Poznałem fajną dziewczynę na portalu randkowym. Po paru dnach pisania umówiliśmy się na kawę. Spotkanie było przyjemne. Widziałem, że często gościł uśmiech na jej twarzy. Rozmowa się kleiła. Co prawda to ona nadawała kierunek rozmowie, ale mi również przyjemnie się gadało. Pożegnanie było trochę takie koleżeńskie - podanie ręki. Na kolejną randkę umówiłem się do kina. I to chyba był mój największy błąd. Przed seansem pogadaliśmy trochę, natomiast w trakcie filmu każde z nas wpatrywało się tylko w ekran i nic poza tym. Bardzo brakowało mi jakiejś formy bliskości, bałem się zainicjować jakiś głębszy kontakt. Tym bardziej, że tematyka filmu nie nastrajała zbyt optymistycznie. Czuję, że przez tą druga randkę trochę oddaliliśmy się od siebie. Po filmie zamieniliśmy parę słów na temat filmu, ona znowu wyciągnęła rękę na pożegnanie, ja to odwzajemniłem i pocałowałem ją w policzek na pożegnanie. Po dojściu na przystanek dostałem SMS-a, że było bardzo miło. Odpisałem że liczę na powtórkę, ona odpisała że również. Niby wszystko w porządku, ale czuję że wypadłem za bardzo sztywno brakowało mi w tym wszystkim spontanu. Chciałem zapytać jakie są wasze recepty na nawiązanie jakiegoś bliższego kontaktu z dziewczyną/chłopakiem na pierwszych randkach? Może to też kwestia miejsca w którym się spotykamy? Myślałem o zaproszeniu ją na kolejną randkę do siebie, myślicie że to dobry pomysł? Chcę wreszcie przejść na jakiś dalszy etap, żeby nasze randkowanie nie miało takiego "ugrzecznionego" charakteru". Tylko jak zrobić ten pierwszy, fizyczny krok - objęcie, całus? Sorki, że zadaję pytania jak licealista, ale długo już nie randkowałem....
Podobne tematy
A dlaczego Ty w owym kinie nie wziąłeś jej za rękę czy nie wykonałeś innego niezobowiązującego gestu?
Po dwóch sztywnych randkach zapraszanie dziewczyny do siebie nie jest dobrym pomysłem. Chyba, że pod jakimś sprytnym pretekstem, np w celu obejrzenia wyjątkowego filmu, który w całym wszechświecie występuje tylko i wyłącznie na Twoim komputerze.
Jak zrobić pierwszy fizyczny krok? Normalnie. Podejść i zrobić. I nie czekać z tym zbyt długo, bo gimnazjalistami nie jesteście. A gesty takie jak dotknięcie dłoni, delikatne przytulenie, trzymanie się za ręce, siedzenie bliziutko w kawiarni czy gdziekolwiek nie są nachalne a fizyczną barierę przełamują.
3 2012-01-23 19:22:17 Ostatnio edytowany przez tede83 (2012-01-23 19:26:15)
Za bardzo mi na niej zależy i przez to nie zachowuję się naturalnie. Może rzeczywiście z tym zaproszeniem do siebie to nienajlepszy pomysł. Ale co mi pozostaje. Spacer odpada bo aura nieciekawa, znowu kawiarnia?
Na to pytanie trudno odpowiedzieć, bo kazdemu odpowiada coś innego. Ja osobiście najbardziej lubię skracanie dystansu przy piwku w jakiś pubach. Panuje tam luźniejsza atmosfera niż w kawiarni a alkohol (w umiarkowanych ilościach) dodatkowo rozluźnia.
Możesz też spróbować z czymś spontanicznym. Nie wiem czym zajmujecie się na codzień, ale może sprawdziłoby się spontaniczne zaproszenie na jakiś lunch w środku dnia "bo akurat masz wolną godzinkę". Tam akurat dystansu fizycznego nie skrócisz, ale takie gesty przełamują dystans emocjonalny.
Albo coś bardzo przemyślanego, np koncert zespołu, który się podoba i Tobie i jej. Na koncertach skracają się wszelkie dystanse, chyba, że jest to koncert w Filharmonii Narodowej ![]()
Bardzo prosto ![]()
Łapiesz za ręke, próbujesz przytulić, w kinie jest głosno, więc jak chcesz cos powiedziec musisz sie przyblizyc i szeptac na ucho itd itd..
To czego nie wolno robic to właśnie takie chciałbym ale sie boje, co masz do stracenia?
Złapiesz ją za reke i zacznie krzyczeć ratunkuu zboczeniec?? ![]()
Zabierze reke ok nie probujesz, wiesz że cos nie jest do konca super..
Możesz wziąsc ją do pubu na piwo i pogaduchy i siasc na przeciw i złapac za reke czy siasc obok i probowac przytulic..
Raczej mało kto sie umawia na 3+ randke jesli czegos nie chce...
Dzięki za rady. Chyba piwko będzie najlepszym rozwiązaniem. Zresztą sama to sugerowała wcześniej. Gdybym mógł cofnąć czas to pewnie inaczej zachowałbym się w tym kinie. Przez ten mój brak zdecydowania już niejedna szansa przeszła mi koło nosa.
Wiem jak to jest też długi czas tak miałem, ale trzeba się przełamać, nie ma innej opcji.
Najgorsze to cokolwiek planować. Wszystko powinno wyjść naturalnie i płynnie. Nie ma nic gorszego niż jakieś wymuszone czułości. Ale jeżeli nie chcę zostać "wiecznym kolegą" to muszę coś zrobić, piłeczka jest po mojej stronie.
Pogadamy w czwartek, o ile nam dziewczyny pozwolą ![]()
10 2012-01-24 22:29:56 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-01-24 22:27:40)
A gesty takie jak dotknięcie dłoni, delikatne przytulenie, trzymanie się za ręce, siedzenie bliziutko w kawiarni czy gdziekolwiek nie są nachalne a fizyczną barierę przełamują.
A do tego jakie miłe są, ach....;)
11 2012-01-24 22:31:36 Ostatnio edytowany przez tede83 (2012-01-24 22:29:28)
Liczę na wymianę doświadczeń ze starymi wyjadaczami. A może nawet jakiś instruktaż, he, he ![]()
tede83 jak randkowanie ? czy umówiłeś się na kolejne spotkanie ?
13 2012-01-28 21:26:29 Ostatnio edytowany przez tede83 (2012-01-28 21:28:01)
Tak, jutro się spotykamy. Ale idę z mieszanymi uczuciami. Nie wiem czy znajomość z dziewczyną w separacji dobrze rokuje. Jeszcze nie rozmawialiśmy na ten temat, więc nie wiem jeszcze jakie ma plany wobec byłego.
Czekamy na relacje ![]()
Haloo co sie dzieje sie?
jaki ciekawski ![]()
Spotkanie było miłe. Fajnie się gadało. Ale wszystko odbyło się raczej w koleżeńskiej atmosferze. Chyba obydwoje mamy wrażenie że nie było przysłowiowego iskrzenia. Pierwsze koty za płoty, jak na portal randkowy nie było wcale tak źle. Piszę jeszcze z jedną dziewczyną, mam nadzieję że spotkamy się na żywo.
Czyli miałem rację Julio ![]()
No szkoda, ze nie wyszlo...ale jak widac Tede83 napisał, że nie było przysłowiowego iskrzenia i czuli to oboje...
W każdym razie nie zaszkodziło spróbować !!
Zycze powodzenia z kolejna ![]()
Jak następna, any progress ?:)
21 2012-02-20 22:06:15 Ostatnio edytowany przez tede83 (2012-02-20 22:07:33)
Portal randkowy odpuściłem sobie na razie. Ale może będzie spotkanie z pewną osobą, mam nadzieję że nie stchórzy ![]()
Z forum? ![]()
23 2012-02-22 21:16:37 Ostatnio edytowany przez tede83 (2012-02-22 21:18:31)
Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Ale jakie to ma znaczenie. Czyżby netkobietowe dziewczyny były niewarte zachodu? ![]()
Z czystej ciekawosci ![]()
Te które do mnie pisza na priv nie są warte zachodu...
Nieładnie być takim ciekawskim ;P
Nie są warte zachodu bo... ? Marzycielu uważasz, że na tym forum nie ma kobiet ciekawych, fajnych - wartych uwagi np. Tedego ?
Te które do mnie pisza na priv nie są warte zachodu...
Hahaha, drogi panie, doskonale zrobiona antyreklama;)
Może zamiast czekać jak księżniczka, napisz do tej forumowiczki, która Cię interesuje.
A w życiu tak nie uważam ![]()
Gdyby były same nieciekawe nie siedziałbym tu czasem ![]()
Tylko jakoś tak odzywają się takie co:
1. Nudzą się i chcą żeby je ktoś zabawił
2. Mają jakis problem i chcą pomocy ale nie umieją powiedzieć o co im chodzi.
3. Cwaniary które myślą że mogą mieć każdego ale jakos im nie wychodzi.
4. Desperatki, które nie mogą mieć nikogo i chciałyby wiedzieć dlaczego..
Marzyciel a Ty niby taki fajny co? ![]()
Na to wychodzi skoro same do mnie piszą ![]()
omg... odrobina skromności jeszcze nikomu nie zaszkodziła...
A w życiu tak nie uważam
Gdyby były same nieciekawe nie siedziałbym tu czasem
Tylko jakoś tak odzywają się takie co:
1. Nudzą się i chcą żeby je ktoś zabawił
2. Mają jakis problem i chcą pomocy ale nie umieją powiedzieć o co im chodzi.
3. Cwaniary które myślą że mogą mieć każdego ale jakos im nie wychodzi.
4. Desperatki, które nie mogą mieć nikogo i chciałyby wiedzieć dlaczego..
Ciekawe
Tylko to takie troszke szufladkowanie.. Nie kazdego da sie podpiac pod ułożony z gory schemat
gdyby tak bylo to nigdy nikt nie byłby w stanie zaskoczyć drugiej osoby ![]()
Aa skoro pisza do Ciebie tylko takie kobiety to warto pomyslec dlaczego ![]()
Wyrwalam sie troche na zasadzie 'uderz w stol a nozyce sie odezwą' ![]()
Kino nie jest dobre na pierwsze spotkanie.
Pierwsze spotkanie trzeba się poznać i oswoić.
Nie będziesz atakował dziewczyny w kinie ( chyba że prowadziliście odważne rozmowy na GG. ale jak tak to już od razu możecie iść na konsumpcje)
Najlepsze miejsce to pub albo kawiarnia.
Lepszy pub bo alkohol pomoże zarówno Tobie jak i jej się wyluzować i łatwiej wejść w strefę intymną.
Ja ostatnio byłem w kawiarni. Usiadłem 90 stopni. No i zaobserwowałem ciekawą mowę ciała rozmówczyni.
Co prawda nie było pocałunku bo byli ludzie i nienaturalnie byłoby tak ją całować ale to chyba nie najważniejsze.
Na zakończenie też myślałem czy nie zrobić tego ale stwierdziłem, że byłoby to sztuczne.
Podobno kobiety się powinno całować w trakcie spotkania a nie na zakończenie.
No właśnie, cały ambaras jest w tym, żeby wszystko przebiegało naturalnie. Na pewno trudno jest ujmować randki w jakieś konwenanse. Jedni na pierwszym spotkaniu idą do łóżka, a drudzy na dopiero którymś z kolei złapią się za ręce czy pocałują. To już są kwestie idnywidualne. Na pewno trzeba się dostosować do sytuacji i umieć odczytywać emocje, aby trafić na odpowiedni moment do zrobienia kolejnego kroku w pogłębieniu znajomości. Tyle teorii, żeby to umieć jeszcze przełożyć na praktykę
Ale trening czyni mistrza...
Ja wole całowanie na zakonczenie spotkania, bo to dobrze rokuje takiej znajomosci
i lubie wymiane (tak to nazwe) "gestów" na pierwszej randce
muśniecie dłonią itd..(dziewczyny to lepiej opisały), nie lubie spotkan z harcerzykiem, który cały czas zachowuje sie poprawnie i trzyma rączki przy sobie-nie myśle by zaraz te rece startartowały wprost do mojego ciała ale jakis kontakt fiz musi byc.
Nie wiem co potem mam myslec, czy mu sie podobam?? czy wcale nie podobam- i zwykle radki z harcerzykami koncza sie po pierwszej.