Cześć. Rok temu rozstałam się z facetem raczej w niezbyt fajnej atmosferze. Opiszę w skrócie facet jest z UA kiedy zaczęła się wojna skupił się na swojej rodzinie pomocy itd cała jego rodzina przyjechała do PL pokłóciliśmy się i rozstaliśmy. On nie robił nic w kierunku pogodzenia, a ja owszem. Mimo tego iż nie byliśmy ze sobą to spędzałam czas z jego rodzina zresztą bardzo się polubiliśmy. On nadużywa alko no i nic się nie zmieniło. Przychodziłam do nich do mieszkania , ale mało z nim rozmawiałam traktował mnie jak powietrze albo sprzeczaliśmy się .... w czerwcu wyszliśmy z jego siostra i dziećmi na miasto powiedział mi , że chciałby wrócić do mnie, ale nie teraz
ale Po jednej nieprzyjemnej sytuacji odcięłam się totalnie... W między czasie wpadał parę razy w miesiącu oczywiście pod wpływem do mnie do mieszkania najczęściej w weekendy pobzykac
3 2023-01-30 00:39:41 Ostatnio edytowany przez stokrotka900 (2023-01-30 00:40:00)
ale Po jednej nieprzyjemnej sytuacji odcięłam się totalnie... W między czasie wpadał parę razy w miesiącu oczywiście pod wpływem do mnie do mieszkania najczęściej w weekendy pobzykac szedł do rodzinki ponownie. Znowu cisza na miesiąc i tak w koło.... Ja poznałam innego mężczyznę pisaliśmy itd od razu mu powiedziałam, że nic między nami nie będzie , bo nadal mam uczucia do ex. No ex nie dał o sobie zapomnieć.... Poszłam do łóżka z tym znajomym. Nie powiedziałam o tym exowi ... Bo stwierdziłam , że nie ma o czym... Ex dał mi spokój znowu na jakiś czas... Na początku tego roku miał urodziny, które spędził z kolegami i rodzicami ja wysłałam mu życzenia i tyle. Jego rodzice pojechali został sam i nagle sobie o mnie przypomniał
4 2023-01-30 00:40:44 Ostatnio edytowany przez stokrotka900 (2023-01-30 00:41:27)
po 2 dniach zadzwonił i zaprosił na urodzinowa kolację , a ja idiotka się zgodziłam. Pojechałam z ciekawości, spędziliśmy miło czas. Od razu na starcie powiedziałam,że nie interesuje mnie czy się z kimś spotykał i co robił obiecałam sobie wejść w nowy rok z czystą karta. On jednak powiedział , że się z kimś spotkał, ale że sexu nie było
podpuszczal mnie, ale się nie przyznałam. Spotykaliśmy się jakoś przeszło tydzień to ja głównie jeździłam do niego były SMSy z rana telefon po pracy i cisza. Nie pasowała mi taka sytuacja , a kiedy pytałam co i jak on odpowiadał zobaczymy co czas pokaże no i ok.... Umówiliśmy się na piątek zrobiłam zakupy, kupiłam sexi ciuszki no i wpadłam do niego (miałam zostać cały weekend) zaczęłam gotować kolację i poprosiłam żeby pokazał mi swój telefon nie wzięłam sama, a poprosiłam. Nie zgodził się. Poprosiłam o ten telefon z tego względu , bo chciałam zobaczyć komu poswieca swój czas i czy nadal ma kontakt z poprzednią dziewczyna. Nie dał , podziękowałam spakowałam rzeczy on otworzył drzwi i powiedział Ari vederci
jako,że chodzę na terapię opowiedziałam Pani co i jak i ona kazała napisać dlaczego się tak stało... Nie chciałam jechać do niego to napisałam czego ja oczekuje od tej relacji i oczekiwałam przez 3 lata. On odpisał,ze mnie rozumie i niech kazdy idzie w swoja stronę. W sobotę byłam na imprezie i był jego znajomy, którego pobili, bo stanął w obronie. Za 2 dni ex zaczął wydzwaniać i wypisywać,że jestem puszczalska itd zaczął nawet grozić itp był oczywiście wypity . Później zaczął wydzwaniać do tego kolegi z imprezy i jego wyzywał,że ma ze mną romans i mnie ciągnie na imprezy mimo tego,że nic nas nie łączy
Oni się pogodzili . Ja exa zablokowalam. Jestem teraz w innym mieście na wyjeździe służbowym i cieszę się , bo mam spokój, ale niedługo wracam do domu i się obawiam,że on nie da mi spokoju i będzie męczył i podpuszczal. Co mogę zrobić chciałam powrotu , ale w danej sytuacji nie widzę takiej opcji. Ja też nie jestem święta i to nie jest tak,że wieszam na nim psy. Nie dogadamy się , bo nie ma tutaj zaufania!!!!
Czy ktoś może pomóc
Ale co tu pomagać ?
Choć dalej na terapię , bo widać jest tobie potrzebna ..
Bo widać że nie masz żadnego szacunku dla siebie.
Dla faceta jesteś głupią lalą do dmuchania i nic więcej.
Widzi że może wszystko zrobić a i tak mu wybaczysz ..
Co możesz zrobić ?
Zablokować go i całkowicie to zakończyć , co powinnaś zrobić już dawno ..
Szkoda nerwów i czasu na takie typa ..
11 2023-01-30 09:16:14 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-01-30 09:19:07)
Niezła karuzela. Z czegoś takiego, tak łatwo się nie schodzi. Facet daje mega emocje, bez których ty nie możesz się obejść.
Oni się pogodzili . Ja exa zablokowalam. Jestem teraz w innym mieście na wyjeździe służbowym i cieszę się , bo mam spokój, ale niedługo wracam do domu i się obawiam,że on nie da mi spokoju i będzie męczył i podpuszczal. Co mogę zrobić chciałam powrotu , ale w danej sytuacji nie widzę takiej opcji. Ja też nie jestem święta i to nie jest tak,że wieszam na nim psy. Nie dogadamy się , bo nie ma tutaj zaufania!!!!
Nie przez brak zaufania się nie dogadacie.
Nie dogadacie się, bo Ty nie potrafisz wtłuc sobie do głowy tego, że od roku już nie jesteście razem. Robisz jakieś dziwne jazdy, kupujesz sexy ciuchy, wpadasz na weekend, gotujesz, a on bzyka jak może i na tym się kończy, bo nie jest z Tobą w związku i nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań.
To Ty nie dajesz mu żyć. Ty to ciągle ciągniesz. Ty na to wszystko pozwalasz. Nie rób z niego antagonisty, bo jak czytam Twoje posty to tak, na terapię się nadajesz. Bardzo.
To nie tak do końca. Owszem chodzę na terapię , która mi bardzo pomaga. Zrobiłam się pewniejsza siebie, zajmuje się sobą i własnym życiem. Fakt łudziłam się ,że może cos się zmieniło i naprawdę możemy być razem , ale najwyraźniej nie.
Nie płacze z tego powodu. Idę dalej .... Choć z początku łatwo nie było, bo wpadałam w depresję to teraz jestem silniejsza i potrafię się mu postawić i odejść.
To nie tak do końca. Owszem chodzę na terapię , która mi bardzo pomaga. Zrobiłam się pewniejsza siebie, zajmuje się sobą i własnym życiem. Fakt łudziłam się ,że może cos się zmieniło i naprawdę możemy być razem , ale najwyraźniej nie.
Nie płacze z tego powodu. Idę dalej .... Choć z początku łatwo nie było, bo wpadałam w depresję to teraz jestem silniejsza i potrafię się mu postawić i odejść.
Dalej oszukujesz sama siebie, ale droga wolna:)
zajmuje się sobą i własnym życiem
Dlatego zakładasz wątek na publicznym forum o nim?
Chciałam się dowiedzieć jak inni widzą te sytuację
Chciałam się dowiedzieć jak inni widzą te sytuację
Niepotrzebnie za nim łaziłaś, a teraz płacz, że on Ci spokoju nie daje.
Ale ja za nim nie lazilam , nie dzwoniłam . Nie było kontaktu złożyłam tylko życzenia urodzinowe i on zadzwonił z zaproszeniem . Z mojej strony nie było kontaktu tylko zawsze z jego
Ale ja za nim nie lazilam , nie dzwoniłam . Nie było kontaktu złożyłam tylko życzenia urodzinowe i on zadzwonił z zaproszeniem . Z mojej strony nie było kontaktu tylko zawsze z jego
Tak?
- On nie robił nic w kierunku pogodzenia, a ja owszem. Mimo tego iż nie byliśmy ze sobą to spędzałam czas z jego rodzina zresztą bardzo się polubiliśmy.
- Przychodziłam do nich do mieszkania , ale mało z nim rozmawiałam traktował mnie jak powietrze albo sprzeczaliśmy się
- wpadał parę razy w miesiącu oczywiście pod wpływem do mnie do mieszkania najczęściej w weekendy pobzykac
- poznałam innego mężczyznę pisaliśmy itd od razu mu powiedziałam, że nic między nami nie będzie , bo nadal mam uczucia do ex.
- Poszłam do łóżka z tym znajomym. Nie powiedziałam o tym exowi ... Bo stwierdziłam , że nie ma o czym
- ja wysłałam mu życzenia
- zaprosił na urodzinowa kolację , a ja idiotka się zgodziłam.
- Spotykaliśmy się jakoś przeszło tydzień to ja głównie jeździłam do niego
- Umówiliśmy się na piątek zrobiłam zakupy, kupiłam sexi ciuszki no i wpadłam do niego (miałam zostać cały weekend) zaczęłam gotować kolację
- Poprosiłam o ten telefon z tego względu , bo chciałam zobaczyć komu poswieca swój czas i czy nadal ma kontakt z poprzednią dziewczyna
- napisałam czego ja oczekuje od tej relacji
Ja tu widzę w ogromnej mierze Twoją inicjatywę.
To Ty pomimo zerwania łaziłaś do jego rodziny. Ty nie odcięłaś się od niego. Ty chciałaś mu gotować, bzykać się i sprawdzać mu telefon. Ty mu piszesz jakieś oczekiwania.
Chcesz, żeby facet Ci dał spokój, to się odetnij od niego, zamiast zostawiać mu drzwi otwarte na kolejne dziwne akcje.
Rozstaliście się rok temu, a żadne z Was nie poszło do przodu.
I Ty teraz piszesz, że to wszystko jego wina, bo to on do Ciebie pisze i dzwoni i to on prowokuje to wszystko.
No nie jest tak. Ty to robisz na równi z nim od samego początku.
fiu fiu fiu
Dawno nie było tutaj kobiety która aż tak by sie nie szanowała.
Gościu ma problemy alkoholowe, jest chamem i prostakiem, a ta lata za nim...
Za mało emocji masz w życiu?
Nudzi ci sie?
Jest pełno stowarzyszeń i fundacji w których ta energie możesz rozładować, pomagając ludziom w potrzebie.
Dlatego z mojej strony kontaktu nie było , bo się odcięłam od niego , a on robił co chciał. Nie piszę,że on ten zły, bo święta nie jestem. Chodzę na terapię , bo jestem DDA, więc do końca nie potrafię sobie z tą sytuacją poradzić ok robię to na własny sposób. Zwyczajnie się go boję. Postraszyłam go policją i zablokowałam.
Dlatego z mojej strony kontaktu nie było , bo się odcięłam od niego , a on robił co chciał. Nie piszę,że on ten zły, bo święta nie jestem. Chodzę na terapię , bo jestem DDA, więc do końca nie potrafię sobie z tą sytuacją poradzić ok robię to na własny sposób. Zwyczajnie się go boję. Postraszyłam go policją i zablokowałam.
Nie odcięłaś się, skoro kontakt był.
Poza tym co to za odcięcie, skoro wiesz, co robi w urodziny i wysyłasz mu życzenia?
Odciemęcie to zablokowanie mu opcji kontaktu i wywalenie go ze swojego życia.
Ty go do życia zapraszasz, chcesz mu sprawdzać telefon, a potem straszysz policją? Omg. Naprawdę nie widzisz w tym grama swojego działania i twierdzisz, że to wszystko on?
Wiem, bo znajomi donoszą ja nie pytam. A policja postraszyłam w momencie kiedy mnie obrazil i szantazował. Ok koniec tematu bardzo dziękuję za wszystkie wiadomości.
Wiem, bo znajomi donoszą ja nie pytam. A policja postraszyłam w momencie kiedy mnie obrazil i szantazował. Ok koniec tematu bardzo dziękuję za wszystkie wiadomości.
A znajomym nie umiesz powiedzieć, żeby nie donosili?
Nie wziełaś autorko na fali motylków że niestety ludzie mieszkający w Ukrainie mają inną mentalnośc szczególnie pochodzący z pewnych rejonów. To tak jak z arabami. Zauroczyłaś się nowym nieznanym i to wciągło ciebie. Na dodatek chyba powinien walczyć o wyzwolenie ojczyzny a nie dekować się. Religia, zwyczaje, mentalnośc niekiedy jest do nie przeskoczenia choćbyś ty się nie wiem jak starała. Odpuść on po prostu nie nadaje się na męża w kategoriach wyobrażeń Polki - koniec , kropka.
No tak będziemy tańczyć ze sobą do końca życia , bo żadne z Nas nie potrafi odpuścić. Kocham tego człowieka mimo wszystko. Bywało różnie , lepiej i gorzej. Nigdy bym nie pomyślała , że tak się wszystko potoczy .... Teraz nastała cisza. Czuję spokój , ale nie wiem ile on potrwa. W dużej mierze jestem sama sobie winna , bo tak samo były sytuacje gdzie to ja źle go potraktowałam. Nie chcę tak , chcę Kochać i chcę być kochaną. Chcę szczęśliwego związku , ale nie potrafię takiego stworzyć
Płacisz bardzo wysoką cenę za krótkie chwile szczęścia.
28 2023-02-15 11:00:39 Ostatnio edytowany przez stokrotka900 (2023-02-15 11:12:37)
Płacisz bardzo wysoką cenę za krótkie chwile szczęścia.
Hmmm... Póki nie nauczę się żyć sama i być szczęśliwa to nie da mi tego tak naprawdę żaden związek. Pracuję nad tym...
..
Wtedy byłam na etapie furiatki
Agnes76 napisał/a:Płacisz bardzo wysoką cenę za krótkie chwile szczęścia.
Hmmm... Póki nie nauczę się żyć sama i być szczęśliwa to nie da mi tego tak naprawdę żaden związek. Pracuję nad tym...
Sama nie dasz rady, bo jesteś uzależniona od tej toksycznej relacji, dlatego powinnaś korzystać z pomocy terapeuty, bo szkoda straconegio czasu i zdrowia.
Chodzę na terapię i za każdym razem kiedy mi jest lepiej to pojawia się on. Sama sobie stworzyłam taka toksyczną relacje...