Facet myli moje imię z imieniem byłej żony - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1 Ostatnio edytowany przez kaza951 (2025-12-23 11:26:36)

Temat: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Hej,
Mam do Was pytanie. Czy sądzicie, że jak facet myli imię dziewczyny z imieniem byłej żony to można doszukiwać się w tym czegoś złego? Wczoraj mój facet, jesteśmy razem 1,5 roku, ja 30 lat on o 10 starszy przy składaniu życzeń świątecznych powiedział ''Kocham Cię ... i zamiast mojego imienia padło imię jego byłej żony. Imienia zaczynają się na tą samą literkę dodam.

To nie pierwszy raz jak ma miejsce sytuacja bo kiedyś już przez sen majaczył jej imię. Dodam, że nie układa nam się ostatnio i ciągle się kłócimy, nie ma między nami bliskości fizycznej. Od tego momentu sytuacja jest niezręczna i nie wiem, jak z nim rozmawiać tym bardziej, że nie przeprosił mnie tylko od razu zmienił temat, ja też nie wiedziałam, jak zareagować, kłócić się nie chciałam bo właśnie tego dnia przyjechał z prezentem, aby się pogodzić przed Świętami.

Zabolało mnie to wczoraj, tym bardziej, że było to przy wyznaniu miłości a nie przy zwykłej codziennej sytuacji. Czy jest się czym martwić? Mnie zapaliła się czerwona lampka. Czy może tylko przesadzam?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

No zalezy czy przerobil rozstanie z nia, kiedy sie z nia rozszedl ? kiedy z toba wszedl do zwiazku ?

3

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Rozstanie w 2022, czyli związek ze mną 2 lata po rozwodzie.


Czasami jednak mam wrażenie, że jest myślami gdzieś daleko

4

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
kaza951 napisał/a:

Rozstanie w 2022, czyli związek ze mną 2 lata po rozwodzie.


Czasami jednak mam wrażenie, że jest myślami gdzieś daleko

Zalezy jak dlugo byli ze soba a skoro ja wspomina to znaczy ze nie zapomnial. Dobrze gdyby sie wypowiedzial ktos kto mial podobna sytuacje. Moze tez byc ze sobie wspomina jakies wspolne chwile i tyle, nie ma nic w tym zlego w koncu byla czescia jego zycia.

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Bo ciągle myśli o swojej ex w tym przypadku może do niej w podskokach wracać

6

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Julia life in UK napisał/a:

Bo ciągle myśli o swojej ex w tym przypadku może do niej w podskokach wracać


E to nie czasem tez mi sie przypomni jak sobie siedze jakas akcja z ex ale nigdy bym nie pomyslal zeby wracac, pisze to z swojego doswiadczenia.

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Serog12 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Bo ciągle myśli o swojej ex w tym przypadku może do niej w podskokach wracać


E to nie czasem tez mi sie przypomni jak sobie siedze jakas akcja z ex ale nigdy bym nie pomyslal zeby wracac, pisze to z swojego doswiadczenia.

To niech Ci się lepiej głośno nie przypomina

8 Ostatnio edytowany przez kaza951 (2025-12-23 13:00:43)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Tylko ja oczekiwałabym chociaż przeprosin a on zaraz potem stwierdził, że musi się zbierać bo idzie do pracy rano i chce wracać do domu.

Chciałam pogadać, ale przy Świętach nie chciałam już awantury mu robić, zresztą on jest bardzo nerwowy i nie chciałam kolejnej kłótni.

Jest mi po prostu smutno i przykro. I jakoś nie mam ochoty rozmawiać z nim mimo że wypisuje mi teraz na messengerze co u mnie jakby nic się nie stało na ostatnim spotkaniu i wysyła mi buziaczki ...

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
kaza951 napisał/a:

Tylko ja oczekiwałabym chociaż przeprosin a on zaraz potem stwierdził, że musi się zbierać bo idzie do pracy rano i chce wracać do domu.

Chciałam pogadać, ale przy Świętach nie chciałam już awantury mu robić, zresztą on jest bardzo nerwowy i nie chciałam kolejnej kłótni.

Co za chamstwo bezczelne! Na drugi raz też wspomnij czyjeś inne imię,Wstań I nie przepraszaj się nauczy porządku

10

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Boję się po prostu, że jak o tym wspomnę to zacznie jak zawsze mówić, że ''przesadzasz, wyluzuj i wyolbrzymiasz''. Tak zazwyczaj jest gdy zwrócę mu uwagę. Od razu denerwuje się i powstaje kłótnia.

11

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Kocham takie wątki pt. ja go jednak zmienię. smile

12

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
kaza951 napisał/a:

Boję się po prostu, że jak o tym wspomnę to zacznie jak zawsze mówić, że ''przesadzasz, wyluzuj i wyolbrzymiasz''. Tak zazwyczaj jest gdy zwrócę mu uwagę. Od razu denerwuje się i powstaje kłótnia.

Pamiętanie imion partnerek i co się której zmyśla - chociażby były by trzy równolegle - jest tak samo ważne jak higiena. Zapobiega życiowym katastrofom i trzęsieniom ziemi.

W twoim, autorko, wypadku partner nie przypisuje zbytniej uwagi waszemu związkowi.

13 Ostatnio edytowany przez kaza951 (2025-12-23 15:28:09)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Podjęłam już z nim rozmowę na temat rozstania z tydzień temu, jednak przyjechał i błagał, abym dała mu szansę, żebym nie skreślała go.

Święta spędzamy osobno, zresztą byliśmy pokłóceni, ja od dzisiaj jestem u swojej rodziny a on u swojej więc w przeciągu tygodnia z nim nie porozmawiam. Dopiero po Nowym Roku. Stwierdził, że w Sylwestra chce zaprosić kolegów na działkę, że ja mogę dołączyć jak chcę, ja nie chciałabym uczestniczyć w tej popijawce, więc zaproponowałam mu wspólny wieczór. Obraził się, że nie chcę takiego typu imprezy jak on - o to się pokłóciliśmy, i nie odzywał się przez dwa dni a potem jakby nic się nie stało napisał do mnie, co słychać. Więc przez ten czas i ja sobie zorganizowałam czas na Sylwestra. Potem był zdziwiony, że nie czekałam z utęsknieniem na jego wiadomość.

Pogodziliśmy się wczoraj, myślałam, że będzie ok, mówił, że chce abyśmy się kochali,  a na koniec usłyszałam przy wyznaniu miłości nie swoje imię i potem nagle stwierdził, że się zbiera do domu więc nie rozumiem takiego zachowania. Przesyłał mi buziaczki na dobranoc ale nic nie odpisałam, zresztą chyba wie, co zrobił nie tak i uciekł od problemu zamiast przeprosić.

14

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
kaza951 napisał/a:

Podjęłam już z nim rozmowę na temat rozstania z tydzień temu, jednak przyjechał i błagał, abym dała mu szansę, żebym nie skreślała go.

Święta spędzamy osobno, zresztą byliśmy pokłóceni, ja od dzisiaj jestem u swojej rodziny a on u swojej więc w przeciągu tygodnia z nim nie porozmawiam. Dopiero po Nowym Roku. Stwierdził, że w Sylwestra chce zaprosić kolegów na działkę, że ja mogę dołączyć jak chcę, ja nie chciałabym uczestniczyć w tej popijawce, więc zaproponowałam mu wspólny wieczór. Obraził się, że nie chcę takiego typu imprezy jak on - o to się pokłóciliśmy, i nie odzywał się przez dwa dni a potem jakby nic się nie stało napisał do mnie, co słychać. Więc przez ten czas i ja sobie zorganizowałam czas na Sylwestra. Potem był zdziwiony, że nie czekałam z utęsknieniem na jego wiadomość.

Pogodziliśmy się wczoraj, myślałam, że będzie ok, mówił, że chce abyśmy się kochali,  a na koniec usłyszałam przy wyznaniu miłości nie swoje imię i potem nagle stwierdził, że się zbiera do domu więc nie rozumiem takiego zachowania. Przesyłał mi buziaczki na dobranoc ale nic nie odpisałam, zresztą chyba wie, co zrobił nie tak i uciekł od problemu zamiast przeprosić.

Dobrze zastanów się nad swoim związkiem, sama ze sobą. Czy jesteś szczęśliwa, doceniana, szanowana, traktowana po równo w związku ? czy stoisz na pierwszym miejscu wśród znajomych ? itd itd.
Jakieś błagania o przebaczenia, o nie skreślanie, o wybaczenie, o kolejną szansę, ratunkowe wyznania miłości - podaruj sobie. To stary sposób manipulacji. Masz jedno życie, więc masz prawo próbować przeżyć je jak chcesz. Ufaj swojej intuicji.

15

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

On nie zmieni się, nie licz na to. Poza tym te jego zachowania to poziom piaskownicy, a nie dorosłego człowieka. Napisałbym dojrzałego, ale on jakoś nie wygląda na takiego.
Wasza relacja nie rokuje. Z tej mąki nie będzie chleba. Lepiej jak zrozumiesz to teraz niż dużo dużo później. Jeszcze zbudujesz swój nowy wspaniały świat. Oczywiście Ty zdecydujesz. To Twoje życie i Twoje wybory.

16

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Ja bym pożegnała gościa, bo to jakaś parodia normalnie. Najwyraźniej wciąż w jego głowie ex siedzi. Mylić ciągle imiona to już szczyt szczytów. Co za bałwan. I Ty dajesz mu jakieś szansy...
Co to w ogóle za związek, gdzie się kłócicie i nie ma bliskości. On jeszcze jakiś nerwowy, obrażalski a tacy najgorsi, ciągle będziesz mu ustępować albo mieć poczucie winy, że coś powiedziałaś, zrobiłaś nie tak, co zezłościło biednego misia. Na co Ci to? Weź sobie poszukaj opanowanego, spokojnego, cierpliwego i stabilnego emocjonalnie. I takiego, któremu na Tobie będzie zależeć a jego słowa i czyny będą szły w jednym kierunku. 
A to, że Ci mówi kocham to tylko słowa. Miłość to czasownik, nie rzeczownik. Jakie jest jego zaangażowanie w tę relację? Uważa, że JEST i wystarczy?;)

17 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-12-28 04:12:43)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
kaza951 napisał/a:

Chciałam pogadać, ale przy Świętach nie chciałam już awantury mu robić, zresztą on jest bardzo nerwowy i nie chciałam kolejnej kłótni.

Jest mi po prostu smutno i przykro. I jakoś nie mam ochoty rozmawiać z nim mimo że wypisuje mi teraz na messengerze co u mnie jakby nic się nie stało na ostatnim spotkaniu i wysyła mi buziaczki ...

kaza951 napisał/a:

Podjęłam już z nim rozmowę na temat rozstania z tydzień temu, jednak przyjechał i błagał, abym dała mu szansę, żebym nie skreślała go.

Święta spędzamy osobno, zresztą byliśmy pokłóceni, ja od dzisiaj jestem u swojej rodziny a on u swojej więc w przeciągu tygodnia z nim nie porozmawiam. Dopiero po Nowym Roku. Stwierdził, że w Sylwestra chce zaprosić kolegów na działkę, że ja mogę dołączyć jak chcę, ja nie chciałabym uczestniczyć w tej popijawce, więc zaproponowałam mu wspólny wieczór. Obraził się, że nie chcę takiego typu imprezy jak on - o to się pokłóciliśmy, i nie odzywał się przez dwa dni a potem jakby nic się nie stało napisał do mnie, co słychać. Więc przez ten czas i ja sobie zorganizowałam czas na Sylwestra. Potem był zdziwiony, że nie czekałam z utęsknieniem na jego wiadomość.

Pogodziliśmy się wczoraj, myślałam, że będzie ok, mówił, że chce abyśmy się kochali,  a na koniec usłyszałam przy wyznaniu miłości nie swoje imię i potem nagle stwierdził, że się zbiera do domu więc nie rozumiem takiego zachowania. Przesyłał mi buziaczki na dobranoc ale nic nie odpisałam, zresztą chyba wie, co zrobił nie tak i uciekł od problemu zamiast przeprosić.

Po przeczytaniu pierwszego posta miałam napisać coś innego, ale im więcej podajesz szczegółów, tym wyraźniej wyłania mi się obraz toksycznej relacji. W zdrowej nie musisz chodzić na paluszkach, masz prawo do własnych decyzji, podobnie jak do otwartego wyrażania swoich emocji. Twój partner zachowuje się jak dzieciak, a przy tym ma tendencję do manipulacji. Na Twoim miejscu bardzo poważnie zastanowiłabym się nad przyszłością tej relacji.

Czy wiesz, z jakiego powodu rozpadło się jego małżeństwo?

18

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Solaris napisał/a:

Ja bym pożegnała gościa, bo to jakaś parodia normalnie. Najwyraźniej wciąż w jego głowie ex siedzi. Mylić ciągle imiona to już szczyt szczytów. Co za bałwan. I Ty dajesz mu jakieś szansy...
Co to w ogóle za związek, gdzie się kłócicie i nie ma bliskości. On jeszcze jakiś nerwowy, obrażalski a tacy najgorsi, ciągle będziesz mu ustępować albo mieć poczucie winy, że coś powiedziałaś, zrobiłaś nie tak, co zezłościło biednego misia. Na co Ci to? Weź sobie poszukaj opanowanego, spokojnego, cierpliwego i stabilnego emocjonalnie. I takiego, któremu na Tobie będzie zależeć a jego słowa i czyny będą szły w jednym kierunku. 
A to, że Ci mówi kocham to tylko słowa. Miłość to czasownik, nie rzeczownik. Jakie jest jego zaangażowanie w tę relację? Uważa, że JEST i wystarczy?;)

Najgorsze jest to, że on ciągle się obraża gdy ja mam inne zdanie niż on na dany temat tak jak np. z tym Sylwestrem chociażby. Gdy mam inne zdanie niż on to denerwuje się i zaczyna awanturę mi robić. A potem po 5 minutach mu przechodzi i chce się pogodzić i dziwi się, że żywię do niego urazę za jego poprzednie zachowanie. Często też próbuje mi wmówić, że niczego takiego wielkiego nie zrobił albo, że czegoś nie powiedział i że to ja wyolbrzymiam.

19

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Solaris napisał/a:

Ja bym pożegnała gościa, bo to jakaś parodia normalnie. Najwyraźniej wciąż w jego głowie ex siedzi. Mylić ciągle imiona to już szczyt szczytów. Co za bałwan. I Ty dajesz mu jakieś szansy...
Co to w ogóle za związek, gdzie się kłócicie i nie ma bliskości. On jeszcze jakiś nerwowy, obrażalski a tacy najgorsi, ciągle będziesz mu ustępować albo mieć poczucie winy, że coś powiedziałaś, zrobiłaś nie tak, co zezłościło biednego misia. Na co Ci to? Weź sobie poszukaj opanowanego, spokojnego, cierpliwego i stabilnego emocjonalnie. I takiego, któremu na Tobie będzie zależeć a jego słowa i czyny będą szły w jednym kierunku. 
A to, że Ci mówi kocham to tylko słowa. Miłość to czasownik, nie rzeczownik. Jakie jest jego zaangażowanie w tę relację? Uważa, że JEST i wystarczy?;)

Najgorsze jest to, że on ciągle się obraża gdy ja mam inne zdanie niż on na dany temat tak jak np. z tym Sylwestrem chociażby. Gdy mam inne zdanie niż on to denerwuje się i zaczyna awanturę mi robić. A potem po 5 minutach mu przechodzi i chce się pogodzić i dziwi się, że żywię do niego urazę za jego poprzednie zachowanie. Często też próbuje mi wmówić, że niczego takiego wielkiego nie zrobił albo, że czegoś nie powiedział i że to ja wyolbrzymiam.

20

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Priscilla napisał/a:
kaza951 napisał/a:

Chciałam pogadać, ale przy Świętach nie chciałam już awantury mu robić, zresztą on jest bardzo nerwowy i nie chciałam kolejnej kłótni.

Jest mi po prostu smutno i przykro. I jakoś nie mam ochoty rozmawiać z nim mimo że wypisuje mi teraz na messengerze co u mnie jakby nic się nie stało na ostatnim spotkaniu i wysyła mi buziaczki ...

kaza951 napisał/a:

Podjęłam już z nim rozmowę na temat rozstania z tydzień temu, jednak przyjechał i błagał, abym dała mu szansę, żebym nie skreślała go.

Święta spędzamy osobno, zresztą byliśmy pokłóceni, ja od dzisiaj jestem u swojej rodziny a on u swojej więc w przeciągu tygodnia z nim nie porozmawiam. Dopiero po Nowym Roku. Stwierdził, że w Sylwestra chce zaprosić kolegów na działkę, że ja mogę dołączyć jak chcę, ja nie chciałabym uczestniczyć w tej popijawce, więc zaproponowałam mu wspólny wieczór. Obraził się, że nie chcę takiego typu imprezy jak on - o to się pokłóciliśmy, i nie odzywał się przez dwa dni a potem jakby nic się nie stało napisał do mnie, co słychać. Więc przez ten czas i ja sobie zorganizowałam czas na Sylwestra. Potem był zdziwiony, że nie czekałam z utęsknieniem na jego wiadomość.

Pogodziliśmy się wczoraj, myślałam, że będzie ok, mówił, że chce abyśmy się kochali,  a na koniec usłyszałam przy wyznaniu miłości nie swoje imię i potem nagle stwierdził, że się zbiera do domu więc nie rozumiem takiego zachowania. Przesyłał mi buziaczki na dobranoc ale nic nie odpisałam, zresztą chyba wie, co zrobił nie tak i uciekł od problemu zamiast przeprosić.

Po przeczytaniu pierwszego posta miałam napisać coś innego, ale im więcej podajesz szczegółów, tym wyraźniej wyłania mi się obraz toksycznej relacji. W zdrowej nie musisz chodzić na paluszkach, masz prawo do własnych decyzji, podobnie jak do otwartego wyrażania swoich emocji. Twój partner zachowuje się jak dzieciak, a przy tym ma tendencję do manipulacji. Na Twoim miejscu bardzo poważnie zastanowiłabym się nad przyszłością tej relacji.

Czy wiesz, z jakiego powodu rozpadło się jego małżeństwo?

Powiedział mi na pierwszym spotkaniu, że z powodu choroby psychicznej jego byłej żony. Jak on mówił 'pewnego dnia oszalała'. Generalnie pierwsze nasze spotkanie kręciło się wokół jego rozwodu i problemach, jakie miał w małżeństwie.

Teraz też często o niej wspomina. Przysiągł, że nie ma z nią żadnego kontaktu, ale po tej sytuacji sprzed tygodnia coraz mniej chce mi się w to wierzyć.

21

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
kaza951 napisał/a:

Powiedział mi na pierwszym spotkaniu, że z powodu choroby psychicznej jego byłej żony. Jak on mówił 'pewnego dnia oszalała'. Generalnie pierwsze nasze spotkanie kręciło się wokół jego rozwodu i problemach, jakie miał w małżeństwie.

Teraz też często o niej wspomina. Przysiągł, że nie ma z nią żadnego kontaktu, ale po tej sytuacji sprzed tygodnia coraz mniej chce mi się w to wierzyć.

Nie zdziwiłabym się, gdyby to jej "szaleństwo" polegało na tym, że otworzyły jej się oczy w końcu i pewnego dnia powiedziała misiowi- żegnaj!;)

Na marginesie - jak na pierwszym spotkaniu facet rozwodzi się o swojej byłej to znaczy, że trzeba zwiewać jak najdalej, bo on jeszcze tkwi w starym. Sama widzisz, że po półtora roku on dalej o niej ględzi a na dokładkę myli imiona. Aż mi się ciśnienie podnosi, gdy sobie wyobrażę siebie w takiej sytuacji. Chyba bym zawinęła się jak stała i to byłby 'nasz ostatni taniec'.

22 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-28 14:00:07)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

dubel

23 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-28 14:08:49)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Masakra jakaś dzisiaj z wysyłaniem wiadomości, zawiechy a potem się okazuje, że jednak weszło mimo, iż nic nie pokazuje:)

24 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-28 14:28:25)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

I znowu

25 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-12-28 14:30:52)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

.

26

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Ehhh. Dlatego należy używać uniwersalnych określen typu "zabka", "slonko".

A tak na poważnie to rzeczywiscie przykre.

Co do Waszego zwiazku to sie nie wypowiem bo zawsze obie strony maja jakies krzywe fazy. Nie wiemy co go w Tobie rozczarowuje. Wiem jednak ze dla mnie osobiście ktos kto nie potrafi rozmawiac, nie stara sie uslyszec drugiej strony, jest defensywny to jeden z największych problemów. Czyli to co robi Twoj facet. Ja wiem ze to trudne jest dla nas wszystkich ale trzeba sie starac. Przynajmniej tyle. A foch z drugiej strony to k...wa najwiekszy trigger dla mnie. Automatycznie mam wk..wa.

Ale jak juz między Wami nic nie ma no to nie ma

27 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-12-28 14:24:40)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

.

28

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Bo nie należy wysyłać drugi raz, chociaż wydaje się, że się nie wysłało, to tak i tak się wyśle.

29

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Solaris napisał/a:

Na marginesie - jak na pierwszym spotkaniu facet rozwodzi się o swojej byłej to znaczy, że trzeba zwiewać jak najdalej

To jakaś masakra. Nigdy nie zrozumiem tych facetów  (czy babek obojetnie).

30 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-28 15:42:05)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Solaris napisał/a:

. Miłość to czasownik, nie rzeczownik. )

Naprawdę Solaris? Naprawdę?
Zauważyłem już wcześniej, że masz specyficzne (I mocno wybiórcze) podejście do kwestii damsko-męskich i codziennych sytuacji konfliktowych na tym poziomie, ale nie sądziłem dotąd że wynika ono z aż tak dużych braków w edukacji.

31

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Nowe_otwarcie napisał/a:
Solaris napisał/a:

. Miłość to czasownik, nie rzeczownik. )

Naprawdę Solaris? Naprawdę?
Zauważyłem już wcześniej, że masz specyficzne (I mocno wybiórcze) podejście do kwestii damsko-męskich i codziennych sytuacji konfliktowych na tym poziomie, ale nie sądziłem dotąd że wynika ono z aż tak dużych braków w edukacji.

Naprawdę, naprawdę panie wyedukowany:))

Nic nie zauważyłeś, bo jesteś mało spostrzegawczy i wszystko bierzesz dosłownie:)
Miłość to działanie a nie bierne doznawanie co ładnie w swej książce tłumaczy E. Fromm. 
Z naszego podwórka dosłownie Miłość to czasownik, gdzie też jest mowa o tym, że miłość to działanie, zaangażowanie, czyli to co robisz, gdy kochasz...

Nie ma za co;)

32

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
kaza951 napisał/a:

Zabolało mnie to wczoraj, tym bardziej, że było to przy wyznaniu miłości a nie przy zwykłej codziennej sytuacji. Czy jest się czym martwić? Mnie zapaliła się czerwona lampka. Czy może tylko przesadzam?

Nie uważam, byś przesadzała. Przykre to zdarzenie, pewnie nie pierwsze i nie ostatnie, chociaż może lepiej, gdyby było ostatnie. Facet się nie poczuwa, w zamian ucieka. No to masz dupę nie faceta.

33

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Solaris napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Solaris napisał/a:

. Miłość to czasownik, nie rzeczownik. )

Naprawdę Solaris? Naprawdę?
Zauważyłem już wcześniej, że masz specyficzne (I mocno wybiórcze) podejście do kwestii damsko-męskich i codziennych sytuacji konfliktowych na tym poziomie, ale nie sądziłem dotąd że wynika ono z aż tak dużych braków w edukacji.

Naprawdę, naprawdę panie wyedukowany:))

Nic nie zauważyłeś, bo jesteś mało spostrzegawczy i wszystko bierzesz dosłownie:)
Miłość to działanie a nie bierne doznawanie co ładnie w swej książce tłumaczy E. Fromm. 
Z naszego podwórka dosłownie Miłość to czasownik, gdzie też jest mowa o tym, że miłość to działanie, zaangażowanie, czyli to co robisz, gdy kochasz...

Nie ma za co;)

Wybacz że nie zapychałem sobie głowy pierdoleniem gości, którzy udawali że odkryli jakąś prawdę objawioną czy niuans niedostrzegalny dla innych tylko po to, by przyciągnąć uwagę rzeszy jeleni, skłonnych do wykorzystania nowego tematu podczas dyskusji na sptkaniach towarzyskich przy winie i zakąskach. Tak więc szczerze mówiąc olałem i Freuda i Kanta i Fromma (poza minimalnym zakresem zarysem ich "twórczości", wystarczającym do stwierdzenia że ta twórczość za bardzo mnie nie interesuje).

Bo to wszystko da się ubrać w bardziej przystępne słowa, niewymagające tracenia czasu na zastanawianie się co autor miał na myśli.
Owszem, literartura zawsze mnie pociągała, ale filozofia... w śladowym stopniu jedynie wink

I te wybrane prawdy objawione są mi znane w sposób bardziej naturalny, bez konieczności przyswajania ich w formie pseudo górnolotnego pierdolenia wink

34

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Samba napisał/a:
kaza951 napisał/a:

Zabolało mnie to wczoraj, tym bardziej, że było to przy wyznaniu miłości a nie przy zwykłej codziennej sytuacji. Czy jest się czym martwić? Mnie zapaliła się czerwona lampka. Czy może tylko przesadzam?

Nie uważam, byś przesadzała. Przykre to zdarzenie, pewnie nie pierwsze i nie ostatnie, chociaż może lepiej, gdyby było ostatnie. Facet się nie poczuwa, w zamian ucieka. No to masz dupę nie faceta.

Oj ucieka, ucieka. Bo od dwóch dni zupełnie się nie odzywa. Wiem tylko, że wczoraj miał wyjść spotkać się z kolegami. A niech nie pisze, ja nie mam zamiaru pisać pierwsza.


Tak na marginesie to weszłam dziś na facebooka jego byłej żony i ... kobieta ma jedno nieusunięte z nim zdjęcie z 2015 roku.

35

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Samba napisał/a:
kaza951 napisał/a:

Zabolało mnie to wczoraj, tym bardziej, że było to przy wyznaniu miłości a nie przy zwykłej codziennej sytuacji. Czy jest się czym martwić? Mnie zapaliła się czerwona lampka. Czy może tylko przesadzam?

Nie uważam, byś przesadzała. Przykre to zdarzenie, pewnie nie pierwsze i nie ostatnie, chociaż może lepiej, gdyby było ostatnie. Facet się nie poczuwa, w zamian ucieka. No to masz dupę nie faceta.

Oj ucieka, ucieka. Bo od dwóch dni zupełnie się nie odzywa. Wiem tylko, że wczoraj miał wyjść spotkać się z kolegami. A niech nie pisze, ja nie mam zamiaru pisać pierwsza.


Tak na marginesie to weszłam dziś na facebooka jego byłej żony i ... kobieta ma jedno nieusunięte z nim zdjęcie z 2015 roku.

36

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Nowe_otwarcie napisał/a:
Solaris napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Naprawdę Solaris? Naprawdę?
Zauważyłem już wcześniej, że masz specyficzne (I mocno wybiórcze) podejście do kwestii damsko-męskich i codziennych sytuacji konfliktowych na tym poziomie, ale nie sądziłem dotąd że wynika ono z aż tak dużych braków w edukacji.

Naprawdę, naprawdę panie wyedukowany:))

Nic nie zauważyłeś, bo jesteś mało spostrzegawczy i wszystko bierzesz dosłownie:)
Miłość to działanie a nie bierne doznawanie co ładnie w swej książce tłumaczy E. Fromm. 
Z naszego podwórka dosłownie Miłość to czasownik, gdzie też jest mowa o tym, że miłość to działanie, zaangażowanie, czyli to co robisz, gdy kochasz...

Nie ma za co;)

Wybacz że nie zapychałem sobie głowy pierdoleniem gości, którzy udawali że odkryli jakąś prawdę objawioną czy niuans niedostrzegalny dla innych tylko po to, by przyciągnąć uwagę rzeszy jeleni, skłonnych do wykorzystania nowego tematu podczas dyskusji na sptkaniach towarzyskich przy winie i zakąskach. Tak więc szczerze mówiąc olałem i Freuda i Kanta i Fromma (poza minimalnym zakresem zarysem ich "twórczości", wystarczającym do stwierdzenia że ta twórczość za bardzo mnie nie interesuje).

Bo to wszystko da się ubrać w bardziej przystępne słowa, niewymagające tracenia czasu na zastanawianie się co autor miał na myśli.
Owszem, literartura zawsze mnie pociągała, ale filozofia... w śladowym stopniu jedynie wink

I te wybrane prawdy objawione są mi znane w sposób bardziej naturalny, bez konieczności przyswajania ich w formie pseudo górnolotnego pierdolenia wink

Ależ wybaczam to Twoje pierdolamento;)) Nawet to, że wyżej - pewnie jeszcze niesiony świątecznym, życzliwym klimatem:))) - wyzłośliwiłeś się na mnie, zarzucając mi duże braki w edukacji i inne straszne rzeczy;), bo dosłownie potraktowałeś dość popularny zwrot, że miłość to czasownik, w którym chodzi o to, że (najkrócej pisząc) miłość to czyny a nie słowa. 
Ok, rozumiem, że ludzie bywają wredni i złośliwi całkiem bezinteresownie;) ale bez przesady! Pomylić czasownik z rzeczownikiem?? No weź! Bez jaj!!!:))

37 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-29 11:05:51)

Odp: Facet myli moje imię z imieniem byłej żony
Solaris napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Solaris napisał/a:

Naprawdę, naprawdę panie wyedukowany:))

Nic nie zauważyłeś, bo jesteś mało spostrzegawczy i wszystko bierzesz dosłownie:)
Miłość to działanie a nie bierne doznawanie co ładnie w swej książce tłumaczy E. Fromm. 
Z naszego podwórka dosłownie Miłość to czasownik, gdzie też jest mowa o tym, że miłość to działanie, zaangażowanie, czyli to co robisz, gdy kochasz...

Nie ma za co;)

Wybacz że nie zapychałem sobie głowy pierdoleniem gości, którzy udawali że odkryli jakąś prawdę objawioną czy niuans niedostrzegalny dla innych tylko po to, by przyciągnąć uwagę rzeszy jeleni, skłonnych do wykorzystania nowego tematu podczas dyskusji na sptkaniach towarzyskich przy winie i zakąskach. Tak więc szczerze mówiąc olałem i Freuda i Kanta i Fromma (poza minimalnym zakresem zarysem ich "twórczości", wystarczającym do stwierdzenia że ta twórczość za bardzo mnie nie interesuje).

Bo to wszystko da się ubrać w bardziej przystępne słowa, niewymagające tracenia czasu na zastanawianie się co autor miał na myśli.
Owszem, literartura zawsze mnie pociągała, ale filozofia... w śladowym stopniu jedynie wink

I te wybrane prawdy objawione są mi znane w sposób bardziej naturalny, bez konieczności przyswajania ich w formie pseudo górnolotnego pierdolenia wink

Ależ wybaczam to Twoje pierdolamento;)) Nawet to, że wyżej - pewnie jeszcze niesiony świątecznym, życzliwym klimatem:))) - wyzłośliwiłeś się na mnie, zarzucając mi duże braki w edukacji i inne straszne rzeczy;), bo dosłownie potraktowałeś dość popularny zwrot, że miłość to czasownik, w którym chodzi o to, że (najkrócej pisząc) miłość to czyny a nie słowa. 
Ok, rozumiem, że ludzie bywają wredni i złośliwi całkiem bezinteresownie;) ale bez przesady! Pomylić czasownik z rzeczownikiem?? No weź! Bez jaj!!!:))

Chyba przeceniasz rozpoznawalność tego cytatu, tak samo jak i rozpoznawalność Fromma w kwestii "bycia lepszym". To, że jest rozpoznawalny przez grupkę myślących jak ty, to ani nie zwiększa słuszności waszej "racji" ani znaczenia akurat tej filozoficznej linii myślenia.  big_smile

PS. Oczywiście zaraz się spruje główny fanatyk wszelkiej filozofii (czyli Johny Bravo), ale nie sądzę by jego wybuch mnie ruszył.

PS2. Próbowałaś mi dociąć w bardzo płytki sposób, ale nie tędy droga. Sam też nie stronię od metafor, nie po drodze mi jedynie z nadętym nurtem zwanym na wyrost filozofią (którego już sama nazwa wprowadza w błąd, bo nie ma on wiele wspólnego z umiłowaniem wiedzy, a jedynie z - nieraz mocno wygimnastykowanymi - próbami  znalezienia sposobu na poiazanie się otoczeniu jako ktoś oryginalny i warty uwagi).

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet myli moje imię z imieniem byłej żony

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024