Hej,
Mam do Was pytanie. Czy sądzicie, że jak facet myli imię dziewczyny z imieniem byłej żony to można doszukiwać się w tym czegoś złego? Wczoraj mój facet, jesteśmy razem 1,5 roku, ja 30 lat on o 10 starszy przy składaniu życzeń świątecznych powiedział ''Kocham Cię ... i zamiast mojego imienia padło imię jego byłej żony. Imienia zaczynają się na tą samą literkę dodam.
To nie pierwszy raz jak ma miejsce sytuacja bo kiedyś już przez sen majaczył jej imię. Dodam, że nie układa nam się ostatnio i ciągle się kłócimy, nie ma między nami bliskości fizycznej. Od tego momentu sytuacja jest niezręczna i nie wiem, jak z nim rozmawiać tym bardziej, że nie przeprosił mnie tylko od razu zmienił temat, ja też nie wiedziałam, jak zareagować, kłócić się nie chciałam bo właśnie tego dnia przyjechał z prezentem, aby się pogodzić przed Świętami.
Zabolało mnie to wczoraj, tym bardziej, że było to przy wyznaniu miłości a nie przy zwykłej codziennej sytuacji. Czy jest się czym martwić? Mnie zapaliła się czerwona lampka. Czy może tylko przesadzam?