Dlaczego osoby pracujące mówią,że są... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

1 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-06 13:24:47)

Temat: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Niezależne,skoro ich  życie finansowe zależy od szefa/szefowej?

Przecież jak taki pracownik nie wstanie o 6 rano do roboty,nie bedzie wykonywac przez minimum 8 godzin swoich zadan i polecen szefa/szefowej,nie dostosuje sie do regulaminu  pracy to wylatuje z pracy i idzie pod most albo do mops

To skąd sie wam wzielo pierdzielenie o niezależności,skoro przez pół dnia wasza przyszłość finansowa zależy od posluszenstwa komus  innemu ?  big_smile

Pojscie do pracy to jest niewola

Ja jestem na zasilkach i jedyne co musze robic to raz na miesiac zglosic sie do urzedu w porownaniu do posluszenstwa szefowi lub szefowej przez 8 godzin dziennie (a czesto tez nawet na urlopie) to moje zadanie to jest sielanka. A teraz po zabiegu wyciecia guza z nogi,to bede miec rozmowy telefoniczne i nie musze sie nigdzie wybierać


Tak samo po co kobiety sa takie naiwne i zgadzaja sie na tradycyjny model rodziny,skoro pozniej sa calkowicie zalezne od meza zwlaszcza finansowo

Ja bym nigdy nie byla w stanie zerwac z moim ex,gdybym nie miala zasilkow ,a on mnie wtedy zdradzal. Jeszcze bym mu musiala pewnie uslugiwac

A tak zerwanie mnie sie oplacalo,bo dzieki temu dostalam duzo wieksze zasilki przez to,ze sama dziecko wychowywalam wiekszosc czasu oraz moglam aplikowac o swoj dom i go dostałam

Nierozumiem po co tak pietnuje sie zasilki,skoro to one daja wolnosc i niezależnośc

Dlatego doszlam do wniosku że sa dwie drogi wolnosci i niezależności i dwie drogi niewoli dla kobiety

Dwie drogi niewoli to
1. Praca
2. Bycie na utrzymaniu faceta

Dwie drogi wolnosci i niezależności
1. Zycie na zasilkach
2. Własny  biznes

A propo biznesu jak tylko dojde całkiem do zdrowia po zabiegu wycięcia guza z nogi i bede juz sprawnie chodzić to otwieram nowy biznes malowania i sprzedawania obrazow na płótnie i sama dla siebie bede szefowa

NIKT nie bedzie sie mna rzadzil w życiu,ani facet ani szef ani szefowa ani nikt inny

Jestem wolny człowiek i podlegam tylko Panu Bogu Wszechmogacemu.... człowiek nie jest w stanie mną rządzić

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-08-06 15:32:43)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:

Nierozumiem po co tak pietnuje sie zasilki,skoro to one daja wolnosc i niezależnośc

Nie zasilki daja Tobie "wolnosc i niezaleznosc" tylko pracujacy Brytyjczycy, ktorym (za posrednictwem panstwa) zabierasz czesc ich ciezko zapracowanych pieniedzy.

Rownie dobrze mozna napisac, ze wolnosc i niezaleznosc daje kradziez.
Jedyna roznica jest, ze w kradziezy, ktorej Ty dokonujesz pomaga Tobie rzad.

Twoje zasilki to jest kradziez bo zaden Brytyjczyk nie glosowal na to aby czesc ich pieniedzy zostala przeznaczona na glupia pizde, ktora caly dzien siedzi w telefonie i wysmiewa ich, ze sa glupimi niewolnikami.

Tyle jesli chodzi o twoja moralnosc i stosunek do Boga.
Twoje wypowiedzi dotyczace wiary i Boga sprowadzaja sie do lamania drugiego z 10 przykazan - maja cel calkowicie egoistyczny i lekcewazacy wobec Boga czy innych, prawdziwie wierzacych ludzi.

3

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Zrobiłaś sobie podejście ideologiczne. A prawda jest taka, że praca daje sporo korzyści dla ludzkiej psychiki. Dla przykładu, kontakty interpersonalne - w dzisiejszych czasach i nawiązaniu do sąsiedniego wątku o alienacji technologicznej, często głównie w pracy można spotkać kogoś, z kim można sobie pogadać, poflirtować, można się tu rozwijać społecznie itd.

4

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Zakładałaś już podobne tematy: "Wolność - już nie muszę pracować, "Uważam, że kobiety...[...]
Jak tam ogród?

5

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Bulwersowałbym się może, gdybyś tak bujała się w PL, a że taki sposób na życie wcielasz zagranicą, to mi to osobiście nie przeszkadza ani trochę wink

6 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-06 17:34:06)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nierozumiem po co tak pietnuje sie zasilki,skoro to one daja wolnosc i niezależnośc

Nie zasilki daja Tobie "wolnosc i niezaleznosc" tylko pracujacy Brytyjczycy, ktorym (za posrednictwem panstwa) zabierasz czesc ich ciezko zapracowanych pieniedzy.

Rownie dobrze mozna napisac, ze wolnosc i niezaleznosc daje kradziez.
Jedyna roznica jest, ze w kradziezy, ktorej Ty dokonujesz pomaga Tobie rzad.

Twoje zasilki to jest kradziez bo zaden Brytyjczyk nie glosowal na to aby czesc ich pieniedzy zostala przeznaczona na glupia pizde, ktora caly dzien siedzi w telefonie i wysmiewa ich, ze sa glupimi niewolnikami.

Tyle jesli chodzi o twoja moralnosc i stosunek do Boga.
Twoje wypowiedzi dotyczace wiary i Boga sprowadzaja sie do lamania drugiego z 10 przykazan - maja cel calkowicie egoistyczny i lekcewazacy wobec Boga czy innych, prawdziwie wierzacych ludzi.

Tak w sumie to prawda wolność mam dzięki pracującym ludziom. Masz rację z tym

Nie uważam zasilkow za kradzież,ponieważ ja nie kradnę ludziom pieniędzy,a DOSTAJE pieniądze. To jest różnica. Ludzie pracujący mają swoją wypłatę w kieszeni. A podatek no cóż,podatek im się również zwraca co jakiś czas. Mają tzw zwrot podatku-moj znajomy ostatnio dostał ok 3 tys zwrotu podatku także zawsze im się to zwraca i NIC nie tracą

Tylko ,że akurat Brytyjczycy to większe głupie pizdy,bo wg statystyk to oni najbardziej siedzą na zasilkach niż obcokrajowcy,więc sami zapewne w dużej części głosują na taki system

Co do moralności nie będę dyskutować. Każdy ma swoja

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Legat napisał/a:

Zrobiłaś sobie podejście ideologiczne. A prawda jest taka, że praca daje sporo korzyści dla ludzkiej psychiki. Dla przykładu, kontakty interpersonalne - w dzisiejszych czasach i nawiązaniu do sąsiedniego wątku o alienacji technologicznej, często głównie w pracy można spotkać kogoś, z kim można sobie pogadać, poflirtować, można się tu rozwijać społecznie itd.

Kontakty towarzyskie mozna mieć po za pracą. Po za tym nie każda praca pozwala na luźne rozmowy z kimś 

Trochę przykre,że ludzie widza jedynie pracę jako okazję do kontaktu z drugim człowiekiem

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Tamiraa napisał/a:

Zakładałaś już podobne tematy: "Wolność - już nie muszę pracować, "Uważam, że kobiety...[...]
Jak tam ogród?

Ten jest trochę inny,bo dotyczy głównie fałszywego poczucia niezależności ludzi pracujących

Ogród narazie stanął w miejscu przez moj zabieg nie mogę się nim zajmować.  Jedynie kwiatki córką mi podlewa co jakiś czas żeby nie zwiędły

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
assassin napisał/a:

Bulwersowałbym się może, gdybyś tak bujała się w PL, a że taki sposób na życie wcielasz zagranicą, to mi to osobiście nie przeszkadza ani trochę wink

I ok masz prawo do takiego zdania

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Niezależne,skoro ich  życie finansowe zależy od szefa/szefowej?

Odpowie mnie ktoś w końcu na to pytanie big_smile

11 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-08-06 18:06:12)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:

Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Niezależne,skoro ich  życie finansowe zależy od szefa/szefowej?

Odpowie mnie ktoś w końcu na to pytanie big_smile

Bo sa uposledzeni umyslowo tak jak Ty.

Nie trzeba mozgu wiekszego od orzeszka ziemnego aby rozumiec, ze kazdy jest od kogos zalezny.

Kobieta pracujaca w domu od meza, ktory moze sie z nia rozwiesc,
Pracownik od przedsiebiorcy, ktory moze go zwolnic lub zbankurtowac,
Przedsiebiorca od klienta, ktory moze wymienic jego produkty / uslugi na konkurencyjne lub zmienic swoje potrzeby,
Osoba na zasilkach od politykow i instytucji, ktore moga zmienic zakres lub zasady przyznawania zapomogi.

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Niezależne,skoro ich  życie finansowe zależy od szefa/szefowej?

Odpowie mnie ktoś w końcu na to pytanie big_smile

Bo sa uposledzeni umyslowo tak jak Ty.

Nie trzeba mozgu wiekszego od orzeszka ziemnego aby rozumiec, ze kazdy jest od kogos zalezny.

Kobieta pracujaca w domu od meza, ktory moze sie z nia rozwiesc,
Pracownik od przedsiebiorcy, ktory moze go zwolnic lub zbankurtowac,
Przedsiebiorca od klienta, ktory moze wymienic jego produkty / uslugi na konkurencyjne lub zmienic swoje potrzeby,
Osoba na zasilkach od politykow i instytucji, ktore moga zmienic zakres lub zasady przyznawania zapomogi.

Ja nie jestem uposledzona umysłowo

Ja wiem,że każdy jest od kogoś zależny.  Taki jest świat.  Tyle,że nie każda zależnośc=posluszenstwo komuś. Ja wiem,że jestem zależna od podatków ludzi pracujących(a podatki nigdy się nie skończą) ale NIE muszę być posłuszna wszystkim ludziom pracujacym,dlatego ja nawet nie odczuwam tej zależności i mnie ona nie przeszkadza.  Zasilkow tez rzad nie wycofa,bo w następnej kadencji nie wygrał by wyborów-taka jest prawda.... z kolei ludzie pracujacy oraz ich wypłaty są zależni od szefa/szefowej,którym muszą wykazywać posluszenstwo pod groźbą utrata pracy i pogorszenia sytuacji życiowej

13

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:

Ja wiem,że każdy jest od kogoś zależny.  Taki jest świat.  Tyle,że nie każda zależnośc=posluszenstwo komuś. Ja wiem,że jestem zależna od podatków ludzi pracujących(a podatki nigdy się nie skończą) ale NIE muszę być posłuszna wszystkim ludziom pracujacym,dlatego ja nawet nie odczuwam tej zależności i mnie ona nie przeszkadza.  Zasilkow tez rzad nie wycofa,bo w następnej kadencji nie wygrał by wyborów-taka jest prawda.... z kolei ludzie pracujacy oraz ich wypłaty są zależni od szefa/szefowej,którym muszą wykazywać posluszenstwo pod groźbą utrata pracy i pogorszenia sytuacji życiowej

Jak Tobie urzad pracy powie, ze masz sie stawic z jakims badaniem to mozesz powiedziec "spierdalaj" i nie przyjsc, czy poslusznie na kolankach pojdziesz do lekarza i stawisz sie z karteczka w zebach?

Jak ktos jest dobrym specjalista to o bycie poslusznym sie nie martwi - albo ma takie samo podejscie jak swoj szef i praca jest przyjemnoscia albo zmienia prace na bardziej kompatybilna.
Ja zazwyczaj w pracy mam tak, ze organizacja decyduje sie na jakis cel a ja decyduje w jaki sposob ze swoim zespolem / zespolami chcemy pomoc w jego osiagnieciu.
Jesli czegos nie chce robic to nie robie. Ktos inny zrobi.

Jak wszedzie - wolnosc sprowadza sie do zaufania - jesli jestes dobra w tym co robisz i Tobie klienci, maz, szef ufaja to nikt nad Toba nie stoi i nie mowi co masz robic.

14 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-06 19:25:01)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja wiem,że każdy jest od kogoś zależny.  Taki jest świat.  Tyle,że nie każda zależnośc=posluszenstwo komuś. Ja wiem,że jestem zależna od podatków ludzi pracujących(a podatki nigdy się nie skończą) ale NIE muszę być posłuszna wszystkim ludziom pracujacym,dlatego ja nawet nie odczuwam tej zależności i mnie ona nie przeszkadza.  Zasilkow tez rzad nie wycofa,bo w następnej kadencji nie wygrał by wyborów-taka jest prawda.... z kolei ludzie pracujacy oraz ich wypłaty są zależni od szefa/szefowej,którym muszą wykazywać posluszenstwo pod groźbą utrata pracy i pogorszenia sytuacji życiowej

Jak Tobie urzad pracy powie, ze masz sie stawic z jakims badaniem to mozesz powiedziec "spierdalaj" i nie przyjsc, czy poslusznie na kolankach pojdziesz do lekarza i stawisz sie z karteczka w zebach?

Jak ktos jest dobrym specjalista to o bycie poslusznym sie nie martwi - albo ma takie samo podejscie jak swoj szef i praca jest przyjemnoscia albo zmienia prace na bardziej kompatybilna.
Ja zazwyczaj w pracy mam tak, ze organizacja decyduje sie na jakis cel a ja decyduje w jaki sposob ze swoim zespolem / zespolami chcemy pomoc w jego osiagnieciu.
Jesli czegos nie chce robic to nie robie. Ktos inny zrobi.

Jak wszedzie - wolnosc sprowadza sie do zaufania - jesli jestes dobra w tym co robisz i Tobie klienci, maz, szef ufaja to nikt nad Toba nie stoi i nie mowi co masz robic.

No dobrze,ale to już wyjaśniłam w temacie,że mi jakieś jednorazowe raz na jakiś czas rozkazy czy polecenia nie przeszkadzają. Ja bez problemu mogę raz na miesiac wstawić się w urzędzie dla mnie to żaden problem jakoś mój czas wolny niespecjalnie na tym ucierpi. Z kolei taki pracownik przez 8 godzin dziennie musi wykonywać polecenia szefa/szefowej... to tak jak z małymi dziećmi,gdy ma się gromadkę swoich dzieci to trzeba się nimi non stop zajmować,ale np dla osoby bezdzietnej lub takiej jak ja,która ma już dość samodzielna nastoletnia corke zajęcie się raz na jakiś czas gromadka cudzych dzieci nie stanowiło by problemu. Tak samo dla mnie gdy raz na ruski rok urząd poprosi mnie o dostarczenie jakiś dokumentów to nie stanowi to dla mnie problemu i nie sprawia że czuje się ze żyje pod tzw przysłowiowym cudzym butem

Ale to nie chodzi o to,żeby szef stał nad kimś i mówił co ma robić,bo nawet jeżeli pracownik pracuje sam bez fizycznej obecności szefa/szefowej to i tak wykonuje rozkazy i polecenia  big_smile

15 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-08-06 19:43:45)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Zakładałaś już podobne tematy: "Wolność - już nie muszę pracować, "Uważam, że kobiety...[...]
Jak tam ogród?

Ten jest trochę inny,bo dotyczy głównie fałszywego poczucia niezależności ludzi pracujących

Ogród narazie stanął w miejscu przez moj zabieg nie mogę się nim zajmować.  Jedynie kwiatki córką mi podlewa co jakiś czas żeby nie zwiędły

Myślę, że to są podobne tematy i praca była dla Ciebie traumą, dlatego wciąż wracasz do tego. Obym się myliła.

Ja nigdy nie mówiłam, że jestem niezależna aczkolwiek nie wyobrażałam sobie bycia na zasiłkach, szkoda życia. Wiem także, że to sprawa indywidualna, są takie osoby, które nie nadają się do żadnej pracy, w żadnej pracy się nie mogą odnaleźć i nie mają wyjścia. Może Ty do nich należysz?


A miałaś takie plany związane z ogrodem, dlatego zapytałam.

16 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-06 20:11:17)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Zakładałaś już podobne tematy: "Wolność - już nie muszę pracować, "Uważam, że kobiety...[...]
Jak tam ogród?

Ten jest trochę inny,bo dotyczy głównie fałszywego poczucia niezależności ludzi pracujących

Ogród narazie stanął w miejscu przez moj zabieg nie mogę się nim zajmować.  Jedynie kwiatki córką mi podlewa co jakiś czas żeby nie zwiędły

Myślę, że to są podobne tematy i praca była dla Ciebie traumą, dlatego wciąż wracasz do tego. Obym się myliła.

Ja nigdy nie mówiłam, że jestem niezależna aczkolwiek nie wyobrażałam sobie bycia na zasiłkach, szkoda życia. Wiem także, że to sprawa indywidualna, są takie osoby, które nie nadają się do żadnej pracy, w żadnej pracy się nie mogą odnaleźć i nie mają wyjścia. Może Ty do nich należysz?


A miałaś takie plany związane z ogrodem, dlatego zapytałam.

Tak mam złe doświadczenia z pracą,ale nie żeby to była jakaś trauma dla mnie. Po prostu nie umiem być pod cudzymi poleceniami i rozkazami dlatego cieszę się że nie musiałam iść do wojska bo dla mnie to by byly męczarnie być ciągle pod rozkazem i na baczność za każdym kichnięciem komendanta czy kogoś innego tam  big_smile...już tutaj na forum pisałam,ze pracujac jako kelnerka wiele razy klocilam sie z szefem.  Ja sie psychicznie nie nadaje do zwyklej pracy... wlasny biznes tak,ale praca to juz napewno nie. Ja prace postrzegam jako niewole... rozwoj daje tyko kilka rodzajów pracy

W Polsce tez bym sobie nie wyobrażała zycia na zasilkach nie da rady w porównaniu do zasilkow w Anglii to sa ochlapy

17

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ten jest trochę inny,bo dotyczy głównie fałszywego poczucia niezależności ludzi pracujących

Ogród narazie stanął w miejscu przez moj zabieg nie mogę się nim zajmować.  Jedynie kwiatki córką mi podlewa co jakiś czas żeby nie zwiędły

Myślę, że to są podobne tematy i praca była dla Ciebie traumą, dlatego wciąż wracasz do tego. Obym się myliła.

Ja nigdy nie mówiłam, że jestem niezależna aczkolwiek nie wyobrażałam sobie bycia na zasiłkach, szkoda życia. Wiem także, że to sprawa indywidualna, są takie osoby, które nie nadają się do żadnej pracy, w żadnej pracy się nie mogą odnaleźć i nie mają wyjścia. Może Ty do nich należysz?


A miałaś takie plany związane z ogrodem, dlatego zapytałam.

Tak mam złe doświadczenia z pracą,ale nie żeby to była jakaś trauma dla mnie. Po prostu nie umiem być pod cudzymi poleceniami i rozkazami dlatego cieszę się że nie musiałam iść do wojska bo dla mnie to by byly męczarnie być ciągle pod rozkazem i na baczność za każdym kichnięciem komendanta czy kogoś innego tam  big_smile...już tutaj na forum pisałam,ze pracujac jako kelnerka wiele razy klocilam sie z szefem.  Ja sie psychicznie nie nadaje do zwyklej pracy... wlasny biznes tak,ale praca to juz napewno nie. Ja prace postrzegam jako niewole... rozwoj daje tyko kilka rodzajów pracy

W Polsce tez bym sobie nie wyobrażała zycia na zasilkach nie da rady w porównaniu do zasilkow w Anglii to sa ochlapy

Nie wiem jaka jest wysokość zasiłków.
Ależ oczywiście, że osoby, które przez wiele lat nie pracowały, postrzegają pracę jako niewolę, bo zmiany wymagają wysiłku.

18 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-06 20:51:57)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Minusy chodzenia do pracy

1. Duzo mniej czasu wolnego
2. Stres i presja w pracy
3. Koszty zwiazane z praca np bilety na pociag,wydatki na paliwo
4. Zmęczenie fizyczne (praca fizyczne np bole pleców,stawow itd mój znajomy pracuje na autostradzie i robi tam ciezkie prace jakis cement nosi i ostatnio tak mu w plecach strzelilo jego dziewczyna mowila ze ledwie chodzi) sad...zreszta mnie tez ,gdy byłam kelnerka to po pol dnia latania tak nogi bolały ze po powrocie do domu tylko siedzialam na kanapie. A to pozniej po latach ma swoje  zdrowotne konseksencje inwalidztwo,reumatyzm itd
5. Zmęczenie psychiczne(praca biurowa lub z duza odpowiedzialnoscia) stres  jest równie wykanczajacy
6. Mało swobody np nie można sobie zrobic wycieczki do innego miasta tylko trzeba czekac na dzien wolny lub na urlop
7. Ryzyko konflikow-rywalizacja w pracy między pracownikami jest bardzo czestym zjawiskiem i smiac mnie sie chce z ludzi,ktorzy twierdzą,ze bez pracy nie mieli by zycia towarzyskiego,skoro przyjaznie w pracy nie sa wcale takie czeste i czesto sie zdarza ,ze pracownicy miedzy soba rywalizuja. A nawet donosza na siebie nawzajem
8. Wczesne wstawanie-to sa jakieś tortury psychiczne. A to tez wpływa na to jak sie spędza wieczór,bo jeżeli ktos musi wstac o 6 rano a czesto nawet wczesniej to nie moze sobie pozwolić na wieczorne oglądanie filmow  itd gdy dzieci juz spia tylko sam sie kladzie jak to niemowle o godzinie 22:00 zeby sie wyspac do pracy,wiec nawet czas wolny wieczorem jest po prostu czasem na sen, a nie jakieś inne wymyślne zajęcia czy hobby
9. Malo czasu na odpoczynek w tygodniu-czlowiek wraca zmęczony z pracy zanim dojedzie do domu to trzeba odliczyc srednio godzine czasu,bo rzadko kto ma prace przed nosem na miejscu. Potem ogarnąć obiad,porządki,zająć się dziećmi jeżeli sie je ma. Przychodzi wieczór człowiek ledwie żyje ze jedyne co myśli to iść spać
10. Brak niezależności bo jak w temacie napisałam trzeba wykonywać polecenia szefa/szefowej. I naprawdę nie jest istotne czy oni nad pracownikiem stoja czy nie,bo czym się różni sytuacja gdzie np szef zleca pracownikowi 5 zadań do wykonania a wyjeżdża sobie na urlop-przeciez pracownik nadal musi ten rozkaz wykonać nawet jeżeli jego szef siedzi sobie gdzieś na Malediwach.
11. Obowiązek przestrzegania regulaminu pracy. Wyobrażacie sobie niewolę która wam dyktuje o.ktorej godzinie możecie jeść i korzystać z toalety? Jak macie sie ubierać? Itd Wyobrażacie sobie niewolę która wam dyktuje,że nie możecie np nosić biżuterii albo nakazuje wam nosić jakieś formalne ubrania których nie.lubicie a musicie w tym łazić przez 8 godzin ?
12. Monotonia wykonywanych zadan- np 8 godzin skanowania produktow przy kasie,8 godzin serwowania posilkow,8 godzin sprzątania... jejkuuuuuu ale nudaaaaa
big_smile

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Plusy zycia na zasilkach.  Uwaga pisze o Anglii,bo zdaje sobie sprawę,ze w Polsce wyzyc na samych zasilkach jest trudno,wiec prosze nie porownujcie zycia mojego do ludzi na socjalu w Polsce,bo różnica jest ogromna
1. Dużo czasu wolnego na hobby,spotkania ,relaks. Również więcej czasu poświęcony rodzinie
2. Brak wypalenia zawodowego,stresu zwiazanego z praca,rywalizacji z pracownikami,brak ryzyka mobbingu w pracy itd
3. Brak wydatkow zwiazanych z praca np zamiast miesiecznych biletow na dojazd do pracy mozna w to miejsce kupić np nowy mebel,zabawki dla dzieci itd czyli cos z czego my bedziemy korzystac i nasza rodzina,a nie cos komu napchamy kieszenie naszymi ciezko zarobionymi pieniedzmi... swoja droga nie widzicie w tym niewoli,ze pracownik zarabia pieniądze,ktore pozniej w dużej części wyda na dojazdy do pracy ?  big_smile big_smile
4. Wiecej czasu wieczorem mozna do pozna oglądać filmy,czytać,nawet zaprosic znajomych albo spędzić czas z mezem/żona mieć cała noc tylko dla siebie we dwoje bez tej głupiej presji,że trzeba o 22:00 spać,żeby się wyspać do pracy.
5. Nie podlega się cudzym rozkazom (te raz na miesiac czy ruski rok polecenie nie wpływa na naszą wolnosc)
6. W Anglii dodatkowo jest tak,że osoby na zasilkach nie płacą za mieszkanie,nie muszą płacić za obiady w szkole dla dzieci,mają różne zniżki i bony na prąd,gaz,gdy cos się zapsuje w domu to naprawy mają za darmo itd. Także ich zasilki są jedynie na zakupy i rozrywki... osoby pracujące może i zarobią więcej,ale co z tego skoro połowa z tego trafia na płacenie rachunkow i na dojazdy do pracy  big_smile

7. Jedyny minus to fakt,że sfrustrowani praca i życiem pracujący ludzie wyzywają mnie w internecie online od pasożytów i to o dziwo w większości,bo w 99% przypadkow sa to Polacy siedzący w Polsce... w porownaniu do takich zyciowych luksusow mnie ten minus ani trochę nie przeszkadza  big_smile

20 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-08-06 22:07:02)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Nikt Ciebie od pasozytow nie wyzywa.

Ty jestes obiektywnie pasozytem - zywisz sie z pracy innych.
Jestes tez gruba, brzydka, chora psychicznie, samotna matka, ktora zyje w internecie.

To wszystko sa obiektywne fakty.
Same zalety.

21

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:

Minusy chodzenia do pracy

1. Duzo mniej czasu wolnego
2. Stres i presja w pracy
3. Koszty zwiazane z praca np bilety na pociag,wydatki na paliwo
4. Zmęczenie fizyczne (praca fizyczne np bole pleców,stawow itd mój znajomy pracuje na autostradzie i robi tam ciezkie prace jakis cement nosi i ostatnio tak mu w plecach strzelilo jego dziewczyna mowila ze ledwie chodzi) sad...zreszta mnie tez ,gdy byłam kelnerka to po pol dnia latania tak nogi bolały ze po powrocie do domu tylko siedzialam na kanapie. A to pozniej po latach ma swoje  zdrowotne konseksencje inwalidztwo,reumatyzm itd
5. Zmęczenie psychiczne(praca biurowa lub z duza odpowiedzialnoscia) stres  jest równie wykanczajacy
6. Mało swobody np nie można sobie zrobic wycieczki do innego miasta tylko trzeba czekac na dzien wolny lub na urlop
7. Ryzyko konflikow-rywalizacja w pracy między pracownikami jest bardzo czestym zjawiskiem i smiac mnie sie chce z ludzi,ktorzy twierdzą,ze bez pracy nie mieli by zycia towarzyskiego,skoro przyjaznie w pracy nie sa wcale takie czeste i czesto sie zdarza ,ze pracownicy miedzy soba rywalizuja. A nawet donosza na siebie nawzajem
8. Wczesne wstawanie-to sa jakieś tortury psychiczne. A to tez wpływa na to jak sie spędza wieczór,bo jeżeli ktos musi wstac o 6 rano a czesto nawet wczesniej to nie moze sobie pozwolić na wieczorne oglądanie filmow  itd gdy dzieci juz spia tylko sam sie kladzie jak to niemowle o godzinie 22:00 zeby sie wyspac do pracy,wiec nawet czas wolny wieczorem jest po prostu czasem na sen, a nie jakieś inne wymyślne zajęcia czy hobby
9. Malo czasu na odpoczynek w tygodniu-czlowiek wraca zmęczony z pracy zanim dojedzie do domu to trzeba odliczyc srednio godzine czasu,bo rzadko kto ma prace przed nosem na miejscu. Potem ogarnąć obiad,porządki,zająć się dziećmi jeżeli sie je ma. Przychodzi wieczór człowiek ledwie żyje ze jedyne co myśli to iść spać
10. Brak niezależności bo jak w temacie napisałam trzeba wykonywać polecenia szefa/szefowej. I naprawdę nie jest istotne czy oni nad pracownikiem stoja czy nie,bo czym się różni sytuacja gdzie np szef zleca pracownikowi 5 zadań do wykonania a wyjeżdża sobie na urlop-przeciez pracownik nadal musi ten rozkaz wykonać nawet jeżeli jego szef siedzi sobie gdzieś na Malediwach.
11. Obowiązek przestrzegania regulaminu pracy. Wyobrażacie sobie niewolę która wam dyktuje o.ktorej godzinie możecie jeść i korzystać z toalety? Jak macie sie ubierać? Itd Wyobrażacie sobie niewolę która wam dyktuje,że nie możecie np nosić biżuterii albo nakazuje wam nosić jakieś formalne ubrania których nie.lubicie a musicie w tym łazić przez 8 godzin ?
12. Monotonia wykonywanych zadan- np 8 godzin skanowania produktow przy kasie,8 godzin serwowania posilkow,8 godzin sprzątania... jejkuuuuuu ale nudaaaaa
big_smile

Sorry, strasznie mnie rozbawiły te minusy pisane przez kogoś, kto jest latami na zasiłku, nie uwłaczając  smile
To w tej Anglii nie ma normalnej pracy?

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:

Nikt Ciebie od pasozytow nie wyzywa.

Ty jestes obiektywnie pasozytem - zywisz sie z pracy innych.
Jestes tez gruba, brzydka, chora psychicznie, samotna matka, ktora zyje w internecie.

To wszystko sa obiektywne fakty.

To są wszystko Twoje wyobrażenia o osobach na zasilkach na szczęście nie dotycza one realnego życia  big_smile

Swoja droga nie wszystkie osoby pracujace sa piekne,szczuple i zdrowe psychicznie w szczesliwych zwiazkach i rodzinach

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Minusy chodzenia do pracy

1. Duzo mniej czasu wolnego
2. Stres i presja w pracy
3. Koszty zwiazane z praca np bilety na pociag,wydatki na paliwo
4. Zmęczenie fizyczne (praca fizyczne np bole pleców,stawow itd mój znajomy pracuje na autostradzie i robi tam ciezkie prace jakis cement nosi i ostatnio tak mu w plecach strzelilo jego dziewczyna mowila ze ledwie chodzi) sad...zreszta mnie tez ,gdy byłam kelnerka to po pol dnia latania tak nogi bolały ze po powrocie do domu tylko siedzialam na kanapie. A to pozniej po latach ma swoje  zdrowotne konseksencje inwalidztwo,reumatyzm itd
5. Zmęczenie psychiczne(praca biurowa lub z duza odpowiedzialnoscia) stres  jest równie wykanczajacy
6. Mało swobody np nie można sobie zrobic wycieczki do innego miasta tylko trzeba czekac na dzien wolny lub na urlop
7. Ryzyko konflikow-rywalizacja w pracy między pracownikami jest bardzo czestym zjawiskiem i smiac mnie sie chce z ludzi,ktorzy twierdzą,ze bez pracy nie mieli by zycia towarzyskiego,skoro przyjaznie w pracy nie sa wcale takie czeste i czesto sie zdarza ,ze pracownicy miedzy soba rywalizuja. A nawet donosza na siebie nawzajem
8. Wczesne wstawanie-to sa jakieś tortury psychiczne. A to tez wpływa na to jak sie spędza wieczór,bo jeżeli ktos musi wstac o 6 rano a czesto nawet wczesniej to nie moze sobie pozwolić na wieczorne oglądanie filmow  itd gdy dzieci juz spia tylko sam sie kladzie jak to niemowle o godzinie 22:00 zeby sie wyspac do pracy,wiec nawet czas wolny wieczorem jest po prostu czasem na sen, a nie jakieś inne wymyślne zajęcia czy hobby
9. Malo czasu na odpoczynek w tygodniu-czlowiek wraca zmęczony z pracy zanim dojedzie do domu to trzeba odliczyc srednio godzine czasu,bo rzadko kto ma prace przed nosem na miejscu. Potem ogarnąć obiad,porządki,zająć się dziećmi jeżeli sie je ma. Przychodzi wieczór człowiek ledwie żyje ze jedyne co myśli to iść spać
10. Brak niezależności bo jak w temacie napisałam trzeba wykonywać polecenia szefa/szefowej. I naprawdę nie jest istotne czy oni nad pracownikiem stoja czy nie,bo czym się różni sytuacja gdzie np szef zleca pracownikowi 5 zadań do wykonania a wyjeżdża sobie na urlop-przeciez pracownik nadal musi ten rozkaz wykonać nawet jeżeli jego szef siedzi sobie gdzieś na Malediwach.
11. Obowiązek przestrzegania regulaminu pracy. Wyobrażacie sobie niewolę która wam dyktuje o.ktorej godzinie możecie jeść i korzystać z toalety? Jak macie sie ubierać? Itd Wyobrażacie sobie niewolę która wam dyktuje,że nie możecie np nosić biżuterii albo nakazuje wam nosić jakieś formalne ubrania których nie.lubicie a musicie w tym łazić przez 8 godzin ?
12. Monotonia wykonywanych zadan- np 8 godzin skanowania produktow przy kasie,8 godzin serwowania posilkow,8 godzin sprzątania... jejkuuuuuu ale nudaaaaa
big_smile

Sorry, strasznie mnie rozbawiły te minusy pisane przez kogoś, kto jest latami na zasiłku, nie uwłaczając  smile
To w tej Anglii nie ma normalnej pracy?

A dlaczego Ciebie one rozbawily?
Te minusy dotycza normalnej 8 godzinnej pracy

24 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-08-06 22:20:22)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:

A dlaczego Ciebie one rozbawiły?
Te minusy dotycza normalnej 8 godzinnej pracy

No, to nie chciałabym w Anglii pracować, jak tam tak mają. Przyjeżdżaj do Polski, nie będzie takich wymagań. big_smile

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A dlaczego Ciebie one rozbawiły?
Te minusy dotycza normalnej 8 godzinnej pracy

No, to nie chciałabym w Anglii pracować, jak tam tak mają. Przyjeżdżaj do Polski, nie będzie takich wymagań. big_smile

Oczywiście,ze beda jeszcze gorsze nawet big_smile
np w Polsce ludzie duzo wcześniej wstaja do pracy, no i jest wieksza rywalizacja miedzy pracownikami i donosicielstwo  z tego co zauwazylam 

No nie pisz mi;ze zaden z tych punktow nie dotyczy pracujacych ludzi w Polsce  big_smile

26

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:

Nikt Ciebie od pasozytow nie wyzywa.

Ty jestes obiektywnie pasozytem - zywisz sie z pracy innych.
Jestes tez gruba, brzydka, chora psychicznie, samotna matka, ktora zyje w internecie.

To wszystko sa obiektywne fakty.
Same zalety.

Uważaj Chłopcze, żeby Ci żyłka zaraz nie pękła.

A Julka, marsz do garów wink

27 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-06 23:43:42)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
assassin napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Nikt Ciebie od pasozytow nie wyzywa.

Ty jestes obiektywnie pasozytem - zywisz sie z pracy innych.
Jestes tez gruba, brzydka, chora psychicznie, samotna matka, ktora zyje w internecie.

To wszystko sa obiektywne fakty.
Same zalety.

Uważaj Chłopcze, żeby Ci żyłka zaraz nie pękła.

A Julka, marsz do garów wink

Ja nie muszę się nikogo słuchać i nie muszę iść marsz do garów

Ty idz marsz do garow

I wlasnie  Johny uwazaj ,żeby Ci zylka nie pekla,bo kto nam tu bedzie opowiadał bajki na forum jak nie Ty  big_smile

28 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-08-07 08:22:14)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A dlaczego Ciebie one rozbawiły?
Te minusy dotycza normalnej 8 godzinnej pracy

No, to nie chciałabym w Anglii pracować, jak tam tak mają. Przyjeżdżaj do Polski, nie będzie takich wymagań. big_smile

Oczywiście,ze beda jeszcze gorsze nawet big_smile
np w Polsce ludzie duzo wcześniej wstaja do pracy, no i jest wieksza rywalizacja miedzy pracownikami i donosicielstwo  z tego co zauwazylam 

No nie pisz mi;ze zaden z tych punktow nie dotyczy pracujacych ludzi w Polsce  big_smile

Pozostaje się uśmiechnąć z pobłażaniem. Praca jest dla Ciebie takim straszakiem, którego za wszelką cenę trzeba unikać, dlatego każdy kto ma inny pogląd nie będzie przez Ciebie dobrze widziany.
W rzeczywistości jakbyś popracowała w Polsce zobaczyłabyś różnicę i zobaczyłabyś jak sobie ludzie radzą w pracy. Donosicielstwo i rywalizacja zależy od tego jakie jest szefostwo i w jakim stopniu je toleruje.
Żeby było jasne, nie namawiam Cię do pracy, zwróć tylko uwagę, że są ludzie, którzy kochają swoją pracę i nie rozstaliby się z nią za żadną cenę, choćby im tysiąc osób na zasiłkach tłumaczyło, ile ma minusów.
Nie pracowałam nigdy w charakterze kelnerki, ale nie wierzę, żeby wszędzie w każdej pracy było jednakowo źle.
Jak Ty, Julia, zdasz egzamin na prawo jazdy, tam to dopiero trzeba słuchać instruktora i nie burzyć się jak daje Ci wskazówki jak jeździć.

29 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-07 09:31:34)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

No, to nie chciałabym w Anglii pracować, jak tam tak mają. Przyjeżdżaj do Polski, nie będzie takich wymagań. big_smile

Oczywiście,ze beda jeszcze gorsze nawet big_smile
np w Polsce ludzie duzo wcześniej wstaja do pracy, no i jest wieksza rywalizacja miedzy pracownikami i donosicielstwo  z tego co zauwazylam 

No nie pisz mi;ze zaden z tych punktow nie dotyczy pracujacych ludzi w Polsce  big_smile

Pozostaje się uśmiechnąć z pobłażaniem. Praca jest dla Ciebie takim straszakiem, którego za wszelką cenę trzeba unikać, dlatego każdy kto ma inny pogląd nie będzie przez Ciebie dobrze widziany.
W rzeczywistości jakbyś popracowała w Polsce zobaczyłabyś różnicę i zobaczyłabyś jak sobie ludzie radzą w pracy. Donosicielstwo i rywalizacja zależy od tego jakie jest szefostwo i w jakim stopniu je toleruje.
Żeby było jasne, nie namawiam Cię do pracy, zwróć tylko uwagę, że są ludzie, którzy kochają swoją pracę i nie rozstaliby się z nią za żadną cenę, choćby im tysiąc osób na zasiłkach tłumaczyło, ile ma minusów.
Nie pracowałam nigdy w charakterze kelnerki, ale nie wierzę, żeby wszędzie w każdej pracy było jednakowo źle.
Jak Ty, Julia, zdasz egzamin na prawo jazdy, tam to dopiero trzeba słuchać instruktora i nie burzyć się jak daje Ci wskazówki jak jeździć.

Ja to doskonale rozumiem,ze sa osoby ktore lubia swoją prace i to nawet jest fajne nawet dla mnie iść do pracy ktora sie lubi

Natomiast niestety wiem tez że wiele osob na świecie wykonuje jakas prace ktorej nie lubi,ale musi ja wykonywać zeby przeżyć i utrzymac rodzine i tych osób jest zdecydowanie duzo więcej niz tych,dla których praca to jest wrecz ich hobby

Juz sam fakt ze nawet studenci uczą sie czegos innego a laduja w pracy zupełnie innej niz sie uczyli. Moja kuzynka studiowala ekonomie i bankowosc wiec teoretycznie mogla by pracowac w banku,a niestety musiala wyjechac z Polski do Holandii i jest opiekunka osob starszych i najsmiejszniejsze jest to,ze nie chcieli jej przyjac z papierem wyksztalcenia,tylko musiala najpierw robic jakies kursy

30 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2026-08-07 12:42:26)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Ciekawe.

Wychodzi że większość to jednak idioci, bo zamiast iść na zasiłki, pracują.
A przecież to byłoby takie łatwe.

A może jednak praca daje pewne profity, dla których się ją podejmuje? Może głównym z nich, obok wymienionych wczesniej to pieniądze, które są jednym z głównych czynników pozwalających na niezależność?

Prawdziwe pieniądze, a nie zasiłki , gdzie po zakupie podstawowych potrzeb zostają grosze.

Będę musiał zacząć uświadamiać tych, którzy mają środki na np regularne wakacje, częste weekendowe wypady, na swój własny dom, samochód, wykształcenie dzieci i stworzenie im warunkow ktorych nie beda sie musiec wstydzic przed rowiesnikami, na hobby, jadanie w restauracjach, na zakupy bez potrzeby liczenia rzeczy w koszyku, na stworzenie rezerwy finansowej, przydatnej w różnych sytuacjach,  by przeszli na zasiłki.

Dzięki temu zyskają wolność


Ps

Temat ograny już i to przez Ciebie, ale widzę że dzielnie próbujesz;)

31 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-07 16:51:11)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Ciekawe.

Wychodzi że większość to jednak idioci, bo zamiast iść na zasiłki, pracują.
A przecież to byłoby takie łatwe.

A może jednak praca daje pewne profity, dla których się ją podejmuje? Może głównym z nich, obok wymienionych wczesniej to pieniądze, które są jednym z głównych czynników pozwalających na niezależność?

Prawdziwe pieniądze, a nie zasiłki , gdzie po zakupie podstawowych potrzeb zostają grosze.

Będę musiał zacząć uświadamiać tych, którzy mają środki na np regularne wakacje, częste weekendowe wypady, na swój własny dom, samochód, wykształcenie dzieci i stworzenie im warunkow ktorych nie beda sie musiec wstydzic przed rowiesnikami, na hobby, jadanie w restauracjach, na zakupy bez potrzeby liczenia rzeczy w koszyku, na stworzenie rezerwy finansowej, przydatnej w różnych sytuacjach,  by przeszli na zasiłki.

Dzięki temu zyskają wolność


Ps

Temat ograny już i to przez Ciebie, ale widzę że dzielnie próbujesz;)

Nie uwazam pracujacych za idiotow(nigdy tak nie napisalam)

Pieniądze z pracy i niezaleznosc? big_smile. Dobrze ktos dostaje całą wyplate z czego polowe wyda na rachunki oraz dojazdy do pracy ... Pieniądze takiej osoby zależa od tego czy wykonuje polecenia szefa/szefowej. Więc o jakiej niezależności mowa? Idąc tym tokiem myślenia to ja też jestem niezależna,bo dostaje pieniadze i to nawet bardziej niż osoby pracujące,ponieważ ja NIE MUSZE sie nikogo słuchać przez 8 godzin dziennie,żeby dostać zasiłki 

Już pisałam nie porównywać zasilkow w Polsce do zasilkow w Anglii..za moje zasiłki można całkiem dobrze żyć

Idź uświadamiaj  zrobisz jakis dobry uczynek big_smile

32

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:

Juz sam fakt ze nawet studenci uczą sie czegos innego a laduja andii i jest opiekunka osob starszych i najsmiejszniejsze jest to,ze nie chcieli jej przyjac z papierem wyksztalcenia,tylko musiala najpierw robic jakies kursy

Wszystko zależy, na jakiej uczelni i czy można nostryfikować. Namów ją, żeby przyjechała do Anglii, żeby po paru latach dostała zasiłek smile
To nie jest nic niezwykłego, ze się zmienia kierunek studiów czy zdaje na jeszcze jeden. Lepsze to niż siedzieć w miejscu.

33 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-08 09:54:41)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Juz sam fakt ze nawet studenci uczą sie czegos innego a laduja andii i jest opiekunka osob starszych i najsmiejszniejsze jest to,ze nie chcieli jej przyjac z papierem wyksztalcenia,tylko musiala najpierw robic jakies kursy

Wszystko zależy, na jakiej uczelni i czy można nostryfikować. Namów ją, żeby przyjechała do Anglii, żeby po paru latach dostała zasiłek smile
To nie jest nic niezwykłego, ze się zmienia kierunek studiów czy zdaje na jeszcze jeden. Lepsze to niż siedzieć w miejscu.

Niestety wiekszosc studentow tak ma. Lepsze niz siedziec w miejscu? No coz mnie by chyba szlag trafil ,że pieniądze na studia,niesprzespane noce na nauke przed egzaminami i lata stresu poszly na marne i teraz zamiast siedziec za biurkiem i pracować w banku to obcieram d*** jakims starcom z innego kraju niczym osoba po zawodowce... I w takiej sytuacji bym wolala siedziec w miejscu

34 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-08-08 10:17:41)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Juz sam fakt ze nawet studenci uczą sie czegos innego a laduja andii i jest opiekunka osob starszych i najsmiejszniejsze jest to,ze nie chcieli jej przyjac z papierem wyksztalcenia,tylko musiala najpierw robic jakies kursy

Wszystko zależy, na jakiej uczelni i czy można nostryfikować. Namów ją, żeby przyjechała do Anglii, żeby po paru latach dostała zasiłek smile
To nie jest nic niezwykłego, ze się zmienia kierunek studiów czy zdaje na jeszcze jeden. Lepsze to niż siedzieć w miejscu.

Niestety wiekszosc studentow tak ma. Lepsze niz siedziec w miejscu? No coz mnie by chyba szlag trafil ,że pieniądze na studia,niesprzespane noce na nauke przed egzaminami i lata stresu poszly na marne i teraz zamiast siedziec za biurkiem i pracować w banku to obcieram d*** jakims starcom z innego kraju niczym osoba po zawodowce... I w takiej sytuacji bym wolala siedziec w miejscu

Drugi kierunek studiów czy trzeci. A żeby pracować w charakterze opiekunki osób starszych też trzeba mieć kwalifikacje, zresztą nie wszyscy seniorzy są leżący, zależy jak by trafiła. Studenci na ogół zarabiają, żeby mieć pieniądze na podróże.

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Wszystko zależy, na jakiej uczelni i czy można nostryfikować. Namów ją, żeby przyjechała do Anglii, żeby po paru latach dostała zasiłek smile
To nie jest nic niezwykłego, ze się zmienia kierunek studiów czy zdaje na jeszcze jeden. Lepsze to niż siedzieć w miejscu.

Niestety wiekszosc studentow tak ma. Lepsze niz siedziec w miejscu? No coz mnie by chyba szlag trafil ,że pieniądze na studia,niesprzespane noce na nauke przed egzaminami i lata stresu poszly na marne i teraz zamiast siedziec za biurkiem i pracować w banku to obcieram d*** jakims starcom z innego kraju niczym osoba po zawodowce... I w takiej sytuacji bym wolala siedziec w miejscu

Drugi kierunek studiów czy trzeci. A żeby pracować w charakterze opiekunki osób starszych też trzeba mieć kwalifikacje, zresztą nie wszyscy seniorzy są leżący, zależy jak by trafiła. Studenci na ogół zarabiają, żeby mieć pieniądze na podróże.

Ale dlaczego jezeli młoda dziewczyna ledwie 20 lat skonczyla marzy o tym by np zostac lekarzem dietetykiem i studiuje latami a na sam koniec np laduje w biedrze na kasie musi jeszcze robic dodatkowe kierunki studiow skoro jej marzeniem bylo i jest zostac dietetykiem ?  Niestety studenci w Polsce maja tak,ze nie dość ze ciezko im znalezc wymarzony zawod na ktory latami w stresie sie uczyli to jeszcze pracodawcy bardziej wymagaja doświadczenia niz wykształcenia

36 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-08-08 12:43:45)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Jak corka skonczy 18 lat to bedziesz chciala aby szla do pracy, uczyla sie, czy zrobila sobie dziecko i siedziala na zasilkach jak matka?

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:

Jak corka skonczy 18 lat to bedziesz chciala aby szla do pracy, uczyla sie, czy zrobila sobie dziecko i siedziala na zasilkach jak matka?

To bedzie wybór mojej córki.  Gdy ona bedzie prawnie pelnolenia ja nie będę jej dyktowac co powinna robić

38 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-08-08 13:46:14)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Pytalem o to co Ty uwazasz jest dla niej najlepsze a nie czy bedziesz jej cos "dyktowac" - bedzie pelnoletnia wiec wiadomo, ze zrobi jak uwaza.
Odpowiesz?

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:

Pytalem o to co Ty uwazasz jest dla niej najlepsze a nie czy bedziesz jej cos "dyktowac" - bedzie pelnoletnia wiec wiadomo, ze zrobi jak uwaza.
Odpowiesz?

Ja nic nie uwazam na ten temat ,bo kazdy jej wybór zaakceptuje

40 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-08-08 17:04:49)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Julia life in UK napisał/a:

Ja nic nie uwazam na ten temat

Caly ten post jest o tym co uwazasz na ten temat.
Ale zapytana czy chcialabys aby twoja corka dokonala takiego samego wyboru - ktory uwazasz za taki zayebisty - chowasz glowe w piasek.

Tyle w temacie.

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja nic nie uwazam na ten temat

Caly ten post jest o tym co uwazasz na ten temat.
Ale zapytana czy chcialabys aby twoja corka dokonala takiego samego wyboru - ktory uwazasz za taki zayebisty - chowasz glowe w piasek.

Tyle w temacie.

Bo moj zajebisty wybór nie musi byc cudzym zajebistym wyborem. Proste. To,ze ja sie ciesze z zycia na zasilkach to nie znaczy,ze moja corka oraz inni tez sie beda cieszyć... I na odwrót to,ze ktos sie cieszy ,że jedzie codziennie do pracy to nie znaczy,że wszyscy pracujący też się z tego cieszą,że muszą pracować

42 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-08-08 18:05:26)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Twoja corka skonczy tak samo bo taki ma przyklad - popierdolona psychicznie matke, ktora zamiast przyznac, ze popelnila w zyciu bledy i stworzyc dziecku warunki aby sie wyksztalcilo, mialo dobry zawod, to pyerdoli jak kazdy bezdomny alkoholik o tym, ze "przynajmniej nikomu nie musi sluzyc".
Zalosna jestes i krzywdzisz dziecko, ktore by mialo lepszy start w przyszlosc w domu dziecka.

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:

Twoja corka skonczy tak samo bo taki ma przyklad - popierdolona psychicznie matke, ktora zamiast przyznac, ze popelnila w zyciu bledy i stworzyc dziecku warunki aby sie wyksztalcilo, mialo dobry zawod, to pyerdoli jak kazdy bezdomny alkoholik o tym, ze "przynajmniej nikomu nie musi sluzyc".
Zalosna jestes.

Ty sam jesteś głupi i pierdolniety,ale cóż na to mam poradzić?  NIC

Moja córka ma doskonale warunki do nauki ,bo gdybyś myślał logicznie to byś wiedział,że system edukacji tu jest taki sam dla wszystkich dzieci

Tylko ze trzeba się nauczyć używać mózgu,którego niestety nie posiadasz 

Po za tym dostałeś takiej wścieklizny jakby to Twoje podatki szły na moje zasiłki

44 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2026-08-08 22:59:49)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Julio... nie chce mi sie cytowac twoich poscikow...
Mieszkam od wielu lat w NL i wypowiadasz sie o kraju, o ktorym nie masz bladego pojecia.
Co z tego, ze w PL ktos skonczyl bankowosc i ekonomie, skoro w Niderlandach sa one zupelnie inne?
Jak niby ta twoja kolezanka miala sie porozumiewac z klientami? Do tego musi byc wysoki lvl niderlandzkiego.

Kolejne: wg ciebie ohydna pomoc starszym osobom. Wstretne jest to co napisalas, bo ty kiedys tez bedziesz stara a zycie na zasilkach niewiele ci wtedy zaoferuje co tez i teraz sie dzieje.
Tutaj osoba pracujaca w jakimkolwiego Zorg jest traktowana w wielkim szacunkiem, ma wiele roznych przywilejow i spora stawke.

Dlatego, poki moje drogie dziecko nie nauczysz sie czegos o jakims kraju to zamknij w tym temacie swoja buzie na klodke i ciesz sie zyciem za cudze pieniadze.

To musi cie strasznie kloc, skoro wiecznie do tego wracasz. Chcesz przekonas nas czy siebie, ze to takie cudowne zycie: nie miec nic swojego, pilnowac aby nie przekroczyc w niczym limitu i zyc za cudza laske.

Takie bajki to opowiadaj swojej corce na dobranoc. Notabene: zal dzieciaka, jeszcze chwile i bedzie sie ciebie wstydzila, o ile juz tego nie robi. Inne dzieeci skutecznie w GB dadza jej to odczuc to twoje "zasilkowanie".

45 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-08 23:26:18)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Bullinka napisał/a:

Julio... nie chce mi sie cytowac twoich poscikow...
Mieszkam od wielu lat w NL i wypowiadasz sie o kraju, o ktorym nie masz bladego pojecia.
Co z tego, ze w PL ktos skonczyl bankowosc i ekonomie, skoro w Niderlandach sa one zupelnie inne?
Jak niby ta twoja kolezanka miala sie porozumiewac z klientami? Do tego musi byc wysoki lvl niderlandzkiego.

Kolejne: wg ciebie ohydna pomoc starszym osobom. Wstretne jest to co napisalas, bo ty kiedys tez bedziesz stara a zycie na zasilkach niewiele ci wtedy zaoferuje co tez i teraz sie dzieje.
Tutaj osoba pracujaca w jakimkolwiego Zorg jest traktowana w wielkim szacunkiem, ma wiele roznych przywilejow i spora stawke.

Dlatego, poki moje drogie dziecko nie nauczysz sie czegos o jakims kraju to zamknij w tym temacie swoja buzie na klodke i ciesz sie zyciem za cudze pieniadze.

To musi cie strasznie kloc, skoro wiecznie do tego wracasz. Chcesz przekonas nas czy siebie, ze to takie cudowne zycie: nie miec nic swojego, pilnowac aby nie przekroczyc w niczym limitu i zyc za cudza laske.

Takie bajki to opowiadaj swojej corce na dobranoc. Notabene: zal dzieciaka, jeszcze chwile i bedzie sie ciebie wstydzila, o ile juz tego nie robi. Inne dzieeci skutecznie w GB dadza jej to odczuc to twoje "zasilkowanie".

Chodziło o to,że po skończeniu studiów w Polsce moja kuzynka nie była w stanie znaleźć pracy w banku czyli w kierunku w którym sie kształciła i musiała wyjechać za granicę,a nie ze w Holandii chciała pracować w bankowości. Ja rozumiem ,że w Holandii system jest trochę inny

A nie przyszło Ci do głowy(i nie tylko Tobie) że gdyby tak bardzo źle żyło mnie sie na zasilkach to poszła bym do pracy?... NIE idę od prawe 14 lat już.  Serio myślisz,że wolala bym klepać biedę niż korzystać z życia i wydawać pieniądze? Myślisz,że pasowało by mi liczyć pieniądze od wypłaty zasiłku do kolejnej wypłaty albo żreć tani syf albo łazić 10 lat w tych samych ubraniach? NIE. Także skąd wam się ubzdurało" że ja na zasilkach klepie biede" To naprawdę zabawny jest Twoj/wasz tok myślenia  big_smile

Sama się zamknij. Wlazlas na mój temat przypominam

Moja córka ma juz 13 lat i NIKT nie dał jej odczuć "ze ma matkę na zasiłku " ale może dlatego,że nie jestem jedyna osoba w Anglii na zasilkach i też napewno nie jedyna w jej szkole,ani w żadnej innej szkole. Ty myślisz,że wszystkie matki koleżanek i kolegów mojej córki pracują? Lol big_smile big_smile

I jeszcze jedno nie próbuj zrobic że mnie osoby,która nie ma szacunku do osób starszych.  Nieźle zmanipulowalas moja wypowiedź. Chodziło mi jedynie o to "ze jezeli ktoś studiuje w danym kierunku i chce mieć wymarzony zawód w którym kierunku studiował a kończy zajmując się starszymi osobami to jest bez sensu wg mnie". Gdzie tu widzisz jakiś brak szacunku do osób starszych ? Manipulantko

46

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Nic nie zmanipulowalam. Czyz nie ty pisalas z drwina o podcieraniu tylkow? Zero szacunku do cudzej pracy.
Gdyby chciala to w NL mogla nostryfikowac dyplomy i ew dorobic jakis kurs-wyjasnie, ze kurs to po prostu wyrownanie poziomu ksztalcenia a nie dzierganie szydelkiem...

Nawet nie rozumiesz o czym napisalam. PROSILAM abys zamknela buzie w temacie, o ktorym nic nie wiesz a z twojej odpowiedzi wylazi straszna sloma z butow. Masakra...

Wiesz co kto dal odczuc twojej corce...jestes z nia wszedzie 24/dobe...ales ty naiwna...

Mnie nie musisz sciemniac cudownosciami zasilkow w GB. Mieszkalam tam jakis czas i wystarczajaco poznalam system, w ktorym ty sie obracasz-jedynie bylam z drugiej strony.

Zyj sobie w swojej uludzie i oklamuj sama siebie-skoro tobie to odpowiada.
Kleisz mnostwo byle jakich tematow by sama siebie przekonac jak to masz cudownie. A jak ktos ci nie napisze tak jak oczekujesz to obrzuasz blotem lub jestes pasywno-agresywna .

Jestes taka mloda-zal czlowieka.

47 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-09 00:26:41)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
Bullinka napisał/a:

Nic nie zmanipulowalam. Czyz nie ty pisalas z drwina o podcieraniu tylkow? Zero szacunku do cudzej pracy.
Gdyby chciala to w NL mogla nostryfikowac dyplomy i ew dorobic jakis kurs-wyjasnie, ze kurs to po prostu wyrownanie poziomu ksztalcenia a nie dzierganie szydelkiem...

Nawet nie rozumiesz o czym napisalam. PROSILAM abys zamknela buzie w temacie, o ktorym nic nie wiesz a z twojej odpowiedzi wylazi straszna sloma z butow. Masakra...

Wiesz co kto dal odczuc twojej corce...jestes z nia wszedzie 24/dobe...ales ty naiwna...

Mnie nie musisz sciemniac cudownosciami zasilkow w GB. Mieszkalam tam jakis czas i wystarczajaco poznalam system, w ktorym ty sie obracasz-jedynie bylam z drugiej strony.

Zyj sobie w swojej uludzie i oklamuj sama siebie-skoro tobie to odpowiada.
Kleisz mnostwo byle jakich tematow by sama siebie przekonac jak to masz cudownie. A jak ktos ci nie napisze tak jak oczekujesz to obrzuasz blotem lub jestes pasywno-agresywna .

Jestes taka mloda-zal czlowieka.

Nie to nie było wypowiedziane z pogardą.  Ty to tak odebrałaś i kij wie dlaczego. Ja mam szacunek do osób starszych o ile one do mnie też go mają (szacunek idzie w dwie strony)

A ja Ciebie proszę żebyś Ty zamknęła buzie,bo jesteś na moim temacie

Czyli uważasz,że inne dzieci KTORYCH MATKI TEZ SIEDZA NA ZASILKACH wyśmiewają moja córkę,że ja siedzę na zasiłku  big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile plus skad niby dzieci w szkole by wiedzialy czy ja I inni rodzice pracuja czy nie? Jakos nie podawalam tego do wiadomości a nawet jesli to szkola nie moze ujawniac przed wszystkimi uczniami tych faktow.

Agresywna sama jesteś wpadłaś tu na mój temat podobnie jak Johny który dostał wścieklizny i ujadasz probojac mi wmówić,że klepie biede Z WYBORU xD  i że znasz się na systemie zasiłków lepiej w Anglii ode mnie..o kolejna ekspertka widzę  big_smile

Wiesz,że moja córka klepała by biedę gdybym poszła do pracy?  Bo wszystko cała wypłata poszła by na mieszkanie(czynsz) na obiady w szkole,na dojazdy do.pracy itd ? Wiesz,że siedząc na zasilkach tego nie place,więc mogę corce w to miejsce kupić coś dla niej?

Sama kiedyś obliczyłam że ze swoimi możliwościami zarobiłam bym 400 funtów tygodniowo. Odlicz sobie minus 200 funtów tygodniowo czynszu za mieszkanie który obecnie płaci mi urzad minus 50 funtów tygodniowo za obiady w szkole minus 80 funtów za zakupy spożywcze tygodniowo minus gaz /elektryk/wode

No rzeczywiście wtedy bym byla bogata jedzac suchy chleb i worek kartofli  big_smile

Za to teraz gdy dostaje o wiele mniej niz £400 tygodniowo bo ponad tysiac funtow, na miesiac ale za to NIC mnie nie obchodza rachunki a jedynie zakupy i rozrywka oraz kupowanie rzeczy dla corki i do mieszkania to twierdzsz ze klepie biedę... gdzie ja tygodniowo wydaje 200 funtow na wszystko i wcala nie kupuje z najznizszej półki 200x4(miesiac ma 4 tygodnie)=800 plus 200(do pełnego tysiaca)odkladam co miesiac... idac do pracy nie odlozyla bym nawet £10  big_smile

Gowno wiesz o systemie zasilkow w Anglii ludzie tu celowo kombinuja by ukryc zarobki i pojsc po zasilkek bo pracujac maja gowno pomocy od rzadu

Skonczylam te denna dyskusje z Toba

48 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2026-08-09 00:57:35)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Twoj temat bedzie wtedy, gdy zalozysz go na wlasnym forum, a tutaj piszesz publicznie smile

Nie mowilam o starszych osobach a o ludziach, ktorzy im pomagaja.

Oj uderzylam w czula strone...

Ok, skoro nie potrafisz sie zachowac to:
Zal mi ciebie i twojego dziecka. Bardzo Ci wspolczuje. To musi byc strasznie stresujace – ciagle biegac po lekarzach w UK, wyolbrzymiac kazda pierdole medyczna i celowo kombinowac, zeby tylko przedluzyc zasilek chorobowy i nie stracic darmowego domu z gminy.
Najzabawniejsze, ze w tej swojej furii sama potwierdzilas wszystko, co pisalam – ze szkola kryje Twoje zasilki i ze celowo kombinujesz, zeby oszukiwac urzedy. Naprawde nie musisz mi opowiadac bajek o cudownym zyciu i wyliczac swoich groszy.
Obie wiemy, jak wyglada przyznawanie domow socjalnych w UK – dom z councilu dostalas nie za zadne zaslugi, tylko dlatego, ze mialas status bezrobotnej, samotnej matki zagrozonej bezdomnoscia. Taki lokal to zwykla siatka bezpieczenstwa dla ludzi w najgorszej sytuacji.
Jesli dla Ciebie szczytem zyciowych osiagniec i powodow do dumy jest wegetacja za 200 funtow tygodniowo w darmowym mieszkaniu w kiepskiej dzielnicy i paniczny strach przed podjeciem jakiejkolwiek pracy, to ja Ci wspolczuje. Ciesz sie tym swoim tysiacem funtow ( nie zapomnj kupic karty do pradu i calej reszty ) , poki Jobcentre w koncu nie przejrzy tych Twoich zwolnien lekarskich i nie dobierze Ci sie do skory.
O emeryturze nawet nie wspomne, bo jej nie bedziesz posiadala.

49

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Mic drop

50

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Julia życie z zasiłków jeśli można pracować to jest pasożytnictwo i dziwię się bardzo, że się tym chwalisz.
A jeszcze do tego twierdzisz, że jesteś osobą wierzącą.
To poczytaj co w Biblii jest napisane na temat pracy i lenistwa.

51 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-08-11 00:34:42)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Pasozyt zostal zaorany, obrazil sie i sobie poszedl - a wraz z nim fejkowe tematy.

To tak jakby ktos nie polaczyl jeszcze 2+2 - tego kto jest tak uposledzony aby wymyslac glupie historie a'la z Bravo caly czas i co robi PasozytLifeInUK z tym calym czasem "wolnosci".

52 Ostatnio edytowany przez GloriaSoul (2026-08-11 11:10:33)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:

Pasozyt zostal zaorany, obrazil sie i sobie poszedl - a wraz z nim fejkowe tematy.

To tak jakby ktos nie polaczyl jeszcze 2+2 - tego kto jest tak uposledzony aby wymyslac glupie historie a'la z Bravo caly czas i co robi PasozytLifeInUK z tym calym czasem "wolnosci".

Julcia wróci lada moment, nie martw się, że nie będziesz miał o czym czytać na tym forum smile.
Z nowymi rewelacjami.
Na przykład, że poznała chłopaka i  jest w nim w ciąży po pierwszej randce. Potem dziecko umrze, związek się rozleci, będzie szukać ukojenia w w jakiejś religii.
Albo w swojej nowej działalności gospodarczej aby stać się niezależną.
Jeszcze przewiduję wątek, że jednak wycinek z nogi okazał się złośliwym nowotworem, pojawiły się kolejne przerzuty.

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
JohnyBravo777 napisał/a:

Pasozyt zostal zaorany, obrazil sie i sobie poszedl - a wraz z nim fejkowe tematy.

To tak jakby ktos nie polaczyl jeszcze 2+2 - tego kto jest tak uposledzony aby wymyslac glupie historie a'la z Bravo caly czas i co robi PasozytLifeInUK z tym calym czasem "wolnosci".

Nikt się nie obraził tylko forum nie działało  big_smile

54 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-11 18:12:28)

Odp: Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...
GloriaSoul napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Pasozyt zostal zaorany, obrazil sie i sobie poszedl - a wraz z nim fejkowe tematy.

To tak jakby ktos nie polaczyl jeszcze 2+2 - tego kto jest tak uposledzony aby wymyslac glupie historie a'la z Bravo caly czas i co robi PasozytLifeInUK z tym calym czasem "wolnosci".

Julcia wróci lada moment, nie martw się, że nie będziesz miał o czym czytać na tym forum smile.
Z nowymi rewelacjami.
Na przykład, że poznała chłopaka i  jest w nim w ciąży po pierwszej randce. Potem dziecko umrze, związek się rozleci, będzie szukać ukojenia w w jakiejś religii.
Albo w swojej nowej działalności gospodarczej aby stać się niezależną.
Jeszcze przewiduję wątek, że jednak wycinek z nogi okazał się złośliwym nowotworem, pojawiły się kolejne przerzuty.

Znowu dopowiadacie historie?  big_smile

Zwiazek jest całkiem mozliwy,bo wlasnie myślę założyć profil randkowy,ale zeby zaraz takie scenariusze big_smile

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego osoby pracujące mówią,że są...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024