Samotność w pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samotność w pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Samotność w pracy

Cześć Dziewczyny,

Piszę bo od jakiegoś czasu strasznie doskwiera mi poczucie wyobcowania i samotnosc w miejscu pracy. Jestem tam jedyną singielką a rozmowy dotyczą głównie rodziny, dzieci, szkoły itp. Jestem osobą otwartą i staram się być miła dla wszystkich. Swoją pracę wykonuję rzetelnie. Jednak ostatnio coraz rzadziej mam ochotę wstawać rano i jechać do pracy. W dodatku szefowa ostatnio przeszła na " ty" ze wszystkimi w biurze poza mną ( również z dziewczyną która zaczęła pracę w tym samym dniu co ja). Nie wiem o o tym myśleć. Zawsze myślałam, że nasze relacje są dobre. Czuję się strasznie osamotniona i odechciewa mi się tam pracować.
Proszę o porady. Za wszystkie będę wdzięczna.

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotność w pracy

Wspolczuje, jak masz mozliwosc to zmien prace

3

Odp: Samotność w pracy
KLAUDIA@23091983 napisał/a:

Cześć Dziewczyny,

Piszę bo od jakiegoś czasu strasznie doskwiera mi poczucie wyobcowania i samotnosc w miejscu pracy. Jestem tam jedyną singielką a rozmowy dotyczą głównie rodziny, dzieci, szkoły itp. Jestem osobą otwartą i staram się być miła dla wszystkich. Swoją pracę wykonuję rzetelnie. Jednak ostatnio coraz rzadziej mam ochotę wstawać rano i jechać do pracy. W dodatku szefowa ostatnio przeszła na " ty" ze wszystkimi w biurze poza mną ( również z dziewczyną która zaczęła pracę w tym samym dniu co ja). Nie wiem o o tym myśleć. Zawsze myślałam, że nasze relacje są dobre. Czuję się strasznie osamotniona i odechciewa mi się tam pracować.
Proszę o porady. Za wszystkie będę wdzięczna.

Pozdrawiam

Praca nie jest najlepszym miejscem do szukania kontaktów towarzyskich. Skup się na pracy.

4

Odp: Samotność w pracy
Lady Loka napisał/a:
KLAUDIA@23091983 napisał/a:

Cześć Dziewczyny,

Piszę bo od jakiegoś czasu strasznie doskwiera mi poczucie wyobcowania i samotnosc w miejscu pracy. Jestem tam jedyną singielką a rozmowy dotyczą głównie rodziny, dzieci, szkoły itp. Jestem osobą otwartą i staram się być miła dla wszystkich. Swoją pracę wykonuję rzetelnie. Jednak ostatnio coraz rzadziej mam ochotę wstawać rano i jechać do pracy. W dodatku szefowa ostatnio przeszła na " ty" ze wszystkimi w biurze poza mną ( również z dziewczyną która zaczęła pracę w tym samym dniu co ja). Nie wiem o o tym myśleć. Zawsze myślałam, że nasze relacje są dobre. Czuję się strasznie osamotniona i odechciewa mi się tam pracować.
Proszę o porady. Za wszystkie będę wdzięczna.

Pozdrawiam

Praca nie jest najlepszym miejscem do szukania kontaktów towarzyskich. Skup się na pracy.

To nie takie latwe,  jak jest duzo stresu ciezko sie skupic.  Ja mialam duzo stresu w szkole, musialam tam chodzic, skupiac sie na nauce ,a byl stres.. w pracy jest podobnie

5

Odp: Samotność w pracy

A poza pracą masz jakichś znajomych, koleżanki?
Ja tam bym olewała to wszystko,  to znaczy w pracy robiła swoje rzetelnie a kontakty ze współpracownikami ograniczała do minimum jeśli rozmowy o rodzinie i dzieciach byłyby dla mnie przykrym tematem.

6 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-12-29 20:11:38)

Odp: Samotność w pracy

Kolezanki poszukaj w czasie prywatnym, nie w pracy. U mnie w pracy sa prawie wszyscy duzo starsi. Nie wychodze poza "obowiazkowy" small talk. W spotkaniach integracyjnych tez nie biore udzialu, chyba ze maja byc jakies szychy ze swiata gospodarki i polityki. Ide, robie swoje i czym predzej do domu. Nie mam zamiaru szukac tam kolegow. Kolezanki mam wlasnie w swoim czasie prywatnym. A jak praca i placa dobra to nie zmieniaj.

Odp: Samotność w pracy
GloriaSoul napisał/a:

A poza pracą masz jakichś znajomych, koleżanki?
Ja tam bym olewała to wszystko,  to znaczy w pracy robiła swoje rzetelnie a kontakty ze współpracownikami ograniczała do minimum jeśli rozmowy o rodzinie i dzieciach byłyby dla mnie przykrym tematem.


Mam pewne grono koleżanek poza pracą. Na szczęście... Oczywiście staram się odcinać od tego i skupiać tylko na pracy. Niestety jestem wrażliwą osobą i taka izolacja bardzo źle na mnie wpływa.

8 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-12-29 21:45:07)

Odp: Samotność w pracy

tez jestem osoba wrazliwa, ale tez dumna wiec tego nie pokazuje. takie zycie. zacisnac zeby i do przodu.


idziesz tam po to, zeby oplacic rachunki, a nie zyskiwac czyjas sympatie. oczywiscie badz mila, bo jestes w pracy, ale tylko tyle.

9 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-01-08 15:49:38)

Odp: Samotność w pracy
KLAUDIA@23091983 napisał/a:

Cześć Dziewczyny,

Piszę bo od jakiegoś czasu strasznie doskwiera mi poczucie wyobcowania i samotnosc w miejscu pracy. Jestem tam jedyną singielką a rozmowy dotyczą głównie rodziny, dzieci, szkoły itp. Jestem osobą otwartą i staram się być miła dla wszystkich. Swoją pracę wykonuję rzetelnie. Jednak ostatnio coraz rzadziej mam ochotę wstawać rano i jechać do pracy. W dodatku szefowa ostatnio przeszła na " ty" ze wszystkimi w biurze poza mną ( również z dziewczyną która zaczęła pracę w tym samym dniu co ja). Nie wiem o o tym myśleć. Zawsze myślałam, że nasze relacje są dobre. Czuję się strasznie osamotniona i odechciewa mi się tam pracować.
Proszę o porady. Za wszystkie będę wdzięczna.

Pozdrawiam

To że czujesz się wyobcowana to normalka. Tak jak pisze blue, praca to nie jest najlepsze iejsce na psiapsi.
wszyscy są ze sobą na ty poza tobą? Troche dziwne że szefowa tak negatywnie cię "wyróżniła". A może to tylko szefowa ma coś do ciebie(np jesteś ładniejsza, dużo młodsza, obczajają cię faceci a jej nie, masz lepsze wykształcenie, możesz zająć jej miejsce) i cię tym pani/pan piętnuje, a inni to podchwycili bo nie chcą jej podpaść.

10

Odp: Samotność w pracy

Ja osobiście uważam, że kobiety to raczej trudne szefowe. Obecnie szukam pracy i moim głównym kryterium jest to aby osoba zarządzającą nie była kobieta.
Niestety z kobietami jest tak, że jak Cię nie polubi to generalnie masz przejebane i najlepiej jakbyś szukała nowej pracy. Nie chce Cie straszyć ale może to być początek piekła.

11

Odp: Samotność w pracy

Jesli nie gadasz z nimi na tematy o ktorych oni najczesciej rozmawiaja, to z ich strony moze wygladac to tak, ze trzymasz dystans czy ze sama sie izolujesz. Moga nie wiedziec jak ty sie z tym czujesz i ze zwyczajnie tematy rodziny i dzieci to nie jest twoja rzecz.
Ja bym dalej robila swoje. To lepiej nie spoufalac sie z ludzmi z pracy, szczegolnie z szefostwem. Minus jest taki, ze jesli szefowa jest nieprofesjonalna to moze sie skonczyc faworyzowaniem.
Mozliwe, ze zachowanie szefowej wcale nie wynika z tego, ze cie nie lubi, tylko zwyczajnie z tego, ze nie zna cie tak jak innych jesli z nimi rozmawia duzo wiecej i ma wiecej wspolnego.

12

Odp: Samotność w pracy
Karmaniewraca napisał/a:

Ja osobiście uważam, że kobiety to raczej trudne szefowe. Obecnie szukam pracy i moim głównym kryterium jest to aby osoba zarządzającą nie była kobieta.
Niestety z kobietami jest tak, że jak Cię nie polubi to generalnie masz przejebane i najlepiej jakbyś szukała nowej pracy. Nie chce Cie straszyć ale może to być początek piekła.

Z facetami jest dokladnie to samo. Nieprofesjonalni, beznadziejni szefowie zdarzaja sie szedzie i kompletnie niezaleznie od plci.

13

Odp: Samotność w pracy
Halina3.1 napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Ja osobiście uważam, że kobiety to raczej trudne szefowe. Obecnie szukam pracy i moim głównym kryterium jest to aby osoba zarządzającą nie była kobieta.
Niestety z kobietami jest tak, że jak Cię nie polubi to generalnie masz przejebane i najlepiej jakbyś szukała nowej pracy. Nie chce Cie straszyć ale może to być początek piekła.

Z facetami jest dokladnie to samo. Nieprofesjonalni, beznadziejni szefowie zdarzaja sie szedzie i kompletnie niezaleznie od plci.


Nie mówię, że kobiety są nieprofesjonalne. Tylko mam na mysli, że są bardziej bezwzględne, okrutne i zacietrzewione i jeśli chcą kogoś zniszczyć robią to.
To są moje doświadczenia.
Z facetami jest prościej i łatwiej się dogadać, albo po prostu nie spotkałam się z takim typem który jest taki bezwzględny.

14

Odp: Samotność w pracy
KLAUDIA@23091983 napisał/a:

Cześć Dziewczyny,

Czuję się strasznie osamotniona i odechciewa mi się tam pracować.
Proszę o porady. Za wszystkie będę wdzięczna.

Pozdrawiam


Odechciewać się tam pracować, to może po wiecznych narzekaniach przełożonych, a nie po niemożności zagajenia w przerwie. Dołącz się do tych rozmów. Posłuchaj trochę o dzieciach itp. Świat Tobie od tego się nie zawali, a może one dadzą szansę na to, byś mogła coś powiedzieć. Polecam słuchanie.

15

Odp: Samotność w pracy
Karmaniewraca napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Ja osobiście uważam, że kobiety to raczej trudne szefowe. Obecnie szukam pracy i moim głównym kryterium jest to aby osoba zarządzającą nie była kobieta.
Niestety z kobietami jest tak, że jak Cię nie polubi to generalnie masz przejebane i najlepiej jakbyś szukała nowej pracy. Nie chce Cie straszyć ale może to być początek piekła.

Z facetami jest dokladnie to samo. Nieprofesjonalni, beznadziejni szefowie zdarzaja sie szedzie i kompletnie niezaleznie od plci.


Nie mówię, że kobiety są nieprofesjonalne. Tylko mam na mysli, że są bardziej bezwzględne, okrutne i zacietrzewione i jeśli chcą kogoś zniszczyć robią to.
To są moje doświadczenia.
Z facetami jest prościej i łatwiej się dogadać, albo po prostu nie spotkałam się z takim typem który jest taki bezwzględny.

Oj zdarzaja sie... I bezwzgledni i tyrani i psychopatow jest tez nie malo na wysokich stanowiskach.
Kobiety sie zacietrzewione ale za to faceci konkuruja ze soba i niktorym odbija, nie skupiaja sie na wynikach jako zespol tylko chca sami blyszczec. Do tego trzeba ich chwalic ojjj i to ile. Inaczej siada im na ego i robia sie zgnusniali.
Kobieta jak cie nie lubi, to masz jeszcze mozliwosc to zmienic. A sa tez takie co nie potrafia hamowac emocji, wkurza sie ale im przechodzi po jakims czasie i jest luz. Trzeba tylko umiec je podejsc.

Ogolnie facet jest prosty w obsludze. Jak jest markotny - to trzeba mu dac marchewke na kiju. Jak cos spierdoli z kretesem, to nie wolno go pod zadnym pozorem krytykowac. Trza go poklepac po pleckach i skupic sie na pozytywach xd Jak mu sie cos uda, chocby to bylo tylko zawiazanie sznurowek, to trzeba go chwalic tak jakby wlasnie wynalazl sposob na zakonczenie glodu na swiecie albo lek na raka. I tak to w skrocie sie kreci.
Ale nie daj borzu zranisz jego wrazliwe meskie ego, to tak cie znienawidzi, ze juz do konca zycia najchetniej by cie w lyzce wody utopil.

16

Odp: Samotność w pracy
Halina3.1 napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Z facetami jest dokladnie to samo. Nieprofesjonalni, beznadziejni szefowie zdarzaja sie szedzie i kompletnie niezaleznie od plci.


Nie mówię, że kobiety są nieprofesjonalne. Tylko mam na mysli, że są bardziej bezwzględne, okrutne i zacietrzewione i jeśli chcą kogoś zniszczyć robią to.
To są moje doświadczenia.
Z facetami jest prościej i łatwiej się dogadać, albo po prostu nie spotkałam się z takim typem który jest taki bezwzględny.

Oj zdarzaja sie... I bezwzgledni i tyrani i psychopatow jest tez nie malo na wysokich stanowiskach.
Kobiety sie zacietrzewione ale za to faceci konkuruja ze soba i niktorym odbija, nie skupiaja sie na wynikach jako zespol tylko chca sami blyszczec. Do tego trzeba ich chwalic ojjj i to ile. Inaczej siada im na ego i robia sie zgnusniali.
Kobieta jak cie nie lubi, to masz jeszcze mozliwosc to zmienic. A sa tez takie co nie potrafia hamowac emocji, wkurza sie ale im przechodzi po jakims czasie i jest luz. Trzeba tylko umiec je podejsc.

Ogolnie facet jest prosty w obsludze. Jak jest markotny - to trzeba mu dac marchewke na kiju. Jak cos spierdoli z kretesem, to nie wolno go pod zadnym pozorem krytykowac. Trza go poklepac po pleckach i skupic sie na pozytywach xd Jak mu sie cos uda, chocby to bylo tylko zawiazanie sznurowek, to trzeba go chwalic tak jakby wlasnie wynalazl sposob na zakonczenie glodu na swiecie albo lek na raka. I tak to w skrocie sie kreci.
Ale nie daj borzu zranisz jego wrazliwe meskie ego, to tak cie znienawidzi, ze juz do konca zycia najchetniej by cie w lyzce wody utopil.


Generalnie tak, o to się rozbija że faceta można sobie łatwo ustawić, rzadko czują zagrożenie że strony kobiet jeśli chodzi o swoją pozycję.
Ale właśnie to że są prości w obsłudze, nieco przewidywalni. Wystarczy słuchać co mówią i działać według przytoczonego schematu tylko tyle xD
Ja z kobietami nie umiem, mam źle doświadczenia plus się ich boję, kobiet się nie da urobic na swoje, no i ogólnie dużo trudniej w relacjach. Nie mówię że to źle, ale nie chce żeby były moimi szefowymi. Prywatnie ok.

17

Odp: Samotność w pracy
Karmaniewraca napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Nie mówię, że kobiety są nieprofesjonalne. Tylko mam na mysli, że są bardziej bezwzględne, okrutne i zacietrzewione i jeśli chcą kogoś zniszczyć robią to.
To są moje doświadczenia.
Z facetami jest prościej i łatwiej się dogadać, albo po prostu nie spotkałam się z takim typem który jest taki bezwzględny.

Oj zdarzaja sie... I bezwzgledni i tyrani i psychopatow jest tez nie malo na wysokich stanowiskach.
Kobiety sie zacietrzewione ale za to faceci konkuruja ze soba i niktorym odbija, nie skupiaja sie na wynikach jako zespol tylko chca sami blyszczec. Do tego trzeba ich chwalic ojjj i to ile. Inaczej siada im na ego i robia sie zgnusniali.
Kobieta jak cie nie lubi, to masz jeszcze mozliwosc to zmienic. A sa tez takie co nie potrafia hamowac emocji, wkurza sie ale im przechodzi po jakims czasie i jest luz. Trzeba tylko umiec je podejsc.

Ogolnie facet jest prosty w obsludze. Jak jest markotny - to trzeba mu dac marchewke na kiju. Jak cos spierdoli z kretesem, to nie wolno go pod zadnym pozorem krytykowac. Trza go poklepac po pleckach i skupic sie na pozytywach xd Jak mu sie cos uda, chocby to bylo tylko zawiazanie sznurowek, to trzeba go chwalic tak jakby wlasnie wynalazl sposob na zakonczenie glodu na swiecie albo lek na raka. I tak to w skrocie sie kreci.
Ale nie daj borzu zranisz jego wrazliwe meskie ego, to tak cie znienawidzi, ze juz do konca zycia najchetniej by cie w lyzce wody utopil.


Generalnie tak, o to się rozbija że faceta można sobie łatwo ustawić, rzadko czują zagrożenie że strony kobiet jeśli chodzi o swoją pozycję.
Ale właśnie to że są prości w obsłudze, nieco przewidywalni. Wystarczy słuchać co mówią i działać według przytoczonego schematu tylko tyle xD
Ja z kobietami nie umiem, mam źle doświadczenia plus się ich boję, kobiet się nie da urobic na swoje, no i ogólnie dużo trudniej w relacjach. Nie mówię że to źle, ale nie chce żeby były moimi szefowymi. Prywatnie ok.

Moze mi jest latwiej, bo jestem lgBt i mowie zawsze, ze facetow tez lubie ale wole kobiety, to babki w pracy przynajmniej nie widza we mnie konkurentki o uwage samcow i troche sie dystansuja jak uslysza, ze lece tez na kobiety big_smile
Chociaz zupelnie niepotrzebnie, bo ludzie z pracy  sa dla mnie aseksualni.

Odp: Samotność w pracy
KLAUDIA@23091983 napisał/a:

Oczywiście staram się odcinać od tego i skupiać tylko na pracy. Niestety jestem wrażliwą osobą i taka izolacja bardzo źle na mnie wpływa.

Czy coś się zmieniło w ostatnim miesiącu?

To jest zrozumiałe, że taka izolacja źle wpływa na samopoczucie. Szefowa robi to świadomie i po to właśnie, żebyś źle się czuła i żebyś odeszła sama.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Samotność w pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024