Tytuł filmu: "Valentine's Day", czyli "Walentynki"
reżyseria: Garry Marshall
scenariusz: Katherine Fugate
premiera: 12 lutego 2010 (Polska) 2010-02-12 8 lutego 2010 (Świat) 2010-02-08
produkcja: USA
gatunek: Komedia romantyczna
Opis filmu:
Historia damsko-męskich miłosnych zawirowań wywołanych atmosferą Walentynek.
Morley budzi się w chwili, gdy chłopak próbuje założyć jej na palec pierścionek z brylantem. Reed postanowił uczynić to w Walentynki i jest zachwycony, kiedy dziewczyna przyjmuje jego oświadczyny. Jej zgoda dziwi Alphonso, który miał nadzieję, że raczej będzie pocieszać Reeda, niż mu gratulować. Wiadomość o zaręczynach spotyka się też ze sceptyczną reakcją najlepszej przyjaciółki Reeda, Julii, całą uwagę poświęcającej pewnemu doktorowi, który pojawił się w jej życiu. Jednym z uczniów Julii jest zakochany w koleżance z klasy dziesięciolatek Edison, zastanawiający się, jak mógłby zaimponować dziewczynie swoich marzeń. Mieszka z dziadkami, którzy obchodzili już wiele Walentynek i mógłby poprosić ich o pomoc w tej sprawie, ale w tym roku na światło dzienne nieoczekiwanie wychodzą zaskakujące informacje, które wystawiają ich małżeństwo na próbę...

Moja recenzja
Dziś Walentynki, więc postanowiłam umieścić film własnie w tym "klimacie".
Od razu zaznaczam, że nigdy nie przepadałam za komediami romantycznymi (te warte uwagi mogę policzyć na palcach jednej ręki) - jednak zaryzykowałam
Niestety...poległam...Nuuuuda!
Zawiodłam się...prosty, utarty schemat komedii romantycznej, która nic nowego nie wnosi...zero zaskoczenia, dobrze wiemy co za chwilę się stanie.
Czekamy na rozwinięcie akcji, emocje, a tu nagle film się kończy... bardzo mizernie!
Ani mnie nie rozbawił, ani nie wzruszył - zero emocji ![]()
Dziwi mnie tylko fakt, że tylu dobrych aktorów wystąpiło w tym przedsięwzięciu.
Bo chyba film ten miał na celu jedynie promocję walentynkowych towarów - takie jest moje spostrzeżenie.
Takim filmom - mówię NIE!
Moja ocena: 3/10
A jakie jest Wasze zdanie? widziałyście ten film?