Oto krótka recenzja filmu Polak potrzebny od zaraz, który właśnie dziś obejrzałam, bardzo smutny obraz....
Angie (Kierston Wareing) jako pracownica agencji poszukującej pracowników w Polsce dociera na Śląsk. "Polak potrzebny od zaraz", reż. Ken Loach / Fot. Materiał dystrybutoraZnajduje chętnych, wśród których jest m.in. Karol (Lesław Żurek). Już w Anglii okazuje się, że nie czeka na nich ani praca, ani mieszkanie. Zostali oszukani i bez pieniędzy. Co ważne Angie też. Postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce i z koleżanką Rose (Juliet Ellis) zakłada ?pośredniak?. Pracując uczciwie nie spłaci szybko długów, toteż decyduje się działać ?na czarno? i przy minimalnych kosztach. Angie jest w kiepskiej sytuacji, lecz jest u siebie; w gorszej są tłumy emigrantów, głównie z Europy Środkowo-Wschodniej, ale i np. z Iranu. Emigranci chwytają się najgorszej pracy (np. w przetwórni ryb), nie mają gdzie mieszkać, egzystują w ohydnych przyczepach campingowych. Angie skwapliwie postanawia wykorzystać ten fakt. Nie będzie stosować żadnej taryfy ulgowej, business is business. Robotnicy pracują na godziny, do pracy dowożeni są zdezelowanymi autami, upychani w nich niczym worki kartofli."Polak potrzebny od zaraz", reż. Ken Loach / Fot. Materiał dystrybutora
Wpierw żebrzą o pracę, potem błagają o należne im pieniądze. Oglądamy dramat oszukanych i upodlonych ludzi. Ojciec Angie, typowy reprezentant middle class z przerażeniem odkrywa, że jego córka trudni się właściwie handlem żywym towarem. Oburza go to, choć powody oburzenia chyba nie są do końca jednoznaczne. Czy to względy etyczne, czy obawa o perspektywy dla wnuka, który może nie znaleźć kiedyś pracy, bo zabiorą mu ją przybysze z zewnątrz?Ten film wyróżniają zaskakujące zwroty akcji. Widz dość szybko orientuje się, że środowisko emigracji zarobkowej, które było punktem wyjścia dla tego filmu staje się stopniowo tłem. Akcent zostaje przeniesiony na postać Angie i czyni z obrazu film psychologiczny, którego bohaterką jest kobieta ledwie wiążąca koniec z końcem, samotnie wychowująca syna. Angie to postać złożona, nieprzewidywalna. Potrafi być odpychająca, a za moment wzruszać czułością; zdobywa się na gesty współczucia, by po chwili z wyrachowaniem potraktować tych, którym sama wcześniej pomagała. Gra Wareing jest rewelacyjna! Jako cyniczna kobieta jest tak prawdziwa, że można ją znienawidzić natychmiast, albo gorąco współczuć, gdy sama staje się ofiarą. Loach pokazuje ofiary ?wolnego świata?, do których należą emigranci, ale i zdeterminowana Angielka."Polak potrzebny od zaraz" ; reż. Ken Loach / Fot. Materiał dystrybutora
Produkcja Loacha jest niezwykle minimalistyczna jeśli chodzi o język filmu. Przypomina dokument, albo filmy włoskiego neorealizmu, z wykorzystaniem plenerów, udziałem tzw. naturszczyków i osadzeniem w realiach.
Po obejrzeniu tego filmu uświadomiłam sobie , że jednak nigdy nie chciałabym wyjechać na emigrację i doświadczyć tak przedmiotowego traktowania. Ten film zrobiony "angielskm okiem" to też poneikąd pokazanie jak Polacy i emigranci są postrzegani za granicą! Smutne, jak przedmiotowo i prawie jak zwierzęta są traktowani Polacy i inni emigranci!!! Polecam ten film, tym którzy doświadczyli emigracji na własnej skórze i jestem ciekawa opinii tych z Was, które same pracowały w Anglii. Na ile w Waszym odczuciu ten film pokazuje rzeczywistość?