Witam, mam problem otóż poszukuje dziewczyny/partnerki do związku ale się nie udaje. Próbowałem szukać na portalach randkowych no ale bez skutku. Zdarzało się że połączyło nas w parze ale dziewczyna nic nie odpisywała, albo jeśli już pisałem to kilka zdań zamieniliśmy i się urywało. Trochę się martwię że ciężko będzie znaleźć wolną dziewczynę w tym wieku. Mam 26 lat.
1 2024-04-05 16:50:00 Ostatnio edytowany przez Petro10 (2024-04-05 19:17:58)
A dlaczego w tym wieku szukasz na portalach? Powinieneś mieć mnóstwo okazji do spotykania kobiet w realu. W czym problem?
No właśnie nie mam okazji niestety w realu i dlatego spróbowałem na tych portalach ;(
Nie bez powodu o to zapytałam. Dlaczego będąc bardzo młodym mężczyzną nie masz takich okazji/nie stwarzasz ich sobie? Dla mnie jest to przynajmniej dziwne...
Bo np. pracuję na zmiany i nie bardzo jest czas, a na imprezy do klubów nie lubię chodzić..
No ok. Ale kluby, to nie jedyne miejsce. Nie wychodzisz nigdzie, na domówki, wspólne ze znajomymi wypady, siłownię?
A jeśli spędzasz cały czas na pracy i siedzeniu w domu, to zastanów się zawczasu, czy znajdziesz czas na utrzymanie jakiejś relacji...dziewczyny w tym wieku raczej nie pójdą na to, żeby się zamknąć Z Tobą w domu.
7 2024-04-05 21:57:47 Ostatnio edytowany przez Petro10 (2024-04-05 21:58:10)
Jeśli chodzi o jakieś wypady to na wakacje jeżdżę nad morze ze znajomymi, jeżdżę na rowerze jak już czas jest.
No ok, czyli skromne życie towarzyskie i samotne aktywności codzienne.
Moim zdaniem, jeśli chcesz kogoś poznać, to powinieneś się bardziej zaangażować w jakieś grupowe akcje. Tu akurat może pomóc net, bo obcy sobie ludzie umawiają się tam, żeby razem np. pobiegać itp. Trzeba poszerzać grono znajomych, w końcu znajdzie się jakaś koleżanka koleżanki ![]()
Jak nie wyjdziesz z inicjatywą, to będzie ciężko.
Bardzo bym chciał, a takie zagadywanie na ulicy nie będzie desperackie?
Bardzo bym chciał, a takie zagadywanie na ulicy nie będzie desperackie?
Szarmancki uśmiech, pewność siebie, błysk w oku, wdech na klatę, wyprostowany i co druga gotowa ![]()
To też zależy od okoliczności i sposobu zagadania. Jak będzie z uśmiechem i na luzie, to będzie zupełnie w porządku. Jeśli natomiast masz w sobie taką ukrytą desperacką chęć posiadania dziewczyny, to niestety ona to wyczuje i tak to właśnie odbierze.
Tylko raczej nie próbuj stosować tekstów tych wszystkich mędrców od podrywu. Kilka razy tacy panowie próbowali do mnie zagadać, ale we mnie budzi to szczere politowanie;)
Witam, mam problem otóż poszukuje dziewczyny/partnerki do związku ale się nie udaje. Próbowałem szukać na portalach randkowych no ale bez skutku. Zdarzało się że połączyło nas w parze ale dziewczyna nic nie odpisywała, albo jeśli już pisałem to kilka zdań zamieniliśmy i się urywało. Trochę się martwię że ciężko będzie znaleźć wolną dziewczynę w tym wieku. Mam 26 lat.
Podstawą jest stosunek do patriarchatu, Kościoła katolickiego, aborcji, eutanazji, in vitro, żydów, feminizmu, pracy/odpoczynku, stosunek do ciała i ducha człowieka, ideologii typu LGBT KUKU PLUS i tego typu istotnych problemów. Jeżeli jest "wyzwoloną macicą", to nie ma sensu interesować się taką dziewczyną/kobietą, bo nic sensownego z nią nie zbudujesz.
Petro10 napisał/a:Witam, mam problem otóż poszukuje dziewczyny/partnerki do związku ale się nie udaje. Próbowałem szukać na portalach randkowych no ale bez skutku. Zdarzało się że połączyło nas w parze ale dziewczyna nic nie odpisywała, albo jeśli już pisałem to kilka zdań zamieniliśmy i się urywało. Trochę się martwię że ciężko będzie znaleźć wolną dziewczynę w tym wieku. Mam 26 lat.
Podstawą jest stosunek do patriarchatu, Kościoła katolickiego, aborcji, eutanazji, in vitro, żydów, feminizmu, pracy/odpoczynku, stosunek do ciała i ducha człowieka, ideologii typu LGBT KUKU PLUS i tego typu istotnych problemów. Jeżeli jest "wyzwoloną macicą", to nie ma sensu interesować się taką dziewczyną/kobietą, bo nic sensownego z nią nie zbudujesz.
Ależ takich rzeczy na pierwszych spotkaniach się nie dowiesz. Chyba, że wpadasz na trzecią randkę z ankietą;)
14 2024-04-06 11:52:03 Ostatnio edytowany przez MaciejO0o.. (2024-04-06 11:54:43)
MaciejO0o.. napisał/a:Petro10 napisał/a:Witam, mam problem otóż poszukuje dziewczyny/partnerki do związku ale się nie udaje. Próbowałem szukać na portalach randkowych no ale bez skutku. Zdarzało się że połączyło nas w parze ale dziewczyna nic nie odpisywała, albo jeśli już pisałem to kilka zdań zamieniliśmy i się urywało. Trochę się martwię że ciężko będzie znaleźć wolną dziewczynę w tym wieku. Mam 26 lat.
Podstawą jest stosunek do patriarchatu, Kościoła katolickiego, aborcji, eutanazji, in vitro, żydów, feminizmu, pracy/odpoczynku, stosunek do ciała i ducha człowieka, ideologii typu LGBT KUKU PLUS i tego typu istotnych problemów. Jeżeli jest "wyzwoloną macicą", to nie ma sensu interesować się taką dziewczyną/kobietą, bo nic sensownego z nią nie zbudujesz.
Ależ takich rzeczy na pierwszych spotkaniach się nie dowiesz. Chyba, że wpadasz na trzecią randkę z ankietą;)
Wiele rzeczy można już dowiedzieć się przed pierwszym spotkaniem.
Jak widać u dziewczyny/kobiety kolory tęczy , to wiadomo, że nie warto zagadywać, bo idiotka. Włosy różowe, niebieskie, tatuaże, tyłek odsłonięty, też wiadomo z dużym prawdopodobieństwem z kim miałoby się do czynienia. ![]()
No cóż, nie lubię generalizowania, ale muszę Ci w pewnej mierze przyznać rację;)
_minka napisał/a:MaciejO0o.. napisał/a:Podstawą jest stosunek do patriarchatu, Kościoła katolickiego, aborcji, eutanazji, in vitro, żydów, feminizmu, pracy/odpoczynku, stosunek do ciała i ducha człowieka, ideologii typu LGBT KUKU PLUS i tego typu istotnych problemów. Jeżeli jest "wyzwoloną macicą", to nie ma sensu interesować się taką dziewczyną/kobietą, bo nic sensownego z nią nie zbudujesz.
Ależ takich rzeczy na pierwszych spotkaniach się nie dowiesz. Chyba, że wpadasz na trzecią randkę z ankietą;)
Wiele rzeczy można już dowiedzieć się przed pierwszym spotkaniem.
![]()
Jak widać u dziewczyny/kobiety kolory tęczy , to wiadomo, że nie warto zagadywać, bo idiotka. Włosy różowe, niebieskie, tatuaże, tyłek odsłonięty, też wiadomo z dużym prawdopodobieństwem z kim miałoby się do czynienia.
No takiej bym nie chciał
A szukanie np. na instagramie odpada według was?
Życie
Połowa zalana, drugie pół wyżej sra niż dupę ma
Przypomniałem sobie że mam taką dziewczynę w znajomych, znam ją ze szkoły (z widzenia). Zastanawiam się czy nie napisać do niej.. Nie mam pojęcia czy kogoś ma
Witam, mam problem otóż poszukuje dziewczyny/partnerki do związku ale się nie udaje. Próbowałem szukać na portalach randkowych no ale bez skutku. Zdarzało się że połączyło nas w parze ale dziewczyna nic nie odpisywała, albo jeśli już pisałem to kilka zdań zamieniliśmy i się urywało. Trochę się martwię że ciężko będzie znaleźć wolną dziewczynę w tym wieku. Mam 26 lat.
Ogólnie to jest ogromny problem współczesnych facetów i będzie się tylko powiększał. Jeśli ktoś nie znalazł dziewczyny w liceum lub na studiach i dodatkowo nie jest imprezowy w sensie chodzenia po klubach lub co najgorsze nie mieszka w mieście to jego szanse są niewielkie. Mam podobną sytuację co ty z tym, że mam 28 lat, właśnie brak spotykania dziewczyny, brak możliwości ich poznawania jest największym problemem. Nawet jeśli ktoś ma trudności w zagadywaniu lub utrzymywaniu kontaktu to przebywając w towarzystwie dziewczyn stopniowo będzie się przyzwyczajał, stopniowo będzie nabierał obycia wśród dziewczyn ale właśnie o to towarzystwo jest najtrudniej, nie wygląd czy osobowość jest największym problemem tylko właśnie to. Po skończeniu szkoły/studiów nie ma tego najważniejszego elementu czyli po prostu przebywania razem z dziewczynami w tym samym miejscu, nie ma interakcji koniecznych do funkcjonowania w danym środowisku takim jak szkoła. Wolne dziewczyny w tym wieku też są ale zwyczajnie nie ma jak ani gdzie ich spotykać nie mówiąc już o częstym widywaniu się i stopniowym budowali relacji. Niby istnieją te wszystkie grupowe akcje, fora itp ale jeszcze nie słyszałem by ktokolwiek kogo znałem w taki sposób poznał partnera/partnerkę, tym bardziej jeśli mówimy o nie mieszkaniu w mieście.
@Petro10 — oglądnij kanał Musisz Wiedzieć na yt.
Oglądnij wszystkie filmiki Szabelskiego DrRandkaTV.
A ptoem bierz sie ostro za szukanie dziewczyny. To trudna praca.
Insta TKo syf!! Chyba że chcesz by z ostatnich pieniędzy cie oskubal
Petro10 napisał/a:Witam, mam problem otóż poszukuje dziewczyny/partnerki do związku ale się nie udaje. Próbowałem szukać na portalach randkowych no ale bez skutku. Zdarzało się że połączyło nas w parze ale dziewczyna nic nie odpisywała, albo jeśli już pisałem to kilka zdań zamieniliśmy i się urywało. Trochę się martwię że ciężko będzie znaleźć wolną dziewczynę w tym wieku. Mam 26 lat.
Ogólnie to jest ogromny problem współczesnych facetów i będzie się tylko powiększał. Jeśli ktoś nie znalazł dziewczyny w liceum lub na studiach i dodatkowo nie jest imprezowy w sensie chodzenia po klubach lub co najgorsze nie mieszka w mieście to jego szanse są niewielkie. Mam podobną sytuację co ty z tym, że mam 28 lat, właśnie brak spotykania dziewczyny, brak możliwości ich poznawania jest największym problemem. Nawet jeśli ktoś ma trudności w zagadywaniu lub utrzymywaniu kontaktu to przebywając w towarzystwie dziewczyn stopniowo będzie się przyzwyczajał, stopniowo będzie nabierał obycia wśród dziewczyn ale właśnie o to towarzystwo jest najtrudniej, nie wygląd czy osobowość jest największym problemem tylko właśnie to. Po skończeniu szkoły/studiów nie ma tego najważniejszego elementu czyli po prostu przebywania razem z dziewczynami w tym samym miejscu, nie ma interakcji koniecznych do funkcjonowania w danym środowisku takim jak szkoła. Wolne dziewczyny w tym wieku też są ale zwyczajnie nie ma jak ani gdzie ich spotykać nie mówiąc już o częstym widywaniu się i stopniowym budowali relacji. Niby istnieją te wszystkie grupowe akcje, fora itp ale jeszcze nie słyszałem by ktokolwiek kogo znałem w taki sposób poznał partnera/partnerkę, tym bardziej jeśli mówimy o nie mieszkaniu w mieście.
No popełniłem błąd jeszcze w szkole średniej..
24 2024-04-08 22:01:50 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2024-04-08 22:40:07)
No popełniłem błąd jeszcze w szkole średniej..
Jak wszyscy w podobnej sytuacji, ja popełniłem nawet dwa poważne błędy pod koniec szkoły średniej. A jaki dokładnie był twój, oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko napisaniu tego?
Petro10 napisał/a:No popełniłem błąd jeszcze w szkole średniej..
Jak wszyscy w podobnej sytuacji, ja popełniłem nawet dwa poważne błędy pod koniec szkoły średniej. A jaki dokładnie był twój, oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko napisaniu tego?
No to że nie szukałem sobie m.in koleżanek, odrzuciłem potencjalną dziewczynę. A Ty?
No to że nie szukałem sobie m.in koleżanek, odrzuciłem potencjalną dziewczynę. A Ty?
Po pierwsze pozwoliłem odejść jedynej dziewczynie, która na prawdę mi się podobała, i której chyba ja też się podobałem. Nie posunąłem tej relacji dalej i odpuściłem w momencie, w którym powinienem właśnie ruszyć dalej.
Po drugie od razu po skończeniu liceum powinienem iść do pracy i się wyprowadzić od rodziców kiedy jeszcze dało się to zrobić zarabiając minimalną, a teraz jest na to o wiele za drogo, poza moimi możliwościami finansowymi.
Petro10 napisał/a:No to że nie szukałem sobie m.in koleżanek, odrzuciłem potencjalną dziewczynę. A Ty?
Po pierwsze pozwoliłem odejść jedynej dziewczynie, która na prawdę mi się podobała, i której chyba ja też się podobałem. Nie posunąłem tej relacji dalej i odpuściłem w momencie, w którym powinienem właśnie ruszyć dalej.
Po drugie od razu po skończeniu liceum powinienem iść do pracy i się wyprowadzić od rodziców kiedy jeszcze dało się to zrobić zarabiając minimalną, a teraz jest na to o wiele za drogo, poza moimi możliwościami finansowymi.
A masz jakieś koleżanki?
A masz jakieś koleżanki?
Kilka się znajdzie ale ani jednej wolniej i mają już swoje rodziny, dzieci itd więc nie imprezują ani nic z tych rzeczy.
To przynamniej masz, dużo lepsza sytuacja ![]()
Petro10 napisał/a:A masz jakieś koleżanki?
Kilka się znajdzie ale ani jednej wolniej i mają już swoje rodziny, dzieci itd więc nie imprezują ani nic z tych rzeczy.
Niestety mogłem być już doświadczony w sprawie związku, nie doświadczyłem jak to jest mieć partnerkę..
Witam, mam problem otóż poszukuje dziewczyny/partnerki do związku ale się nie udaje. Próbowałem szukać na portalach randkowych no ale bez skutku. Zdarzało się że połączyło nas w parze ale dziewczyna nic nie odpisywała, albo jeśli już pisałem to kilka zdań zamieniliśmy i się urywało. Trochę się martwię że ciężko będzie znaleźć wolną dziewczynę w tym wieku. Mam 26 lat.
Ogólnie to jest ogromny problem współczesnych facetów i będzie się tylko powiększał. Jeśli ktoś nie znalazł dziewczyny w liceum lub na studiach i dodatkowo nie jest imprezowy w sensie chodzenia po klubach lub co najgorsze nie mieszka w mieście to jego szanse są niewielkie. Mam podobną sytuację co ty z tym, że mam 28 lat, właśnie brak spotykania dziewczyny, brak możliwości ich poznawania jest największym problemem. Nawet jeśli ktoś ma trudności w zagadywaniu lub utrzymywaniu kontaktu to przebywając w towarzystwie dziewczyn stopniowo będzie się przyzwyczajał, stopniowo będzie nabierał obycia wśród dziewczyn ale właśnie o to towarzystwo jest najtrudniej, nie wygląd czy osobowość jest największym problemem tylko właśnie to. Po skończeniu szkoły/studiów nie ma tego najważniejszego elementu czyli po prostu przebywania razem z dziewczynami w tym samym miejscu, nie ma interakcji koniecznych do funkcjonowania w danym środowisku takim jak szkoła. Wolne dziewczyny w tym wieku też są ale zwyczajnie nie ma jak ani gdzie ich spotykać nie mówiąc już o częstym widywaniu się i stopniowym budowali relacji. Niby istnieją te wszystkie grupowe akcje, fora itp ale jeszcze nie słyszałem by ktokolwiek kogo znałem w taki sposób poznał partnera/partnerkę, tym bardziej jeśli mówimy o nie mieszkaniu w mieście.
Smutne ale niestety takie są realia. Miałem podobnie. W liceum schrzaniłem kilka dogodnych okazji więc będąc maturzystą byłem nadal singlem. Na studniówce nie miałem partnerki.
Uratowało mnie to, że poszedłem na studia dzienne. Ponadto miałem grono znajomych płci obojga, a wiadomo, że koledzy i koleżanki mają inne koleżanki więc jakieś potencjalne okazje mogły się w każdej chwili nadarzyć i tak się stało w moim przypadku. W międzyczasie w trakcie studiów zdążyłem zdobyć podstawowe doświadczenie w sprawach damsko męskich. Chodzi o to, że poznając dziewczynę, z którą masz zamiar przekroczyć barierę bliskości, dobrze jest wiedzieć co w trawie piszczy. Człowiek czuje się wtedy pewniej. Nie, nie byłem żadnym Don Juanem, ale jakieś tam minimalne doświadczenie zyskałem. To mi się później bardzo przydało. Mam nadzieję, że Shinigami oraz Piter poznali jakieś fajne dziewczyny.
32 2025-08-10 12:57:48 Ostatnio edytowany przez Klinga92 (2025-08-10 13:50:06)
Nie bez powodu o to zapytałam. Dlaczego będąc bardzo młodym mężczyzną nie masz takich okazji/nie stwarzasz ich sobie? Dla mnie jest to przynajmniej dziwne...
Młodość to niestety nie żaden przywilej który usposabia do takich okazji. Ludzie często myślą, że relacje są wynikiem tylko „osobowości” czy „starań”, ale w rzeczywistości ogromną rolę gra kapitał społeczny — czyli to, w jakim środowisku startujesz, ilu ludzi znasz, ilu ludzi zna ciebie i w jakim stopniu te sieci się przenikają.
Jeżeli ktoś od dziecka był w kręgu osób, które zapraszają się nawzajem, mają wspólne wypady, to ma setki mikro-okazji, żeby poznać kogoś. Ty mogłeś dostać tych okazji niemal zero, a wtedy przepaść między tobą a nimi się pogłębia.
I tu jest największa ironia:
Oni mogą sobie pozwolić, żeby „nie szukać” i „czekać, aż się samo stanie” — bo okazje i tak się pojawiają.
Ty, żeby mieć to samo, musiałbyś świadomie tworzyć okazje, a to wymaga energii i zasobów, których pewnie już brak z powodu wcześniejszej izolacji.
To trochę jakby jedni grali w grę na łatwym poziomie, a inni od razu na hardcore — i potem wszyscy byli oceniani tą samą miarą.