Ponura jesień - to już? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Ponura jesień - to już?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Ponura jesień - to już?

Za oknem z dnia na dzień bardziej ponuro. Zawsze uciekam w pracę aby nie smutać. Jednak tym razem dopadła mnie choroba i jakoś TV nie dla mnie, podziwiam wszystkich siedzących na Netflixie i podobnych. Nie wciąga mnie to. Pytanie jak Wy radzicie sobie w te samotne dni, jakie macie ucieczki a może wybieracie rozpacz?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ponura jesień - to już?
Angel83 napisał/a:

Za oknem z dnia na dzień bardziej ponuro. Zawsze uciekam w pracę aby nie smutać. Jednak tym razem dopadła mnie choroba i jakoś TV nie dla mnie, podziwiam wszystkich siedzących na Netflixie i podobnych. Nie wciąga mnie to. Pytanie jak Wy radzicie sobie w te samotne dni, jakie macie ucieczki a może wybieracie rozpacz?

A czemu nie próbujesz szukać pozytywów?
Ja kiedyś bardzo nie lubiłam jesieni. I sama popracowam nad tym, żeby ten stan rzeczy zmienić. I teraz jesień to dla mnie dyniowe ciastka, dużo ciepłej herbaty, śwkece zapachowe, ciepły koc, dobra książka, dużo odpoczynku, spacery w poszukiwaniu kolorowych liści, łapanie promieni słońca w parku.

Może pora sobie odczarować jesień zamiast włączać tryb przetrwania?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

3

Odp: Ponura jesień - to już?

Jesień jest super. Piękne kolory, mnóstwo owoców, zapach powideł śliwkowych, szarlotki, pieczonych kartofli w ognisku...
I nie ma upału od którego puchną mi nogi.
I zawsze jest forum. smile
Gorzej będzie zimą.
Prognozują brak węgla, prądu. Będzie się działo.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "
Odp: Ponura jesień - to już?
Angel83 napisał/a:

Za oknem z dnia na dzień bardziej ponuro. Zawsze uciekam w pracę aby nie smutać. Jednak tym razem dopadła mnie choroba i jakoś TV nie dla mnie, podziwiam wszystkich siedzących na Netflixie i podobnych. Nie wciąga mnie to. Pytanie jak Wy radzicie sobie w te samotne dni, jakie macie ucieczki a może wybieracie rozpacz?

Rozpacz nie dla mnie, jestem człowiekiem walki. W okresie jesiennym ratują mnie moje pasje.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?
Odp: Ponura jesień - to już?

Bardzo lubię jesień. Spaceruję, czytam, chodzę do kina, na zakupy.

6 Ostatnio edytowany przez Angel83 (2022-09-16 19:34:31)

Odp: Ponura jesień - to już?
Lady Loka napisał/a:

A czemu nie próbujesz szukać pozytywów?

Nie należę do osób taplających się w… natomiast czasami owe zmęczenie czy choroba dodaje smutku. To ten czas gdzie człowiek chciałby poczuć się dla kogoś ważny. Patrząc na pogodę człowiek zastanawia się, jak czas szybko przemija. Tyle chciałem zrobić jeszcze na zewnątrz domu a tu już trudno o słońce. Co do wspomnianych zapachów to niestety tego nie uświadczę w moim otoczeniu jednak zapewne pasji to mi nie brak. Tylko owej chęci. Choroba przeminie wrócą treningi i lepszy nastrój. Natomiast jeśli chodzi o spacery i kolory to muszę przyznać, że las jest piękny. Zawsze z psiakiem spacer czy się chce czy nie chce ale to ma same pozytywy.
Pytanie uwzględnione w temacie dotyczyło ogólnie forumowiczów. Ponieważ moim zdaniem często słychać, że wiosna to taki czas dla zakochanych itd. Moim zdaniem jesień jest bardziej przytulaśna niż owa wiosna.

7

Odp: Ponura jesień - to już?

Jesień to najwspanialsza pora roku.
No może zima z nią konkuruję.
Festyny, zabawy,jarmarki,święta miodu.
stabilna pogoda: jak ma lac to leje a jak ma nie padać to nie pada.
Brak burz.
Powoli kończy sie to całe robactwo: nie ma juz gzów,kończą sie strzyżaki.
komarów juz tez prawie nie ma.
Duzo dzikich roślin można zacząć teraz zbierać: topinambur/czeremcha jabłka/gruszki dzika róża zaraz po pierwszych przymrozkach.
No i przede wszystkim grzyby.
Czy jest cos lepszego na tym świecie od grzybów?
Nie, nie ma.
Nic sie nie kurzy, wreszcie fajny chłód po tym przeklętym lecie.
Ognisko z przyjaciółmi, ciepła herbata, kocyk.
Można wybrać sie na długi spacer po lesie bez litrów wody i klejenia sie od potu.
Zima jest w tym jeszcze lepsza bo w lesie jest tak niesamowicie cicho, ze słyszy się własne serce.
no i juz całkowicie nie ma robactwa.

8

Odp: Ponura jesień - to już?

Nie lubię jesieni, najbardziej dobija mnie listopad, ale to raczej ze względów osobistych.
Na pocieszenie mam zwykle - kocyk, dobry film, ew winko.

9

Odp: Ponura jesień - to już?

To, czego jesienią/zimą/wczesną wiosną nie lubię, to brak słońca (uściślając: mała jego ilość). Ono potrzebne mi jest do życia, bez słońca ma energia jest mizerna, bo mam wbudowane akumulatory słoneczne. Ale że tak działam od niepamiętnych czasów, to zaakceptowałam rzeczywistość. big_smile

Co robię? Jestem łagodna dla siebie, nie gwałcę się, nie zmuszam do czynności, które są dla mnie w tym czasie zbyt trudne. Oprócz dbania "o się", dopieszczania się, stosuję metodę 5k: kanapa, kawa, kocyk, książka, koniak (kolejność przypadkowa). Do tego zestawu dokładam zieloną herbatę, długie spacery (także z kijami), pływanie, fińską saunę, baseny z solankami.
I... byle do wiosny. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Odp: Ponura jesień - to już?
Angel83 napisał/a:

Nie należę do osób taplających się w… natomiast czasami owe zmęczenie czy choroba dodaje smutku. To ten czas gdzie człowiek chciałby poczuć się dla kogoś ważny. Patrząc na pogodę człowiek zastanawia się, jak czas szybko przemija.

Smutek jest ludzką emocją i każdego czasami dotyka, a jesień sprzyja nostalgii, bo coś w przyrodzie przemija, bo światła mniej, bo dzień krótszy. Mi to akurat nie przeszkadza, ale każdy musi znaleźć swój sposób. Kiedyś reagowałam na jesień silniej, a teraz się nią właściwie cieszę, bo nie ma już upałów, a jeszcze nie przyszło zimno. Lubię też jesienne kolory. Twój smutek to tylko chwilowy efekt choroby i jesieni czy masz tak cały czas?

11

Odp: Ponura jesień - to już?

Ja tam jesień lubię, wolę już dłuższe i chłodniejsze dni, niż te skwarne lato, w szczególności, jak się mieszka w mieście. Chłodne poranki, mgły, zmieniające się kolory lasu - jesień ma swoje zalety smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama
"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz

12 Ostatnio edytowany przez Angel83 (2022-09-17 20:32:55)

Odp: Ponura jesień - to już?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Twój smutek to tylko chwilowy efekt choroby i jesieni czy masz tak cały czas?

Przeważnie owy smutek staram się wyprzeć. Jednak jakiś tydzień temu dopadła mnie choroba. Musiałem zwolnić. No i pojawił się czas na myślenie, dość smutne i negatywne. Czyli takie owe podsumowanie czasu, refleksje nad tym co planowałem zrealizować do jesieni a co udało się zamknąć. Do tego dziwna senność. Co chwytam się zajęcia zaczynam się męczyć, zniechęcać, spać. Dosłownie jak nie ja, aż mnie to przeraża. Zawsze to ja jestem osobą z motorkiem w 4 literach a jak człowiek zwolni to dopiero w środku widzi samotność. Każdy ma swój rytm, swój świat i nawet jak są znajomi to są chwile kiedy człowiekowi ich brakuje szukając wsparcia a czasami ma się ich dosyć, nie mając dla nich czasu wink No i gdzie tu złoty środek.

13

Odp: Ponura jesień - to już?
Wielokropek napisał/a:

fińską saunę

Tez często korzystam z sauny, zwłaszcza, kiedy pogoda juz wietrzna, albo nawet śnieżna:/

14

Odp: Ponura jesień - to już?

Chyba juz ta jesień..
Deszcz, i jakby trochę ponuro...

15

Odp: Ponura jesień - to już?

Prócz sauny dobrze robi solarium.
Może to moje nastawienie ale po solarium wychodzę wypoczęta i odprężona.
Lepiej nie korzystać, żeby się strzaskać-raczej raz w miesiącu na 15 minut.Ale jest to bardzo relaksujące,zwłaszcza w mroczne,pochmurne dni.
Oczywiście-te 15 minut napisałam w swoim przypadku-bo nie mam jasnej karnacji i skóra nie jest zaczerwieniona.

Tylko czasem wśród mroku,straszy i krąży wokół zamyślony marabut, w lepkich błotach błądzący ptak
Lecz dzień lęki wymiecie,wiec spokojnie możecie drzwiami trzasnąć i zasnąć gdy "dobranoc" powiemy wam

16

Odp: Ponura jesień - to już?

Nijak bo i nie ma z czym.
Lubię jesień od dziecka. Zawsze czekałem końca lata. W dorosłym życiu jej rzekomą depresyjność traktowałem zawsze jak taki często powtarzany bezmyślnie przez ludzi farmazon. Jesień bardzo pasuje do samotnośći. A lato? Poza walorami klimatyczno przyrodniczymi jest dla mnie obciążające. Wywiera presję. Lato, zatem musisz je wykorzystywać w opór. Tak ci każdy wmawia. A gdzie na wakcje? A z kim?
A jakie plany na urlop. Co wdomu siedzisz jak ciepło, fajnie? I cała gama takich pytań.
Letni klimat osacza z każdej możliwej strony. Wiosna zresztą nie mniej. Czas zakochań! Gdy wszyscy wylęgają na te deptaki i bulwary zakochiwać się to jakąż to może czynić ulgę we łbie takiego permanentnego singla? Wiosna i lato to generlanie idealna pora do pielęgnowania zgorzknienia i chodowania frustracji.
A jesień jest spokojna. Może cięższa do zniesienia klimatycznie ale spokojna. A sprawiedliwa jaka! Równo każdemu mordę wygina w grymasie. A ja tam lubię. W końcu  z jesieni jestem.
Jesień samotnym powinna być przyjaciółką, dziwie się że nie jest.

17

Odp: Ponura jesień - to już?

Ja tam też lubię jesień taka jaka jest z wszelkimi atrakcjami.

"Cichociemny na paralotni" big_smile

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Ponura jesień - to już?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021