Ostatnio wyznałam chłopakowi, że zależy mi na nim.
A on na to,że na razie możemy być tylko przyjaciółmi, ze nie chce się na razie wiązać bo mnie nie kocha i nie chce mnie skrzywdzić.
Dodał ze ma nadzieje ze nie straci ze mną kontaktu.
Co mam o tym myśleć?
Spotykać się z nim??
Czy warto się o niego starać czy odpuścić?
dodam,że to jedyny chłopak w moim życiu na którym mi zależało i zależy;)
Podobne tematy
Wybacz ale cisnie mi sie taka odpowiedz: jakby ci powiedzial, ze nie chce sie wiazac bo cie na razie nie kocha to jeszcze bym sie zastanowila czy sie z nim spotykac ale on stwierdzil, ze nie chce się na razie wiązać bo cie nie kocha wiec raczej dalabym sobie spokoj;)
On grzecznie Ci odmowil. Z przyjazni tez nic nie bedzie jesli Ty do niego cos czujesz. Mniej bolesne bedzie jesli teraz odpuscisz i poszukasz kogos innego. W koncu nie poznajesz kto wie ile facetow prawda? ![]()
4 2011-11-28 23:06:00 Ostatnio edytowany przez justme123 (2011-11-28 23:07:41)
Tylko ja nie będę umiała odpuścic bo ja go kocham już dwa lata;//
Próbowałam o nim zapomniec, jakis czas nie mielismy kontaktu ale ostatnio sie odezwal do mnie i wszystko powróciło;/
Ostatnio zaprosił mnie do kina to byłam taka zadowolona:)
justme123 uciekaj z tego chorego toksycznego związku... Wiem , że jest ciężko ale uciekaj... Mój problem jest podobny , tylko że trwa pół roku. Ale tak jak i Ty .. jest mi ciężko i będzie ciężko to zakończyć... Wiem ,że to boli... zajmij się swoimi sprawami, wyjdź na miasto... , zabaw się
"takiego kwiata jest pół świata" pamietaj .... Ja dorastam do tego, i idzie mi coraz lepiej
Rób wszystko aby o nim , nie myśleć...Napisz jak Ci będzie ciężko... nawet na priv
Pozdrawiam.
to powiedzcie mi po co on chce sie ze mna spotykac?;(
Zapytaj jego:)
Witajcie poczytałam sobie jaki tu się toczy temat. I tak pomyślałam że może i mi pomożecie. Bo ja byłam z chłopakiem już 2 razy zrywaliśmy i wracali ale teraz też z mojej winy rozstaliśmy się. Lecz jakoś udało nam się pogodzić ale gdy go spytałam co teraz z nami to pow że nie wie ale po 2 dniach stwierdził że na razie niech bd tak jak jest czyli że jesteśmy znajomymi a czas pokaże co dalej bd i co najlepsze że pow mi jeszcze że normalnie bd sms i się spotykać więc nie wiem co mam robić czy czekać na to co czas pokaże czy dać sobie spokój Proszę pomóżcie
Widzę, że wielu ludzi ma podobny dylemat;p
Nio właśnie i co robić warto czekać czy nie ???
hej:) mam nadzieje kobitki ze mi pomozecie:) a wiec tak: bylam teraz w zwiazku 4 lata ale sie rozstalismy dosc niedawno. w czerwcu rozstalam sie na jakis czas z tym moim chlopakiem i poznalam na fb Pana M. Pisalismy, mielismy sie spotkac ale wrocilam do tamtego wiec kontakt sie urwal. nie jestem z typu dziewczyn ktore dzialaja na 2 fronty. oczywiscie czasami pisalismy na fb ale to byly rozmowy czysto kolezenskie. teraz gdy sie z tamtym rozstalam postanowilam sie spotkac z M. spacerowalismy i rozmawialismy. Bardzo mi sie spodobal, jest ambitnym mezczyzna, spedzil pare lat za garnica kocha podrozowac-tak jak ja. Nie udawal Bog wie kogo, powiedzial mi ze spodobala mu sie tuz przed naszym czerwcowym poznaniem taka dziewczyna ale z jej str to bylo tylko kolezenstwo. Pow. ze ostatni raz byl w zwiazku 2 lata temu. zdziwilo mnie to bo ma 27 lat:P sadze ze w tym wieku chyba czas na zwiazek. rozmawialismy o wielu rzeczach, teraz sadze ze moglam troche mniej mu pow o sobie ale coz, jestem otwarta gadula:)ale nie zagadalam go na smierc hahah!zdziwil sie ze jak to jal promienieje mimo tego ze niedawno rozstalam sie z tamtym. bardzo duzo przeszlismy, odprowadzil mnie pod dom.ładnie wygladalam i jak spacerowalismy to trudno bylo nie widziec wzroku innych mezczyzn, sadze ze on tez je widzial. Pow. ze mam bardzo ladny usmiech a godz pozniej pow ze wg niego kobieta musi sie ladnie usmiechac. Pocalowal mnie w policzek jak sie zegnalismy. Sadzilam ze jest mna zainteresowany. Pow. mu zeby sie odezwal jak wroci do domu, minely 3 godz wiec do niego napisalam bo sie martwilam czy dotarl. Odpisal dosc szybko, wymienilismy dwa esy i napisal dobranoc. dzisiaj sie nie odzywal wiec glupia wieczorem do niego namazgalam jak dzien minal , ten napisal ze caly dzien byl zalatany i co u mnie, odpisalam mu a ten juz sie nie odezwal. Potem byl online chwile na fb i cisza...nie napisal. co ja mam cholera o tym myslec?????co wy o tym myslicie???i co robic???malo jest tak ambitnych i przyzwoitych mezczyzn dlatego zalezy mi aby cos wyszlo. i jeszcze kurde taki kochany, przebiegalismy przez ulice to zlapal mnie za reke, szlismy przy ulicy to zrobil tak zebym od wew str szla, male rzeczy ale jednak daja do myslenia.
12 2011-11-30 00:56:25 Ostatnio edytowany przez justme123 (2011-11-30 00:57:16)
Kurcze ja Ci nic nie poradzę, bo sama sobie nie umiem pomóc.
Ja nie rozumiem facetów, oni są dziwni, ciężko ich rozkminic;/
ahahah zgadzam sie z Toba:) gdyby wysylali proste sygnaly byloby o wiele latwiej
Tylko, że oni zaprzeczają temu co mówią;/