Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez sebastiannn (2024-11-30 15:45:36)

Temat: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?

Witam, mam koleżankę i sąsiadkę w jednym. Od lat. Nigdy między nami nic nie było, poza koleżeństwem i tak jest najlepiej, to fajna kumpela.

No i ona ma 23 lata i jest atrakcyjną kobietą. Nigdy nie widziałem ją z facetem. Nie dawno spotkałem ją w sklepie, umówiliśmy się na piwo jak wiele razy w przeszłości dla zabicia nudów.
I w końcu ją o to zapytałem, jak to jest, że nigdy nie widać jej z facetem od tylu lat. No i wypaliła, że miałą i ma nadal jednego, i łącznie miała już kilku, dodała, że wszyscy żonaci.
Zdziwiłem się trochę. Zapytałem, czy nie boi się rozczarowania, że żonaty nie zostawi dla niej żony i wtedy ona powiedziała, że właśnie o to jej chodzi. Że ma 23 lata, chce się bawić i miała 2 chłopaków kiedyś wolnych to miesiącami się nie mogli od niej odczepić i latali z kwiatami, pisali wiadomości. Według niej z żonatymi odpada ten problem bo są dyskretni i jak jej nie pasuje Pan X to mówi mu, że to koniec i on to uszanuje. Jest to racjonalne, bo rzeczywiście żonaty nie będzie jej truł tyłka tylko odejdzie jak ona mu każe.

Nie jestem jakiś doświadczony, nie mam żony, nie popieram zdrady, jednak zawsze wydawało mi się, że kochanki to te które płaczą w poduszkę i marzą aby ten facet rozwiódł się z żoną, a nie że mają takie podejście, że żonaty siedzi cicho i można się pospotykać a potem w odstawkę.
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że w 100% winnymi zdrady są Ci faceci a nie ona. Ona nie jest w żadnym związku, nikogo nie zdradza nikomu nie przysięgała, Ci faceci mogą jej odmówić.

Jednak ciekawi mnie czy takie przypadki są odosobnione? I moja wizja 99,9% kochanek płaczących za "ich" facetem aby się rozwiódł, jest nie poprawna i są takie które mają gdzieś żony, nie chcą rozwodu, chcą się tylko zabawić jakiś czas i iść dalej w życie i żonaty jest idealny bo nie truje tyłka.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?

Takie kobiety występowały lata temu w "Rozmowach w toku" u Ewy Drzyzgi. Nic nowego, są i takie. Zdziwienie, bo bawienie sie kochanką to domena przypisywana mężczyznom.

3

Odp: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?

Są też takie. Pewnie jest ich mniej niż tych kochanek, które się stopniowo angażują w romans i czekają aż on się rozwiedzie. Niemniej jak widać istnieją i takie.

4

Odp: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?

Panie kolego trzeba by było badania przeprowadzić.
Nie do końca bym też tej koleżance wierzył. Może bała się, że coś będzie między wami i nagadała ci, żebyś sobie nie myślał.

5 Ostatnio edytowany przez jea1 (2024-11-30 18:08:49)

Odp: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?

Czytałam kiedyś  o takich, nawet  bywały jakiej podcasty na yt

Mam takich 2  kumpli którzy spotykają się tak z zaniedbywanymi mężatkąmi

To wygląda  jakby była z rodziny sdysfunkcyjnej czy coś

Przeważnie z rodzin przemocowych,?!  Nie interesują  ja świadomie ani podświadomie związki z os. 1 na 1 no. Tak..jak z gościem po rozwodzie, chyba osobowość lekliwa albo unikająca..unikajaca Tez relacje  z zobowiązaniami

6 Ostatnio edytowany przez madoja (2024-12-01 01:55:50)

Odp: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?

Raczej odosobniony przypadek.
Nawet jeśli lasce chodzi tylko o seks, to i tak woli wolnego, bo po pierwsze - żonki bywają wariatkami, jak się dowiedzą to mogą takiej kochance uprzykrzyć życie, zrobić jej nawet krzywdę fizycznie (osobiście znam przypadek gdzie żona pobiła kochankę i groziła, że następnym razem obleje jej twarz kwasem solnym). W mojej opinii to naprawdę spore ryzyko. Bałabym się szalonej żony. Zraniona kobieta może być naprawdę groźna.
Po drugie - reputacja babki która sypia z żonatymi bardzo się za kobietą ciągnie. A chociażby nie wiem co takie kobiety mówiły, to jednak zależy im na dobrej opinii (bardziej niż mężczyznom).
Po trzecie - żonaty nie jest dyspozycyjny. Laska ma ochotę na seks, a Misio może się spotkać dopiero w następnym tygodniu. To upierdliwe. A wolny facet ma czas.

7

Odp: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?
sebastiannn napisał/a:

Witam, mam koleżankę i sąsiadkę w jednym. Od lat. Nigdy między nami nic nie było, poza koleżeństwem i tak jest najlepiej, to fajna kumpela.

No i ona ma 23 lata i jest atrakcyjną kobietą. Nigdy nie widziałem ją z facetem. Nie dawno spotkałem ją w sklepie, umówiliśmy się na piwo jak wiele razy w przeszłości dla zabicia nudów.
I w końcu ją o to zapytałem, jak to jest, że nigdy nie widać jej z facetem od tylu lat. No i wypaliła, że miałą i ma nadal jednego, i łącznie miała już kilku, dodała, że wszyscy żonaci.
Zdziwiłem się trochę. Zapytałem, czy nie boi się rozczarowania, że żonaty nie zostawi dla niej żony i wtedy ona powiedziała, że właśnie o to jej chodzi. Że ma 23 lata, chce się bawić i miała 2 chłopaków kiedyś wolnych to miesiącami się nie mogli od niej odczepić i latali z kwiatami, pisali wiadomości. Według niej z żonatymi odpada ten problem bo są dyskretni i jak jej nie pasuje Pan X to mówi mu, że to koniec i on to uszanuje. Jest to racjonalne, bo rzeczywiście żonaty nie będzie jej truł tyłka tylko odejdzie jak ona mu każe.

Nie jestem jakiś doświadczony, nie mam żony, nie popieram zdrady, jednak zawsze wydawało mi się, że kochanki to te które płaczą w poduszkę i marzą aby ten facet rozwiódł się z żoną, a nie że mają takie podejście, że żonaty siedzi cicho i można się pospotykać a potem w odstawkę.
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że w 100% winnymi zdrady są Ci faceci a nie ona. Ona nie jest w żadnym związku, nikogo nie zdradza nikomu nie przysięgała, Ci faceci mogą jej odmówić.

Jednak ciekawi mnie czy takie przypadki są odosobnione? I moja wizja 99,9% kochanek płaczących za "ich" facetem aby się rozwiódł, jest nie poprawna i są takie które mają gdzieś żony, nie chcą rozwodu, chcą się tylko zabawić jakiś czas i iść dalej w życie i żonaty jest idealny bo nie truje tyłka.


Zdarzają się i takie przypadki. Tym bardziej, jeśli koleżanka ma dla żonatych panów cennik. Całkiem możliwe że "zapomniała" o tym wspomnieć.

8

Odp: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?
sebastiannn napisał/a:

...
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że w 100% winnymi zdrady są Ci faceci a nie ona. Ona nie jest w żadnym związku, nikogo nie zdradza nikomu nie przysięgała, Ci faceci mogą jej odmówić.

Jednak ciekawi mnie czy takie przypadki są odosobnione? I moja wizja 99,9% kochanek płaczących za "ich" facetem aby się rozwiódł, jest nie poprawna i są takie które mają gdzieś żony, nie chcą rozwodu, chcą się tylko zabawić jakiś czas i iść dalej w życie i żonaty jest idealny bo nie truje tyłka.

Koleżanka ma z tego przyjemność i profity. Dostaje prezenty, jakieś wyjazdy, może pieniądze czyli pewną formę wynagrodzenia. Uwierz, że z biedakami się nie umawia.
Niektórzy mówią na to utrzymanka, inni prostytutka. Generalnie mechanizm podobny tj. seks za pieniądze tylko inaczej nazwany. Tu po prostu jest to przemilczane.

9

Odp: Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?
bullet napisał/a:
sebastiannn napisał/a:

...
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że w 100% winnymi zdrady są Ci faceci a nie ona. Ona nie jest w żadnym związku, nikogo nie zdradza nikomu nie przysięgała, Ci faceci mogą jej odmówić.

Jednak ciekawi mnie czy takie przypadki są odosobnione? I moja wizja 99,9% kochanek płaczących za "ich" facetem aby się rozwiódł, jest nie poprawna i są takie które mają gdzieś żony, nie chcą rozwodu, chcą się tylko zabawić jakiś czas i iść dalej w życie i żonaty jest idealny bo nie truje tyłka.

Koleżanka ma z tego przyjemność i profity. Dostaje prezenty, jakieś wyjazdy, może pieniądze czyli pewną formę wynagrodzenia. Uwierz, że z biedakami się nie umawia.
Niektórzy mówią na to utrzymanka, inni prostytutka. Generalnie mechanizm podobny tj. seks za pieniądze tylko inaczej nazwany. Tu po prostu jest to przemilczane.


To akurat nie trafione, a wiem że jeden z tych żonatych z osiedla to gość bez kasy i to on od niej ciągnął kasę a nie odwrotnie. Jednak może uchodzić za przystojnego.

Myślę, że to o czym mówisz to pewnie bardzo dużo przypadków. I żonaty przysłowiowy Janusz z wielkim brzuchem i wąsami pewnie tylko w taki sposób może znaleźć kochankę.

Jednak ogólnie idąc tym tokiem rozumowania to zaraz każda kobieta to będzie prostytutka. Pójdzie z kolegą/chłopakiem na pizze potem na seks i w sumie można powiedzieć, że sprzedała się za pizza. Bez przesady.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zachowanie koleżanki to odosobniony przypadek czy jest takich więcej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024