20 lat i wciąż sama - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i wciąż sama

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 65 ]

Temat: 20 lat i wciąż sama

Nigdy byłam w związku, nie uprawiałam seksu a i nawet się nie całowałam.
Dlaczego może tak być?
Jako 15-16 latka miałam nadwagę, to mogło mieć jakiś wpływ. W liceum zdarzały się różne złe rzeczy i koniec końców momentami bałam się chodzić do szkoły, bo nie byłam pewna, co mi mogą tego dnia zrobić. To pewnie wpłynęło na prawdopodobnie dość skrajną nieśmiałość, jeszcze do niedawna dostawałam ataków paniki gdy tylko było gdzieś więcej osób (od jakiegoś czasu chodzę na terapię i jest powoli lepiej).
Wydaje mi się, że należę raczej do osób atrakcyjnych. Co jest samo w sobie dość ironiczne, bo niektórzy stresują się, robią przy mnie różne głupie rzeczy, ale nie mają pojęcia, że to ja tutaj jestem dziewicą, która nigdy się nawet nie całowała.
Zdarzyło mi się na studiach mieć atak nerwowego śmiechu, który, ponownie, o ironio, został odebrany jako zainteresowanie (zaczęłam nerwowo się śmiać po słowach jednego chłopaka). Gdy tylko to sobie uświadomiłam, spanikowałam i do teraz unikam go jak ognia.
Z jakiegoś dziwnego powodu bardzo łatwo nawiązuje mi się kontakt ze starszymi mężczyznami - 28-30 lat. Z jakichkolwiek nawet zaczątków relacji z młodszymi uciekam, też chyba mam jakieś formy lęków przed zaangażowaniem. Chociaż, jeżeli chodzi o tych starszych - nie wiem czy to nie jest jakiś mechanizm sabotujący - bo wiem, że i tak są dla mnie niedostępni przez różnice wieku. Kilkakrotnie byłam odrzucana z powodu wieku. Na zasadzie że coś zaczynało powoli wychodzić, ale w ostatniej chwili się reflektował i nic z tego nie wychodziło. Też nie wiem, czy nawet z nimi nie zaczęłabym panikować potem.
Panicznie boję się co się stanie, kiedy wyjdzie, że jestem dziewicą i nigdy się nie całowałam. Też moja przeszłość jest dość złożona, boję się że chociażby przez te upokarzające rzeczy, które miałam w liceum, ludzie ode mnie uciekną. Albo nie wiem, dotrą do tych osób i coś mi się znowu stanie. Może przez te wszystkie rzeczy mam coś z tymi starszymi facetami, młodsi faktycznie momentami mogą być nieco infantylni i trudno ufać, że czegoś z tym nie zrobią.
Koniec końców, jestem sfrustowana, mam ochotę w coś uderzyć za każdym razem, kiedy słyszę, że "o taka panna to musi kogoś mieć" i ostatnio przez to wszystko jest mi tak smutno, wolę zostać coraz częściej w domu, trudno mi wepchnąć w siebie jedzenie i kiedy tylko nikogo nie ma w domu, zaczynam ryczeć w poduszkę.
Co mogę zrobić? Można w ogóle cokolwiek zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-09-14 18:11:57)

Odp: 20 lat i wciąż sama

20 lat? Serio? Wróć jak będziesz mieć 30 tongue


Teraz to nic złego, że jesteś sama, serio smile

3

Odp: 20 lat i wciąż sama

Łatwo nawiązujesz kontakty ze starszymi, bo nie widzisz w nich potencjalnego partnera. Nie masz presji, przez co łatwej jest Ci rozmawiać. To już dobra droga. Wystarczy teraz, że przeniesiesz to na swoich rówieśników.

Masz dopiero 20lat, to że nie masz doświadczenia seksualnego nic nie znaczy. Co lepsze, niektórzy faceci wolą gdy są tymi pierwszymi. Wiele kobiet w Twoim wieku lub starsze były w podobnej sytuacji i potem stworzyły trwałe związki. Ponadto jesteś kobietą - tu masz zdecydowanie łatwiej. Załóż konto na Tinderze/Badoo i zobaczysz, że chłopaki będą się za Tobą uganiać. Tylko nie wdepnij w jakąś minę, bo 90% z nich ucieknie już po pierwszym seksie.

4

Odp: 20 lat i wciąż sama

Najpierw pozbądź się wszelkich lęków, dlatego kontynuuj terapię, jeśli wyjdziesz na prostą, inaczej na siebie spojrzysz.
Nic nie rób na siłę, daj sobie czas...

5 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-09-14 22:32:53)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Marianekk napisał/a:

Panicznie boję się co się stanie, kiedy wyjdzie, że jestem dziewicą i nigdy się nie całowałam.


Mam prawie 29 lat i gdybym związał się z fajną 20letnią dziewicą to czułbym się jakbym wygrał na loterii milion dolarów (dosłownie).
A Ty się stresujesz takimi rzeczami? Widać, że mentalnie jeszcze musisz sporo podrosnąć smile

Smucisz się, że w wieku 20 lat jesteś dziewicą i nie miałaś faceta?
To tak samo jakby 5 latek płakał, że jeszcze nie siedział na fotelu kierowcy w samochodzie tak jak jego koledzy.
(a przecież nie tylko będzie siedział przed kierownicą ale będzie mógł w przyszłości prowadzić samochody przez pół życia)

Ty właśnie w takiej sytuacji teraz jesteś jak ten 5cio latek.

6

Odp: 20 lat i wciąż sama
Hopefull napisał/a:

Łatwo nawiązujesz kontakty ze starszymi, bo nie widzisz w nich potencjalnego partnera. Nie masz presji, przez co łatwej jest Ci rozmawiać. To już dobra droga. Wystarczy teraz, że przeniesiesz to na swoich rówieśników.

Masz dopiero 20lat, to że nie masz doświadczenia seksualnego nic nie znaczy. Co lepsze, niektórzy faceci wolą gdy są tymi pierwszymi. Wiele kobiet w Twoim wieku lub starsze były w podobnej sytuacji i potem stworzyły trwałe związki. Ponadto jesteś kobietą - tu masz zdecydowanie łatwiej. Załóż konto na Tinderze/Badoo i zobaczysz, że chłopaki będą się za Tobą uganiać. Tylko nie wdepnij w jakąś minę, bo 90% z nich ucieknie już po pierwszym seksie.

Też nie do końca. Byłam na Tinderze już jakiś czas temu, ale trudno było mi tam kogolwiek znaleźć. Zdarzył się jeden, ale ja miałam 17 a on 23, więc w pewnym momencie to zakończył, był drugi, który był akurat w moim wieku (miałam 18, on 22) i rozmowy były całkiem całkiem, ale byliśmy kompletnie niedopasowani względem charakteru. I to tyle na dobrą sprawę. Też dużo tam osób, kojarzę statystyki które wskazywały nawet na 50%, szuka tam wyłącznie seksu.

Druga kwestia, że sam Tinder w sobie jest dość ciężki. Na dobrą sprawę mogłam pisać z kimś przez trzy miesiące, a potem spotkanie i okazywało się nie być tak w porządku, ale trzy miesiące na dobrą sprawę już zmarnowane. Też dobiera się tam osoby na podstawie wyglądu, co mi za dużo nie daje.

7

Odp: 20 lat i wciąż sama
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Marianekk napisał/a:

Panicznie boję się co się stanie, kiedy wyjdzie, że jestem dziewicą i nigdy się nie całowałam.


Mam prawie 29 lat i gdybym związał się z fajną 20letnią dziewicą to czułbym się jakbym wygrał na loterii milion dolarów (dosłownie).
A Ty się stresujesz takimi rzeczami? Widać, że mentalnie jeszcze musisz sporo podrosnąć smile

Smucisz się, że w wieku 20 lat jesteś dziewicą i nie miałaś faceta?
To tak samo jakby 5 latek płakał, że jeszcze nie siedział na fotelu kierowcy w samochodzie tak jak jego koledzy.
(a przecież nie tylko będzie siedział przed kierownicą ale będzie mógł w przyszłości prowadzić samochody przez pół życia)

Ty właśnie w takiej sytuacji teraz jesteś jak ten 5cio latek.

Hahah, jak to się to ujmie.

Ale, właśnie. Wiem, że sam mój wiek jest problemem, ale zastanawiałam się ostatnio, czy brak doświadczenia też nie byłby kolejnym problemem. To naprawdę nie byłby problem dla osób w twoim wieku? Dziewica nie ma doświadczenia, wszystkiego trzeba ją na dobrą sprawę nauczyć, podczas gdy taki 30-latek może znaleźć sobie po prostu dziewczynę w swoim wieku, która na pewno w tym wieku sporo doświadczenia będzie już miała.

8

Odp: 20 lat i wciąż sama
Marianekk napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Marianekk napisał/a:

Panicznie boję się co się stanie, kiedy wyjdzie, że jestem dziewicą i nigdy się nie całowałam.


Mam prawie 29 lat i gdybym związał się z fajną 20letnią dziewicą to czułbym się jakbym wygrał na loterii milion dolarów (dosłownie).
A Ty się stresujesz takimi rzeczami? Widać, że mentalnie jeszcze musisz sporo podrosnąć smile

Smucisz się, że w wieku 20 lat jesteś dziewicą i nie miałaś faceta?
To tak samo jakby 5 latek płakał, że jeszcze nie siedział na fotelu kierowcy w samochodzie tak jak jego koledzy.
(a przecież nie tylko będzie siedział przed kierownicą ale będzie mógł w przyszłości prowadzić samochody przez pół życia)

Ty właśnie w takiej sytuacji teraz jesteś jak ten 5cio latek.

Hahah, jak to się to ujmie.

Ale, właśnie. Wiem, że sam mój wiek jest problemem, ale zastanawiałam się ostatnio, czy brak doświadczenia też nie byłby kolejnym problemem. To naprawdę nie byłby problem dla osób w twoim wieku? Dziewica nie ma doświadczenia, wszystkiego trzeba ją na dobrą sprawę nauczyć, podczas gdy taki 30-latek może znaleźć sobie po prostu dziewczynę w swoim wieku, która na pewno w tym wieku sporo doświadczenia będzie już miała.

Większość ludzi w Twoim wieku dopiero łapie pierwsze doświadczenia, wrzuć na luz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Nie rozmawiam z idiotami.

9 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-09-19 11:02:53)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Marianekk napisał/a:

Ale, właśnie. Wiem, że sam mój wiek jest problemem, ale zastanawiałam się ostatnio, czy brak doświadczenia też nie byłby kolejnym problemem. To naprawdę nie byłby problem dla osób w twoim wieku? Dziewica nie ma doświadczenia, wszystkiego trzeba ją na dobrą sprawę nauczyć, podczas gdy taki 30-latek może znaleźć sobie po prostu dziewczynę w swoim wieku, która na pewno w tym wieku sporo doświadczenia będzie już miała.

No właśnie w wieku ~30 lat brak doświadczenia u faceta to jest spory problem dla dziewczyn niestety... Często coś co wpływa na być albo nie być tongue

Dla osób w wieku ~20 lat to jest bez znaczenia.

10

Odp: 20 lat i wciąż sama
Marianekk napisał/a:

Hahah, jak to się to ujmie.

Ale, właśnie. Wiem, że sam mój wiek jest problemem, ale zastanawiałam się ostatnio, czy brak doświadczenia też nie byłby kolejnym problemem. To naprawdę nie byłby problem dla osób w twoim wieku? Dziewica nie ma doświadczenia, wszystkiego trzeba ją na dobrą sprawę nauczyć, podczas gdy taki 30-latek może znaleźć sobie po prostu dziewczynę w swoim wieku, która na pewno w tym wieku sporo doświadczenia będzie już miała.


Chwila, ale kogo Ty właściwie szukasz? Partnera seksualnego czy człowieka który pokocha Cię taką jaką jesteś? Serio myślisz, że w Twoim wieku faceci są ekspertami w tych sprawach? Myślę że 1/3 jest w podobnej sytuacji, a pozostali mieli z jedną/dwie partnerki. A to nie zmienia to nic, bo z każdym jest trochę inaczej.

Odp: 20 lat i wciąż sama
Marianekk napisał/a:

ale zastanawiałam się ostatnio, czy brak doświadczenia też nie byłby kolejnym problemem. To naprawdę nie byłby problem dla osób w twoim wieku? Dziewica nie ma doświadczenia, wszystkiego trzeba ją na dobrą sprawę nauczyć, podczas gdy taki 30-latek może znaleźć sobie po prostu dziewczynę w swoim wieku, która na pewno w tym wieku sporo doświadczenia będzie już miała.


Powiem krótko.
Mam 28 lat i 1000x bardziej wolałbym 20letnią dziewicę, niż 30 letnią samotną matkę po 20 Erasmusach z rzeżączką i kij wie jeszcze z czym.

12

Odp: 20 lat i wciąż sama

Może się umówicie ?

13

Odp: 20 lat i wciąż sama
Hopefull napisał/a:
Marianekk napisał/a:

Hahah, jak to się to ujmie.

Ale, właśnie. Wiem, że sam mój wiek jest problemem, ale zastanawiałam się ostatnio, czy brak doświadczenia też nie byłby kolejnym problemem. To naprawdę nie byłby problem dla osób w twoim wieku? Dziewica nie ma doświadczenia, wszystkiego trzeba ją na dobrą sprawę nauczyć, podczas gdy taki 30-latek może znaleźć sobie po prostu dziewczynę w swoim wieku, która na pewno w tym wieku sporo doświadczenia będzie już miała.


Chwila, ale kogo Ty właściwie szukasz? Partnera seksualnego czy człowieka który pokocha Cię taką jaką jesteś? Serio myślisz, że w Twoim wieku faceci są ekspertami w tych sprawach? Myślę że 1/3 jest w podobnej sytuacji, a pozostali mieli z jedną/dwie partnerki. A to nie zmienia to nic, bo z każdym jest trochę inaczej.

Pytałam w kontekście osób 27-30. Wiem, że dla osób w moim wieku jest to bardziej akceptowalne, zastanawiałam się, czy będzie równie akceptowalne u takich ~30 latków.

Druga kwestia, że sam problem braku doświadczenia nie jest takim problemem, wystarczy kogoś znaleźć i mieć to z głowy, ewentualnie z kimś "poćwiczyć" różne rzeczy. Mam wrażenie, że takich chętnych na seks jest dość sporo, więc to nie byłby problem. Z jednej strony myślałam, że może lepiej byłoby to ogarnąć z kimś, kogo chociaż trochę znam, ale z drugiej strony nie ma też sensu tego specjalnie romantyzować. Prawda jest taka, że szukanie kogoś będąc dziewicą jest dość trudne, bo to de facto pewien defekt i potem stajesz przed kimś i jak jakaś idiotka musisz liczyć na czyjąś łaskę czy niełaskę, nigdy nie wiesz, czy ktoś cię po takim hot newsie nie zostawi albo, co gorsza, w jakiś sposób to wykorzysta, nie wiem, radośnie to rozpowie i nie będę miała życia. Może częściowo dlatego tak usilnie szukam dojrzałości, nawet kosztem wieku. Dla infantylnej osoby wystarczy poczucie zranienia i już może coś takiego wykorzystać. Nie mówię też teraz, że wszystkie osoby w moim wieku są infantylne czy coś w ten deseń, tylko - jest częstsza u osób w moim wieku. Taki 27-30 latek z racji samego wieku daje pewne ubezpieczenie, że będzie dojrzalszy. Chociaż, to ponownie, pewne założenie, zdarzają się i 50 latkowie z dojrzałością małego dziecka.

14

Odp: 20 lat i wciąż sama
Marianekk napisał/a:
Hopefull napisał/a:
Marianekk napisał/a:

Hahah, jak to się to ujmie.

Ale, właśnie. Wiem, że sam mój wiek jest problemem, ale zastanawiałam się ostatnio, czy brak doświadczenia też nie byłby kolejnym problemem. To naprawdę nie byłby problem dla osób w twoim wieku? Dziewica nie ma doświadczenia, wszystkiego trzeba ją na dobrą sprawę nauczyć, podczas gdy taki 30-latek może znaleźć sobie po prostu dziewczynę w swoim wieku, która na pewno w tym wieku sporo doświadczenia będzie już miała.


Chwila, ale kogo Ty właściwie szukasz? Partnera seksualnego czy człowieka który pokocha Cię taką jaką jesteś? Serio myślisz, że w Twoim wieku faceci są ekspertami w tych sprawach? Myślę że 1/3 jest w podobnej sytuacji, a pozostali mieli z jedną/dwie partnerki. A to nie zmienia to nic, bo z każdym jest trochę inaczej.

Pytałam w kontekście osób 27-30. Wiem, że dla osób w moim wieku jest to bardziej akceptowalne, zastanawiałam się, czy będzie równie akceptowalne u takich ~30 latków.

Druga kwestia, że sam problem braku doświadczenia nie jest takim problemem, wystarczy kogoś znaleźć i mieć to z głowy, ewentualnie z kimś "poćwiczyć" różne rzeczy. Mam wrażenie, że takich chętnych na seks jest dość sporo, więc to nie byłby problem. Z jednej strony myślałam, że może lepiej byłoby to ogarnąć z kimś, kogo chociaż trochę znam, ale z drugiej strony nie ma też sensu tego specjalnie romantyzować. Prawda jest taka, że szukanie kogoś będąc dziewicą jest dość trudne, bo to de facto pewien defekt i potem stajesz przed kimś i jak jakaś idiotka musisz liczyć na czyjąś łaskę czy niełaskę, nigdy nie wiesz, czy ktoś cię po takim hot newsie nie zostawi albo, co gorsza, w jakiś sposób to wykorzysta, nie wiem, radośnie to rozpowie i nie będę miała życia. Może częściowo dlatego tak usilnie szukam dojrzałości, nawet kosztem wieku. Dla infantylnej osoby wystarczy poczucie zranienia i już może coś takiego wykorzystać. Nie mówię też teraz, że wszystkie osoby w moim wieku są infantylne czy coś w ten deseń, tylko - jest częstsza u osób w moim wieku. Taki 27-30 latek z racji samego wieku daje pewne ubezpieczenie, że będzie dojrzalszy. Chociaż, to ponownie, pewne założenie, zdarzają się i 50 latkowie z dojrzałością małego dziecka.

I też - od razu - nie chodzi mi oczywiście wyłącznie o kwestię dziewictwa - generalnie, zaufanie łatwiej zbudować z kimś dojrzałym. Jeżeli faktycznie mam się przed kimś otworzyć, jeżeli faktycznie mam pokazywać swoje słabości i niesłabości, muszę mieć pewność, że ta osoba zachowa się w porządku. A taką pewność daje mi dojrzałość.

15

Odp: 20 lat i wciąż sama
jakis_czlowiek napisał/a:
Marianekk napisał/a:

Ale, właśnie. Wiem, że sam mój wiek jest problemem, ale zastanawiałam się ostatnio, czy brak doświadczenia też nie byłby kolejnym problemem. To naprawdę nie byłby problem dla osób w twoim wieku? Dziewica nie ma doświadczenia, wszystkiego trzeba ją na dobrą sprawę nauczyć, podczas gdy taki 30-latek może znaleźć sobie po prostu dziewczynę w swoim wieku, która na pewno w tym wieku sporo doświadczenia będzie już miała.

No właśnie w wieku ~30 lat brak doświadczenia u faceta to jest spory problem dla dziewczyn niestety... Często coś co wpływa na być albo nie być tongue

Dla osób w wieku ~20 lat to jest bez znaczenia.

Tzn. ja jestem kobietą akurat

16

Odp: 20 lat i wciąż sama
Marianekk napisał/a:

Pytałam w kontekście osób 27-30. Wiem, że dla osób w moim wieku jest to bardziej akceptowalne, zastanawiałam się, czy będzie równie akceptowalne u takich ~30 latków.

Druga kwestia, że sam problem braku doświadczenia nie jest takim problemem, wystarczy kogoś znaleźć i mieć to z głowy, ewentualnie z kimś "poćwiczyć" różne rzeczy. Mam wrażenie, że takich chętnych na seks jest dość sporo, więc to nie byłby problem. Z jednej strony myślałam, że może lepiej byłoby to ogarnąć z kimś, kogo chociaż trochę znam, ale z drugiej strony nie ma też sensu tego specjalnie romantyzować. Prawda jest taka, że szukanie kogoś będąc dziewicą jest dość trudne, bo to de facto pewien defekt i potem stajesz przed kimś i jak jakaś idiotka musisz liczyć na czyjąś łaskę czy niełaskę, nigdy nie wiesz, czy ktoś cię po takim hot newsie nie zostawi albo, co gorsza, w jakiś sposób to wykorzysta, nie wiem, radośnie to rozpowie i nie będę miała życia. Może częściowo dlatego tak usilnie szukam dojrzałości, nawet kosztem wieku. Dla infantylnej osoby wystarczy poczucie zranienia i już może coś takiego wykorzystać. Nie mówię też teraz, że wszystkie osoby w moim wieku są infantylne czy coś w ten deseń, tylko - jest częstsza u osób w moim wieku. Taki 27-30 latek z racji samego wieku daje pewne ubezpieczenie, że będzie dojrzalszy. Chociaż, to ponownie, pewne założenie, zdarzają się i 50 latkowie z dojrzałością małego dziecka.

Myślę że większość dojrzałych 27-30 latków będzie szukać partnerki w podobnym przedziale wiekowym lub nieco młodszych. Tacy już szukają kogoś ze stabilną pracą i po studiach, ale na pewno znajdą się wyjątki. Kwestia doświadczenia zwiazkowo-seksualnego zchodzi na dalszy plan. Na Twoim miejscu tak bardzo bym się nie spieszył. Masz jeszcze dużo czasu. Ostatnio gadałem z dziewczyną co pierwszego chłopaka (notabene prawiczka (l. 27)) poznała mając 25lat. Więc korzystaj z singielskiego życia, póki je masz.

Odp: 20 lat i wciąż sama

W dzisiejszych czasach dziewictwo u kobiety jest niczym Święty Gral - Wiadomo, że istnieje ale nikt nigdy nie widział.

Niektóre laski sprzedają swoją cnotę nawet za kilkadziesiąt tysięcy złotych - tyle to jest warte w przeliczeniu na złotówki.

Dla facetów dziewica (czyt. nieeksploatowana kobieta przez 10 Arabów) jest nieosiągalnym marzeniem.

Pisałem Ci to już i inni.

Zaś Ty dalej brniesz w swoje tezy, że dziewica = trędowata.

18

Odp: 20 lat i wciąż sama
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W dzisiejszych czasach dziewictwo u kobiety jest niczym Święty Gral - Wiadomo, że istnieje ale nikt nigdy nie widział.

Niektóre laski sprzedają swoją cnotę nawet za kilkadziesiąt tysięcy złotych - tyle to jest warte w przeliczeniu na złotówki.

Dla facetów dziewica (czyt. nieeksploatowana kobieta przez 10 Arabów) jest nieosiągalnym marzeniem.

Pisałem Ci to już i inni.

Zaś Ty dalej brniesz w swoje tezy, że dziewica = trędowata.

A może się umówicie z autorką?

Odp: 20 lat i wciąż sama
KoloroweSny napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W dzisiejszych czasach dziewictwo u kobiety jest niczym Święty Gral - Wiadomo, że istnieje ale nikt nigdy nie widział.

Niektóre laski sprzedają swoją cnotę nawet za kilkadziesiąt tysięcy złotych - tyle to jest warte w przeliczeniu na złotówki.

Dla facetów dziewica (czyt. nieeksploatowana kobieta przez 10 Arabów) jest nieosiągalnym marzeniem.

Pisałem Ci to już i inni.

Zaś Ty dalej brniesz w swoje tezy, że dziewica = trędowata.

A może się umówicie z autorką?


Autorka pewnie z drugiego końca Polski, zresztą ja wiekowo jestem dla niej dziadkiem.
Kolejna sprawa, moja osoba jest bardzo nudna dla kobiet, aby decydowały się wchodzić ze mną w związki i do tego w łóżku dochodzę po 30 sekundach.

Na rynku matrymonialnym jest wiele, naprawdę wiele bardziej wartościowych mężczyzn ode mnie.

20

Odp: 20 lat i wciąż sama

to sie zareklamowales tongue

Odp: 20 lat i wciąż sama

Źle to zrobiłem? Nie mam już szans?

22

Odp: 20 lat i wciąż sama
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Źle to zrobiłem? Nie mam już szans?

Marianekk ma czy nie ma szans u Ciebie ?

23

Odp: 20 lat i wciąż sama

Śmiechlam Rumunski Zolnierzu big_smile a ile Ty miales tych seksow że niby dochodzisz w 30 sekund? Wlasna ręka się nie liczy tongue

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.
Odp: 20 lat i wciąż sama
lody miętowe napisał/a:

Wlasna ręka się nie liczy tongue


No i po co mnie zaczepiasz?

Każda z was po kolei mnie zaczepia, prowokuje a potem zdziwienie dlaczego Rumun obraża ludzi naokoło.

a ty co, robisz za gumową lalę?

25

Odp: 20 lat i wciąż sama
lody miętowe napisał/a:

Śmiechlam Rumunski Zolnierzu big_smile a ile Ty miales tych seksow że niby dochodzisz w 30 sekund? Wlasna ręka się nie liczy tongue

Ja zawsze miałem naliczanie sekundowe.

The voice of the dead cannot be stopped.

26

Odp: 20 lat i wciąż sama

Rumunski, wyluzuj, ja się kulturalnie zapytałam smile po prostu piszesz głupoty, chyba zacznę cytowac Garego, mniej trochę tego seksu żeby ocenić czy faktycznie dochodzisz w 30 sekund. 
Z tego co kojarze, co pisałeś, masz bardzo nikłe doświadczenie, dlatego powołałam się  "na rękę", bo to nie to samo i tyle. Tak na marginesie to było, bo nie o tym temat.
Lucyfer to samo wink

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.
Odp: 20 lat i wciąż sama
lody miętowe napisał/a:

po prostu piszesz głupoty


Gdzie w tym temacie napisałem jakąś głupotę? Zacytuj mi proszę.

28 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2022-09-21 23:27:32)

Odp: 20 lat i wciąż sama

Głupota jest wg mnie stwierdzenie, że jesteś kiepski w łóżku, bo nie możesz tego wiedzieć, bo nie masz doświadczenia.
Moze się bowiem okazać że będzie wręcz odwrotnie.

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.

29

Odp: 20 lat i wciąż sama
lody miętowe napisał/a:

Rumunski, wyluzuj, ja się kulturalnie zapytałam smile po prostu piszesz głupoty, chyba zacznę cytowac Garego, mniej trochę tego seksu żeby ocenić czy faktycznie dochodzisz w 30 sekund. 
Z tego co kojarze, co pisałeś, masz bardzo nikłe doświadczenie, dlatego powołałam się  "na rękę", bo to nie to samo i tyle. Tak na marginesie to było, bo nie o tym temat.
Lucyfer to samo wink

Dlaczego głupoty.
Żarty, żartami, ale na ogół u osób z brakiem doświadczenia lipa jest podwójna - u nas dodatkowo presja wieku, bo w końcu facet powinien coś wiedzieć. A tutaj ten nie staje, tu przedwczesny itp. itd.

The voice of the dead cannot be stopped.

30 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2022-09-21 23:31:46)

Odp: 20 lat i wciąż sama

Każdy kiedys zaczynał Lucyfer, początki często są trudne. Kwestia wyrobienia. A jak po czasie nadal są problemy to trzeba szukać przyczyny i leczyć.
Jakby doświadczeni nie mieli problemów.

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.

31

Odp: 20 lat i wciąż sama

Tak, ale patrząc na predyspozycje choćby wynikające z wieku, to nikt nie powie mi, czy Rumuńskiemu, że nic nie straciliśmy i nadrobimy.
To takie pacanie po plecach z hasłem "głowa do góry", ale prawda będzie dużo bardziej surowa.

The voice of the dead cannot be stopped.

32

Odp: 20 lat i wciąż sama

Predyspozycje wynikajace z wieku? Lucyfer, zlituj się, przecież Wy macie 30 lat, jesteście w kwiecie wieku. Nadrobic co? Mówiły o seksie czy o związkach? Jeśli o tym pierwszym to spokojnie da się ogarnąć i nadrobic.

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.

33

Odp: 20 lat i wciąż sama

Drugie.
Pierwsze tak - i to ponoć szybko. Ale drugie to inna para kaloszy, bowiem mentalność wyrobiona w okresie dojrzewania, a potem dorosłości jest zakorzeniona.

The voice of the dead cannot be stopped.

34

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

Drugie.
Pierwsze tak - i to ponoć szybko. Ale drugie to inna para kaloszy, bowiem mentalność wyrobiona w okresie dojrzewania, a potem dorosłości jest zakorzeniona.

Lucek, mentalność w okresie dojrzewania - wyrobiona???

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

35

Odp: 20 lat i wciąż sama

Oczywiście, że tak. Przyzwyczajenia życiowe. Pewien rytm życia. No chyba, że chaos uznajecie za stan permanentny.
Sam aktualnie nie widzę powodu do zmiany swojego stanu. Raczej relacja czysto na zaspokojenie potrzeb naturalnych i tyle.
W moim mniemaniu to patologia myślowa.

The voice of the dead cannot be stopped.

36 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-21 23:58:09)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

Oczywiście, że tak. Przyzwyczajenia życiowe. Pewien rytm życia. .

Tak, rytm życia chodzenia do szkoły i bunt przeciwko - ale przyzwyczajeniom życiowym starych. Wielkie mi ukształtowanie. Trochę popłynąłeś teraz.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

37

Odp: 20 lat i wciąż sama

Możliwe, ale to Twoje perspektywa.
Ja mam swoją na siebie i na rynek matrymonialny, który mnie dotyczy.
Młodszemu pokoleniu szczerze współczuję.

The voice of the dead cannot be stopped.

38 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:04:12)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

Możliwe, ale to Twoje perspektywa.

To fakt dostrzegany z perspektywy naturalnej kolei życia człowieka. W okresie dojrzewania nic nie jest jeszcze ukształtowane a już na pewno nie zakorzenione, no chyba że się ktoś na tym etapie rozwoju w pewnych kwestiach zatrzymał, to być może tak.
A im człowiek starszy, tym perspektywa szersza.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

39

Odp: 20 lat i wciąż sama

No to mamy sprawę wyjaśnioną w sprawie zatrzymania.

The voice of the dead cannot be stopped.

40

Odp: 20 lat i wciąż sama

To teraz trzeba wyjaśnić przyczyny zatrzymania i im zaradzić.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

41

Odp: 20 lat i wciąż sama

Nie trzeba.
Nie widzę w tym żadnych korzyści, a swoje pieniądze, żeby zrozumieć ten mechanizm wydałem.

1600 zł miesięcznie to za duży wydatek, żeby wrócić na łono normalności, bez żadnej gwarancji poprawy życia.

The voice of the dead cannot be stopped.

42 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:13:54)

Odp: 20 lat i wciąż sama

O tak, słowo klucz - gwarancja. Gdyby tak jeszcze życie podawało gotowe rozwiązania na tacy pod sam nos, to wtedy opłacałoby podejmować się działania. Po prostu wyciągnąć rękę po gotowe rozwiązanie. To tu przykra niespodzianka. Życie gwarancją powodzenia objęte nie jest. Dostaniesz tyle na ile się wysilisz.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

43

Odp: 20 lat i wciąż sama

W takim razie nie widzę potencjalnego owocu pracy, wartego tego wysiłku i kosztów.

The voice of the dead cannot be stopped.

44

Odp: 20 lat i wciąż sama

Jeśli nie widzisz potencjalnego owocu tej pracy, to w czym zatem widzisz w związku z tym problem?

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

45

Odp: 20 lat i wciąż sama
KoralinaJones napisał/a:

Jeśli nie widzisz potencjalnego owocu tej pracy, to w czym zatem widzisz w związku z tym problem?

Z tym, że dopóki jestem zwierzęciem, tak zwierzęce potrzeby będą się odzywać.

Jak napisałem kiedyś - wolałbym się w takim razie ich pozbyć, niż dostosowywać.

The voice of the dead cannot be stopped.

46 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:17:29)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jeśli nie widzisz potencjalnego owocu tej pracy, to w czym zatem widzisz w związku z tym problem?

Z tym, że dopóki jestem zwierzęciem, tak zwierzęce potrzeby będą się odzywać.

Jak napisałem kiedyś - wolałbym się w takim razie ich pozbyć, niż dostosowywać.

Kolejna przykra niespodzianka. To Ty jesteś częścią natury, a nie natura częścią Ciebie, a życie to wyzwania.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

47 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2022-09-22 00:18:12)

Odp: 20 lat i wciąż sama

To wyróżnia człowieka na tle innych, że może stanąć wyżej swoich instynktów.
Sami wręcz czerpiemy z tego garściami. Nie widzę powodu, żeby w transhumanizmie nie pójść dalej.

The voice of the dead cannot be stopped.

48 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:21:20)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

To wyróżnia człowieka na tle innych, że może stanąć wyżej swoich instynktów.
Sami wręcz czerpiemy z tego garściami. Nie widzę powodu, żeby w transhumanizmie nie pójść dalej.

Ciut za dużo filozofii w przyziemnym problemie. Zdecydowanie szkodzi. Bo wszelkie próby zaprzeczenia naturze są naturalnie skazane na porażkę. To natura rządzi.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

49 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2022-09-22 00:22:37)

Odp: 20 lat i wciąż sama
KoralinaJones napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

To wyróżnia człowieka na tle innych, że może stanąć wyżej swoich instynktów.
Sami wręcz czerpiemy z tego garściami. Nie widzę powodu, żeby w transhumanizmie nie pójść dalej.

Ciut za dużo filozofii w przyziemnym problemie.

Idąc takim tropem, to od wynalezienia ognia nigdzie nie musielibyśmy iść dalej.
A rzeczywistość jest jaka jest. Po to mamy rozwój medycyny i nauki, żeby jako ludzie móc osiągać swoje zamierzone cele i likwidować nasze wady.

PS.

KoralinaJones napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

To wyróżnia człowieka na tle innych, że może stanąć wyżej swoich instynktów.
Sami wręcz czerpiemy z tego garściami. Nie widzę powodu, żeby w transhumanizmie nie pójść dalej.

Ciut za dużo filozofii w przyziemnym problemie. Zdecydowanie szkodzi. Bo wszelkie próby zaprzeczenia naturze są naturalnie skazane na porażkę. To natura rządzi.

Inaczej byśmy nie leczyli chorych, starych itd.
W końcu natura oczyszcza pulę ze słabych. Człowiek już dawno poszedł na walkę z naturą.

The voice of the dead cannot be stopped.

50 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:24:43)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

To wyróżnia człowieka na tle innych, że może stanąć wyżej swoich instynktów.
Sami wręcz czerpiemy z tego garściami. Nie widzę powodu, żeby w transhumanizmie nie pójść dalej.

Ciut za dużo filozofii w przyziemnym problemie.

Idąc takim tropem, to od wynalezienia ognia nigdzie nie musielibyśmy iść dalej.
A rzeczywistość jest jaka jest. Po to mamy rozwój medycyny i nauki, żeby jako ludzie móc osiągać swoje zamierzone cele i likwidować nasze wady.

PS.

KoralinaJones napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

To wyróżnia człowieka na tle innych, że może stanąć wyżej swoich instynktów.
Sami wręcz czerpiemy z tego garściami. Nie widzę powodu, żeby w transhumanizmie nie pójść dalej.

Ciut za dużo filozofii w przyziemnym problemie. Zdecydowanie szkodzi. Bo wszelkie próby zaprzeczenia naturze są naturalnie skazane na porażkę. To natura rządzi.

Inaczej byśmy nie leczyli chorych, starych itd.
W końcu natura oczyszcza pulę ze słabych. Człowiek już dawno poszedł na walkę z naturą.

Czyli z samym sobą. Po co?
Jedyne co może człowiek zrobić, to dostosować się. Wszytko co człowiek robi, to działania adaptacyjne.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

51

Odp: 20 lat i wciąż sama

Błąd - Kraków budowano na adaptacji, Warszawę, Nowy Jork?
Czy na dominacji sił natury i dostosowywania jej do siebie.
Tylko, że w tej dominacji doszedł do rozsądku ostatecznie i zaczął sam siebie ograniczać widząc, że zdolny jest do skrajnego spustoszenia.

The voice of the dead cannot be stopped.

52 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:28:35)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

Błąd - Kraków budowano na adaptacji, Warszawę, Nowy Jork?
Czy na dominacji sił natury i dostosowywania jej do siebie.
Tylko, że w tej dominacji doszedł do rozsądku ostatecznie i zaczął sam siebie ograniczać widząc, że zdolny jest do skrajnego spustoszenia.

Kraków, to proch w obliczu tym czym jest natura. Wybryk natury. A w tym wybryku człowiek. Jej mały trybik, który współcześnie czuje swoją moc i potęgę (czyżby?).

PS. Jak to ma się do zatrzymania się na okresie dojrzewania?

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

53

Odp: 20 lat i wciąż sama

Bowiem to rywalizacja.
Bez możliwości zdominowania aspektów natury dawno byśmy stali w miejscu.

Ja w przypadku swojej osoby nie widzę nic złego nawet takiej drastycznej zmiany. Chcącemu nie dzieje się krzywda, a konsekwencje poniosę tylko ja.

The voice of the dead cannot be stopped.

54 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:35:30)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

Bowiem to rywalizacja.
Bez możliwości zdominowania aspektów natury dawno byśmy stali w miejscu.

Filozofia, wszelkie rozważania dążące do poznania istoty są piękne (i potrzebne), jednakże gdzieś po drodze wymyślono takie oto powiedzenie: żeby nie porywać się z motyką na słońce. Będąc elementarną cząstką natury możesz z nią wyłącznie lub jedynie - koegzystować.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

55

Odp: 20 lat i wciąż sama
KoralinaJones napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Bowiem to rywalizacja.
Bez możliwości zdominowania aspektów natury dawno byśmy stali w miejscu.

Filozofia, wszelkie rozważania dążące do poznania istoty są piękne (i potrzebne), jednakże gdzieś po drodze wymyślono takie oto powiedzenie: żeby nie porywać się z motyką na słońce. Będąc elementarną cząstką natury możesz z nią wyłącznie lub jedynie - koegzystować.

A dlaczego mam się nie pozbywać balastu, kiedy on ciąży.

Tak samo, jak nie wiem. Usuwamy guzy, czy raka. Przecież to też sama natura w działaniu.

The voice of the dead cannot be stopped.

56 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:39:45)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

A dlaczego mam się nie pozbywać balastu, kiedy on ciąży.

Tak samo, jak nie wiem. Usuwamy guzy, czy raka. Przecież to też sama natura w działaniu.

Dlatego, że natura zadbała, że akurat tego balastu nie pozbędziesz się. Dlaczego usuwamy guzy, a jednak i tak umieramy? Myślisz ze kiedyś pokonamy śmierć?

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

57

Odp: 20 lat i wciąż sama

Tak.

Akurat choć transhumanizm jest gwałtem na naturze, tak myślę, że i pokona ten stan.

The voice of the dead cannot be stopped.

58 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-22 00:49:05)

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

Tak.

Akurat choć transhumanizm jest gwałtem na naturze, tak myślę, że i pokona ten stan.

Skąd zatem założenie że natura pozwoli się zgwałcić przez własny wytwór?

Transhumanizm mówi jedynie o pokonywaniu ludzkich ograniczeń a nie o jego wszechmocy.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

59

Odp: 20 lat i wciąż sama

Bo już owy gwałt popełniamy. Na mniejszą skalę.
A postęp będzie parł dalej, bowiem wykluczamy z niego moralność.

Mówisz, że za dużo filozofii do przyziemnych rzeczy - ot ludzie lubią komplikować wink

The voice of the dead cannot be stopped.

60

Odp: 20 lat i wciąż sama
Lucyfer666 napisał/a:

Mówisz, że za dużo filozofii do przyziemnych rzeczy - ot ludzie lubią komplikować wink

W końcu mogę się z Tobą zgodzić.

https://www.youtube.com/watch?v=hbN8Zrzlirc
Panna Szlachetnego Rodu, Kapitanna

Posty [ 1 do 60 z 65 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 20 lat i wciąż sama

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021