szymek7bg napisał/a:Salomonka napisał/a:szymek7bg napisał/a:Tak, wiem że dobry adwokat to podstawa i myślę że takiego mam, ale problem polega na tym że żona ma dosyć silny argument żeby sąd nie udzielił rozwodu i obawiam się że nawet najlepszy adwokat świata nic tu nie zdziała, no bo jeżeli był między nami seks to jakim cudem można mówić że wystąpił trwały rozkład pożycia małżeńskiego ?
Zdziwisz się jakiego królika z kapelusza potrafi wyciągnąć dobry adwokat.
Poza tym: Jaki ty masz powód do rozwodu? Jeśli uczepiłeś się tego rozkładu pożycia ?
Dziwne to wszystko.
Ponieważ między nami nic nie ma. Małżeństwo jest tylko na papierze. Nie spędzaliśmy razem czasu, nie kochaliśmy się w łóżku, często się nie widzieliśmy, często się kłóciliśmy. Po co takie fikcyjne małżeństwo ciągnąć ? To nie ma żadnego sensu.
Fikcyjne małżeństwo? Facet, ty sypiasz ze swoją żoną! Jeśli to jest fikcja, to ja nie wiem co jest realne.
Ty masz 10 lat i nie panujesz nad sobą? Małżeństwo na papierze a seks jak najbardziej. Ile ty masz lat?
Nie wierzę że masz prawnika, bo ten powiedziałby ci co następuje:
Z moich obserwacji wynika, że najczęstszą przyczyną rozstań małżeństw jest niezgodność charakterów. Często możemy zostać zapytani czy dochodziło do kłótni, o co były te kłótnie itp. Nie ma jakiegoś standardowego zestawu pytań w sprawie rozwodowej, ale jeśli dojdzie o pytanie o seks... Można powiedzieć prawdę, bo to nie ma aż takiego znaczenia. Jak rozumiem dzieci nie macie, to wielki plus. Tylko jeśli zaczniesz w sądzie majaczyć, że żona cię uwiodła to sąd może cię skierować na badania psychiatryczne (żartowałam).
Nie można nikogo zmusząc do bycia w związku z kimś jeśli druga strona tego nie chce. Jeśli żadne z was nie wystąpiło o rozwód z winy drugiej strony, to wszystko jest możliwe.
I powtórzę; Dziwne to wszystko jest co tutaj wypisujesz.