netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostawic 'otwartą furtke"? Czy życ dalej po swojemu.. ?

2 odpowiedzi5 970 wyświetleńzałożony przez neonka22, 08.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawic 'otwartą furtke"? Czy życ dalej po swojemu.. ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Zostawic 'otwartą furtke"? Czy życ dalej po swojemu.. ?

Przepraszam, ze bez Polskich znakow.. ale mam cos z klawiaturą...

Swoją historie chciałam zacząć od tego, że byłam z X 6 lat. Ja mam 22 lata on 23. Układało się nam różnie.. raz było cudownie, a raz do bani i nasze spotkanie kończyło się łazami i kłótnia. W prawdzie mamy inne zainteresowania, ale zawsze udało nam się pogodzić nasze pasje.
Rozstaliśmy się 2 miesiace temu, poniewaz doszlismy do wniosku, ze nie ma co sie meczyc, że jest zle.. ale moze to nie TO. Smutek i tęsknota nie trzymaly mnie dlugo, poniewaz uswiadomilam sobie, ze to rzeczywiscie byl dobry krok, ze moze dzieki temu bedzie mi latwiej w życiu (X byl bardzo wymagajacy, wymyslil sobie ideal kobiety do ktorego niestety bylo mi daleko i chcial mnie pod niego na sile 'podpasowac'). Mniej wiecej co 2 tyogdnie powtarzal, ze na watpliwosci..ze nie wie czy to to.. i ze nie wie czy to ja bede jego zona. Stad ta decyzja o rozstaniu.

Jak juz mowilam poradzilam sobie z tym calkiem nie zle... mimo, ze nadal tesknie za nim, ale nie bylo tragedii. Niestety on zniosl i znosi to gorzej ode mnie. Po miesiacu odezwal sie do mnie.. by sie spotkac, zgodzilam sie, nie chcialam palic za soba mostow. Bylo ok, spotkalismy sie jako znajomi. Jednak 2 dni pozniej znów przyszedl... ustalilismy, ze utrzymujemy stan taki jaki jest.. ze nie jestesmy razem. Kazalam mu nie odzywac sie do mnie, nie dzwonic, poniewaz to nie ulatwia nam sprawy zapomnienia o sobie. Jednak znow po miesiacu sie odezwal. To bylo 2 dni temu, nie zgodzilam sie na spotkanie, bo wiem, ze to dla niego moze byc zbyt bolesne. Dzwonił..rozkleil sie, mial watpliwosci co do naszego rozstania, prosil bym mu zostawila 'otwarta furtke'. Nie dodalam, ze w trakcie naszego zwiazku mial stany depresyjne.. nalegalam by poszedl do psychologa.. jednak zrobil to dopiero po rozstaniu. Byl juz na kilku spotkaniach, chce sie zmienic, bo wiem ze chce wrocic.
Jednak moj probelm polega na tym, czy mu zaufac i czekac?
Z jednej strony mówi 'zostaw mi otwarta furtke', a potem 'spotykaj sie z kims badz szczesliwa'.

Czekalybyscie? Moze rzeczywiscie warto?
Ja wiem, ze moje uczucie nadal do niego istnieje.. jednak jest uspione.. powiem szczerze, ze takze nie wyobrazam sobie zycia u boku innego faceta...

2

Odp: Zostawic 'otwartą furtke"? Czy życ dalej po swojemu.. ?

witam neonka22. posłuchaj nie wiem jak było między wami przez ten cały czas???zależy co masz na myśli mówiąc bardzo wymagający???wiesz są pewne zachowania których dana osoba nie widzi..trzeba troszkę czasu po rozstaniu aby ta właśnie osoba(x) to zrozumiała... domyślam się jak wygląda ta cała sytuacja...ja powiem tak większość osób doradzi tobie tutaj zrób to dla swojego dobra i zostaw go nie myśląc o nim i co w nim siedzi.to są głębsze problemy... i ich się nie zmieni bez pomocy specjalisty.bo o tym trzeba mówić szczerze...otwarcie bez przeszkód.tak dziś się sprawy mają...nie jest łatwo. nie wiem jak to jest możliwe że uczucia są uśpione?bardzo to wszystko dziwne. albo są uczucia albo ich nie ma. są kwestie które warto sobie uświadomić takie jak: przyzwyczajenie, przywiązanie,tęsknota,idealizowanie ale uczucia to uczucia nie zastąpi ich żadne pragnienie. jeśli się kocha trzeba dbać o te miłość pielęgnować ją...aby było dobrze.nie jest łatwo gdy coś się nie układa...mówi się że zmiana osoby która potrzebuje bodźca szokującego takim jak strata ukochanej osoby daje efekty często na całe życie. ale trzeba uwierzyć zauważyć te starania...pomóc. słuchaj jesteś kobietą Tylko ty wiesz co czujesz do niego...prawda?Tylko Ty.nie wiem co masz na myśli zostawiając furtkę...ale jeśli dobrze rozumiem...ty sobie będziesz szukać kogoś innego a mu będziesz dawać nadzieje ze wrócisz do niego...nie możesz tak robić. on po czasie będzie wykończonym wrakiem wiesz co boli faceta najbardziej???to że ciebie będzie miał ktoś inny...mówię jak jest. sam trafiłem na ciężki przypadek kobiety...ale wiem że ona nie zasługuje na mnie...bardzo podobna jest twoja historia tyle ze Ty jesteś mądrzejsza od mojej byłej  bardziej dojrzała.gdybyś chciała  chciała porozmawiać ogólnie służę pomocą może uda mi się wam pomóc?moje gg 4310844.życzę spokojnego wieczoru...uśmiechu.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawic 'otwartą furtke"? Czy życ dalej po swojemu.. ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026