Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Strony 1 2 3 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 355 ]

1 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-08 18:31:21)

Temat: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Witam

Mam prawie 26 lat. Zawsze byłem wrażliwym, dobrym a przede wszystkim nieśmiałym facetem. Jak na tym wyszedłem ? Nigdy przez to nie chciały Mnie żadne dziewczyny bo wolały "brutali" lub doświadczonych w seksie facetów, a ze Mnie robiły sobie żarty. I tu was teraz zaskoczę prawiczkiem nie jestem. Zrobiłem to na obozie z koleżanką z którą studiowałem,  byliśmy już trochę wstawieni alkoholowo. Normalnie nie jestem jakimś alkoholikiem, piję tylko okazyjnie. No i pewnie po alkoholu stałem się bardziej odważny i agresywny i musiało to się jej spodobać i dlatego to ze Mną zrobiła (tak myślę ). Po wszystkim (rano) zapytała jak było i czy był to mój pierwszy raz. Odpowiedziałem, że tak i było cudownie :) Miałem wtedy 20 lat i od tego czasu nie uprawiałem już seksu ani żadna dziewczyna mnie nie chciała (i szukałem na olx, portalach ogłoszeniowych i randkowych itp. no i oczywiście na dyskotekach i nic, uśmiechały się do mnie i nic poza tym. Prosiłem się też 2 koleżanek o chodzenie, ale też bezskutecznie) a do dziwki nie poszedłem bo uważam się za wykształconego/zabawnego faceta i szanuje Siebie. Pytanie co z tego ?

A to z tego, że zastanawiam się teraz nad wyborem dziwki bo już dłużej nie wytrzymam a mam duże potrzeby seksualne i wiem też, że mogę tego żałować w wielu aspektach, szczególnie moralnym i sensie złapania jakiegoś syfa :(

Znacie teraz Moją obecną sytuację, co byście Mi poleciły/polecili ?

Pozdrawiam
Konrad  :)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Dlaczego piszesz o sobie z dużej litery? Jeżeli w życiu też się tak traktujesz, to może tu jest problem? A teraz poważnie: jestem kobietą i mam duuużo lat, ale np. chłopak z zaniedbanymi zębami, lub zaniedbany w ogóle nie jest seksi. Nie znam Cię, nie wiem, jak wyglądasz, więc nie koniecznie to, co napisałam, dotyczy Ciebie, ale to pierwsze przyszło mi do głowy. Kiedyś jeździłam pociągami do pracy z Tczewa do Gdańska i właśnie w tych pociągach się nad tym zastanawiałam - w Tczewie wsiadali faceci, z obrączkami na palcach, czyli gdzieś w domach mieli żony. Byli zaniedbani, z zepsutymi zębami, lub bez nich, w poplamionych, przepoconych ubraniach. Pomyślałam wtedy, że jak już ją zdobył, jak już ma swoją kobietę, to już nie musi o siebie dbać. Przepraszam, jeżeli to, co napisałam, nijak ma się do Ciebie, ale ciągle widzę takich właśnie "mężczyzn"

3

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

ja bym się nie umawiała z facetem jakbym się dowiedziała że chodził na dziwki...

4

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
Anulap napisał/a:

Dlaczego piszesz o sobie z dużej litery? Jeżeli w życiu też się tak traktujesz, to może tu jest problem? A teraz poważnie: jestem kobietą i mam duuużo lat, ale np. chłopak z zaniedbanymi zębami, lub zaniedbany w ogóle nie jest seksi. Nie znam Cię, nie wiem, jak wyglądasz, więc nie koniecznie to, co napisałam, dotyczy Ciebie, ale to pierwsze przyszło mi do głowy. Kiedyś jeździłam pociągami do pracy z Tczewa do Gdańska i właśnie w tych pociągach się nad tym zastanawiałam - w Tczewie wsiadali faceci, z obrączkami na palcach, czyli gdzieś w domach mieli żony. Byli zaniedbani, z zepsutymi zębami, lub bez nich, w poplamionych, przepoconych ubraniach. Pomyślałam wtedy, że jak już ją zdobył, jak już ma swoją kobietę, to już nie musi o siebie dbać. Przepraszam, jeżeli to, co napisałam, nijak ma się do Ciebie, ale ciągle widzę takich właśnie "mężczyzn"

Nie wiem czemu napisałem z dużej litery a tak wyszło hehe wink, nie mam siebie za nie wiadomo kogo, ale siebie szanuję. I skąd Pani przyszło do głowy, że nie dbam o swój wygląd, chodzę czysty i w czystych ubraniach, zęby myję 2 lub 3 razy dziennie, zawsze ogolony oraz jestem pewny siebie w stosunku do kobiet np. jak z nimi rozmawiam.

Ale dalej nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytanie ... heh smile

Pozdrawiam

5

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

A może kobiety postrzegąją Cię jak kumpla? Takiego, któremu można się wygadać, pożartować, ale już nie przyjdzie do głowy żeby się z nim umówić? Albo może peszysz kobiety w jakiś sposób?

Jeśli kobieta potrzebna Ci tylko do tego żeby zaspokoić potrzeby fizjologiczne to pewnie, idź na dziwki. Ale jeśli chcesz poznać ciekawą dziewczynę, wejść w związek, to lepiej żebyś zastanowił się czy dziwka nie może poczekać ;-)

6 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-08 19:17:56)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
sierpniowa napisał/a:

A może kobiety postrzegąją Cię jak kumpla? Takiego, któremu można się wygadać, pożartować, ale już nie przyjdzie do głowy żeby się z nim umówić? Albo może peszysz kobiety w jakiś sposób?

Jeśli kobieta potrzebna Ci tylko do tego żeby zaspokoić potrzeby fizjologiczne to pewnie, idź na dziwki. Ale jeśli chcesz poznać ciekawą dziewczynę, wejść w związek, to lepiej żebyś zastanowił się czy dziwka nie może poczekać ;-)

Po pierwsze : No wiesz jestem oprócz zabawnego smile konkretnym, trochę nerwowym i trochę egoistycznym wink facetem a dziewczyny/kobiety zawsze traktowałem jak "księżniczki", nie jestem jakimś chamem, może tu jest problem hmm ???

Po drugie: Właśnie nie, chciałbym sobie znaleźć jakąś porządną dziewczynę, tylko znaleźć kogoś takiego i jeszcze pasującego do ciebie jest w dzisiejszych czasach diabelnie trudno i widzę, że nie mam innego wyjścia. Dlatego też tyle dziewic /prawiczków nawet w wieku 30+ czy po prostu osób samotnych sad .

7

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

A gdzie szukasz tych kobiet? Wychodzisz "do ludzi"? ;-)

8

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
konrad1986 napisał/a:

a do dziwki nie poszedłem bo uważam się za wykształconego/zabawnego faceta i szanuje Siebie.

konrad1986 napisał/a:

A to z tego, że zastanawiam się teraz nad wyborem dziwki

Czyli co, nagle przestałeś się szanować i uważać za fajnego faceta? Dokładnie to wynika z tego, co napisałeś...

Od razu powiem: nie uważam, żeby było z Tobą coś nie tak (wybacz że to napiszę, ale wielu totalnie obleśnych, spasionych i flejowatych samców nie ma problemu ze znalezieniem chętnej dziewczynki na jeden numerek i to całkowicie "za darmo" - no, może za kilka fajnych drinków z palemką - a nie podejrzewam, żeby z Tobą było tak źle). Natomiast Twoim problemem może być np. nieumiejętność odczytywania sygnałów. Zobrazuję to małym przykładem. Mam co najmniej dwóch takich znajomych płci męskiej, którym niczego nie brakuje, są przystojni (jeden z nich nawet bardzo), mają jakoś w głowie poukładane, są zadbani, niegłupi, mają coś do powiedzenia. Obaj swego czasu marudzili na brak życia seksualnego i związaną z tym frustrację, a dlaczego? Bywali już w takiej sytuacji, że dziewczyna im prawie sama wskakiwała w spodnie, ale oni nie umieli zrobić kroku dalej. Kobiety często wyraźnie zachęcają facetów, ale liczą, że to oni wezmą dalej "sprawę" w swoje ręce. Jeśli facet tylko sterczy jak kołek w miejscu i nie umie odczytać i zrozumieć werbalnych i niewerbalnych sygnałów seksualnego zainteresowania kobiety, to - mówiąc ordynarnie - sobie nie pobzyka. To mogą być uśmiechy, niewinny flirt słowny, "przypadkowe" dotykanie, a nawet o wiele bardziej wyraźne sygnały. Bywa też tak, że kobieta w ten sposób sprawdza zainteresowanie mężczyzny, i jeśli nie widzi odpowiedzi na swój sygnał, to dalej nie próbuje, bo myśli że facet nie jest zainteresowany.

Nie daj sobie wmówić, że kobiety wolą chamów. To bzdura jakich mało (przynajmniej jeśli mówimy o kobietach na pewnym poziomie intelektualnym). Jeśli zależy Ci tylko na kontaktach seksualnych, to chętnych kobiet jest od groma i ciut, trzeba tylko wiedzieć jak szukać i - co najważniejsze - jak poznać, że kobieta jest zainteresowana tym samym, bo najczęściej nie powie Ci o tym wprost.

9

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
Anemonne napisał/a:
konrad1986 napisał/a:

a do dziwki nie poszedłem bo uważam się za wykształconego/zabawnego faceta i szanuje Siebie.

konrad1986 napisał/a:

A to z tego, że zastanawiam się teraz nad wyborem dziwki

Czyli co, nagle przestałeś się szanować i uważać za fajnego faceta? Dokładnie to wynika z tego, co napisałeś...

Nie do końca, ale bardzo dobrze zauważyłaś. Bo u mnie ta konkretna, trochę egoistyczna i niezaspokojona seksualnie osobowość bije się z tym szacunkiem do swojej osoby. No i na razie wygrywa ta druga, ale jest już na skraju wyczerpania hehe wink

10

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Konradzie, rozumiem Cię, wbrew pozorom wink Rozumiem, w jaki sposób narasta seksualna frustracja w takim przypadku i jak szalone myśli mogą się w takim stanie człowiekowi rodzić w głowie. Niemniej - zastanów się, w czym jesteś gorszy od przygłupich "karków" z dyskoteki, którzy po postawieniu panience jednego drinka łatwo zaciągają ją do WC na szybkiego loda? Oczywiście domyślam się, że celujesz w nieco inną grupę kobiet wink Ale zasada jest ta sama - jeśli spełnisz oczekiwania kobiety, która ma ochotę na seks (oczekiwania panienki z dyskoteki to pewnie drink/piwo i fajny samochód, w przypadku innej kobiety może to być np. rozmowa na poziomie, przejawy inteligencji u faceta), będzie już z górki. Nie bój się odczytywać sygnałów i ich wysyłać.

11 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-03-08 19:55:46)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
konrad1986 napisał/a:

a dziewczyny/kobiety zawsze traktowałem jak "księżniczki", nie jestem jakimś chamem, może tu jest problem hmm ???.

Tak, tu jest problem. Mówisz, że jesteś pewny siebie w stosunku do kobiet, ale jeżeli obchodzisz się z nimi jak z księżniczkami, to widzą w Tobie bardziej męską wersję wygadanej i odważnej przyjaciółki, niż faceta budzącego emocje. Jeżeli każda relacja z kobietą błyskawicznie prowadziła do tego, że się przed nią otwierałeś, spełniałeś jej zachcianki, nie odmawiałeś (myśląc, że to byłoby niegrzeczne lub chamskie) byłeś tzw. "przytulanką", to marne szanse (chociaż wyjątki się zdarzają), aby coś takiego przeobraziło się w poważniejszy związek.

Z mojego doświadczenia - jeżeli nie pojawia się coś takiego jak silne zakochanie od pierwszego wejrzenia między dwojgiem wolnych ludzi, ale widać, że nadajecie na podobnych falach, że lubicie swoje towarzystwo, interesujecie się sobą, to szanse na stworzenie związku są duże (oczywiście ten etap poznawania się może być rozłożony w długim czasie) do momentu, w którym Ty jako facet nie otwierasz się za bardzo, nie jesteś wylewny, nie jesteś na zawołanie, ale nadal podgrzewasz atmosferę i nakręcasz w swoją stronę kobietę. Możesz się otwierać bardziej i mówić o swoich uczuciach, o swoim życiu, dopiero po tym, jak już oficjalnie jesteście razem. Robiąc to przed, większość kobiet zaczyna mieć wrażenie, że one są silniejsze niż Ty, albo że przestajesz być zainteresowany, skoro więcej mówisz o sobie, a mniej zwracasz na nią uwagi. A zwracanie uwagi na kobietę jest tym, czego ona pragnie.

Brakuje Ci troszkę facetowskiej odwagi i arogancji - nie bój się naruszyć prywatnej strefy kobiety, nie bój się jej dotknąć, czy nawet pojechać jej po ambicji od czasu do czasu i sprawić, aby chciała Ci udowodnić, że się mylisz co do jej osoby.

12 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-03-08 19:59:54)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Witaj;)

Anemonne to bardzo ładnie napisał i może właśnie w tym tkwi problem. Myślisz, że traktują Cię tylko jak kumpla i sam je też tak traktujesz, bo nie odbierasz sygnałów. Tak ciągnie się to dalej, bo druga strona odczuwa brak zainteresowania. Być może podświadomie się już tak nastawiłeś i tak jest;) Pomyśl o tym!

Co robisz, aby okazać kobiecie zainteresowanie? (bo nic konkretnego nie znalazłam w Twoich wypowiedziach na ten temat)
Podejmujesz jakieś kroki w tym kierunku, czy z góry zakładasz "po kumpelsku", bo boisz się odrzucenia?

I kobiety wcale nie wolą chamów itd. (w sumie powinnam mówić w swoim imieniu: nie lubię chamów, a ułożonych mężczyzn, z którymi mam o czym pogadać, którzy słuchają i mają coś do powiedzenia, a nie gapią się tylko w ... i kiwają głową;p- tyle ode mnie).
Pozdrawiam!

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

13 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-08 20:20:12)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Macie rację i wiem, że mam problem z odczytywaniem i wysyłaniem sygnałów. Moja sytuacja jest ciut bardziej skomplikowana niż wam się wydaje, ale nie będę się tutaj rozpisywał bo to moje bardzo intymne sprawy. Ale ja bardzo boję się po pierwsze odrzucenia przez kobietę (wyśmiania), po drugie, że jeżeli doszło by do współżycia to nie dał bym rady, a po trzecie chciałbym mieć atrakcyjną partnerkę i możecie mi wierzyć jestem bardzo a to bardzo AMBITNY (zrobiłem specjalizację z ekonomii (do pracy) a nawet publikuje swoje artykuły bo interesuje się kosmosem) i to jest moja główna cecha dlatego jeszcze nie wylądowałem u dziwki.

14

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
konrad1986 napisał/a:

Macie rację i wiem, że mam problem z odczytywaniem i wysyłaniem sygnałów. Moja sytuacja jest ciut bardziej skomplikowana niż wam się wydaje, ale nie będę się tutaj rozpisywał bo to moje bardzo intymne sprawy. Ale ja bardzo boję się po pierwsze odrzucenia przez kobietę (wyśmiania), po drugie, że jeżeli doszło by do współżycia to nie dał bym rady, a po trzecie chciałbym mieć atrakcyjną partnerkę i możecie mi wierzyć jestem bardzo a to bardzo AMBITNY (nawet publikuje swoje artykuły bo interesuje się kosmosem) i to jest moja główna cecha dlatego jeszcze nie wylądowałem u dziwki.

A dlaczego się boisz wyśmiania. Czy takie sytuacje miały miejsce w Twoim życiu?
Powiem Ci tylko tyle, że mądra kobieta takich rzeczy nie robi (wiem, powinnam mówić za siebie, bo nigdy bym nikogo tak nie skrzywdziła).

Odrzucenia nie doświadczy tylko ten, co nie robi nic. A jeśli nie robisz nic w tym kierunku to też nie doświadczysz tego, czego byś oczekiwał. Koło się zamyka. Może czas, abyś wyszedł poza nie?

Czemu byś nie dał rady? Masz problem natury fizycznej czy raczej psychicznej. Zresztą zanim by do tego doszło, poznalibyście się lepiej, a i wtedy jest czas na otworzenie się. Jeśli się z kimś jest to na dobre i złe, a więc można porozmawiać o problemie.

"chciałbym mieć atrakcyjną partnerkę i możecie mi wierzyć jestem bardzo a to bardzo AMBITNY (nawet publikuje swoje artykuły bo interesuje się kosmosem)" Nie rozumiem, co ma jedno do drugiego?

Pozdrawiam!

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

15 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-08 20:58:12)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
smutna123 napisał/a:

A dlaczego się boisz wyśmiania. Czy takie sytuacje miały miejsce w Twoim życiu?
Powiem Ci tylko tyle, że mądra kobieta takich rzeczy nie robi (wiem, powinnam mówić za siebie, bo nigdy bym nikogo tak nie skrzywdziła).

Można powiedzieć, że tak bo zawsze dziewczyny robiły sobie ze mnie żarty jakbym był nienormalny - tzn. nic nie było na serio, mi się wydawało, że jest a później się ze mnie śmiały sad i myślę, że moim głównym problemem jest jednak to, że ja kobietom już teraz NIE POTRAFIĘ ZAUFAĆ .

16

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

moze naiwny bardziej?
moze szukasz czegos na sile?
moze gustujesz w "wrednych dziewczynach"

przestań się nad sobą użalać i analizować tak to wszystko bo oszalejesz...
po prostu czekaj sobie spokojnie... chyba Twój problem polega na tym że za bardzo chcesz?

17 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-03-08 23:04:25)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
konrad1986 napisał/a:
smutna123 napisał/a:

A dlaczego się boisz wyśmiania. Czy takie sytuacje miały miejsce w Twoim życiu?
Powiem Ci tylko tyle, że mądra kobieta takich rzeczy nie robi (wiem, powinnam mówić za siebie, bo nigdy bym nikogo tak nie skrzywdziła).

Można powiedzieć, że tak bo zawsze dziewczyny robiły sobie ze mnie żarty jakbym był nienormalny - tzn. nic nie było na serio, mi się wydawało, że jest a później się ze mnie śmiały sad i myślę, że moim głównym problemem jest jednak to, że ja kobietom już teraz NIE POTRAFIĘ ZAUFAĆ .

A dlaczego się śmiały z ciebie kobiety, robiły żarty? Zasadnicze pytanie to jest.
Poza tym nie lubię określenia - dziwki. To takie poniżające i wulgarne. Lepsze - prostytutka.
I oprócz odniesienia powyżej do tematu, życzę spełnienia marzeń kobietom, które pracują jako prostytutki. Dzień kobiet, to także ich dzień smile
Szanuję każdą kobietę, więc choćby z szacunku dla niej nie umówiłbym na seks płatny z obcą osobą. To takie upokarzające dla faceta jak i dla owej kobiety.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

18

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
modzia7 napisał/a:

po prostu czekaj sobie spokojnie...

Tak... niech sobie czeka. Jeszcze dodaj, że sama przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie, na pewno na niego jakaś czeka, znajdzie miłość, cudowną, będzie szczęsliwy. Wszystko przyjdzie z czasem...
Najdurdniejsza rada jaką można napisać.

19

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Wydaje mi sie, ze jesli chcesz z kims wchodzic w zwiazek, zeby miec mily i darmowy seks na wyciagniecie reki, to masz ze soba powazny problem. A jeszcze wiekszy, jesli Twoje potrzeby seksualne biora gore nad Twoja wola i zeby moc zamoczyc, jestes gotowy poswiecic wszystko, z szacunkiem do siebie i innych kobiet na czele.

20 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-03-09 14:26:28)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Pierwszy blad, jaki popelniasz, to fakt, ze piszesz o tym na takiej stronie i pytasz o rade kobiety - one Ci nie pomoga. Niestety Twoje zycie zle sie potoczylo i caly czas idziesz zla droga, a w ten sposob nic sie nie zmieni. Ja mam 20lat i w moim samochodzie przez wakacje przewinely sie 4rozne partnerki - mowie tu o samym aucie i dodam, ze zadna nie byla pijana wink. Polecam Ci strone nie polecamy żadnych stron, a na pewno nie w formie adresu www! - przeczytaj poradniki i wejdz na forum - tam uzyskasz pomoc od mezczyzn z doswiadczeniem wink. A tu juz sie nie wypowiadaj, bo robisz z siebie totalna ofiare kolego i wstyd .

Mialo byc "The Driver", ale niestety kobieta zakladala mi konto wink

21

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
the_drive napisał/a:

Ja mam 20lat i w moim samochodzie przez wakacje przewinely sie 4rozne partnerki - mowie tu o samym aucie i dodam, ze zadna nie byla pijana wink.

A ciekawe, czy nie miały syfa wink
Wracając do tematu... Wiesz co, kolego, z Twojej wypowiedzi wynika, że myślisz teraz tylko i wyłącznie o seksie i o zaspokojeniu siebie, a nie o tym, zeby znaleźć fajną dziewczynę. Najwyraźniej stracileś nadzieje i dosięgnęla Cie frustracja. Zależy Tobie teraz tylko na tym, aby znaleźć sobie dziewczyne i ją przelecieć. A to błąd, bo nie tędy droga... Dziewczyny, ktore idą do łózka z pierwszym lepszym wcale nie muszą byc gorsze od dziwek pod względem liczby partnerow wink
Mam wrażenie, że problem nie tkwi w tym, że nie możesz znaleźć dziewczyny do łózka, tylko po prostu nie chcesz - czyli nie szukasz wśród łatwych lasek,  bo takie najwidoczniej Cie aż tak nie kręcą (i słusznie), a z kolei boisz sie wyzwania i dziewczyn nad ktorymi naprawdę trzeba się trochę namęczyć. Rozumiem, że masz potrzeby. Może lepiej ulżyj sobie pare razy przed monitorem i poszukaj fajnej dziewczyny, tylko nie miej od razu ciśnienia na seks bo możesz ją do siebie zniechęcic. Niestety, trzeba wybrac - albo łatwa kobieta, albo nie, ale wtedy jest wiecej starania sie... ale później za to wiecej satysfakcji wink

22 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-10 14:33:14)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Napisaliście:
Austerlitz
Net-Facet
"Brakuje Ci troszkę facetowskiej odwagi i arogancji - nie bój się naruszyć prywatnej strefy kobiety, nie bój się jej dotknąć, czy nawet pojechać jej po ambicji od czasu do czasu i sprawić, aby chciała Ci udowodnić, że się mylisz co do jej osoby."

taki_on
Net-Facet
"Tak... niech sobie czeka. Jeszcze dodaj, że sama przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie, na pewno na niego jakaś czeka, znajdzie miłość, cudowną, będzie szczęsliwy. Wszystko przyjdzie z czasem...Najdurdniejsza rada jaką można napisać."

Dwie najmądrzejsze moim zdaniem podpowiedzi, muszę je przemyśleć, ale skłaniam się coraz bardziej do mojej dewizy życiowej, na której w moim  życiu się nigdy nie zawiodłem tzn.:
Lepiej zrobić coś i żałować, że się zrobiło, niż nie zrobić nic i żałować, że się nie zrobiło.

Tak się tylko wydaje, ale przed śmiercią człowiek żałuje właśnie tych marzeń, ambicji, wszystkiego tego co chciał, ale się nie udało lub nie miał odwagi tego zrealizować, przebić się przez tą monotonną codzienność. A jeżeli żadna dziewczyna nie jest mi po prostu pisana a ja nie jestem już taki młody i mam prawie 26 lat ???  Z drugiej strony nie idę się przecież do prostytutki rozprawiczyć i nikomu innemu nie robię krzywdy. Nikt tak nawet nie pomyśli ... oraz prostytutka nie rozpowie nikomu jak bym dał plamę. A co do syfa jeżeli wezmę swój ręcznik, mydło, gumki to prawdopodobieństwo zakażenia znacznie spadnie. No cóż tak mam myślę zawsze racjonalnie i sceptycznie.

23

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

A jeżeli żadna dziewczyna nie jest mi po prostu pisana a ja nie jestem już taki młody i mam prawie 26 lat ???  Z drugiej strony nie idę się przecież do dziwki rozprawiczyć i nikomu innemu nie robię krzywdy. Nikt tak nawet nie pomyśli ...

Wiec w czym problem? Idz na dziwki. Tylko potem nie wracaj na forum z placzem, ze nie czujesz sie mezczyzna, bo musisz placic kobiecie za udawanie, ze jest jej z Toba dobrze, i nie mozesz znalezc zadnej partnerki, bo niewiele kobiet jest w stanie zaakceptowac dziwkarza.

24

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
Iskra1221 napisał/a:

A jeżeli żadna dziewczyna nie jest mi po prostu pisana a ja nie jestem już taki młody i mam prawie 26 lat ???  Z drugiej strony nie idę się przecież do dziwki rozprawiczyć i nikomu innemu nie robię krzywdy. Nikt tak nawet nie pomyśli ...

Wiec w czym problem? Idz na dziwki. Tylko potem nie wracaj na forum z placzem, ze nie czujesz sie mezczyzna, bo musisz placic kobiecie za udawanie, ze jest jej z Toba dobrze, i nie mozesz znalezc zadnej partnerki, bo niewiele kobiet jest w stanie zaakceptowac dziwkarza.

A skąd wiesz, że jeżeli poszedł bym do prostytutki później znajdę sobie kobietę, skoro być może żadna nie jest mi pisana. Przecież przez całe ponad 5 lat nie znalazłem żadnej dziewczyny i też nie poszedłem do prostytutki, ale u każdego cierpliwość ma jakieś granice ...

25

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

A skąd wiesz, że jeżeli poszedł bym do prostytutki później znajdę sobie kobietę, skoro być może żadna nie jest mi pisana. Przecież przez całe ponad 5 lat nie znalazłem żadnej dziewczyny i też nie poszedłem do prostytutki, ale u każdego cierpliwość ma jakieś granice ...

Piszesz tak,jakby kobieta nalezala Ci sie jak psu zupa. Nie jest powiedziane, ze na pewno sie z kims kiedys zwiazesz, ale nie jest tez powiedziane, ze na pewno nie. Mozesz miec znaczny wplyw na to, czy bedziesz sam, czy tez nie. Wierz mi, zadbany (nie mowie tutaj o nie wiadomo jakiej urodzie), sympatyczny facet z fajnym charakterem zawsze bedzie przyciagal. Natomiast smecacy i zalacy sie innym kobietom, ze zadna nie rozklada przed nim na zawolanie nog zawsze bedzie odpychal. Zeby kogos zdobyc, musisz miec mu cos do zaoferowania. Moze nie znajdziesz tej jedynej za rok czy za dwa, ale istnieje mnostwo osob, ktore odnajduja swoja polowke w srednim wieku (35-40 lat) i sa o wiele szczesliwsze niz te, ktore znalazly kogos w wieku 25 lat i do tego czasu zdazyly juz byc ponizane i zdradzane, a partner sie nimi znudzil. Twoj problem polega na tym, ze chcesz miec ciasto i zjesc ciastko. Chcesz chodzic na dziwki, ale zeby nie mialo to wplywu na Twoj przyszly zwiazek, a tak sie nie da. Masz prawo podjac kazda decyzje, ale musisz poniesc jej konsekwencje. Z tego, co sie orientuje, kobiety o wiele gorzej postrzegaja mezczyzn chodzacych do prostytutek niz tych, ktorzy tkwia w zwiazkach bez zobowiazan.

26

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

"Moze nie znajdziesz tej jedynej za rok czy za dwa, ale istnieje mnostwo osob, ktore odnajduja swoja polowke w srednim wieku (35-40 lat)"

Po pierwsze jak dożyję wink Po drugie życie jest krótkie szybko leci i trzeba wszystkiego zasmakować niż tylko tej monotonni.

27 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-10 15:08:17)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Iskra1221
Netbabeczka
"Moze nie znajdziesz tej jedynej za rok czy za dwa, ale istnieje mnostwo osob, ktore odnajduja swoja polowke w srednim wieku (35-40 lat)"

Ale rzeczywiście trochę też masz racji  hehe smile z drugiej strony wszystko w życiu jest możliwe ... ale czekać ... czekać i co smile, dla mnie to trochę zbyt magiczne myślenie, takie coś z niczego ...

28

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Po drugie życie jest krótkie szybko leci i trzeba wszystkiego zasmakować niż tylko tej monotonni.

Jestes ofiara swojego wlasnego sposobu myslenia. Zasmakowac wszystkiego? A po co, skoro wiem, ze nie wszystko, co pociagajace i atrakcyjne moze przyniesc mi korzysc? Wiem, ze jestem osoba podatna na uzaleznienie, wiec nie pale papierosow, choc czasami mam ochote sie zaciagnac w chwili silnego zdenerwowania. Wiem jednak, ze jesli zaczne palic, to nie bede mogla przestac, ze wplynie to na moje zdrowie, moja atrakcyjnosc (smrod) i moja kieszen. Wole wiec znalezc inny, bezpieczniejszy dla siebie sposob zredukowania silnego napiecia. Wierz mi, to dzieciaki bez wyobrazni (za to z wysoka potrzeba natychmiastowej gratyfikacji) uwazaja, ze wszystkiego w zyciu trzeba zasmakowac. Pol biedy, jak konczy sie jedynie na latach szalenstwa. Gorzej, jesli w imie koniecznosci sprobowania wszystkiego na pole walki wejdzie nalog (rowniez ten od ryzykownych zachowan seksualnych). Przykro patrzec na mlodych ludzi, ktorzy niszcza sobie w ten sposob zycie. Wszystko ma swoje konsekwencje. Nie jest tak, ze robisz cos i nie bierzesz za to odpowiedzialnosci.

z drugiej strony wszystko w życiu jest możliwe ... ale czekać ... czekać i co smile, dla mnie to trochę zbyt magiczne myślenie, takie coś z niczego ...

A czy ktos Ci kaze czekac? Mozesz wziac sprawy we wlasne rece.

29 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-10 15:29:08)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Iskra1221
Netbabeczka
"Jestes ofiara swojego wlasnego sposobu myslenia."

Wiem, i nawet sobie nie wyobrażasz w jak ogromnym stopniu masz tutaj rację smile Bo mój sposób myślenia jest naprawdę niekonwencjonalny.

30

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Powiedzialabym raczej, ze jest bardzo konwencjonalny, bardzo typowy i bardzo czesto spotykany. Dopoki go nie przeorganizujesz, niczego nie zmienisz. Byl juz na forum taki jeden, do ktorego nic nie docieralo. Nie idz w jego slady.

31 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-10 15:42:04)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Iskra1221
Netbabeczka
"Powiedzialabym raczej, ze jest bardzo konwencjonalny, bardzo typowy i bardzo czesto spotykany."

Zależy do czego, bo do spraw życiowych może i masz rację - jednak konwencjonalny, ale do spraw związanych ze rozwiązywaniem zagadnień/problemów naukowych to uwierz mi zawsze podejdę z innej perspektywy niż pozostali, dlatego publikuje swoje "nowatorskie" prace naukowe  wink

32

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Jesli sa tak nowatorskie, jak Twoje podejscie do zycia, to pozostaje mi jedynie wspolczuc. Ale skoro jestes tak wybitny w dziedzinach naukowych, to moze zadalbys sobie odrobine trudu i byc chociaz dobry w zyciu prywatnym? Bo jak na razie to jestes zdecydowanie ponizej przecietnej i nie dziwie sie, ze nie masz powodzenia.

33 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2012-03-10 15:59:49)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Iskra1221
Netbabeczka
"Jesli sa tak nowatorskie, jak Twoje podejscie do zycia, to pozostaje mi jedynie wspolczuc. Ale skoro jestes tak wybitny w dziedzinach naukowych, to moze zadalbys sobie odrobine trudu i byc chociaz dobry w zyciu prywatnym? Bo jak na razie to jestes zdecydowanie ponizej przecietnej i nie dziwie sie, ze nie masz powodzenia."

Trochę brutalnie to napisałaś, tak bez nadziei, masz dużo racji, ale nie do końca

Powtórzę:
"Moja sytuacja jest ciut bardziej skomplikowana niż wam się wydaje, ale nie będę się tutaj rozpisywał bo to moje bardzo   i n t y m n e   sprawy" roll

34

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Wobec tego nie dziw sie, ze nikt Cie nie rozumie i nie potrafi Ci doradzic.

35

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Wydaje mi się, że gdybyś naprawdę chciał tam pójść nie zakładał byś wątku,  tylko byś poszedł i to zrobił. Ponoć wszystko jest dla ludzi, ale w tym "wszystkim" każdy dokonuje swoich wyborów. Z jednej strony chcesz rady, a z drugiej zamykasz drzwi i nie piszesz wszystkiego, ale to twój wybór i twoja sprawa. Nie wszystko, co tu zostało napisane rozumiem, ale nie potrzebuje tego do swojej dalszej egzystencji. Zrobisz jak uważasz. Powodzenia życzę!

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

36 Ostatnio edytowany przez coolka (2012-03-10 20:44:09)

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
konrad1986 napisał/a:

Miałem wtedy 20 lat i od tego czasu nie uprawiałem już seksu ani żadna dziewczyna mnie nie chciała (i szukałem na olx, portalach ogłoszeniowych i randkowych itp. no i oczywiście na dyskotekach i nic, uśmiechały się do mnie i nic poza tym. Prosiłem się też 2 koleżanek o chodzenie, ale też bezskutecznie

Szukasz normalnej kobiety, z którą chcesz stworzyć szczęśliwy, długotrwały, głęboki związek? Swojej "bratniej duszy"? Czy kogoś do seksu? Bo jeśli to pierwsze, to raczej nie tędy droga moim zdaniem. A jeśli do seksu, to dla takich, pewnie nie jesteś atrakcyjny skoro jesteś "grzeczny i mądry".

Nie szukaj na siłę dziewczyny po to, żeby mieć z kim uprawiać seks, bo być może dziewczyny to wyczuwają. A jeśli masz tak duże potrzeby, no to cóż - ręka tongue

konrad1986 napisał/a:

wiem też, że mogę tego żałować w wielu aspektach, szczególnie moralnym i sensie złapania jakiegoś syfa sad

i oto tutaj sam sobie odpowiedziałeś. Korzyści - chwilowe zaspokojenie potrzeb. Straty - moralne, finansowe, być może zdrowotne, wyrzuty sumienia, itp. A zastanawiałeś się kiedyś co o Tobie pomyśli przyszła dziewczyna/żona jak się dowie że chodziłeś do takich pań? Moim zdaniem nie warto

37

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(
konrad1986 napisał/a:

a do dziwki nie poszedłem bo uważam się za wykształconego/zabawnego faceta i szanuje Siebie.

Teraz tak Cię przypiliło, że już chcesz na nie iść ?  To idz, jak musisz sobie ulżyć, zabezpiecz się ( możliwy kac moralny po takiej nocy, ale też ULGA nieziemska......i co dalej......?  ) Możesz też uskuteczniać masturbację.

Nieraz na miłość czeka się długo, chociaż z Twoich wywodów wynika raczej ,że chcesz pobzykać a nie szukasz czegoś głębszego.....

Człowiek - istota wolna. Jesteś dorosły, za złe wybory ponosi się konsekwencje, za dobre dostaje się nagrodę . Prostytutki do jakiej kategorii zaliczysz?

"Nie bój się powolności, ale bezruchu."
rozum smile + serce smile

38

Odp: Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

jeśli ja dowiedziałabym się, że facet był z prostytutką - byłby u mnie skreślony, nie miałabym już do niego szacunku i nie chciałabym być z kimś takim w związku (w sumie to chyba bym się kimś takim brzydziła - jak dla mnie to zupełny brak zasad moralnych)

Posty [ 1 do 38 z 355 ]

Strony 1 2 3 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pytanie: Czy iść na dziwki ? czyli moja dziwna i smutna historia :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018