Witajcie. Zaczęłam właśnie 4 opakowanie pigułek antykoncepcyjnych Cyprodiol, lekarz zapisał mi je na trądzik, z którym borykam się ładnych kilka lat. Po 3 opakowaniu byłam u lekarza i stwierdził, że objawy choroby skóry będą ustępować i mam się uzbroić w cierpliwość. Widzę jedynie niewielka poprawę jeśli chodzi o cerę, jedyny plus to faktycznie to, że nie przetłuszczają mi się włosy- tak jak to jest napisane w ulotce. W Internecie jest mało na temat tych pigułek, czy któraś z Was je brała/bierze, zauważyłyście jakieś efekty jeśli chodzi o cerę? Z tego co słyszałam od lekarza, to bardzo silna dawka hormonów, boję się, że skoro tak silne tabletki nie pomagają, to co będzie jak za pół roku zmieni mi na inne "lżejsze". A to właśnie ze względu na problemy z cerą zdecydowałam się na tabletki antykoncepcyjne, jako tzw. ostatnia deska ratunku.
Podobne tematy
A lekarz robił Ci jakieś badania i stwierdzone jest, że powodem trądziku są zaburzenia hormonalne?
Cyprodiol to pigułka stosowana właśnie typowo przy leczeniu trądziku, jest to taki podobno lepszy odpowiednik diane 35.
Ale jeśli podłożem Twoich problemów dermatologicznych nie są hormony to nie wyleczysz go pigułkami. A druga sprawa to taka, że trzeba trochę poczekać na efekty leczenia, i trudno jest powiedzieć jak długo bo to już sprawa indywidualna.
A lekarz robił Ci jakieś badania i stwierdzone jest, że powodem trądziku są zaburzenia hormonalne?
Wyglądało to tak, że wywnioskował to jedynie z wywiadu jaki przeprowadził i na podstawie skierowania dermatologa, który na podstawie pobranych wymazów stwierdził, że to nie wina bakterii tylko pewnie sprawy ginekologiczne. Ale przy następnej wizycie u ginekologa spytam, czy nie wypadałoby zrobić badań. A może jest tak jak napisałaś i na efekty trzeba zaczekać dłużej. A może to i moje przewrażliwienie i niecierpliwość, w sumie nie mam ostrych zmian trądzikowych. Ale marzy mi się wstać któregoś dnia z łóżka, popatrzeć w lustro i stwierdzić, że cera jest idealna. Możliwe, że efekty będzie widać później. Bo tak na zdrowy rozum, jak z czymś walczę 8 lat to trudno, żeby znikło w ciągu 3 miesięcy. Dziękuję za odpowiedź.
Nie ma za co. A jeszcze Ci powiem, że najlepiej jakbyś leczyła się u ginekologa-endokrynologa.
Wierzę, że chciałabyś mieć ładna cerę, tak jak każda z nas. Ale trzeba uzbroić się w cierpliwość jeśli trądzik jest faktycznie sprawa hormonalna to te pigułki z pewnością Ci pomogą.
Zapewne warto iść na konsultacje do innego jeszcze lekarza. Moja sąsiadka ostatnio dostała w zamian za Diane 35 też Cyprodiol. Mówi, że nawet lepiej się czuje po nim i włosy przestają jej nawet wychodzić garściami. A cena tych tabletek jest bardzo niska, to też brała pod uwagę.
Z ciekawości poszukałam w sieci ulotkę i tam piszą:
"Podczas stosowania leku Cyprodiol ograniczona zostaje aktywność gruczołów łojowych, odgrywających ważną rolę w powstawaniu trądziku i łojotoku. Prowadzi to do wygojenia wykwitów trądzikowych (zwykle po 3 - 4 miesiącach leczenia), zahamowania nadmiernego przetłuszczania się włosów i skóry oraz do zmniejszenia wypadania włosów."
Lukrecja a jak długo sąsiadka czekała na efekty?
Afadro przy drugim opakowaniu było już coraz lepiej i efekty wraz z coraz dłuższym stosowaniem bardziej widoczne. Wiem, że bierze je od pół roku i włosów ma coraz więcej takich malutkich (rosną nowe). Wczoraj nawet malowałam jej włosy i nie miałam już na grzebieniu garści włosów, co było niestety wcześniej.
Wypadanie włosów u kobiet to z reguły rzeczywiście albo tzw. łysienie androgenowe albo wypadanie włosów spowodowane m.in. łojotokiem, który powstaje przy nieprawidłowej pracy hormonów. Jak się ma łojotok i nie myje często włosów odpowiednim szamponem tudzież nie wdroży odpowiedniego leczenia, to na skórze głowy łój zbija się w taką charakterystyczną żółtą łuskę, która nie pozwala skórze głowy swobodnie oddychać i stąd bierze się i łupież tłusty i wypadające włosy - później bardzo trudno się to leczy, a i samo leczenie jest długotrwałe, zaś dolegliwość lubi powracać
Natomiast Diane czy Cyprodiol likwidują łojotok, regulują gospodarkę hormonalną, no i zabezpieczają przed niechcianą ciążą ![]()
Ps. ja jednak dziwie się Germanko, że lekarz nie skierował Cię na badania hormonalne, tym bardziej, że przyszłaś do niego z konkretnym problemem. Niestety, większość lekarzy stosuje metodę na "chybił - trafił" ![]()
9 2011-07-20 17:10:36 Ostatnio edytowany przez germanka (2011-07-20 17:11:53)
Wypadanie włosów u kobiet to z reguły rzeczywiście albo tzw. łysienie androgenowe albo wypadanie włosów spowodowane m.in. łojotokiem, który powstaje przy nieprawidłowej pracy hormonów. Jak się ma łojotok i nie myje często włosów odpowiednim szamponem tudzież nie wdroży odpowiedniego leczenia, to na skórze głowy łój zbija się w taką charakterystyczną żółtą łuskę, która nie pozwala skórze głowy swobodnie oddychać i stąd bierze się i łupież tłusty i wypadające włosy - później bardzo trudno się to leczy, a i samo leczenie jest długotrwałe, zaś dolegliwość lubi powracać
Natomiast Diane czy Cyprodiol likwidują łojotok, regulują gospodarkę hormonalną, no i zabezpieczają przed niechcianą ciążą
Ps. ja jednak dziwie się Germanko, że lekarz nie skierował Cię na badania hormonalne, tym bardziej, że przyszłaś do niego z konkretnym problemem. Niestety, większość lekarzy stosuje metodę na "chybił - trafił"
Teraz z perspektywy czasu też myślę, że lekarz nie zachował się kompetentnie. Ale po tylu latach walki z trądzikiem, gdy pojawiłam się po raz pierwszy z tym problemem u ginekologa, pomyślałam, że tak musi być.
A co do włosów, to tabletki rzeczywiście likwidują łojotok, kiedyś włosy mi się strasznie przetłuszczały, a teraz mogłabym teoretycznie myć włosy co 3 dzień, tylko pewnie wiecie jak to jest, przyzwyczaić się myć włosy codziennie rano
Co do cery to od kiedy założyłam ten wątek, poprawiła się, są niewielkie zmiany, ale brak jest jakiś zmian ropnych.
Cena jest bardzo przystępna, za 3 opakowania zapłaciłam ok. 12 zł.
Cena cyprodiolu rzeczywiście powala na kolana - niecałe 4 zł ![]()
Gdyby każde tabletki były takie tanie, to antykoncepcja hormonalna byłaby bardziej popularna, no bo obecnie nie każdą młodą dziewczynę stać na wywalenie 50 zł na miesiąc na pigułki, zwłaszcza jak dostaje np. 100 zł kieszonkowego miesięcznie ![]()
Tylko, że cyprodiol to pigułki przeznaczone głównie do leczenia trądziku, łojotoku, łysienia androgennego i innych dolegliwości związanych ze zbyt dużym poziomem testosteronu, a antykoncepcja to taki powiedzmy 'skutek uboczny' tych pigułek.
Niby tak, tyle, że większość młodych dziewczyn i kobiet ma problemy z trądzikiem i łojotokiem w wieku dojrzewania, a do tego normalnie uprawiają już sex, tak więc tego typu pigułki są strzałem w dziesiatkę, bo masz tu 2 leki (antykoncepcja + lek na trądzik czy łojotok) w cenie czekolady z orzechami (4 zł).
Haha ale porównanie cenowe ![]()
Ale tabletek z tak dużą zawartością hormonów chyba nie można stosować długotrwale, tak jak normalnych pigułek. Kuracja cyprodiolem nie powinna przekraczać pół roku, tak samo jak i diane 35.
No jasne, że tak sporej dawki hormonów nie można przyjmować zbyt długo, bo to rozregulowuje gospodarkę hormonalną organizmu... Ja trochę nie czaję tego, dlaczego nie sięgnąć po coś typowo na trądzik, na problemy z cerą? Klaudia84 - świetne podsumowanie potrzeb młodych dziewcząt, ale niektóre laski nie chcą stosować antykoncepcji, z wielu różnych względów... Ja też miałam trądzik i brałam Derminax - tabletki na trądzik ...;) Ładnie mi się syfy zagoiły, już po 3 tygodniach widziałam efekty... Bo ten specyfik ma substancje bakteriobójcze, oczyszczające, a z tego co się orientuję, tabletki antykoncepcyjne tylko hormonami działają, nie mają takich właściwości bakteriobójczych, tak?
No chyba hormony nie zabijają bakterii. Ale często trądzik ma podłoże właśnie hormonalne, wtedy się go leczy hormonami - to chyba logiczne. Niestety często tak jest, że jak się przestaje te hormony brać - trądzik wraca ;/ . Moja siostra też brała te tabletki Derminax i była zadowolona, widocznie jej się cera poprawiła, masę miała pryszczy a po tym jej się trądzik wysuszył, ładnie złuszczył.
Cena cyprodiolu rzeczywiście powala na kolana - niecałe 4 zł
Rzeczywiście bardzo dobra cena, aż się dziwię, że to takie tanie, nie wydaje się Wam to podejrzane jakieś?;)
Moja siostra też brała te tabletki Derminax i była zadowolona, widocznie jej się cera poprawiła, masę miała pryszczy a po tym jej się trądzik wysuszył, ładnie złuszczył.
A sam trądzik się zasuszył, czy buzia też? Bo słyszałam, że dużo leków strasznie wysusza skórę i ciężko później do ładu dojść.
haha ta cena nie jest podejrzana, ale jest to lej refundowany.
Nie, moja siostra nie miała problemów z wysuszoną skórą po Derminaxie. Tak jak pisałam - trądzik się złuszczył, ale cała twarz wyglądała już normalnie, nie schodziła jej skóra płatami, jeśli o to pytasz
.
Skoro tabletki kosztują 4zł to czuć od nich refundacją
Ale gdyby to były zwykłe tabsy hormonalne to pewnie cena byłaby 100%
Ale niektóre zwykłe tabsy też są refundowane, tylko jest ich niewiele.
A diane 35 odpowiednik cyprodiolu też jest refundowany, ale mimo refundacji kosztuje ponad 10zł.
Kochana, Diane35 pomimo refundacji są droższe czterokrotnie od Cyprodiolu z prostego i oczywistego powodu. Otóż produkuje je firma Bayer i jak widać krocie płacimy za samo logo Bayer na opakowaniu ![]()
Dla przykładu Bayer produkuje też tabletki Yaz, które są praktycznie najdroższe na naszym rynku, a ich cena spokojnie dochodzi do 50 zł za opakowanie. Podobnie jest choćby z przereklamowanym Aspirin C - lek na grypę prawie za 30 zł za 20 tabletek musujących, podczas gdy 70% innych leków redukujących objawy przeziębienia nie przekracza 15-18 zł.
Ja ogólnie od zawsze staram się wybierać tańsze zamienniki jakichkolwiek leków i zawsze o takowe proszę farmaceutę.
22 2011-11-17 18:50:57 Ostatnio edytowany przez motyllek (2011-11-17 18:51:56)
A ja zawsze myślałam, że diane35 to najtańsze tabletki antykoncepcyjne, które stosowane są przy leczeniu trądziku, bo wiele koleżanek je stosowało, pierwszy raz słyszę o cyprodiolu to są polskie pigułki?
A tak w ogóle, to diane35 na zachodzie zostały wycofane ze sprzedaży.
Ja też miałam trądzik i brałam Derminax - tabletki na trądzik ...;) Ładnie mi się syfy zagoiły, już po 3 tygodniach widziałam efekty... Bo ten specyfik ma substancje bakteriobójcze, oczyszczające...
A czy przypadkiem z tym Derminaxem nie jest tak, że on ogólnie oczyszcza organizm? Bo gdzieś w necie na takie opinie się natknęłam ![]()
Podobnie jest choćby z przereklamowanym Aspirin C - lek na grypę prawie za 30 zł za 20 tabletek musujących, podczas gdy 70% innych leków redukujących objawy przeziębienia nie przekracza 15-18 zł.
Dla tego właśnie nigdy nie kupuję Aspiryny, nie ma nic lepszego na przeziębienie niż stara i sprawdzona Polopiryna C ![]()
Żebyś wiedziała, że najzwyklejsza polopiryna c jest jednym z najlepszych leków redukujących objawy przeziębienia. To samo z najzwyklejszym paracetamolem - kosztuje 2,50zł, a jest lekiem przeciwzapalnym i przeciwbólowym.
Co do Cyprodiolu to nie jestem pewna czy są to polskie pigułki, niemniej czy to ważne? Najważniejsze, że działają i kosztują ok. 4zł ![]()
A czy przypadkiem z tym Derminaxem nie jest tak, że on ogólnie oczyszcza organizm? Bo gdzieś w necie na takie opinie się natknęłam
No tak, głównie właśnie na tym polega działanie Derminaxu, jak już zresztą wcześniej napisałam
Jak chcesz wiedzieć coś więcej to poczytaj sobie dość ciekawy watek na innym forum http://gadaczka.pl/viewtopic.php?f=49&t=8323
Dziewczyny czy cyprodiol może przepisać lekarz rodzinny. Bo kumpeli skończyły się pigułki a jej gin ma wolne w następnym tygodniu.
Cześć, ja jestem właśnie po „terapii” cyprodiolem (trwającej 6 miesięcy). Pisze ten post, ponieważ wiem jak wiele dziewczyn szuka opinii. Ja tez szukałam.
No wiec te tabletki nic a nic mi nie pomogły
. Po 3 miesiącu była nieznaczna poprawa ale teraz jest znów to samo. Mam syfy wszędzie, głównie na policzkach, na brodzie i przy nosie. Na plecach bolące podskórne gule. Skóra i włosy przetłuszczają się. Jestem rozczarowana, myślałam ze to moja ostatnia potyczka z pryszczami, a to okazuje się początek przygody trwającej już, ja wiem, 10 lat?
Brałam w wieku 18 lat (czyli 7 lat temu) Diane i efekt był dużo lepszy.
To chyba to PCOS które sugeruje mi lekarz
ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...
Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.
Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"
TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!
Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...
Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.
Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".
Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."
Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...
Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.
METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!
Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...
Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....
KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...
A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...
Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!
Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...
Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.
Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!
ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...
ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...