Jesteśmy 17 lat po ślubie,posiadamy wspólnie mieszkanie własnościowe. Od jakiegoś czasu żona straszy mnie że chce rozdzielczości majątkowej.Powodem takiej decyzji jest iż żona chce chce zaciągnąć kredyt na zakup 2 mieszkania celem wynajmu,ponieważ sama niema zdolności kredytowej.Chce zaciągnąć kredyt na nasze wspólne mieszkanie. Ja nie chcę wyrazić zgody. Mam problem jak mam się odnieść do tej sprawy.
Podobne tematy
2 2011-09-14 22:19:46 Ostatnio edytowany przez Miriam (2011-09-14 22:30:03)
Nic z tego nie rozumiem....
Piszesz, że żona nie ma zdolności kredytowej, w takim razie po co żonie ta rozdzielczość majątkowa??
Na chwilę obecną zaciągając kredyt brane byłyby pod uwagę Twoje dochody i dochody żony (a więc istnieje większe prawdopodobieństwo uzyskania kredytu), po wprowadzeniu rozdzielności majątkowej tylko dochody żony, ale skoro nie ma zdolności kredytowej, to żaden bank nie da Jej kredytu!!!
Chyba, że źle się wyraziłeś i jednak ma zdolność kredytową, wtedy po wprowadzeniu rozdzielności majątkowej, żona zaciąga kredyt (którym obciążona jest tylko Ona), kupuje mieszkanie, ale mieszkanie to będzie wyłącznie Jej własnością.
Jeżeli kredyt zostanie zaciągnięty przed wprowadzeniem rozdzielności, to jego spłatą będziecie obciążeni oboje, a mieszkanie, które zakupi żona już po wprowadzeniu rozdzielności również będzie wyłącznie Jej własnością.
Napisałeś ''Żona chce zaciągnąć kredyt na nasze wspólne mieszkanie. '', nie bardzo rozumiem, czy to znaczy, że ten kredyt ma być pod hipotekę tego mieszkania, które macie obecnie, czy też to nowe mieszkanko, które dopiero żona ma zamiar nabyć ma być Waszym wspólnym??
Jeśli ten drugi wariant, to tak jak już napisałam wyżej, jeżeli zostanie zakupione po wprowadzeniu rozdzielności majątkowej, to nie będzie ono ''Waszym wspólnym'', tylko żony.
Żona będzie jedynym jego właścicielem.