Czesc dziewczyny,to bedzie moj pierwszy temat :)napisze w skrocie,zeby nie zanudzac.Wiem od ponad poltora roku jestem z chlopakiem,bardzo wczesnie zamieszkalismy razem bo juz po 3miesiacach.Problemem nie bylo nasze niedopasowanie,klotnie o porozrzucane skarpetki...W marcu raz sie poklocilismy,jestem b.zazdrosna i na jeden dzien zerwalismy,on powiedzial,ze juz nie wie co do mnie czuje.Pozniej mowil,ze ot tak to powiedzial.Niestety,ale ja ciagle zylam mysla,ze cos w tym jest,wiec w czerwcu widzac,jakies oslabienie uczuc ponowilam moje pytanie i znowu ta sama odpowiedz-ze on nie wie czy kocha,czy to ma sens,ze ma dosc tego,ze mu nie ufam.Jednak ciagle trwalismy w tym zwiazku,z tym,ze ja czasem wyjezdzalam,zeby sprobowac zapomniec o nim,dalam mu wolnosc jakiej chcial,mogl w sumie robic co chcial w granicach zdrowego rozsadku.Wiem,ze to wszystko moze sie wydawac komiczne.W polowie wrzesnia podjelam decyzje,ze sie wyprowadzam,bo nie widze sensu w trawaniu w takiej sytuacji.Teraz te poltora miesiaca jestesmy na odleglosc,on jest zagranica.Dalej rozmawialismy,pisalismy.Ja juz wlasciwie stracilam nadzieje,jednak chyba dalej go kocham,sama juz nie wiem.Ostatnio poznalam wielu nowych ludzi,opowiadalam mu o tym etc.
No i dwa dni temu cos tam gadalismy,ze drazni mnie to wszystko,taka nieodwzajemniona milosc,ze nie wroce poki on sie nie zdeklaruje.A on wtedy,ze on mnie kocha.Ze sam siebie oszukiwal,ze moze spotykac sie z kumplami ale,ze to mnie chce miec obok.Oczywiscie spytalam czy wczesniej tego nie wiedzial,czemu wczesniej tego nie powiedzial,a on : chcialem ci to powiedziec w twarz,a nie przez czat.Jakis czas temu chcial przyjechac,ale ja jako ze bylam na niego wkurzona,powiedzialam,mu ze nie chce go widziec,ze co on sobie wyobraza,ze bedzie sie mna tak bawic,ze kim ja dla niego jestem-kategorycznie powiedzialam NIE.
Teraz sama nie wiem co myslec,ciezko mi w to uwierzyc ![]()
cos doradzicie?
Podobne tematy
Spotkaj sie z nim, porozmawiajcie i nie spieszcie sie z niczym.
Pozdrawiam
Oboje nie wiecie czego chcecie, musicie razem uzgodnić coś raz na zawsze, albo sie rozstajecie albo sie kochacie i jesteście razem, bo to co robicie to jest śmieszne wręcz, ale coś do siebie przyciąga widać, więc może warto spróbować... Ale chyba będziecie musieli przestać z tym kocham nie kocham, nie wiem... bo to nie wzmacnia związku...
Pozdrawiam i życzę szczęścia w miłości:)