Mam oziębłą żonę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Mam oziębłą żonę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

Temat: Mam oziębłą żonę

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-11-17 11:46:02)

Odp: Mam oziębłą żonę
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

Czyli standard big_smile
Od kiedy to się nazywa wygadaniem big_smile
Porozmawiać to sobie najlepiej może facet z facetem, jakbyś nie wiedział.

3

Odp: Mam oziębłą żonę

Wygadaniem to się nazywa, od kiedy żonę cały czas boli głowa big_smile

4

Odp: Mam oziębłą żonę
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

To po co ci taka żona?

5

Odp: Mam oziębłą żonę
Farmer napisał/a:

Wygadaniem to się nazywa, od kiedy żonę cały czas boli głowa big_smile

Do tego szuka się kobiety, która ma oziębłego męża, to też pomaga w dyskusji big_smile

6

Odp: Mam oziębłą żonę
Samba napisał/a:
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

To po co ci taka żona?

Najprawdopodobniej ma jedną zaletę ta żona - nie mówi zbyt wiele big_smile

7

Odp: Mam oziębłą żonę

Gdyby napisała to kobieta o swoim mężu, to było by oczywiście , w porządku. A jak napisał to mężczyzna, to z góry wiadomo że jest to nie dopuszczalne i nieakceptowane, bo niestety działa to tylko w jedną stronę , zresztą jak zawsze. A ja przecież nikogo nie zmuszam do korespondencji. Każdy przecież ma wolną wole i wolny wybór.

Odp: Mam oziębłą żonę
mantin0 napisał/a:

Gdyby napisała to kobieta o swoim mężu, to było by oczywiście , w porządku. A jak napisał to mężczyzna, to z góry wiadomo że jest to nie dopuszczalne i nieakceptowane, bo niestety działa to tylko w jedną stronę , zresztą jak zawsze. A ja przecież nikogo nie zmuszam do korespondencji. Każdy przecież ma wolną wole i wolny wybór.

Nieprawda

9

Odp: Mam oziębłą żonę

Ludzie często mylą potrzebę rozmowy z chęcią zdrady — a to nie jest to samo.
To, że chcesz z kimś porozmawiać o swoim małżeństwie, nie świadczy o złych intencjach, tylko o tym, że brakuje Ci zrozumienia i wymiany emocjonalnej.
Oziębłość w relacji nie bierze się znikąd. Czasem to kwestia komunikacji, czasem stresu, czasem różnic w potrzebach albo sposobie okazywania bliskości.
Jeśli chcesz, możesz napisać, jak wygląda między Wami codzienność i czego najbardziej Ci brakuje. Łatwiej wtedy zrozumieć, z czego wynika ten stan — i co realnie można zmienić.

10

Odp: Mam oziębłą żonę
Julia life in UK napisał/a:
mantin0 napisał/a:

Gdyby napisała to kobieta o swoim mężu, to było by oczywiście , w porządku. A jak napisał to mężczyzna, to z góry wiadomo że jest to nie dopuszczalne i nieakceptowane, bo niestety działa to tylko w jedną stronę , zresztą jak zawsze. A ja przecież nikogo nie zmuszam do korespondencji. Każdy przecież ma wolną wole i wolny wybór.

Nieprawda

Właśnie.

Jeśli chcesz się Autorze wygadać ze swojego pożycia małżeńskiego, to polecam pójście do psychologa - kogoś kompetentnego, kto dobrze doradzi, a przynajmniej wysłucha. Na miejscu twojej żony źle bym się czuła na wieść o tym, że mąż opowiada o nas jakiejś obcej byle jakiej osobie. No tak to nie.

11

Odp: Mam oziębłą żonę
Sssas napisał/a:

Ludzie często mylą potrzebę rozmowy z chęcią zdrady — a to nie jest to samo.
To, że chcesz z kimś porozmawiać o swoim małżeństwie, nie świadczy o złych intencjach, tylko o tym, że brakuje Ci zrozumienia i wymiany emocjonalnej.
Oziębłość w relacji nie bierze się znikąd. Czasem to kwestia komunikacji, czasem stresu, czasem różnic w potrzebach albo sposobie okazywania bliskości.
Jeśli chcesz, możesz napisać, jak wygląda między Wami codzienność i czego najbardziej Ci brakuje. Łatwiej wtedy zrozumieć, z czego wynika ten stan — i co realnie można zmienić.

Naiwność. Gość, szuka laski w podobnej sytuacji tylko po to, aby go zrozumiała? No proszę Cię:)) I będą klepać się wirtualnie po pleckach i licytować, kto ma gorzej, czyja żona/mąż jest bardziej oziębła/y?;)
Jeśli żonaty gość, który ma w sypialni chłód, szuka mężatki, która ma podobnie to wiadomo, że liczy na realizację potrzeb na boku z kimś, kto chce tego samego i nie będzie oczekiwał nic więcej.
Tak często ludzie robią, gdy z jakichś powodów nie chcą się rozstać, bo dzieci, bo kredyt, bo choroba, bo coś tam...
Był tu nawet niedawno taki jeden, co od 10 lat tak sobie funkcjonuje, też znalazł sobie mężatkę, co ma oziębłego męża:))

12

Odp: Mam oziębłą żonę
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

Facet, weź się wysil i zakręć samodzielnie koło jakiejś znudzonej mężatki. Ty chcesz, aby sama się najchętniej zgłosiła w Łodzi, of razu przyszła tyłem najlepiej. Nie szukasz pralki, więcej szacunku do własnych możliwości.

Odp: Mam oziębłą żonę
AdamJeden napisał/a:
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

Facet, weź się wysil i zakręć samodzielnie koło jakiejś znudzonej mężatki. Ty chcesz, aby sama się najchętniej zgłosiła w Łodzi, of razu przyszła tyłem najlepiej. Nie szukasz pralki, więcej szacunku do własnych możliwości.

Po co mężatką? Chcesz mu problemów narobić?  big_smile

14

Odp: Mam oziębłą żonę
Julia life in UK napisał/a:
AdamJeden napisał/a:
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

Facet, weź się wysil i zakręć samodzielnie koło jakiejś znudzonej mężatki. Ty chcesz, aby sama się najchętniej zgłosiła w Łodzi, of razu przyszła tyłem najlepiej. Nie szukasz pralki, więcej szacunku do własnych możliwości.

Po co mężatką? Chcesz mu problemów narobić?  big_smile

Nie zabrzmi to najlepiej, ale właściwie wybrane są chętne i konkretne. Nie będą robiły problemu, ani on im nie podskoczy. Natomiast musi się wysilić, bo konsultacje i wzajemne wygadanie się będzie musiało mieć swój urok. One też oczekują czegoś w zamian.

15

Odp: Mam oziębłą żonę
Julia life in UK napisał/a:
AdamJeden napisał/a:
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

Facet, weź się wysil i zakręć samodzielnie koło jakiejś znudzonej mężatki. Ty chcesz, aby sama się najchętniej zgłosiła w Łodzi, of razu przyszła tyłem najlepiej. Nie szukasz pralki, więcej szacunku do własnych możliwości.

Po co mężatką? Chcesz mu problemów narobić?  big_smile

A jaka? Już widzę ten tłum chętnych wolnych kobiet, żeby awansować na kochankę żonatego gościa big_smile
Bo tacy szukają nie jednorazówek a na stałe, więc jakas znudzona żona, albo której mąż już wystygł, się nada bardziej xd

16 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-11-20 03:01:35)

Odp: Mam oziębłą żonę
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

A to nie lepiej, jeśli chcesz ogólnie z kimś porozmawiać (taaaa...), znaleźć sobie innego faceta w podobnej do Twojej sytuacji? Przecież nikt inny tak dobrze Cię nie zrozumie wink

17

Odp: Mam oziębłą żonę
Priscilla napisał/a:
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

A to nie lepiej, jeśli chcesz ogólnie z kimś porozmawiać (taaaa...), znaleźć sobie innego faceta w podobnej do Twojej sytuacji? Przecież nikt inny tak dobrze Cię nie zrozumie wink

To to jest już tworzenie getta - tylko faceci mają rozmawiać z facetami , a babki z babkami
trochę za późno
taka faza to jest w okresie jak dzieciaki mają po 8-10 lat

18 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-11-20 13:22:29)

Odp: Mam oziębłą żonę

Parafrazując big_smile takie tam brednie i wypusty kogoś spisane na forum wcześniej big_smile

U (niektórych) pań z tego forum panuje jedno przekonanie na temat wierności małżeńskiej; Wystarczy chłopa do kaloryfera przywiązać, nie pozwolić mu wychodzić, a już na imprezy nocne to rozbój w biały dzień!

One tak, ale mąż? Nigdy! Przecież na 100% się puści big_smile

Z czego to wynika?

Z kompleksów, moje panie. Podświadomie czujecie, że wasza władza to tylko te parę metrów "gniazdka", do klatki schodowej. Poza domem wasi mężowie mogą spotkać kogoś od was lepszego, obojętnie w jakiej dziedzinie, więc staracie się do tego nie dopuścić i wszystkimi siłami sprawić, żeby czasem nie ujrzał, jak bardzo jesteście/czujecie się wybrakowane. Kobieta pewna siebie, nie trzęsie gaciami, gdy jej mąż założy krótkie spodenki koszulką na ramiączka i pokaże zgrabne nogi,kaloryfer ,"karabiny" bo wie, że jest dla swojego męża  autorytetem obdarzonym jego szacunkiem i prędzej pęknie, niż go zdradzi.

Smutne, ale to tylko dowód na to, że kobiecość, pewność siebie, siła charakteru, to dawno przebrzmiałe slogany. Została chwiejność emocjonalna, chorobliwa zazdrość i po prostu słabość charakteru połączona z kompleksami.

tongue big_smile

19

Odp: Mam oziębłą żonę
paslawek napisał/a:
Priscilla napisał/a:
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

A to nie lepiej, jeśli chcesz ogólnie z kimś porozmawiać (taaaa...), znaleźć sobie innego faceta w podobnej do Twojej sytuacji? Przecież nikt inny tak dobrze Cię nie zrozumie wink

To to jest już tworzenie getta - tylko faceci mają rozmawiać z facetami , a babki z babkami
trochę za późno
taka faza to jest w okresie jak dzieciaki mają po 8-10 lat

Kto jak kto, ale że Ty to wziąłeś wprost? wink

Logika Autora jest tak pokrętna, a właściwie to, co usiłuje nam tu sprzedać, że pokusiłam się o nutę ironii, aby to jakoś skomentować.

20

Odp: Mam oziębłą żonę

Chodziło mi o to żeby wywabić autora z krzaków i żeby poopowiadał nam coś interesującego
Ehhh

21 Ostatnio edytowany przez AdamJeden (2025-11-20 20:44:46)

Odp: Mam oziębłą żonę
paslawek napisał/a:

Chodziło mi o to żeby wywabić autora z krzaków i żeby poopowiadał nam coś interesującego
Ehhh

Autor to już inna sprawa. Rzucił hasło, że żona jest oziębła i chce na boku porozmawiać.
To takie żałosne, że raczej się nie odezwie.
Mógł uczciwie napisać, że żona go już nie podnieca albo że żony nie podnieca.

22

Odp: Mam oziębłą żonę
paslawek napisał/a:
Priscilla napisał/a:
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

A to nie lepiej, jeśli chcesz ogólnie z kimś porozmawiać (taaaa...), znaleźć sobie innego faceta w podobnej do Twojej sytuacji? Przecież nikt inny tak dobrze Cię nie zrozumie wink

To to jest już tworzenie getta - tylko faceci mają rozmawiać z facetami , a babki z babkami
trochę za późno
taka faza to jest w okresie jak dzieciaki mają po 8-10 lat

Jakie getto? Gość szuka kochanki i nie ma co dorabiac ideologii smile)

23

Odp: Mam oziębłą żonę
paslawek napisał/a:

.

Smutne, ale to tylko dowód na to, że kobiecość, pewność siebie, siła charakteru, to dawno przebrzmiałe slogany. Została chwiejność emocjonalna, zazdrość i po prostu słabość charakteru połączona z kompleksami.

tongue big_smile

O kurła jaka jestem smutna, idę się zastrzelić:(

24 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-11-20 18:24:55)

Odp: Mam oziębłą żonę
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:

.

Smutne, ale to tylko dowód na to, że kobiecość, pewność siebie, siła charakteru, to dawno przebrzmiałe slogany. Została chwiejność emocjonalna, zazdrość i po prostu słabość charakteru połączona z kompleksami.

tongue big_smile

O kurła jaka jestem smutna, idę się zastrzelić:(

Ja też chyba pójdęm się obwiesic z rozpaczy na własnej  szyi  big_smile  sad

25

Odp: Mam oziębłą żonę
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:
paslawek napisał/a:

.

Smutne, ale to tylko dowód na to, że kobiecość, pewność siebie, siła charakteru, to dawno przebrzmiałe slogany. Została chwiejność emocjonalna, zazdrość i po prostu słabość charakteru połączona z kompleksami.

tongue big_smile

O kurła jaka jestem smutna, idę się zastrzelić:(

Ja też chyba pójdęm się obwiesic z rozpaczy na własnej  szyi  big_smile  sad

No wiesz ? Jak możesz ? Kto będzie mi od czasu do czasu przytakiwał ? sad

Odp: Mam oziębłą żonę
AdamJeden napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Solaris napisał/a:

O kurła jaka jestem smutna, idę się zastrzelić:(

Ja też chyba pójdęm się obwiesic z rozpaczy na własnej  szyi  big_smile  sad

No wiesz ? Jak możesz ? Kto będzie mi od czasu do czasu przytakiwał ? sad

No dobra nie idem sie obwiesic  big_smile

27 Ostatnio edytowany przez AdamJeden (2025-11-20 21:21:32)

Odp: Mam oziębłą żonę
Julia life in UK napisał/a:
AdamJeden napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja też chyba pójdęm się obwiesic z rozpaczy na własnej  szyi  big_smile  sad

No wiesz ? Jak możesz ? Kto będzie mi od czasu do czasu przytakiwał ? sad

No dobra nie idem sie obwiesic  big_smile

Bardzo dobrze, dziękuję smile Przy okazji, pozdrawiam inkarnację smile 5 lat temu jak byłem na forum chyba była inkarnacja JuliaUK33 (coś takiego).

Odp: Mam oziębłą żonę
AdamJeden napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
AdamJeden napisał/a:

No wiesz ? Jak możesz ? Kto będzie mi od czasu do czasu przytakiwał ? sad

No dobra nie idem sie obwiesic  big_smile

Bardzo dobrze, dziękuję smile Przy okazji, pozdrawiam inkarnację smile 5 lat temu jak byłem na forum chyba była inkarnacja JuliaUK33 (coś takiego).

Tak,ale później nie mogłam się zalogować z tego nicka i założyłam nowy... jaki nick miałeś wcześniej?.

29

Odp: Mam oziębłą żonę
Julia life in UK napisał/a:
AdamJeden napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

No dobra nie idem sie obwiesic  big_smile

Bardzo dobrze, dziękuję smile Przy okazji, pozdrawiam inkarnację smile 5 lat temu jak byłem na forum chyba była inkarnacja JuliaUK33 (coś takiego).

Tak,ale później nie mogłam się zalogować z tego nicka i założyłam nowy... jaki nick miałeś wcześniej?.

Nie pamiętam cool Odzyskiwanie konta nie pomogło, dlatego zostałem nowy. Próbowałem znaleźć temat, w którym się udzielałem, ale wtedy co drugi był z cyklu kochanki i za dużo tego było.

30 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-11-21 03:46:37)

Odp: Mam oziębłą żonę
paslawek napisał/a:

Chodziło mi o to żeby wywabić autora z krzaków i żeby poopowiadał nam coś interesującego
Ehhh

I zepsułam? wink

AdamJeden napisał/a:

Autor to już inna sprawa. Rzucił hasło, że żona jest oziębła i chce na boku porozmawiać.
To takie żałosne, że raczej się nie odezwie.
Mógł uczciwie napisać, że żona go już nie podnieca albo że żony nie podnieca.

Mógł, ale widocznie nie stać go nawet na taką uczciwość. Pozostaje pytanie, czy bardziej usiłował nas oszukać, czy jednak siebie samego?

31

Odp: Mam oziębłą żonę
Priscilla napisał/a:
AdamJeden napisał/a:

Autor to już inna sprawa. Rzucił hasło, że żona jest oziębła i chce na boku porozmawiać.
To takie żałosne, że raczej się nie odezwie.
Mógł uczciwie napisać, że żona go już nie podnieca albo że żony nie podnieca.

Mógł, ale widocznie nie stać go nawet na taką uczciwość. Pozostaje pytanie, czy bardziej usiłował nas oszukać, czy jednak siebie samego?

Pierwszy wpis w temacie świadczy, że jest recydywistą. Nas na pewno próbował zwodzić wciskając nam kit z żoną. Liczył, że forum da się na takie zagranie nabrać ? Nie, Priscilla czuwa, forum czuwa. smile

32

Odp: Mam oziębłą żonę
mantin0 napisał/a:

Mam oziębłą żonę , poznam mężatkę , chętnie z LODZI , która w swoim związku ma oziębłego męża. Nie dla zdrady , tylko bym miał z kim ogólnie porozmawiać , wygadać się.

Od pogadania się zaczyna i zawsze to się kończy tak samo, że potem się to wymyka z pod kontroli.

Odp: Mam oziębłą żonę

Znam małżeństwo gdzie przez kilka lat nie uprawiali seksu. Mąż przypomniał sobie o żonie dopiero jak odkrył że ona ma kochanka. Przy kochanku oziębła nie była wcale. Pytanie nasuwa się samo odnośnie konkretnego wątku...

34

Odp: Mam oziębłą żonę

Tu konkretnie mąż się raczej interesuje żoną, inaczej chyba nie wiedziałby, że jest oziębła. Najwidoczniej żonie już się przestało chcieć, albo nigdy tak naprawdę jej się nie chciało, ale on był zakochany i tego nie widział. Albo myślał, że po ślubie się rozbudzi. Albo są totalnie niedopasowani w łóżku i kręci ich co innego. Albo jest kiepskich kochankiem. Albo ona... Można zgadywać, bo nie napisał zbyt wiele.

Odp: Mam oziębłą żonę
Solaris napisał/a:

Tu konkretnie mąż się raczej interesuje żoną, inaczej chyba nie wiedziałby, że jest oziębła. Najwidoczniej żonie już się przestało chcieć, albo nigdy tak naprawdę jej się nie chciało, ale on był zakochany i tego nie widział. Albo myślał, że po ślubie się rozbudzi. Albo są totalnie niedopasowani w łóżku i kręci ich co innego. Albo jest kiepskich kochankiem. Albo ona... Można zgadywać, bo nie napisał zbyt wiele.

Napisał tak jakby to była wyłącznie wina żony, osobiście uważam, że jest odwrotnie, ale masz rację mamy za mało danych

36 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-11-25 16:17:00)

Odp: Mam oziębłą żonę
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Solaris napisał/a:

Tu konkretnie mąż się raczej interesuje żoną, inaczej chyba nie wiedziałby, że jest oziębła. Najwidoczniej żonie już się przestało chcieć, albo nigdy tak naprawdę jej się nie chciało, ale on był zakochany i tego nie widział. Albo myślał, że po ślubie się rozbudzi. Albo są totalnie niedopasowani w łóżku i kręci ich co innego. Albo jest kiepskich kochankiem. Albo ona... Można zgadywać, bo nie napisał zbyt wiele.

Napisał tak jakby to była wyłącznie wina żony, osobiście uważam, że jest odwrotnie, ale masz rację mamy za mało danych

Tak zabrzmiało, bo pisał o skutku a jaka przyczyna, sam nie wie pewnie. Gdyby była jakaś komunikacja między nimi to może by wiedział.  Często, gdy nie ma bliskości emocjonalnej to i nie ma seksu albo jest na zasadzie obowiązku małżeńskiego. Konflikty i nierozwiązane problemy siedzą latami pod dywanem a żal narasta taki, że trudno się zmusić do seksu z kimś, na kogo się patrzy jak na obcego człowieka. Zwłaszcza kobiety mają problem w takiej sytuacji, gdy sa pełne żalu z jakichś powodów. To je wyhamowuje bardzo. Facetom chyba to nie przeszkadza aż tak.    
Ludzie potrafią żyć tak latami, z przyzwyczajenia. Bo nie chce już im się zaczynać od nowa...On chodzi na boki, ona nie wie, albo udaje, że nie wie...
Myślę, że wiele problemów można by uniknąć, gdyby ludzie byli ze sobą szczerzy i rozmawiali o swoich uczuciach. Gdy większość czasu spędza się w swojej strefie komfortu to trudno o bliskość i ogień w sypialni. Łóżko staje się tylko miejscem do spania.

Odp: Mam oziębłą żonę
Solaris napisał/a:
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Solaris napisał/a:

Tu konkretnie mąż się raczej interesuje żoną, inaczej chyba nie wiedziałby, że jest oziębła. Najwidoczniej żonie już się przestało chcieć, albo nigdy tak naprawdę jej się nie chciało, ale on był zakochany i tego nie widział. Albo myślał, że po ślubie się rozbudzi. Albo są totalnie niedopasowani w łóżku i kręci ich co innego. Albo jest kiepskich kochankiem. Albo ona... Można zgadywać, bo nie napisał zbyt wiele.

Napisał tak jakby to była wyłącznie wina żony, osobiście uważam, że jest odwrotnie, ale masz rację mamy za mało danych

Tak zabrzmiało, bo pisał o skutku a jaka przyczyna, sam nie wie pewnie. Gdyby była jakaś komunikacja między nimi to może by wiedział.  Często, gdy nie ma bliskości emocjonalnej to i nie ma seksu albo jest na zasadzie obowiązku małżeńskiego. Konflikty i nierozwiązane problemy siedzą latami pod dywanem a żal narasta taki, że trudno się zmusić do seksu z kimś, na kogo się patrzy jak na obcego człowieka. Zwłaszcza kobiety mają problem w takiej sytuacji, gdy sa pełne żalu z jakichś powodów. To je wyhamowuje bardzo. Facetom chyba to nie przeszkadza aż tak.    
Ludzie potrafią żyć tak latami, z przyzwyczajenia. Bo nie chce już im się zaczynać od nowa...On chodzi na boki, ona nie wie, albo udaje, że nie wie...
Myślę, że wiele problemów można by uniknąć, gdyby ludzie byli ze sobą szczerzy i rozmawiali o swoich uczuciach. Gdy większość czasu spędza się w swojej strefie komfortu to trudno o bliskość i ogień w sypialni. Łóżko staje się tylko miejscem do spania.

Trafiłaś w sedno, brak komunikacji, rozmów

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Mam oziębłą żonę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024