już, znudziłeś mi się". To drugie brzmi tak niesłodko, no nie wypada, żeby takie okrutne słowa wychodziły z ust dziewczęcia.

A tak naprawdę kit Ci wciska. Uciekaj!

12

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Nie pobiłeś go, brawo ! Chyle tu czoła przed Tobą. Również tęsknie za swoją tak że brzuch mnie boli. Naprawdę czytając Twój temat aż mnie to zabolało...

13

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Sam nie wiem co o tym sądzić. Mam jeszcze taką głupią nadzieję, że może to się jeszcze ułoży.

14

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Skorzystałem z Waszych rad i zerwałem kontakt, nie powiedziałem nic groźnego czy przykrego Jej. Mam tylko nadzieje że podjąłem dobrą decyzje i nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

15

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Chłopaku, wyliżesz się z tego. Tylko daj sobie odetchnąć, nie myśl o niej, a jak już myślisz, to tylko o tym, jak bardzo Cię zraniła. Trzymam za Ciebie kciuki!

16

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Całe zycie przed Toba chłopaku wink) i uwierz mi tego kwiatu to pół światu ..

17

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Szanowny kolego...

Po tym jak podchodzisz do swojego związku, do miłości i dziewczyny, która mówiąc potocznie przyprawiła Ci rogi... aż mi Ciebie jest żal. I to bardzo.

Mówiąc brutalnie ona poszła do łóżka z innym, bo nie miała okazji zrobić tego z Tobą. Zastanawia mnie fakt, czy mówiła Ci o tym, że tego chce, że ma na to ochotę, że jej tego brakuje do pełni szczęścia w związku. Czy nawet mówiąc ogólnie dobierała się do Ciebie przy łóżku. Jako facetowi to chyba nie muszę Ci tłumaczyć co mam na myśli.

"Powiedziała że nie może do mnie wrócić, ponieważ nie będzie mogła ze mną żyć w świadomości że mnie zdradziła."

Udzieliła Ci szczerej i konkretnej do bólu odpowiedzi. Wynika z tego jasno, że ma pełną świadomość tego, że Cię skrzywdziła, zraniła i zdradziła. Że równie dobrze mogła Ciebie "zgwałcić" dla dobra związku.
Można pokusić się o pytanie dlaczego Ciebie nie zaciągnęła nawet siłą do łóżka tylko przyprawiła Ci rogi?

Ktoś kiedyś powiedział, że "wartość życia mierzy się liczbą głębokich poruszeń, jakich doświadczyła nasza dusza". Głębokich poruszeń niosących za sobą radość i szczęście. Ale niestety, spójrzmy prawdzie w oczy... takich pozytywnych poruszeń zdrada za sobą nie niesie nigdy.

Wartość życia, wartość siebie, wartość doświadczeń w życiu. Dając jej do zrozumienia, że wybaczasz jej to i chcesz by do Ciebie wróciła, przekreślasz siebie jako wartościowego faceta w jej oczach i innych ludzi. Licz się z tym, że ona może Ci obrobić 4 litery w najbliższym otoczeniu, że staniesz się dla ludzi pośmiewiskiem pt. rogacz, jeleń itd.
Jak z taką etykietką znajdziesz potem partnerkę??

Jaką masz gwarancję po tym jej skoku, że więcej tego nie zrobi? Zakładam, że jej to wybaczysz, będziecie dalej ze sobą, masz pewność ze ta sytuacja się nie powtórzy?? Że nie wypomnisz jej tego przy jakieś awanturze?? Szczerze wątpię!

Chłopie znaj swoją wartość i w ofertach przebieraj, bądź sobą, 100% facetem a nie imitacją innych ludzi jej pokroju.
Bo z tego co piszesz to miłość przemieniła się w przyzwyczajenie. Zrobisz wszystko co tylko zechce, by być z nią. A gdzie szacunek, zaufanie i gwarancja udanego związku czyli miłość??

Ja do takiej partnerki nie miałbym już za grosz szacunku, całkowite zero zaufania a całą dotychczasową miłość do niej przelałbym na siebie, by oddać to w przyszłości innej, wartej tego uczucia partnerce.

18 Ostatnio edytowany przez Jerry168 (2012-06-27 12:29:45)

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Powiedziała jeszcze że to ona sobie nie może wybaczyć tego co mi zrobiła.

I nie wiem czy to ma jakieś znaczenia, ale to wszystko zaczęło się od tego że ona założyła sobie konto na portalu o modelingu no i umówiła się z tym kolesiem na sesje zdjęciową no ale jakoś tak zaczęli pisać. Zaufałem Jej, no a zamiast sesje skończyło się w łóżku a sesji nie było do tej pory.

19

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"
Jerry168 napisał/a:

Powiedziała jeszcze że to ona sobie nie może wybaczyć tego co mi zrobiła.

I nie wiem czy to ma jakieś znaczenia, ale to wszystko zaczęło się od tego że ona założyła sobie konto na portalu o modelingu no i umówiła się z tym kolesiem na sesje zdjęciową no ale jakoś tak zaczęli pisać. Zaufałem Jej, no a zamiast sesje skończyło się w łóżku a sesji nie było do tej pory.

Załóżmy taką opcję, że jesteście małżeństwem i doszło do takiej sytuacji. Ty ją nadal kochasz a ona ma wielkie wyrzuty sumienia za to co zrobiła. Założę się, że w tym wypadku szacunek Ciebie do niej został mocno nadszarpnięty, zaufanie mocno "dostało po dupie". I jak dalej widzisz takie swoje małżeństwo w oparciu też o to, co pisałem wcześniej??

Jeśli Twoi rodzice są nadal razem jako małżeństwo i masz możliwość na szczerą rozmowę z mama, to porozmawiaj o takim aspekcie: za co by Ona wyrzuciła swojego męża/partnera przed Ich ślubem z domu i wykluczyła ze związku/małżeństwa?
Za kłótnię czy zdradę?

Przez zdradę jakieś 95% (o ile nie więcej) małżeństw się rozpada. Nawet tych zakochanych w sobie "po uszy".

Dopuszczając opcję zdrady w związku na zasadzie, że nic się nie stało masz bardzo niską wartość siebie jako faceta, żeby nie powiedzieć że 0!
Na to nie ma i nie powinno być miejsca w związku jeśli dwoje osób się kocha, lubi i szanuje. Bez żadnej jakiejkolwiek dalszej dyskusji.

20

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Ok, dziękuje Wam za wszystkie rady i pomoc. Czyli tak reasumując: co ostatecznie powinienem zrobić?

21

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Przeczytałam cały wątek w każdym poście było napisane co masz zrobić a Ty albo jesteś ślepy,że tego nie zauważyłeś albo nie wiem. Reasumując masz ją zostawić i odciąć się totalnie od jej towarzystwa.

22

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Jeju, ale sami wiecie jak ciężko - cały czas ciągnie żeby zapytać co u niej słychać jak sobie radzi itd. A poza tym zostają wspomnienia, choćby wspólna studniówka na której byliśmy. I te wspomnienia wracają i wtedy się rozklejam.

23

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Jestem w szoku...
Jerry168
Z tego nic nie będzie.Ona Ci zrobiła takie świństwo ,że tego się nie wybacza.Jak możesz chcieć ją jeszcze widzieć.Przepraszam ,że się tak Ci napisze. Ale dziewczyna nie ma szacunku ani do siebie ani do Ciebie. Odetnij się totalnie od tego. Przyszły wakacje masz mase mozliwości zeby zrobić coś fajnego z swoim życiem.Jestem pewna ,że wszytsko Ci się ułoży.Mysl o tym jak o lekcji na przyszłość.Ja bym na Twoim wykrzyczała najgorsze rzeczy na nia.Powinna poczuć się bardzo zle bo zasługuje na to.Nie ważne jak między wami było i ile byliscie ze sobą. Tak sie nie robi.Koniec kropka. 3maj się

24

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Poboli i przestanie a Ty sobie sam na własne życzenie sprawiasz ból. Szukałeś na forum pomocy napisano Ci co masz zrobić a Ty dalej uparcie robiłeś i robisz na przekór.Nikt nie mówił,że będzie łatwo. Lepiej pocierpieć raz a porządnie niż dawkować sobie cierpienie po trochu aż takim masochistą chyba nie jesteś.

25

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Wydaje mi sie ,ze ona jest zauroczona tamtym mężczyzna . Imponuje jej - starszy , samodzielny , ,, dojrzały``.
Myśle,ze jesli kocha to predzej czy pozniej wróci,a Tobie moge poradzic ,bys dał troche na wstrzymanie ... pokaz jej ,ze Ci zalezy ,ale nie męcz jej smsami itp . Powinno po czasie pomóc smile głowa do góry .

26 Ostatnio edytowany przez Jerry168 (2012-06-29 09:29:06)

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Najgorsze jest to że ona czuje się jakby nic się nigdy nie stało. A nie wierzę że tak po prostu zapomniała o tym co między nami było przez ten cały czas. A na pytanie dlaczego to zrobiła? Odpowiada: Bo chciała spróbować czegoś nowego.

27

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"
Jerry168 napisał/a:

Najgorsze jest to że ona czuje się jakby nic się nigdy nie stało. A nie wierzę że tak po prostu zapomniała o tym co między nami było przez ten cały czas. A na pytanie dlaczego to zrobiła? Odpowiada: Bo chciała spróbować czegoś nowego.

I to Ci nie wystarcza by otworzyc oczy szeroko i zobaczyc, z kim tak naprawde miales doczynienia? OK, wyobraz sobie scenariusz, ze ona wraca, jest cay przez pol roku, kochacie sie jak kroliki ale Twoja niewyzyta panna (bo taka wlasnie jest!) nagle odczuwa pragnienie skosztowania seksu z czarnym..no bo to cos innego. I co? Przefarbujesz sie dla niej?

Glupie tlumaczenia bo glupia dziewucha. Szukaj ladnej i madrej a jest ich nostwo. Tylko najpierw te zdejmij z oltarzyka i przestan sie do niej modlic. Nie jest tego warta.

28 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2012-06-29 10:35:23)

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"
Jerry168 napisał/a:

Najgorsze jest to że ona czuje się jakby nic się nigdy nie stało. A nie wierzę że tak po prostu zapomniała o tym co między nami było przez ten cały czas. A na pytanie dlaczego to zrobiła? Odpowiada: Bo chciała spróbować czegoś nowego.

I to Ci nie wystarcza by otworzyc oczy szeroko i zobaczyc, z kim tak naprawde miales doczynienia? OK, wyobraz sobie scenariusz, ze ona wraca, jest cay przez pol roku, kochacie sie jak kroliki ale Twoja niewyzyta panna (bo taka wlasnie jest!) nagle odczuwa pragnienie skosztowania seksu z czarnym..no bo to cos innego. I co? Przefarbujesz sie dla niej? To dziecko jest ciekawe i zadne nowych wrazen, stalosci w niej tyle co w galaretce, trzesie sie na sama mysl o nowych doznaniach. Bedzie tak jeszcze nie raz i nie dwa eksperymentowac, jestes na to gotowy?

Glupie tlumaczenia bo glupia dziewucha. Szukaj ladnej i madrej a jest ich mnostwo. Tylko najpierw te byla zdejmij z oltarzyka i przestan sie do niej modlic. Nie jest tego warta.

29

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Chyba macie racje. Ale mimo tego wszystkiego co się stało, nadal ją kocham i tęsknie za nią.

30

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"
BabaOsiadła napisał/a:

Jeśli przez 2,5 roku związku nie chciałeś uprawiać z nią seksu, to ja się nie dziwię, że miała dość. Musiała czuć się przy Tobie jak śmieć, brzydka i nieatrakcyjna.

A jeśli teraz jeszcze proponujesz jej, że poczekasz (w domyśle: "popróbuj sobie, ukochana, seksu z innymi facetami, a potem do mnie wróć"), to robisz z siebie, chłopie, w jej oczach kompletnego frajera. Wszystko rozumiem, miłość, i tak dalej, ale miejże trochę godności! Żadna kobieta Cię nie uszanuje.

Wiesz, nie każdy musi uprawiać seks będąc w związku. I nie to musiało być przyczyna jej odejścia.

Ja uważam, że odeszła bo starszy facet się nią zainteresował. A Ten starszy facet pewnie myślał tylko o jednym. Wątpię, że nagle chciał ją uszczęśliwiać. Każdy z nas kto miał już te 18 lat, teraz widzi, że to burzliwy wiek. Dużo byśmy chciały wtedy.

Nie powinieneś na nią czekać. Odeszła to daj jej spokój. Młody jesteś a dziewczyn pełno, pewnie nie jedną jeszcze będziesz miał albo jedną ale stałą w uczuciach. I tego Ci życzę. smile

31

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Wiecie, dla takiego młodego człowieka jak ja, teraz myślę że to największa tragedia, bo kochałem ją, planowaliśmy przyszłość a to wszystko prysło jak bańka mydlana.

32

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

A jak myślicie, czy ona może być z tym gościem na dłuższą metę? Między nimi jest dobre 40-50km. Na razie tylko ona do niego jeździ. On nie ma auta własnego. Spotykają się może na godzine lub dwie 2 razy w tygodniu? Jak sądzicie?

33

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Ale po co Ci to teraz wiedzieć?

34

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"
czekoladka7 napisał/a:

Ale po co Ci to teraz wiedzieć?

Bo jeśli nie, to będę miał satysfakcję że ona będzie przeżywać to co ja teraz.

35

Odp: "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Minęło trochę czasu, ona nadal spotyka się z tamtym i robi to z nim, utrzymujemy sporadyczny kontakt, czasem tylko zapytamy co u nas słychać itp. Ale mam nadzieje że kiedyś zatęskni za mną, ciekaw jestem czy zwiąże się z tamtym gościem na dłużej, czy to tylko taka "wakacyjna przygoda". Ja jestem taki głupi że jeśliby chciała wrócić to pewnie bym jej pozwolił na to, ale wyszedłbym wtedy na skończonego frajera. Czas pokaże co będzie dalej.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "Kocham Cię, ale nie możemy do siebie wrócić"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026