Witam,
potrzebuje porady odnosnie leczenia i pielegnacji skory mieszanej. Mam 33 lata, powazny problem z zaskornikami i rozszerzonymi porami. Na czyszczenie chodze co miesiac- 6 tyg. ( manualne lub ultradzwieki) ale moim zdaniem niewiele to pomaga, juz po 2 tyg nie ma roznicy, kosmetyczki zwykle sa zaskoczone TAKA ILOSCIA ZASKORNIKOW! Wypryskow jest nieduzo, znacznie wiecej przed miesiaczka. Stosowalam eksfolicje oraz peelingi ziolowe i efekty byly znikome. Kiedys skusilam sie na chemabrazje kolorowa, cera byla ladna ok 3 tyg, dobrze zwerzone pory!!! ale nie na dlugo ,po tym czasie lojotok wrocil z jeszcze wieksza sila..
Oczywiscie robilam badania hormonalne, wszystko w normie. Jakis czas temu stosowalam differin, zauwazylam poprawe, bylo mniej zaskornikow, tak w 20- 30%.
Za ok pol roku planuje ciaze, gdzies przeczytalam ze nie powinnam w czasie ciazy i najlepiej przed stosowac tego preparatu.
Dodam jeszcze, ze skore mam dosc wrazliwa, takze wiekszosc stosowanych wczesniej lekow zbyt ja wysuszalo, jest troche odwodniona, mimo to welu kremow nie przyjmuje. stosuje wiec lekkie kremu nawilzajace, ale odnosze wrazenie ze to toche za malo, skora czesto sie luszczy, a pod spodem lojotok Czytalam tez, ze jesli stosuje jakis preparat do walki z zaskornikami, to juz nie powinnam dodatkowo stosowac zelu czy plynu, toniku do mycia cery z tymi problemami, tylko normalny lub lagodny.
Bardzo prosze o odpowiedz i sugestie co do pielegnacje twarzy jakie preparaty i kremy, oraz co najlepej do walki z tymi zaskornikami i lojotokiem?