netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

21 odpowiedzi19 186 wyświetleńzałożony przez _TATRA_, 12.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Witam wszystkich, jestem w stałym  związku z moim partnerem już prawie 10 lat, zawsze podczas sexu z nim było mi dobrze, spełniałam się. Gdy poszłam na studia (byłam wtedy z moim partnerem już ok 5 lat) poznałam kolegę, najzwyklejszego kolegę ze uczelni, nic nigdy między nami nie było, po prostu mi się bardzo podobał, nawet niegdy nie wyszlismy na piwo czy kawę, fajnie mi się z nim gadało i wogóle. To była taka fascynacja nim, nie widziałam żeby on jakoś specjalnie się o mnie starał czy flirtował ze mna. Po prostu mi sie spodobał , ale że byłam w stałym ,udanym związku nic sobie  z tego nie robiłam, nie chciałam, nie widziałam sensu żeby zostawiać mojego faceta bo "ktoś tam mi się spodobał".
Ale problem jest w tym, że jednego razu kochając się z miom facetem, powiedziałam imię tamtego kolegi..... To było straszne. Nie wiem czemu tak zrobiłam, było mi tak dobrze, że nie skontrolowałam tego co mówię, nie myślałam, o nim, wyrwało mi się..... Ja wtedy dochodziłąm do orgazmu, pomyślałam sobie o tamtym koledze i powiedziałam.... To było dawno, przeprosiłam go, zrozumiał, ale ma do mnie o to żal. W ostatniej kłótni między nami powiedział mi  że wciąż o tym pamięta, że go zraniłam, że jest mu przykro. Mi też jest bardzo przykro i wstyd bardzo że wyszłam na taka idiotkę przed soba i przed nim. Chciałabym mu to jakoś logicznie wyjasnić, wiem że nie ma logicznego wytłumaczenia na to co wtedy zrobiłam, ale jak mam mojemu partnerowi to wytłumaczyć? Powiedziec mu że fantazjowałam? To byłoby głupie. Powiedziec mu że mi się podobał tamten i o nim myślałam? .... nie wiem..... mój partner i tak juz sobie pomyślał co maiał pomyślec, ale nie chce żeby stracił do mnie zaufanie. Nie umiem mu tego wytłumaczyć, mimno tego że jesteśmy tak długo razem.
Prosze Was dziewczyny poradźcie mi coś co mam zrobić, jak go przekonać że to był jednorazowy incydent, którego z  resztą bardzo żałuję. Może Wy też byłyscie w podobnej sytuacji? w podobnym zakłopotaniu?
Smutno mi wogóle.

2

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Jesteście razem od 12 roku życia ? Wow.

Nie wiem właściwie co Ci poradzić, nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie fantazjowałam o innym mężczyźnie niż mój partner. Owszem, są tacy , którzy są przystojni, ale nie myślę o seksie z nim, seks to dla mnie bliskość z moim ukochanym i jest to zarezerwowane tylko dla niego.
Nie dziwię się więc, że Twojego chłopaka to boli - po pierwsze , mógł pomyśleć, że zdradziłaś go i dlatego wypowiadasz innego imię albo w najlepszym wypadku, że nie kręci Cię on już tak i że wolałabyć na jego miejscu tego, którego wypowiadasz imię. Musiało być dla niego to straszne przeżycie.

Co możesz zrobić ? Tak naprawdę niewiele. Tak w ogóle dawno miała miejsce ta 'akcja'?

3

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Wtopa po całości.... hmm może pomyśl sobie jakbyś się czuła jak on by zrobił to co ty i zastanów się co by Ciebie wtedy przekonało. Może to pomoże smile

4

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

To było jakieś 4 lata temu, ale wciąż rzutuje na nas. Mamy już  3 letniego synka, kochamy się ale właśnie mi jest tak strasznie głupio i wogóle jak sobie o tym przypomnie to mam ochote zapaść się pod ziemie.  Truskaweczka19 masz racje , że sex i cała bliskość uzyskana przez niego jest najwazniejsza i powinna być zarezerwowana. Ale ja nie robiłam tego stale, to był jednorazowy incydent, nie wiem dlaczego tak wtedy powiedziałam, nie wiem dlaczego o nim POMYŚLAŁAM.  Strasznie czuję się nadal, i przykro mi że tak go zraniłam.... sad

5

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego
_TATRA_ napisał/a:

To było jakieś 4 lata temu, ale wciąż rzutuje na nas. Mamy już  3 letniego synka, kochamy się ale właśnie mi jest tak strasznie głupio i wogóle jak sobie o tym przypomnie to mam ochote zapaść się pod ziemie.  Truskaweczka19 masz racje , że sex i cała bliskość uzyskana przez niego jest najwazniejsza i powinna być zarezerwowana. Ale ja nie robiłam tego stale, to był jednorazowy incydent, nie wiem dlaczego tak wtedy powiedziałam, nie wiem dlaczego o nim POMYŚLAŁAM.  Strasznie czuję się nadal, i przykro mi że tak go zraniłam.... sad

Ok . Moim zdaniem skoro minęły od tego 4 lata, to raczej wyjaśniałaś mu to co miałas wyjaśnić . A często Ci to wypomina czy po prostu w kłótniach ?
Czy nie ufa Ci przez to ?
Może jest ok, ale niepotrzebnie się nakręcacie zamiast potraktować to jako przeszlosc ? W koncu daliście sobie szanse, a to było dawno.

6

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Myślę, ze tak naprawdę niewiele już możesz zrobić, im bardziej będziesz się tłumaczyć czy przepraszać, tym bardziej on może dojść do przekonania, że "chodzi o coś więcej" i że chcesz coś ukryć. Jeśli już raz to wytłumaczyłaś, to tak to zostaw. A że jego boli...cóż, nic dziwnego, tak samo bolałoby Ciebie w analogicznej sytuacji.

7

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego
_TATRA_ napisał/a:

Witam wszystkich, jestem w stałym  związku z moim partnerem już prawie 10 lat.

Tak na marginesie to sypiasz z nim od 12 roku życia? Chyba jakaś pomyłka, jeśli masz faktycznie 22 lata...

A poza tym, to uważam, że już nic nie możesz zrobić. Rozumiem, ze go to zabolało, mnie by też zabolało i to bardzo. Myślę, ze zapomni za jakiś czas. Musisz być wyjątkowo "przy nim". Absolutnie nie możesz powiedzieć, że to było o tamtym chłopaku... Powiedz, że nie wiesz skąd to się wzięło, ale skoro żałujesz, to znaczy, że kochasz... poproś, by spróbował do tego tematu nie wracać, bo nie ma co rozgrzebywać ran. Minie czas i powinno znów być dobrze, ale Twój chłopak musi poczuć się wyjątkowo.

8

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Też mi chronologia w tej opowieści kuleje, bo wynika z niej, że studiowała mając 17 lat smile Pewnie jakaś literówka w wieku autorki.

9 Ostatnio edytowany przez lool2 (2011-05-13 10:49:04)

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

A ja myślę, że da się coś zrobić. Miałam podobną sytuację, tylko u nas było to na początkach znajomości. Jeszcze sexu nie uprawialiśmy, ale się bawiliśmy tylko... No i ja nie wiem czemu w pewnym momencie, Mojego chłopaka nazwałam Marcin.. Nie wiedział co ma zrobić. Jakoś tak samo wyszło, że zaczęliśmy się smiać z tego i do dziś czasem zapyta mnie czy pamiętam Marcinka wink Nie znam Marcina, który by mi się podobał, więc to było dla mnie jeszcze bardziej niezrozumiałe. Ja Swojemu ciągle tłumaczyłam (jak zresztą zawsze to robię, kiedy chcę, żeby w coś naprawdę uwierzył) jaka jest prawda. Kilka razy, jedno po drugim mu mówiłam: ale wierzysz? naprawdę nie wiem skąd te imię mi się wzięło? etc. Aż do znudzenia. I wiem, że wierzy. Nigdy go nie zdradziłam, nie flirtowałam z innym- jeśli coś się zdarzyło, że ktoś próbował mnie poderwać to mu o tym mówiłam, tak dla jasności.
Ty Swojemu też zacznij to powtarzać. Że go nie zdradziłaś, że tyle lat się znacie i nic takiego nigdy miejsca nie miało. Powtarzaj, aż się znudzi i aż sama zobaczysz, że uwierzył.

10

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Ja  jak się czasem zdenerwuję wymsknie mi się imię mojego najlepszego przyjaciela i współlokatora zarazem. Pewnie dlatego, że zazwyczaj na niego się denerwuje i jak podnoszę głos naturalnie nasuwa się "Aleee, (tu wstawić imię)".
Natomiast pamiętam jak pierwszy raz kochałam się z moim obecnym i on po skończonym stosunku nazwał mnie imieniem swojej byłej, niedoszłej narzeczonej z którą był bardzo długo. Jakoś to przełknęłam, dostał lekko z łokcia w żebro. Pomimo tego, na początku jeszcze zdarzało mu się czasem tak mnie nazwać. Wpisałam to do worka "przyzwyczajenia" i mocno zacisnęłam zęby. Trochę mnie to denerwuje nawet teraz, bo nie mamy ani jednego wspólnego zdjęcia bo jego była ciągle mu/im pstrykała fotki i ma jakieś dziwne opory, ale chociaż obecnie nie nazywa mnie jej imieniem.

11

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego
_TATRA_ napisał/a:

To było jakieś 4 lata temu, ale wciąż rzutuje na nas.

W tak intymnej chwili, z osobą, którą się kocha i całkowicie się jej ufa, to duży cios usłyszeć imię jakiegoś faceta. Wcale się nie dziwię, że Twój partner o tym pamięta. Nie chcę Cię osłabiać ale on o tym nie zapomni, takich rzeczy się nie zapomina hmm Dobrze, że jednak jest twardy i nie ma żadnych blokad podczas współżycia. 
Może jeśli on jeszcze do tego wróci to porozmawiaj z nim jak się wtedy czuł i spróbuj wytłumaczyć, że to było nic dla Ciebie... Może jak wyrazi to co w nim siedzi to będzie mu lepiej (?).

A ja myślę, że da się coś zrobić. Miałam podobną sytuację, tylko u nas było to na początkach znajomości. Jeszcze sexu nie uprawialiśmy, ale się bawiliśmy tylko... No i ja nie wiem czemu w pewnym momencie, Mojego chłopaka nazwałam Marcin..

Mi się wydaje, że to zupełnie co innego niż w zaawansowanym związku i podczas dochodzenia do orgazmu hmm

12

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Nie zmieniłam statusu, z 22 lat na 24.... umknęło mi to gdzies jakoś. Jestem ze swoim partnerem od 16 roku zycia, półtora roku później przespaliśmy się pierwszy raz, (to był mój pierwszy raz), a cała ta "sytuacja" miała miejsce jak byłam na pierwszym roku studiów.  Mogłam się pomylić co do dat w poście, ale nie o daty i wiek mi chodziło. Chciałam to opisać jak najszybciej, poszukać rady ....  I dziękuję za te słowa od Was.
Rozmawialiśmy długo, już kilka razy , wiem, że nadszarpnęłam jego zaufanie, wiem, że nie zapomni, (sama mu tak powiedziałam, że takich rzeczy nie zapomina się).  Mój parter myślał, że się z tamtym przespałam i że wspominałam... Długo tłumaczyłam mu że go nie zdradziłam nigdy, że jest  dla mnie najważniejszy, on i dziecko i że nie chciałabym go stracić. Pytałam się czy potrzebny jest mu czas, czy mam się usunąć na jakiś czas aby sobie to wszystko przemyślał. Odpowiedział, że muszę mu dać czas, że to tak szybko się z jego głowy nie usunie, ale powiedział też że ani na chwilę nie chce się ze mną rozstawać, że mnie kocha i chce , żebym była przy nim właśnie w tym czasie.... Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi ...  uspokoiło mnie to po części, bo w dużej mierze dalej obawiam się o nas.
Wyjaśniając powiedziałam mu prawdę, że byłam w nowym otoczeniu, poznałam nowych ludzi, spodobał mi się,  że nigdzie nie spotykaliśmy się, że to było tylko z mojej strony. Nie mogłam wydusić z siebie "spodobał mi się"  bo wiedziałam, że jeszcze większa przykrość mu sprawię, ale musiałam, bo myślał, że było coś więcej "między nami", że z tamtym spałam.  Dużo razy jeszcze się później pytał czy napewno się z nim nie spotykałam, czy z nim nie spałam, i jeszcze wiele innych rzeczy. Ale odpowiadałam szczerze, że nigdy nic nie było. Bo taka jest prawda. Powiedział, że chce mi wierzyć ale jeszcze nie może, jeszcze nie teraz. Oraz żebyśmy tego już nie ruszali , że sam musi to "przetrawić".
Wiem, że wystawiłam nasz związek na dużą próbę, zarówno "wtedy" jak i teraz, rozmawiając o tym (dopiero po kilku latach), ale mam wrażenie , że ta próba nas jeszcze bardziej złączyła ze sobą. A widze to przez zachowanie nasze. Przecież przez tamten "incydent" mógł się rozpaść nasz związek, i to z mojej winy. Nie wybaczyłabym sobie tego nigdy.

Nie triumfuje teraz, absolutnie nie, nie mam się jeszcze z czego cieszyć, bo to dopiero początek drogi po odzyskanie straconego zaufania, ale wiem, czuję to że mój partner jest rzeczywiście ze mną.  Czuję to jeszcze bardziej niż przedtem. Jest ze mną , nie odtrącił mnie, przejdziemy przez to razem...   

Może i nie zdradziłam swojego partnera fizycznie , ale na pewno zrobiłam to psychicznie,  i źle się z tym czuję (może się komuś wydawać to śmieszne). Mimo wszystko, mam nadzieję, że za jakiś czas znowu będzie jak dawniej i że uda mi się odbudować zaufanie w oczach mojego R.
Dziękuję Wam dziewczyny za wypowiedzi, bo dały mi one dużo do myślenia.

13

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

W każdym razie grunt, że z tamtym kolegą nie spotykałaś się i nie doszło do niczego. Dobrze, że wiesz co jest najważniejsze i przecież chyba nie chciałaś wymienić faceta na tamtego i dobrze.. ja też nigdy bym tego mojemu nie zrobiła, wiem czego chcę.

Życzę powodzenia smile

14

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Skoro wyrwało Ci się imię tamtego to znaczy że chciałabyś przezyc nowe doznania wrażenia

15

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

hmm, czasem ciężko się skontrolować. Znam kobietę, która potrafi powiedzieć publicznie moje imię a mnie tam nie ma. Kwestia przyzwyczajenia lub długich rozmów. Jeśli podczas seksu mówisz imię innego to obelga okropna. nic nie idzie zrobić.

16

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Udowadniaj, pokazuj mu jak go kochasz. Tylko tak możesz sprawić, że nie będzie o tym myślał i nabierze do ciebie ponownie zaufania.

17

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Te posty wyżej HaHa i Junior'a obniżyły poziom tego tematu ale o tak fajnie się czytało smile

Jakie te nasze związki są kruche. Ktoś palnie podczas seksu imię kogoś innego i druga strona 4 lata zastanawia się czy nie było zdrady. Przydało by się w tych naszych związkach więcej zaufania i tolerancji dla błędów. Nie da się przez 10 lat związku nie popełnić jakiejś gafy.

18

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Te posty wyżej HaHa i Junior'a obniżyły poziom tego tematu ale o tak fajnie się czytało smile

Jakie te nasze związki są kruche. Ktoś palnie podczas seksu imię kogoś innego i druga strona 4 lata zastanawia się czy nie było zdrady. Przydało by się w tych naszych związkach więcej zaufania i tolerancji dla błędów. Nie da się przez 10 lat związku nie popełnić jakiejś gafy.

19

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

U mnie była trochę inna sytuacja.Mój były powiedział kiedyś do mnie podczas seksu "jesteś najlepsza",nie wymienił imienia ,ale i tak bardzo zabolało.Automatycznie zaczęła działać wyobraźnia ,nie macie pojęcia jak bardzo.Tym bardziej ,że jak zapewnial byłam jego pierwszą i "podobno" jedyną partnerką , nie było nikogo przedemną ,ale mogły być po mnie.I to był pierwszy sygnał kiedy zacząlam podejrzewać go o zdradę.Pamiętam to zdanie do dziś ,choć dziś już nie ma "nas".Teraz wiem ,że nie byłam jedyną ,ale może faktycznie byłam "najlepszą".

20

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Zuczek, a mi się zdaje, że przekombinowałaś trochę z tym. Ja to rozumiem jako ''jesteś taka dobra, że lepiej już być nie mogło'' wink Mój facet też mnie nazywa najlepszą, a nie miał innych przede mną.

21

Odp: kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Paulina przyjemnie jest usłyszeć słowo"najlepsza" ,ale musi być szczere a tego zabrakło.Wiem ,że kiedy to mówił już nie byłam tą jedyną.Myślę ,że to słowo miało  uspokoić jego sumienie i uśpić moją czujność.A zadziało się inaczej ,wtedy zapaliła się czerwona lampka.Każda z nas na forum może inaczej odebrać te słowa i dobrze ,że pozytywnie muślących jest więcej.Pozdrawiam.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » kochając się z partnerem powiedziałam imie innego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026