Uczucie starości po 30stce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Uczucie starości po 30stce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1 Ostatnio edytowany przez IllaTidandi (2024-04-14 02:25:13)

Temat: Uczucie starości po 30stce

Witajcie dziewczyny.

Temat zainspirowany jednym z ostatnich wątków, jednak skupiających się na czymś innym.

Jak to jest, że dość często słyszę że czujemy się często staro zaraz po 30stce? Kobiety. (Znam z autopsji i z obserwacji koleżanek).
.
Pytanie (moze dziwne) brzmi: czy to mija i potem się to ma gdzieś?
Czy też tak macie? Czy to fluktuuje w czasie?

Bedac w wieku 32 lat nie jestem nawet w połowie zycia, może nawet nie w jednej trzeciej. I mi się dziwnie to mocno włączyło ostatnimi laty, to uczucie, nieproporcjonalne. Próbuje to racjonalizować ale jest to trochę poza kontrolą.

Czy to nie powinno się włączać kurde później? Mając 30 czuję się już staro a życie może trwać i do 90? Biorąc to na logikę, to jest na maxa męczące że sie o tym myśli już tak wcześnie.

Może wpływa na to ten umowny moment zegara biologicznego podświadomie? Ale nie chciałam się skupiać jedynie na tym tutaj.

Zdaje sobie sprawę ze pewnie nie każda tak ma.

Pytanie do trochę starszych kobiet: jak z tym u was  jest i było?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Uczucie starości po 30stce

Ja to się czuje staro każdego sylwestra jak trzeba dopisać kolejny rok smile

3

Odp: Uczucie starości po 30stce

Ja tez jestem po 30 tce, ale czuje sie mlodo, a nawet mlodo wygladam(duzo osob mi to mowi)... starosc to przeciez nie jest po 30 tce,ani nawet nie po 40 tce. Po 50 tce jest wiek sredni. Starosc mozna liczyc od 70 lat

Odp: Uczucie starości po 30stce

Dzieje się tak głównie ze względu na przekaz społeczny. Ciągle o tym słyszysz i później zostaje Ci to gdzieś z tyłu głowy. Grunt to przeciwstawić się, zignorować, zrozumieć, jak głupia jest teza, mówiąca o byciu starym od momentu osiągnięcia 30 roku życia. Z czasem to uczucie mija albo wzmacnia się, zależy od Ciebie.

5

Odp: Uczucie starości po 30stce

Niektórzy młodzi czują się staro, a starsi młodo, wszystko zależy od osobowości, postrzegania, samopoczucia, zdrowia, temperamentu itp.

6

Odp: Uczucie starości po 30stce

Chyba nie chodzi o starość jako taką, tylko o to, że po 30-tce coraz szybciej zamykają się różne życiowe furtki i coraz częściej na pewne rzeczy jest już za późno.
Wcześniej człowiek ma przeświadczenie, że jeszcze wszystkie tematy życiowe są otwarte.
Nie oszukujmy się: trudno po 30-tce nadać życiu nowe tory: rodzinne czy zawodowe.

7

Odp: Uczucie starości po 30stce
noben napisał/a:

Chyba nie chodzi o starość jako taką, tylko o to, że po 30-tce coraz szybciej zamykają się różne życiowe furtki i coraz częściej na pewne rzeczy jest już za późno.
Wcześniej człowiek ma przeświadczenie, że jeszcze wszystkie tematy życiowe są otwarte.
Nie oszukujmy się: trudno po 30-tce nadać życiu nowe tory: rodzinne czy zawodowe.

Wiele kobiet zaklada rodzine po 30 tce lub zaczyna sie rozwijac zawodowo.  To nie wiek ogranicza ludzi,tylko ludzie siebie

8

Odp: Uczucie starości po 30stce
JuliaUK33 napisał/a:

Wiele kobiet zaklada rodzine po 30 tce lub zaczyna sie rozwijac zawodowo.  To nie wiek ogranicza ludzi,tylko ludzie siebie

Ale ja piszę na poważnie, a Ty jakieś coachingowe frazesy rzucasz...

Jeżeli nie założysz rodziny do 30-tki, albo przynajmniej nie znajdziesz delikwenta z którym można by to załatwić, to marne szanse.
Jeśli nie zostaniesz lekarzem/architektem/sportsmenką, to też po 30-tce szanse są czysto teoretyczne.

Oczywiście można wyszukiwać jakieś przykłady anegdotyczne, ale prawda jest taka, że po 30-tce trudno coś zaczynać na nowo; raczej tylko się jedzie obraną już drogą.

9

Odp: Uczucie starości po 30stce
noben napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Wiele kobiet zaklada rodzine po 30 tce lub zaczyna sie rozwijac zawodowo.  To nie wiek ogranicza ludzi,tylko ludzie siebie

Ale ja piszę na poważnie, a Ty jakieś coachingowe frazesy rzucasz...

Jeżeli nie założysz rodziny do 30-tki, albo przynajmniej nie znajdziesz delikwenta z którym można by to załatwić, to marne szanse.
Jeśli nie zostaniesz lekarzem/architektem/sportsmenką, to też po 30-tce szanse są czysto teoretyczne.

Oczywiście można wyszukiwać jakieś przykłady anegdotyczne, ale prawda jest taka, że po 30-tce trudno coś zaczynać na nowo; raczej tylko się jedzie obraną już drogą.

Ja tez pisze na powaznie. Kobieta dopoki nie ma menopauzy to ma zawsze szanse na dziecko,a wiec i po 30 tce zalozyc rodzine. Co do kariery to mozna sie rozwijac w kazdym wieku. Moj wujek zrobil studia zaoczne jak byl po 40 tce.

10

Odp: Uczucie starości po 30stce
noben napisał/a:

Jeżeli nie założysz rodziny do 30-tki, albo przynajmniej nie znajdziesz delikwenta z którym można by to załatwić, to marne szanse.

Co za bzdura!  Kobieta przed 40-tką bez dzieci to bardzo łakomy kąsek dla mnóstwa facetów, którzy chcieliby mieć dzieci raz pierwszy, albo (częściej) kolejne dzieci w nowym związku po rozwodzie.

11

Odp: Uczucie starości po 30stce
Ryzyk Fizyk napisał/a:
noben napisał/a:

Jeżeli nie założysz rodziny do 30-tki, albo przynajmniej nie znajdziesz delikwenta z którym można by to załatwić, to marne szanse.

Co za bzdura!  Kobieta przed 40-tką bez dzieci to bardzo łakomy kąsek dla mnóstwa facetów, którzy chcieliby mieć dzieci raz pierwszy, albo (częściej) kolejne dzieci w nowym związku po rozwodzie.

Owszem, tak z 15, ostatecznie 10 lat przed 40-tką na pewno tak....
Osobna kwestia, czy facet, który już ma jedną rodzinę jest łakomym kąskiem na męża.
Zdaje się, że Autorka wątku ma na myśli 'normalną' rodzinę a nie paczłorkowe wygibasy.

12 Ostatnio edytowany przez Ryzyk Fizyk (2024-04-15 16:17:17)

Odp: Uczucie starości po 30stce
noben napisał/a:

Owszem, tak z 15, ostatecznie 10 lat przed 40-tką na pewno tak....

Gdzie Ty mieszkasz, skoro trzydziestoparoletnia kobieta jest w Twoim środowisku za stara na związek???  Co to za zabita dechami tradycyjna wieś, w której szansę mają tylko dwudziestoparolatki?


noben napisał/a:

Zdaje się, że Autorka wątku ma na myśli 'normalną' rodzinę a nie paczłorkowe wygibasy.

Przepraszam, to po rozwodzie nie można stworzyć normalnej rodziny???  Jakoś moim znajomym się to udaje, ich drugie związki trwają po 20 i więcej lat, dzieci z tych związków są już dorosłe, rodziny są zupełnie normalne.  Często bywa, że pierwszy związek jest kompletną pomyłką popełnioną w młodości i dopiero drugi wychodzi tak jak powinien.  Wyjdź ze swoich ciasnych dogmatów i się rozejrzyj jak świat wygląda.

13

Odp: Uczucie starości po 30stce
Ryzyk Fizyk napisał/a:
noben napisał/a:

Owszem, tak z 15, ostatecznie 10 lat przed 40-tką na pewno tak....

Gdzie Ty mieszkasz, skoro trzydziestoparoletnia kobieta jest w Twoim środowisku za stara na związek???  Co to za zabita dechami tradycyjna wieś, w której szansę mają tylko dwudziestoparolatki?


noben napisał/a:

Zdaje się, że Autorka wątku ma na myśli 'normalną' rodzinę a nie paczłorkowe wygibasy.

Przepraszam, to po rozwodzie nie można stworzyć normalnej rodziny???  Jakoś moim znajomym się to udaje, ich drugie związki trwają po 20 i więcej lat, dzieci z tych związków są już dorosłe, rodziny są zupełnie normalne.  Często bywa, że pierwszy związek jest kompletną pomyłką popełnioną w młodości i dopiero drugi wychodzi tak jak powinien.  Wyjdź ze swoich ciasnych dogmatów i się rozejrzyj jak świat wygląda.

Ja nie moge pojac jak to jest ,ze w Polsce panuje jeszcze taki glupi zascianek, ze jak kobieta ma meza/partnera, z ktorym byla dosc dlugo i byc moze maja razem dzieci. To gdy ten maz/partner ja zostawi to ona wedlug tego zasciankowego spoleczenstwa NIE moze byc w kolejnym zwiazku.... w Anglii jest zupelnie inaczej np facet rzuca kobiete ona po kilku miesiacach jest w nowym zwiazku i dla kazdego to jest normalne

14

Odp: Uczucie starości po 30stce

Problem jest taki, że jak obsypiesz rzeczywistość inwektywami, to ona sobie z tego nic nie robi i pozostaje rzeczywistością...

A wygląda tak, że w tym wieku znalezienie do związku kogoś z czystą kartą rodzinną jest bardzo trudne i z każdym rokiem coraz trudniejsze.
A anegdotyczne przykłady znajomych, którzy wspólnie zasiadają do wigilijnego stołu otoczenie wianuszkiem dzieci z poprzednich małżeństw, by napawać się rodzinnym szczęściem, można sobie włożyć...między bajki.

Po o się kopać z koniem i zaprzeczać, że najlepsza pora na zakładanie rodziny jest w młodym wieku???
Wszyscy doskonale wiecie, że tak.
Po co to negować?

To, że komuś gdzieś kiedyś się udało ogarnąć szczęśliwy, pełnowartościowy związek w zaawansowanym wieku należy rozpatrywać jako ciekawostkę a nie regułę.
Łatwiej rodzić dzieci gdy jest się młodą.
Łatwiej budować rodzinę, gdy nie ma się historii rozwodowej i dzieci z poprzednich małżeństw.
Im później - tym jest trudniej, gorzej, tym szanse są mniejsze. Może nie znikają całkowicie i definitywnie, ale po prostu spadają.

Taka jest rzeczywistość.

15 Ostatnio edytowany przez Ryzyk Fizyk (2024-04-15 23:56:38)

Odp: Uczucie starości po 30stce
noben napisał/a:

w tym wieku znalezienie do związku kogoś z czystą kartą rodzinną jest bardzo trudne i z każdym rokiem coraz trudniejsze.

Skąd ta obsesja na punkcie "czystej karty rodzinnej"?  Założycielka wątku ani słowem o tym nie wspomniała.
Jeżeli kupujesz 15-letni samochód, to oczekujesz pojazdu z zerowym przebiegiem?  Halo, tu Ziemia!


noben napisał/a:

A anegdotyczne przykłady znajomych, którzy wspólnie zasiadają do wigilijnego stołu otoczenie wianuszkiem dzieci z poprzednich małżeństw

Kto podał takie przykłady?
Znajomi o których wspominałem zasiadają do wigilijnego stołu z wianuszkiem swoich dzieci z drugiego małżeństwa.  Tworzą normalną rodzinę.

Nie przerzucaj swoich fobii na innych ludzi.  Zauważ, że jesteś jedyną osobą z wypowiadających się tutaj, która ma problem ze związkiem po trzydziestce, dla pozostałych taki wiek nie jest przeszkodą.  Popatrz w jakim wieku kobiety teraz rodzą dzieci, poród w wieku 35-40 lat to zupełna norma.

Powtarzam, wyjdź ze swojej studni i rozejrzyj się jak obecnie wygląda świat.

16

Odp: Uczucie starości po 30stce

W tym wieku ze spokojem można poznać kogoś z "czystą kartą", ale piszę o dużym mieście, bo nie wiem jak to wygląda w innych miejscach.
Jest cała masa mężczyzn np. po dwóch dłuższych związkach, którzy nie są nawet rozwodnikami.

17

Odp: Uczucie starości po 30stce
SamotnaWilczyca napisał/a:

W tym wieku ze spokojem można poznać kogoś z "czystą kartą", ale piszę o dużym mieście, bo nie wiem jak to wygląda w innych miejscach.
Jest cała masa mężczyzn np. po dwóch dłuższych związkach, którzy nie są nawet rozwodnikami.

Masa to jest wśród 25-latków. W okolicach czterdziestki to się zdarzają. Czasem.

18

Odp: Uczucie starości po 30stce
noben napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

W tym wieku ze spokojem można poznać kogoś z "czystą kartą", ale piszę o dużym mieście, bo nie wiem jak to wygląda w innych miejscach.
Jest cała masa mężczyzn np. po dwóch dłuższych związkach, którzy nie są nawet rozwodnikami.

Masa to jest wśród 25-latków. W okolicach czterdziestki to się zdarzają. Czasem.

No to ja mam inne doświadczenia. Poznałam naprawdę sporo mężczyzn w okolicach 40-stki i ta mniejsza część z nich była rozwodnikami posiadającymi dzieci. Z tym, że akurat w przypadku tych poznanych przeze mnie, ich dzieci były w wieku 16-20 lat, czyli oni byli ojcami już w wieku dziewiętnastu lub dwudziestu kilku lat. Tylko jeden nie był rozwodnikiem i miał chyba roczne dziecko, ale to był desperat i jego decyzja nie była przemyślana. Pozostali (ta większa część) nie mieli nigdy żony, ani dzieci. Zbliżając się do 40-stki właśnie poczuli potrzebę, by to zmienić. Przeważnie byli po dłuższych związkach, w których coś nie zagrało - bardziej w tym kolejnym, wcześniejszy był "poligonem".

A jeśli chodzi o 25-latków, to czy oni myślą o dzieciach i małżeństwie? Tu mogę stwierdzić, że "zdarzają się".

19

Odp: Uczucie starości po 30stce

Ale Ty naprawdę dalej będziesz brnąć w tezę, że wśród 40-latków jest więcej wolnych mężczyzn niż wśród 25-latków???

20

Odp: Uczucie starości po 30stce
noben napisał/a:

Ale Ty naprawdę dalej będziesz brnąć w tezę, że wśród 40-latków jest więcej wolnych mężczyzn niż wśród 25-latków???

A pisałam, że jest ich więcej, niż wśród 25-latków? Czy może pisałam, że jest dużo mężczyzn z czystą kartą w okolicach 40-stki?

21

Odp: Uczucie starości po 30stce

Tak, dokładnie tak napisałaś. W odpowiedzi na moje stwierdzenie, że tak właśnie jest, napisałaś, że ''masz inne doświadczenia''.

22

Odp: Uczucie starości po 30stce

Źle mnie zrozumiałaś. "Mam inne doświadczenia" - odnosiło się do tej części Twojej wypowiedzi, z której wynikało, że taki facet w okolicach 40-stki, to jakiś biały kruk.
Do 25-latków nawiązałam dopiero pod koniec posta - <A jeśli chodzi o 25-latków, to czy oni myślą o dzieciach i małżeństwie? Tu mogę stwierdzić, że "zdarzają się">. smile

23

Odp: Uczucie starości po 30stce

30 lat to już nie jest pierwsza młodość, jak człowiek intensywnie ćwiczył czy też cięzko pracował można odczuwać tego skutki w postaci kontuzji, po 40 to wiek średni, nic nie da oszukiwanie się, ze życie zaczyna sie po 50 i temu podobne bzdury. Czas da się trochę oszukać, ale potrzeba do tego dużych nakładów finansowych, ale stać na to nielicznych

24

Odp: Uczucie starości po 30stce
IllaTidandi napisał/a:

Czy to nie powinno się włączać kurde później? Mając 30 czuję się już staro a życie może trwać i do 90? Biorąc to na logikę, to jest na maxa męczące że sie o tym myśli już tak wcześnie.
Może wpływa na to ten umowny moment zegara biologicznego podświadomie? Ale nie chciałam się skupiać jedynie na tym tutaj.
Zdaje sobie sprawę ze pewnie nie każda tak ma.
Pytanie do trochę starszych kobiet: jak z tym u was  jest i było?


Mam 39 lat i nie czuję się staro. Nawet czuję się młodziej niż jeszcze dwa-trzy lata temu. Kwestia tego co się ze sobą robi. Ja obecnie mam trochę rzeczy na głowie, jestem bardzo zaktywizowana przez cały tydzień i nawet nie mam czasu myśleć, czy mój wiek to jest przedsionek starości, czy nie. Chociaż kiedyś, wiadomo, wydawało mi się, ze czterdzieści lat to już tylko tapir i garsonka i nudne życie do usranej śmierci. Natomiast w wieku trzydziestu lat wystraszyła mnie liczba, bo sama z siebie czułam się na 20 lat.

25

Odp: Uczucie starości po 30stce

Ja sie czuje bardzo mlodo, a nawet wygladam bardzo mlodo duzo osob mi daje 20 lat serio pisze nie zartuje

26

Odp: Uczucie starości po 30stce

Okres po 30-tce był najlepszym w całym moim życiu i ostatnie, co mogłabym powiedzieć, to że czułam się wtedy staro albo że na cokolwiek było już dla mnie za późno. Nawet fizycznie wyglądałam znacznie atrakcyjniej niż pięć czy dziesięć lat wcześniej.

27

Odp: Uczucie starości po 30stce

Co prawda nie jestem kobietą ale też odpowiem. Ja mając 28 lat czuję się na co najmniej dwa razy tyle. Cały czas jestem zmęczony i na nic nie mam siły niezależnie od tego ile godzin śpię. Co ciekawe im więcej trenuję tym lepiej się czuję mimo sporego zmęczenia fizycznego. Jednak najgorsze w tym wszystkim jest poczucie, że już nic dobrego ani ciekawego mnie nie spotka, że wszystko się skończyło jeszcze zanim się zaczęło. Znam kilka osób mających tak samo i podejrzewam, że sporo młodych ludzi w dzisiejszych czasach ma podobnie.

28 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-05-20 00:38:30)

Odp: Uczucie starości po 30stce
Shinigami napisał/a:

Co ciekawe im więcej trenuję tym lepiej się czuję mimo sporego zmęczenia fizycznego.

Kiedyś już o tym pisałam, ale powtórzę, że jest to zupełnie normalne. Podczas treningu wytwarzają się hormony takie jak dopamina i serotonina, które poprawiają Twój nastrój i samopoczucie, poprawia się przepływ krwi, dotlenienie tkanek i tak dalej. To dlatego, pomimo że wydatkujesz energię i męczysz mięśnie, czujesz się lepiej niż siedząc na kanapie i nic nie robiąc.

29

Odp: Uczucie starości po 30stce

Obecnie mam 36 lat. Pamiętam, że czułam przerażenie zbliżając się do trzydziestki. Gdy w końcu wybiła to czułam smutek i gdybym mogła to wolałam zatrzymać się na tych dwudziestu dziewięciu latach. No ale czas leci, kolejne świeczki na torcie i z czasem przyzwyczaiłam się do trójki z przodu, coraz mniej o tym myślałam i skupiałam się na tym. Oczywiście teraz zaczynam coraz więcej myśleć o zbliżającej się czterdziestce na horyzoncie ale mam nadzieję, że oswajanie się z nią przyjdzie mi łagodniej wink

Czy czuję się staro? Oczywiście, że nie. Owszem, czuję po swoim ciele, że niestety nie jest już takie jak te 10 lat temu (te wszystkie mamy o wstawaniu z łóżka itp to niestety prawda) ale póki co nie jest też najgorzej. Za leniwa jestem na treningi i specjalne diety, ale może kiedyś.

30

Odp: Uczucie starości po 30stce
Nawoja napisał/a:

Owszem, czuję po swoim ciele, że niestety nie jest już takie jak te 10 lat temu (te wszystkie mamy o wstawaniu z łóżka itp to niestety prawda) ale póki co nie jest też najgorzej. Za leniwa jestem na treningi i specjalne diety, ale może kiedyś.

Poważnie w wieku 36 lat masz problem ze wstawaniem z łóżka? yikes Jeśli tak, to - nie owijając w bawełnę - zapuściłaś się.

31

Odp: Uczucie starości po 30stce
Priscilla napisał/a:
Nawoja napisał/a:

Owszem, czuję po swoim ciele, że niestety nie jest już takie jak te 10 lat temu (te wszystkie mamy o wstawaniu z łóżka itp to niestety prawda) ale póki co nie jest też najgorzej. Za leniwa jestem na treningi i specjalne diety, ale może kiedyś.

Poważnie w wieku 36 lat masz problem ze wstawaniem z łóżka? yikes Jeśli tak, to - nie owijając w bawełnę - zapuściłaś się.

Jak ktos ma depresje to tak moze byc nawet w wieku 20 lat

32

Odp: Uczucie starości po 30stce
Priscilla napisał/a:
Nawoja napisał/a:

Owszem, czuję po swoim ciele, że niestety nie jest już takie jak te 10 lat temu (te wszystkie mamy o wstawaniu z łóżka itp to niestety prawda) ale póki co nie jest też najgorzej. Za leniwa jestem na treningi i specjalne diety, ale może kiedyś.

Poważnie w wieku 36 lat masz problem ze wstawaniem z łóżka? yikes Jeśli tak, to - nie owijając w bawełnę - zapuściłaś się.

Nie tyle chodzi o samo wstanie z łóżko tylko, że tu strzyka, tam coś przeskoczy w kościach itp Przez lata spałam na mega twardych materacach. Jakoś od pół roku po kilku minutach leżenia zaczyna wszystko mnie boleć i nie wiem czy to nie właśnie kwestia twardości i powinnam przejść na bardziej miękki materac. no ale ten ma dopiero dwa lata (w tym czasie oczywiście odwracamy go co kilka miesięcy) i tak szybko nie będziemy go wymieniać.

33

Odp: Uczucie starości po 30stce
Nawoja napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Nawoja napisał/a:

Owszem, czuję po swoim ciele, że niestety nie jest już takie jak te 10 lat temu (te wszystkie mamy o wstawaniu z łóżka itp to niestety prawda) ale póki co nie jest też najgorzej. Za leniwa jestem na treningi i specjalne diety, ale może kiedyś.

Poważnie w wieku 36 lat masz problem ze wstawaniem z łóżka? yikes Jeśli tak, to - nie owijając w bawełnę - zapuściłaś się.

Nie tyle chodzi o samo wstanie z łóżko tylko, że tu strzyka, tam coś przeskoczy w kościach itp Przez lata spałam na mega twardych materacach. Jakoś od pół roku po kilku minutach leżenia zaczyna wszystko mnie boleć i nie wiem czy to nie właśnie kwestia twardości i powinnam przejść na bardziej miękki materac. no ale ten ma dopiero dwa lata (w tym czasie oczywiście odwracamy go co kilka miesięcy) i tak szybko nie będziemy go wymieniać.

Musisz zmienic materac zle dobrany to moga byc problemy ze zdrowiem wlasnie bole kosci nawet niewyspanie

34

Odp: Uczucie starości po 30stce
JuliaUK33 napisał/a:
Nawoja napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Poważnie w wieku 36 lat masz problem ze wstawaniem z łóżka? yikes Jeśli tak, to - nie owijając w bawełnę - zapuściłaś się.

Nie tyle chodzi o samo wstanie z łóżko tylko, że tu strzyka, tam coś przeskoczy w kościach itp Przez lata spałam na mega twardych materacach. Jakoś od pół roku po kilku minutach leżenia zaczyna wszystko mnie boleć i nie wiem czy to nie właśnie kwestia twardości i powinnam przejść na bardziej miękki materac. no ale ten ma dopiero dwa lata (w tym czasie oczywiście odwracamy go co kilka miesięcy) i tak szybko nie będziemy go wymieniać.

Musisz zmienic materac zle dobrany to moga byc problemy ze zdrowiem wlasnie bole kosci nawet niewyspanie

Znowu do miękkich materacy nie jestem zupełnie przyzwyczajona i też bardzo źle mi się na nich śpi. Miękki materac jest zwykle w hotelach czy innych domkach na wakacjach.

35

Odp: Uczucie starości po 30stce
Nawoja napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Nawoja napisał/a:

Nie tyle chodzi o samo wstanie z łóżko tylko, że tu strzyka, tam coś przeskoczy w kościach itp Przez lata spałam na mega twardych materacach. Jakoś od pół roku po kilku minutach leżenia zaczyna wszystko mnie boleć i nie wiem czy to nie właśnie kwestia twardości i powinnam przejść na bardziej miękki materac. no ale ten ma dopiero dwa lata (w tym czasie oczywiście odwracamy go co kilka miesięcy) i tak szybko nie będziemy go wymieniać.

Musisz zmienic materac zle dobrany to moga byc problemy ze zdrowiem wlasnie bole kosci nawet niewyspanie

Znowu do miękkich materacy nie jestem zupełnie przyzwyczajona i też bardzo źle mi się na nich śpi. Miękki materac jest zwykle w hotelach czy innych domkach na wakacjach.

Musisz dobrac taki.ktory Ci pasuje

36

Odp: Uczucie starości po 30stce
Nawoja napisał/a:

Nie tyle chodzi o samo wstanie z łóżko tylko, że tu strzyka, tam coś przeskoczy w kościach itp Przez lata spałam na mega twardych materacach. Jakoś od pół roku po kilku minutach leżenia zaczyna wszystko mnie boleć i nie wiem czy to nie właśnie kwestia twardości i powinnam przejść na bardziej miękki materac. no ale ten ma dopiero dwa lata (w tym czasie oczywiście odwracamy go co kilka miesięcy) i tak szybko nie będziemy go wymieniać.

Dokładnie tak to zrozumiałam, czyli że masz problemy z układem kostno-stawowym. Napisałam, że się zapuściłaś, bo aktywność fizyczna bardzo pomaga, by do tego nie dopuścić i to na wielu płaszczyznach.

JuliaUK33 napisał/a:

Jak ktos ma depresje to tak moze byc nawet w wieku 20 lat

Nie zauważyłam, żeby Autorka posta cokolwiek napisała na temat depresji, więc ten argument w tym przypadku wydaje się mocno naciągany.

37

Odp: Uczucie starości po 30stce
SamotnaWilczyca napisał/a:

Dzieje się tak głównie ze względu na przekaz społeczny. Ciągle o tym słyszysz i później zostaje Ci to gdzieś z tyłu głowy. Grunt to przeciwstawić się, zignorować, zrozumieć, jak głupia jest teza, mówiąca o byciu starym od momentu osiągnięcia 30 roku życia. Z czasem to uczucie mija albo wzmacnia się, zależy od Ciebie.

Znow sie klania trenowac podswiadomosc big_smile

38

Odp: Uczucie starości po 30stce
noben napisał/a:

Problem jest taki, że jak obsypiesz rzeczywistość inwektywami, to ona sobie z tego nic nie robi i pozostaje rzeczywistością...

A wygląda tak, że w tym wieku znalezienie do związku kogoś z czystą kartą rodzinną jest bardzo trudne i z każdym rokiem coraz trudniejsze.
A anegdotyczne przykłady znajomych, którzy wspólnie zasiadają do wigilijnego stołu otoczenie wianuszkiem dzieci z poprzednich małżeństw, by napawać się rodzinnym szczęściem, można sobie włożyć...między bajki.

Po o się kopać z koniem i zaprzeczać, że najlepsza pora na zakładanie rodziny jest w młodym wieku???
Wszyscy doskonale wiecie, że tak.
Po co to negować?

To, że komuś gdzieś kiedyś się udało ogarnąć szczęśliwy, pełnowartościowy związek w zaawansowanym wieku należy rozpatrywać jako ciekawostkę a nie regułę.
Łatwiej rodzić dzieci gdy jest się młodą.
Łatwiej budować rodzinę, gdy nie ma się historii rozwodowej i dzieci z poprzednich małżeństw.
Im później - tym jest trudniej, gorzej, tym szanse są mniejsze. Może nie znikają całkowicie i definitywnie, ale po prostu spadają.

Taka jest rzeczywistość.

Nie mow, ze wszyscy, bo jak juz tu czytasz nie wszyscy mysla tak jak ty.

Znaczna wiekszosc ludzi po 30tce mysli logiczniej niz malolaty, sorry po 20tce. Sa bardziej doswiadczeni i nie zakochuja sie w "byle kim". Przewaznie ludzie po (przed) 20tce nie maja zbyt wygorowanych oczekiwan, wiaza sie z kim popadnie, a potem wlasnie rozstania.

39

Odp: Uczucie starości po 30stce
Nawoja napisał/a:

Nie tyle chodzi o samo wstanie z łóżko tylko, że tu strzyka, tam coś przeskoczy w kościach itp Przez lata spałam na mega twardych materacach. Jakoś od pół roku po kilku minutach leżenia zaczyna wszystko mnie boleć i nie wiem czy to nie właśnie kwestia twardości i powinnam przejść na bardziej miękki materac. no ale ten ma dopiero dwa lata (w tym czasie oczywiście odwracamy go co kilka miesięcy) i tak szybko nie będziemy go wymieniać.

idz do ortopedy

40

Odp: Uczucie starości po 30stce
Priscilla napisał/a:
Nawoja napisał/a:

Nie tyle chodzi o samo wstanie z łóżko tylko, że tu strzyka, tam coś przeskoczy w kościach itp Przez lata spałam na mega twardych materacach. Jakoś od pół roku po kilku minutach leżenia zaczyna wszystko mnie boleć i nie wiem czy to nie właśnie kwestia twardości i powinnam przejść na bardziej miękki materac. no ale ten ma dopiero dwa lata (w tym czasie oczywiście odwracamy go co kilka miesięcy) i tak szybko nie będziemy go wymieniać.

Dokładnie tak to zrozumiałam, czyli że masz problemy z układem kostno-stawowym. Napisałam, że się zapuściłaś, bo aktywność fizyczna bardzo pomaga, by do tego nie dopuścić i to na wielu płaszczyznach.

JuliaUK33 napisał/a:

Jak ktos ma depresje to tak moze byc nawet w wieku 20 lat

Nie zauważyłam, żeby Autorka posta cokolwiek napisała na temat depresji, więc ten argument w tym przypadku wydaje się mocno naciągany.

Autorka nie pisala, ale moze miec takie problemy, kiedy ja to przeraza, ze sie starzeje... przeciez pyta nas o nasze refleksje na ten temat - Julka tak odpowiedziala.

41

Odp: Uczucie starości po 30stce

Mnie przytłoczyła 4 z przodu.
Jakoś tak krytyczniej na siebie spojrzałam.
Ciało już nie takie, jakie bym chciała. Tu boli, tam strzyka.. smile
No, ale mam dobrą duszę obok siebie i mały mobilizacyjny kop w tyłek robi robotę.

42

Odp: Uczucie starości po 30stce

Nie czuję się staro. Częściowo na pewno dlatego, że - podobnie jak Priscilla napisała - wyglądam teraz znacznie lepiej niż te parę lat temu, zresztą na razie to się cały czas zmienia na plus, więc, no, lustro nie przypomina. A druga część to kwestia możliwości, również - a może nawet przede wszystkim - fizycznych. Pewnie dopóki nie dojdę do ściany, nie odczuję, że ja i/lub moje ciało czegoś nie możemy, to to się nie zmieni.

43

Odp: Uczucie starości po 30stce

A druga część to kwestia możliwości, również - a może nawet przede wszystkim - fizycznych. Pewnie dopóki nie dojdę do ściany, nie odczuję, że ja i/lub moje ciało czegoś nie możemy, to to się nie zmieni.

To żyjesz wyjątkowo oszczędnie. smile


Ja te różnice poczułem jeszcze sporo przed 30stką. Co jest w sumie zgodne z biologią ciała i fizjologią. Z każdym rokiem jest co raz słabiej. Co nie znaczy, że obiektywnie jest słabo, bo ogólnie jest lepiej niż bardzo dobrze i wyniki mam jak na swoją kategorię wiekowo-wagową ponadprzeciętne. Ale to nie jest to samo jak 10-15 lat temu.

44

Odp: Uczucie starości po 30stce
Jack Sparrow napisał/a:

A druga część to kwestia możliwości, również - a może nawet przede wszystkim - fizycznych. Pewnie dopóki nie dojdę do ściany, nie odczuję, że ja i/lub moje ciało czegoś nie możemy, to to się nie zmieni.

To żyjesz wyjątkowo oszczędnie. smile


Ja te różnice poczułem jeszcze sporo przed 30stką. Co jest w sumie zgodne z biologią ciała i fizjologią. Z każdym rokiem jest co raz słabiej. Co nie znaczy, że obiektywnie jest słabo, bo ogólnie jest lepiej niż bardzo dobrze i wyniki mam jak na swoją kategorię wiekowo-wagową ponadprzeciętne. Ale to nie jest to samo jak 10-15 lat temu.

To było oczywiście uproszczenie, bo mowa o rzeczach, które są dla mnie w jakiś sposób ważne. Że np. nie mogę już tak beztrosko bez konsekwencji zarywać nocek, a kiedyś robiłam to bez opamiętania, to interesuje mnie mało. Zresztą to pewnie nie tylko wiek, ale też przejście na regularne spanko bez wydziwiania, więc kwestia przyzwyczajenia.

Natomiast wiele rzeczy, hm, obecnie wygląda lepiej, mimo że na pewno ze względu na wiek jest gorzej. XD Czy to wizualnie, czy sportowo. Zdrowotnie to się nie liczy, bo nigdy nic mi się nie działo, nie dzieje i - patrząc po puli genów, jaką zgarnęłam - jest duża szansa, że nigdy się nie zadzieje. wink W każdym razie chodzi mi o to, że np. przyjmuję do wiadomości, że np. mam gorszą skórę niż kiedyś, ale co z tego, kiedy ona i tak wygląda lepiej wypchana nieco mięśniami, które nadają kształt danemu fragmentowi mnie, niż ta młoda, jędrna i w ogóle pro, kiedy pod nią nie było nic i byłam niby szczupłą, ale barbapapą. wink Tak samo ze sportem - no jasne, że wiem, że szczyt różnych moich możliwości za mną, ale to bardziej teoretyczny szczyt, bo praktyczny jest taki, że wszystko idzie do przodu, więc trudno żebym płakusiała nad wiekiem, bo "dwunastolatce cheststand z nogami na ziemi zająłby mniej czasu". No trudno, zajął więcej, ale wciąż progres. Płakusiać zacznę, jak mi się zacznie cofać mimo starań. Generalnie bycie drugą Gretą Pontarelli w zupełności mnie usatysfakcjonuje. tongue

45 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2024-10-16 18:18:53)

Odp: Uczucie starości po 30stce

Stare przysłowie pszczol mowi, ze jesli czujesz, ze cos cie boli, to znaczy masz pewnosc, ze zyjesz smile Niewazne ile wynosi nasz biologiczny wiek, ale to na ile faktycznie sie czujemy (mentalnie, psychicznie, fizycznie). to, ze majac 20+ robilismy to czy to bez zadnego problemu, a z kazda mijajaca dekada zauwazamy, ze powoli cos jest nie halo, to jest calkowicie normalne. Wiele osob powyzej bardziej szczegolowo to opisalo, wiec nie bede powielac tej kwestii.
Oczywiscie uplyw czasu inaczej przebiega u kobiet, inaczej u mezczyzn. Co do kobiet to wiele z nich wczesniej juz stwierdzalo, ze z wiekiem bardziej zyskiwaly na atrakcyjnosci, wdzieku, powabie, itd. Bylo nie bylo to sa juz dojrzale kobiety, posiadajace okreslona wiedza zyciowa, doswiadczenie. Z kobietami jest jak z winem, i, starsze tym lepsze, ale nalezy zaznaczyc, ze potrafi to docenic niewielkie grono prawdziwych koneserow. Dotyczy to zarowno kobiecej duszy, jej wnetrza jak rowniez kwestii wygladu zewnetrznego. Prawdziwy koneser bedzie szanowac i respektowac cudowny smak i bukiet takiego wina, ktore przez wiele lat dojrzewalo.
Z powyzej opisanych powodow szanowne Panie warto dojrzewac dla takiego smakosza i entuazjasty smile
Mozliwe, ze niektore osoby nie zgodza sie z tym, wszyscy wyrazamy jedynie nasze poglady, a jesli nawet nie zgadzamy sie z czyms to dobrze. Gdyby wszyscy zgadzaliby sie tak chetnie we wszystkim to zycie byloby nudne, bardzo nudne. A tak jest ciekawiej smile

46 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2024-10-16 18:18:24)

Odp: Uczucie starości po 30stce

Stare przysłowie pszczol mowi, ze jesli czujesz, ze cos cie boli, to znaczy masz pewnosc, ze zyjesz smile Niewazne ile wynosi nasz biologiczny wiek, ale to na ile faktycznie sie czujemy (mentalnie, psychicznie, fizycznie). to, ze majac 20+ robilismy to czy to bez zadnego problemu, a z kazda mijajaca dekada zauwazamy, ze powoli cos jest nie halo, to jest calkowicie normalne. Wiele osob powyzej bardziej szczegolowo to opisalo, wiec nie bede powielac tej kwestii.
Oczywiscie uplyw czasu inaczej przebiega u kobiet, inaczej u mezczyzn. Co do kobiet to wiele z nich wczesniej juz stwierdzalo, ze z wiekiem bardziej zyskiwaly na atrakcyjnosci, wdzieku, powabie, itd. Bylo nie bylo to sa juz dojrzale kobiety, posiadajace okreslona wiedza zyciowa, doswiadczenie. Z kobietami jest jak z winem, i, starsze tym lepsze, ale nalezy zaznaczyc, ze potrafi to docenic niewielkie grono prawdziwych koneserow. Dotyczy to zarowno kobiecej duszy, jej wnetrza jak rowniez kwestii wygladu zewnetrznego. Prawdziwy koneser bedzie szanowac i respektowac cudowny smak i bukiet takiego wina, ktore przez wiele lat dojrzewalo.
Z powyzej opisanych powodow szanowne Panie warto dojrzewac dla takiego smakosza i entuazjasty smile
Mozliwe, ze niektore osoby nie zgodza sie z tym, wszyscy wyrazamy jedynie nasze poglady, a jesli nawet nie zgadzamy sie z czyms to dobrze. Gdyby wszyscy zgadzaliby sie tak chetnie we wszystkim to zycie byloby nudne, bardzo nudne. A tak jest ciekawiej smile

47

Odp: Uczucie starości po 30stce

Ja po 30 stce czułem się młodo dopiero po 40 stce poczułem się staro sad

48

Odp: Uczucie starości po 30stce
Miklosza napisał/a:

Ja po 30 stce czułem się młodo dopiero po 40 stce poczułem się staro sad

Ja sie tylko boje chorob i cierpienia starosci

49

Odp: Uczucie starości po 30stce

Julka, nie wiadomo co komu pisane, ale uwazam, ze martwisz sie zupelnie niepotrzebnie, skup sie na innych, bardziej pozytywnych aspektach zycia smile

50 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-10-16 18:34:21)

Odp: Uczucie starości po 30stce
Alessandro napisał/a:

Julka, nie wiadomo co komu pisane, ale uwazam, ze martwisz sie zupelnie niepotrzebnie, skup sie na innych, bardziej pozytywnych aspektach zycia smile

No ja sie tez skupiam na pozytywnych ale na starosc to 99% ludzi choruje na rozne choroby wiec no jakbym byla np stara 80 letnia babcia I czula sie swietnie to bym to uznala za cud

51

Odp: Uczucie starości po 30stce

Julka, zyj tym co jest tu i teraz, jutro, za tydzien, nie mysl o dalekiej przyszlosci, jestes jeszcze bardzo mloda. Nie wiesz ile atrakcji i ciekawych rzeczy jeszcze przed Toba smile

52

Odp: Uczucie starości po 30stce

Ja się boje samotności

53

Odp: Uczucie starości po 30stce
Miklosza napisał/a:

Ja się boje samotności

To tez jest straszne chyba wszyscy sie tego boja

54

Odp: Uczucie starości po 30stce

Dla tych wszystkich markotnych pesymistow proponuje sklep Alkohole Swiata lub podobny. Oczywiscie mowie pol zartem pol serio. Sa rozne sposoby prowadzace do optymistycznego, pozytywnego objawienia.

55

Odp: Uczucie starości po 30stce

Ja nie pije smile

56

Odp: Uczucie starości po 30stce
Miklosza napisał/a:

Ja nie pije smile

Tez nie od 12 lat

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Uczucie starości po 30stce

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024