Cześć. Chciałbym Was prosić o radę. Jestem z dziewczyna 4 lata i od poczatku mam problem z seksem. Mam 34 lata ona 30 i mimo młodego wieku seksu u nas nie ma totalnie. Problem był od poczatku gdyz ja nie jestem w jej typie ale zabiegalem ostro i sie udało no ale co z tego jak czuje sie jakbym byl z koleżanką. Przez 4 lata nawet razu nie zainicjowała kontaku a seks jest po grubym blaganiu wręcz. Zazwyczaj kiedy ja juz mam dość i nowie ze mam dość takiego życia wtedy sie ugina ale jest średnio wiadomo sex raz na miesiąc czy dwa jest krótki a drugiego razu nie chce. Nie rozumiem totalnie bo meczy mnie niesamowicie ciągle wypisuje dzwoni i nie moze sie doczekać aż sie zobaczymy gdy jesteśmy w pracy ale wszystko konczy sie na przytulaniu to jest jej max. W moch ramionach mogal by leżeć cały dzień wtulona w mnie ale jak chce seksu to zachowuje sie jak dziewica wez bie dotykaj spadaj itp ja juz mam ogólnie dość i do zdrady brakuje chwili bo ile można żyć z kimś i nie bzykać. Ma problemy do mnie ze zrobiłem sie taki niedostępny ze sie tulić jie chce za nogę złapać ale noe rozumie ze to przez brak seksu bo skoro ina ma w dupie moje zachcianki ja mam jej. Myślę zeby sie rozstać mimo ze ja kocham bo za bardzo się męczę a z nią zawsze cos jak nie to to tamto jak nie miesiączka to cos innego no dramat. Najpierw mówi ze mnie kocha i tworzy wspólne plany a później nie daje sie dotknąć mimo ze jej mowie ze sie zawinę jak ma to tak wyglądać. I nie jest to typ dziewczyny ktora bie lubi seksu bo wiem o niej sporo za czasów przed związkiem problem ze ze mną nie chce sie bzykać i juz niszce sobie głowę tym wszystkich. Co robić w takiej sytuacji olać ją i żyć na nowo czy jak. Nie chce sie rozstawać z takiego powodu ale tez nie chce tak żyć. Mieliście podobna sytuację?
2 2025-12-12 13:15:54 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-12-12 13:19:04)
Cześć. Chciałbym Was prosić o radę. Jestem z dziewczyna 4 lata i od poczatku mam problem z seksem. Mam 34 lata ona 30 i mimo młodego wieku seksu u nas nie ma totalnie. Problem był od poczatku gdyz ja nie jestem w jej typie ale zabiegalem ostro i sie udało no ale co z tego jak czuje sie jakbym byl z koleżanką. Przez 4 lata nawet razu nie zainicjowała kontaku a seks jest po grubym blaganiu wręcz. Zazwyczaj kiedy ja juz mam dość i nowie ze mam dość takiego życia wtedy sie ugina ale jest średnio wiadomo sex raz na miesiąc czy dwa jest krótki a drugiego razu nie chce. Nie rozumiem totalnie bo meczy mnie niesamowicie ciągle wypisuje dzwoni i nie moze sie doczekać aż sie zobaczymy gdy jesteśmy w pracy ale wszystko konczy sie na przytulaniu to jest jej max. W moch ramionach mogal by leżeć cały dzień wtulona w mnie ale jak chce seksu to zachowuje sie jak dziewica wez bie dotykaj spadaj itp ja juz mam ogólnie dość i do zdrady brakuje chwili bo ile można żyć z kimś i nie bzykać. Ma problemy do mnie ze zrobiłem sie taki niedostępny ze sie tulić jie chce za nogę złapać ale noe rozumie ze to przez brak seksu bo skoro ina ma w dupie moje zachcianki ja mam jej. Myślę zeby sie rozstać mimo ze ja kocham bo za bardzo się męczę a z nią zawsze cos jak nie to to tamto jak nie miesiączka to cos innego no dramat. Najpierw mówi ze mnie kocha i tworzy wspólne plany a później nie daje sie dotknąć mimo ze jej mowie ze sie zawinę jak ma to tak wyglądać. I nie jest to typ dziewczyny ktora bie lubi seksu bo wiem o niej sporo za czasów przed związkiem problem ze ze mną nie chce sie bzykać i juz niszce sobie głowę tym wszystkich. Co robić w takiej sytuacji olać ją i żyć na nowo czy jak. Nie chce sie rozstawać z takiego powodu ale tez nie chce tak żyć. Mieliście podobna sytuację?
Rozstanie to jest jedyna opcja, nigdy nie pociągała Cię seksualnie i to się nie zmieni.
Takiego powodu? Jeśli uważasz, że jest błahy, to odpuść, nie męcz jej seksem i żyjcie sobie w tak zwanym białym związku.
Choć to nie ma przyszłości, ona może oczekuje twojej inicjatywy, co do rozstania.
Mnie pociąga to ja ją średnio. Tu jest problem
4 2025-12-12 15:01:42 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-12-12 15:16:41)
Mnie pociąga to ja ją średnio. Tu jest problem
Nic się nie zmieniło i nie zmieni
przeczytaj jeszcze raz i walnij się w głowę tak mocno na oprzytomnienie
no chyba że masz drugie zapasowe życie to trać sobie czas na frustracje i rozkminy
dalej zabiegaj, błagaj, przekonuj etc
https://www.netkobiety.pl/t129391.html
Mnie pociąga to ja ją średnio. Tu jest problem
Wiem, to była pomyłka.
Też kojarzę, że już pisałeś, bo takiego podobnego przypadku to raczej nie było na forum.
Nie wiem na co liczysz, na cud?
Zakładanie nowych wątków nie pomoże.
Nie chcę Cię martwić, ale bardzo słabo to wygląda. Normalnie, gdy kobieta jest w udanym związku z facetem, który ją pociąga, który jej czymś imponuje, którego szanuje i do tego kocha to chce seksu i sama będzie go inicjować, nie czekając aż Tobie się zachce:) bo to jest naturalna potrzeba, której nie da się zignorować.
Zastanów się nad swoimi wyborami w życiu, bo najpierw friendzone, teraz związek bez seksu.
Zmarnowałeś 4 lata życia.
A z właściwą kobietą mógłbyś mieć już z 2 dzieci.
Zastanów się nad swoimi wyborami w życiu, bo najpierw friendzone, teraz związek bez seksu.
Zmarnowałeś 4 lata życia.
A z właściwą kobietą mógłbyś mieć już z 2 dzieci.
Nawet 4 ![]()
Zastanów się nad swoimi wyborami w życiu, bo najpierw friendzone, teraz związek bez seksu.
Zmarnowałeś 4 lata życia.
A z właściwą kobietą mógłbyś mieć już z 2 dzieci.
Męczy się 4 lata, najwidoczniej potrzebuje jeszcze kolejnych 4, żeby wyciągnąć jakieś wnioski:))
Męczy się 4 lata, najwidoczniej potrzebuje jeszcze kolejnych 4, żeby wyciągnąć jakieś wnioski:))
Potrzebuje normalnej kobiety, która jest nim szczerze zainteresowana.
11 2025-12-14 23:30:59 Ostatnio edytowany przez Lotus (2025-12-14 23:32:52)
Swego czasu byłem w podobnej sytuacji. Trwało to rok. To był mój najgorszy rok w całym moim życiu uczuciowym. Straciłem wtedy mnóstwo energii, czasu i zdrowia, a przez ten rok największym moim sukcesem było trzymanie się z nią za rączki. Pocałunki były tylko w policzek. O seksie zapomnij. Prędzej zostalbym kosmonautą niż mógłbym chwycić ją za cycka. Zamiast zerwać z nią jakiekolwiek kontakty, ja wciąż się o nią starałem naiwnie wierząc w to, że zostaniemy w końcu parą. Tkwiłem bez sensu w tej uczuciowej ascezie i swego rodzaju uczuciowym masochizmie.
Autorze, ty w tym masochizmie tkwisz 4 lata. To jest koszmar. Na twoim miejscu już dawno bym ześwirował. Uciekaj od niej jak najszybciej. Marnujesz życie. Ja zmarnowałem aż rok czasu mojej młodości, ale w porównaniu do ciebie to był tylko rok. Na świecie są jeszcze inne dziewczyny. Piękne chwile jeszcze przed tobą. Wiem co mówię.
Solaris napisał/a:Męczy się 4 lata, najwidoczniej potrzebuje jeszcze kolejnych 4, żeby wyciągnąć jakieś wnioski:))
Potrzebuje normalnej kobiety, która jest nim szczerze zainteresowana.
A co ja napisałam?:)