Pracując z ludźmi, czy to z klientami czy ze współpracownikami, byłam tyle razy obrażona i poniżona, że ciężko zliczyć. Pierwsze publiczne poniżenie i odtrącenie ze strony grupy miało miejsce już w przedszkolu. Co z tym zrobić, czy jest takie zjawisko że ktoś się urodził w roli ofiary?
Pracując z ludźmi, czy to z klientami czy ze współpracownikami, byłam tyle razy obrażona i poniżona, że ciężko zliczyć. Pierwsze publiczne poniżenie i odtrącenie ze strony grupy miało miejsce już w przedszkolu. Co z tym zrobić, czy jest takie zjawisko że ktoś się urodził w roli ofiary?
Nikt nie rodzi się w roli ofiary. Mentalną ofiarą staje się najczęściej w wyniku tego, czego doświadcza w domu.
3 2024-01-15 11:48:23 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-01-15 12:37:24)
Pracując z ludźmi, czy to z klientami czy ze współpracownikami, byłam tyle razy obrażona i poniżona, że ciężko zliczyć. Pierwsze publiczne poniżenie i odtrącenie ze strony grupy miało miejsce już w przedszkolu. Co z tym zrobić, czy jest takie zjawisko że ktoś się urodził w roli ofiary?
Nie nauczyłaś się obrony swoich granic i asertywności. Ludzie pozwalają sobie na obrażanie, kiedy wiedzą, że nie zaprotestujesz i wyrazisz na to milczącą zgodę. A kiedy widzą, że sami mogą kłopoty z powodu, że cię źle potraktują, to odpuszczają bądź, w ogóle, nie atakują. Jeśli nie uczą cię tego na kursach, to spróbuj sama się tego nauczyć. Druga sprawa, to jest taka, czy rzeczywiście to, co to traktujesz za poniżenie jest nim naprawdę czy to tylko element walki, negocjacji, itp., które ty postrzegasz jak poniżenie.
Nawet tutaj na forum można takie ataki i próby poniżenia zaobserwować. Albo uciekasz z krzykiem jak ofiara albo wyciągasz broń i rozpoczynasz walkę.
Może być tak, że z natury jesteś bardzo łagodną osobą, a wtedy będziesz potrzebowała terapii, aby przełamać dotychczasowe stereotypy zachowań.
Następna sprawa: nie pielęgnuje się krzywdzących wydarzeń z przeszłości, tylko wyciąga wnioski i zapomina. W przedszkolu byłaś dzieckiem, dziś jesteś dorosła, a to znacząca różnica.
Są takie przypadki, że ktoś nie wychodzi z roli ofiary, bo mu tak wygodniej, a jak jeszcze znajdzie współczucie i uwagę, stan się pogłębia i utrwala. Wiąże się to, choć nie musi, z niechęcią do ponoszenia odpowiedzialności za siebie.
Odtrąceniem przez grupy nie można się przejmować, bo to może nie być właściwa dla ciebie grupa.
Zastanów się, co możesz zrobić w razie, gdy ktoś ze współpracowników cię obraża, a co - jeśli obraża cię klient. Nie możesz się bać, że cię zwolnią z pracy. Nie ta praca, to inna. Im dłużej znosisz złe traktowanie, tym gorzej dla twojej psychiki. Dlatego zmianę zachowań rozpocznij już od dziś.