Mąż chce porzucić pracę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mąż chce porzucić pracę.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 82 ]

1

Temat: Mąż chce porzucić pracę.

Powiedział, że widocznie się wypalił po 35 latach pracy w jednej firmie od początku. A do tego przychodzą coraz głupsi i coraz leniwsi młodzi pracownicy nie mający chęci czegoś się nauczyć. Tę pracę traktują jako chwilowy przystanek aby mieć co wpisać do cv. On już nie ma siły odpowiadać za ich błędy, poprawiać je.
Dla mnie według niego jego decyzja będzie korzystna.
Będzie na każde moje zawołanie, będzie bez zwłoki spełniać moje życzenia,  będzie mi pomagał w domu i zagrodzie, będziemy zwiedzać okolice, będziemy czytać, słuchać oglądać, dyskutować, spacerować, same przyjemności. Nie będzie zniecierpliwiony, zmęczony, roztargniony jak czasem do tej pory bywało.
A do tego zniknie mi stres z powodu jego dojazdów. Będzie tak fajnie jak jest nam fajnie gdy jest na urlopie.

Na razie nic nie odpowiedziałam mu czy popieram to czy mi się to nie podoba.
Wiem,  że pracę ma trudną, dużo czasu poświęca na dojazd, widzę często jego ogromne zmęczenie, zestresowanie.
Finansowo jesteśmy zabezpieczeni na wiele lat.
Boję się jednak, że się np. rozpije albo znajdzie sobie jakieś nieodpowiednie zajęcia i znajomych na które/których teraz nie ma czasu.
Mam przykład koleżanki, której mąż wojskowy zupełnie się zmienił gdy poszedł na wcześniejszą emeryturę. Po kilku miesiącach siedzenie w domu zniszczyło jego i rodzinę.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:

Powiedział, że widocznie się wypalił po 35 latach pracy w jednej firmie od początku. A do tego przychodzą coraz głupsi i coraz leniwsi młodzi pracownicy nie mający chęci czegoś się nauczyć. Tę pracę traktują jako chwilowy przystanek aby mieć co wpisać do cv. On już nie ma siły odpowiadać za ich błędy, poprawiać je.
Dla mnie według niego jego decyzja będzie korzystna.
Będzie na każde moje zawołanie, będzie bez zwłoki spełniać moje życzenia,  będzie mi pomagał w domu i zagrodzie, będziemy zwiedzać okolice, będziemy czytać, słuchać oglądać, dyskutować, spacerować, same przyjemności. Nie będzie zniecierpliwiony, zmęczony, roztargniony jak czasem do tej pory bywało.
A do tego zniknie mi stres z powodu jego dojazdów. Będzie tak fajnie jak jest nam fajnie gdy jest na urlopie.

Na razie nic nie odpowiedziałam mu czy popieram to czy mi się to nie podoba.
Wiem,  że pracę ma trudną, dużo czasu poświęca na dojazd, widzę często jego ogromne zmęczenie, zestresowanie.
Finansowo jesteśmy zabezpieczeni na wiele lat.
Boję się jednak, że się np. rozpije albo znajdzie sobie jakieś nieodpowiednie zajęcia i znajomych na które/których teraz nie ma czasu.
Mam przykład koleżanki, której mąż wojskowy zupełnie się zmienił gdy poszedł na wcześniejszą emeryturę. Po kilku miesiącach siedzenie w domu zniszczyło jego i rodzinę.

A nie boisz się tego samego w sytuacji gdy w jakiś sposób zmusisz go do pozostania w tej pracy ? Jeśli jest zmęczony sfrustrowany i zdenerwowany to tymbardziej może szukać ukojenia w alkoholu. Nie mówiąc juz o zagrożeniu zaburzeniami nerwowymi problemach z sercem itp.
Moj mąż kiedyś też przyszedł do mnie z informacją ze chce zmienić pracę. Nie mieliśmy tego komfortu ze jesteśmy zabezpieczeni finansowo i to była ryzykowna decyzja z "pewnej posadki "na "różne może być." Nie powiem że nie byłam zaniepokojona ze to może być zmiana na gorsze. Postanowiłam jednak dać mu wolna rękę bo jest dorosly i zaufałam ze zrobi tak żebyśmy finalnie nie zostali bez jednej pensji. Finalnie okazało się że i na gorsze i na lepsze zarazem. Mam jednak ten psychiczny komfort że wsparłam męża w jego decyzji a nie podcięłam skrzydła. Sama chciałabym wiedzieć ze jeśli zdarzy mi się kiedyś przyjść i powiedzieć już nie daje rady to on też to zrozumie a nie będzie mnie zmuszał do dalszego działania wbrew sobie I mojemu zdrowiu w imie scenariuszy które mogą się zadziac bo ktoś tam gdzieś tam tak miał.

3

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Feniks 35

Ja nie mam zamiaru go do niczego zmuszać.
Jedynie on chce usłyszeć moją opinię na ten temat.
A co z tym zrobi to już jego decyzja.
Przy obecnym trybie życie, obowiązkach to mu pijaństwo nie grozi.
Ale gdy będzie miał dużo wolnego czasu to różnie może być.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

4

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Rozglądam się i wieje zgrozą. Wśród emerytów sami pijacy i alkoholicy, ludzie imający się nieodpowiednich zajęć i poznający ludzi, na co pracując nie mieli czasu. Co gorsza, każdy związek po przejściu na emeryturę tzw. pana domu został zniszczony. Wśród pracujących ani jednego pijaka, ani jednego alkoholika, nikt nie nawiązuje nowych znajomości, nie podejmuje nieodpowiednich zajęć, nie niszczy związku.



Napisałaś, że mąż ma trudną pracę (a pracuje tak 35 lat), że dużo czasu poświęca na dojazd, że często jest ogromnie zmęczony i zestresowany. To Cię nie martwi się? Martwi Cię to, że mąż z podporządkowanego Tobie stanie się nieobliczalnym, że zerwie się ze smyczy.
Kleomo,
kpisz czy o drogę pytasz?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:

Powiedział, że widocznie się wypalił po 35 latach pracy w jednej firmie od początku. A do tego przychodzą coraz głupsi i coraz leniwsi młodzi pracownicy nie mający chęci czegoś się nauczyć. Tę pracę traktują jako chwilowy przystanek aby mieć co wpisać do cv. On już nie ma siły odpowiadać za ich błędy, poprawiać je.
Dla mnie według niego jego decyzja będzie korzystna.
Będzie na każde moje zawołanie, będzie bez zwłoki spełniać moje życzenia,  będzie mi pomagał w domu i zagrodzie, będziemy zwiedzać okolice, będziemy czytać, słuchać oglądać, dyskutować, spacerować, same przyjemności. Nie będzie zniecierpliwiony, zmęczony, roztargniony jak czasem do tej pory bywało.
A do tego zniknie mi stres z powodu jego dojazdów. Będzie tak fajnie jak jest nam fajnie gdy jest na urlopie.

Na razie nic nie odpowiedziałam mu czy popieram to czy mi się to nie podoba.
Wiem,  że pracę ma trudną, dużo czasu poświęca na dojazd, widzę często jego ogromne zmęczenie, zestresowanie.
Finansowo jesteśmy zabezpieczeni na wiele lat.
Boję się jednak, że się np. rozpije albo znajdzie sobie jakieś nieodpowiednie zajęcia i znajomych na które/których teraz nie ma czasu.
Mam przykład koleżanki, której mąż wojskowy zupełnie się zmienił gdy poszedł na wcześniejszą emeryturę. Po kilku miesiącach siedzenie w domu zniszczyło jego i rodzinę.

Mąż ma dwie ręce, dwie nogi i własny mózg. Jest dorosły.
Czemu zakładasz, że od razu wpadnie w alkoholizm tylko dlatego, że nie będzie chodził do pracy? Czyżby w domu miał tak ciężko, że tylko alkohol zostaje, żeby się od tego odciąć?
Bo innej opcji za bardzo nie widzę.

Ludzie normalnie przechodzą na emeryturę i żyją. Tak bardzo musisz go kontrolować i tak bardzo mu nie ufasz?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

6

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Wielokropek napisał/a:

Rozglądam się i wieje zgrozą. Wśród emerytów sami pijacy i alkoholicy, ludzie imający się nieodpowiednich zajęć i poznający ludzi, na co pracując nie mieli czasu. Co gorsza, każdy związek po przejściu na emeryturę tzw. pana domu został zniszczony. Wśród pracujących ani jednego pijaka, ani jednego alkoholika, nikt nie nawiązuje nowych znajomości, nie podejmuje nieodpowiednich zajęć, nie niszczy związku.



Napisałaś, że mąż ma trudną pracę (a pracuje tak 35 lat), że dużo czasu poświęca na dojazd, że często jest ogromnie zmęczony i zestresowany. To Cię nie martwi się? Martwi Cię to, że mąż z podporządkowanego Tobie stanie się nieobliczalnym, że zerwie się ze smyczy.
Kleomo,
kpisz czy o drogę pytasz?

Wiele razy mu proponowałam aby zmienił pracę. Na mniej stresującą, lżejszą, bliżej. Pokazywałam mu konkretne oferty pracy, ogłoszenia pracy do jakich miał odpowiednie kompetencje, wykształcenia.
Ledwie spojrzał na te propozycje. Mówił, że kocha tę robotę, jest do niej przywiązany.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

7

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Ty proponowałaś, by zmienił pracę, on propozycji nie przyjął. Teraz zaś ma dosyć pracy zawodowej, jakiejkolwiek, już mu się 'przelało'.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Kleoma, twój mąż powinien zalecenie porzucenia tej pracy otrzymać od lekarza na recepcie smile  Wreszcie znajdzie czas na to co lubi robić, swoje hobby np. Mam takie znajome małżeństwo, kupili kampera i jeżdżą po Europie. W domu Ich nie ma od maja do października. Twój mąż pewnie też znajdzie coś dla siebie, jak już "odparuje" mu ten 35 letni stres smile

9 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-09-14 12:29:25)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

A czemu Ty robisz za męża? W sensie on nie ma swojego rozumu i nie może sam zadecydować? Jakby chciał zmienić pracę, to mógł zmieniać. Czemu nie mógł sobie ogłoszeń wyszukać sam, tylko Ty musiałaś to zrobić? Czemu to Ty masz decydować za niego?

To może jak mu powiesz, że ma nie tykać alkoholu to nie tyknie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

10

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Wielokropek napisał/a:

Napisałaś, że mąż ma trudną pracę (a pracuje tak 35 lat), że dużo czasu poświęca na dojazd, że często jest ogromnie zmęczony i zestresowany. To Cię nie martwi się? Martwi Cię to, że mąż z podporządkowanego Tobie stanie się nieobliczalnym, że zerwie się ze smyczy.
Kleomo,
kpisz czy o drogę pytasz?

No ale to nie jest jakaś mało spotykana postawa, zwłaszcza wśród kobiet. Nie rozumiem twojego oburzenia.

I'm a man.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2022-09-14 12:33:09)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Lady Loka napisał/a:

A czemu Ty robisz za męża? W sensie on nie ma swojego rozumu i nie może sam zadecydować? (...)

Przypomniałam sobie wcześniejsze posty Kleomy o jej małżeństwie. I już się nie dziwię, pytań też nie mam. hmm


Legat napisał/a:

(...) Nie rozumiem twojego oburzenia.

Trudno. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

12

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Taki dowcip mi się przypomniał odnośnie wątku.
Odbył się pogrzeb męża. Po nim ksiądz spotyka wdowę i mówi:
- może by tak mszę za szanownego męża odprawić?
Na to wdowa mówi:
- nie ma to za wielkiego sensu, bo jeśli mąż pójdzie do piekła, to msza mu już nie pomoże. Jeśli pójdzie do nieba, to tym bardziej zbędna. A jeśli poszedł do czyśćca, to ja go dobrze znam - wytrzyma.

I'm a man.

13

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Jeśli jego motywacją jest chęć bycia na każde zawołanie czy spełnianie życzęń, to już wiadomo, że tu mocno coś nie gra/nie grało.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama
"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz

14

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
bagienni_k napisał/a:

Jeśli jego motywacją jest chęć bycia na każde zawołanie czy spełnianie życzęń, to już wiadomo, że tu mocno coś nie gra/nie grało.

Oj tam, Kleoma pewnie marzy, a za marzenia przecież karać nie wolno smile

15

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Nie rozumiem obaw, że zacznie pić albo zniszczy Waszą rodzinę. Skąd w ogóle taki pomysł? Czy ma problemy z alkoholem?

W najgorszym wypadku będzie się nudził, choć to też raczej nie, skoro macie zagrodę i zawsze coś do zrobienia.

Zazdroszczę mu możliwości porzucenia pracy, a mimo to dalszego życia na poziomie - myślę że większość osób skorzystałaby z takiego przywileju, bo przecież lepiej jest się wysypiać, skupić w końcu tylko na przyjemnościach i korzystać z życia garściami.

Będziesz okrutna jeśli będziesz zmuszać go do dalszej pracy.
Wchodząc w ten tematy myślałam że nie macie zaplecza finansowego (wtedy pomysł męża byłby idiotyczny), ale tak?... Sama sobie szukasz problemów których nie ma.

16

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Kleoma, już ty tak nie przejmuj. Coś się wydarzyło w pracy, co dało mu do myślenia, zniechęciło, więc rzuca pracę. A może jest nią zmęczony. Wiadomo, zmiany są trudne,jednak twój mąż chyba ma już jakieś plany na przyszłość?  Dla ciebie bardziej stresujące, bo nauczona, że go nie ma, musisz się przyzwyczajać do nowej sytuacji.
Tu widzę szansę na miesiąc miodowy:)

17

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Ostatnimi czasy został stworzony nowy kącik grillowy.
Bardziej kąt bo duże to jest.
Zadaszona altanka w której są 2 stoły na kilkanaście osób i szafa na jedzenie z barkiem i ladą barową, murowany grill z daszkiem, palenisko na ognisko, doprowadzona jest tam elektryczność, woda. W trakcie budowy jest piwniczka na wino.
Obawiam się, że będzie to intensywnie wykorzystywane nie tylko tak jak teraz raz na tydzień, ale codziennie.
Więc do wpadnięcia w alkoholizm krótka droga.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

18

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:

Ostatnimi czasy został stworzony nowy kącik grillowy.
Bardziej kąt bo duże to jest.
Zadaszona altanka w której są 2 stoły na kilkanaście osób i szafa na jedzenie z barkiem i ladą barową, murowany grill z daszkiem, palenisko na ognisko, doprowadzona jest tam elektryczność, woda. W trakcie budowy jest piwniczka na wino.
Obawiam się, że będzie to intensywnie wykorzystywane nie tylko tak jak teraz raz na tydzień, ale codziennie.
Więc do wpadnięcia w alkoholizm krótka droga.

Ale dlaczego miałoby tak być ? Bo brzmi to jakby Twoj maz miał problem z alkoholem i tylko konieczność dojazdu do pracy (jak zakładam autem)trzymała go do tej pory "za mordę " by nie pic.

19 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2022-09-14 13:53:33)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
feniks35 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Ostatnimi czasy został stworzony nowy kącik grillowy.
Bardziej kąt bo duże to jest.
Zadaszona altanka w której są 2 stoły na kilkanaście osób i szafa na jedzenie z barkiem i ladą barową, murowany grill z daszkiem, palenisko na ognisko, doprowadzona jest tam elektryczność, woda. W trakcie budowy jest piwniczka na wino.
Obawiam się, że będzie to intensywnie wykorzystywane nie tylko tak jak teraz raz na tydzień, ale codziennie.
Więc do wpadnięcia w alkoholizm krótka droga.

Ale dlaczego miałoby tak być ? Bo brzmi to jakby Twoj maz miał problem z alkoholem i tylko konieczność dojazdu do pracy (jak zakładam autem)trzymała go do tej pory "za mordę " by nie pic.

No właśnie tego nie wiem i dlatego się obawiam.
Nie wiem czy sytuacja gdy nie będzie musiał jeździć autem nie spowoduje, że będzie biesiadował codziennie, a to sprawi, że organizm będzie się domagał alkoholu.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

20

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

A czy porozmawiałaś o swoich obawach z mężem?
Bo według mnie z góry założyłaś najgorszy scenariusz.
Wbrew pozorom masz wpływ na to czy twój mąż wpadnie w ten alkoholizm czy nie.
I zarazem kompletnie go nie masz.
A jaki masz wpływ?
Pomóc mu się zaaklimatyzować w nowej rzeczywistości.
Bo po to ma się żonę/męża żeby razem z nimi tak wielkie zmiany w życiu przetrwać.
Ustalcie sobie razem harmonogram dnia, nie liczcie na "spontaniczność".
Plan dnia: od tej i do tej.
Dlaczego?
Bo twój mąż żył do tej pory według ustalonego porządku.
O tej sie zawsze budził,o tej jadł śniadanie, o tej miał przerwę w pracy itp 
Dodatkowo pomóż mu nauczyć się odpoczywać.
Bo uwierz mi, po 2tyg będzie on 3 razy dziennie kosił trawę.
Mężczyźni mają z tym ogromny problem, z umiejętnością odpoczynku, bo zawsze czegoś się od nich wymaga.
Na samym początku to ty będziesz musiała być dla męża, pomóc mu wpasować się w nowe ramy.
Pamietaj też że dla ciebie to bedzie nowa rzeczywistosc.
Polecam do obejzenia taki starszy film dokumentalny:

https://www.filmweb.pl/film/Japonia+Syn … 004-491923

Japonia: Syndrom męża na emeryturze.
Film dokumentalny Pani Ewy Ewart.

Świetnie opisujący rzeczywistość kobiet w Japoni które nagle muszą sie "zmagać" z tym że ich mąż jest w domu a nie jak do tej pory w pracy 16-18h i spanie w tyg w barze lub na ulicy co jest tam normą.

21

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Wielokropek napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A czemu Ty robisz za męża? W sensie on nie ma swojego rozumu i nie może sam zadecydować? (...)

Przypomniałam sobie wcześniejsze posty Kleomy o jej małżeństwie. I już się nie dziwię, pytań też nie mam. hmm


Legat napisał/a:

(...) Nie rozumiem twojego oburzenia.

Trudno. smile

Od tamtego czasu sporo się zmieniło.
Pracowałam nad sobą a do tego mój stan zdrowia ogromnie się poprawił dzięki leczeniu i zupełnie inaczej funkcjonuję. Fizycznie i psychicznie.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

22

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Szeptuch napisał/a:

A czy porozmawiałaś o swoich obawach z mężem?
Bo według mnie z góry założyłaś najgorszy scenariusz.
Wbrew pozorom masz wpływ na to czy twój mąż wpadnie w ten alkoholizm czy nie.
I zarazem kompletnie go nie masz.
A jaki masz wpływ?
Pomóc mu się zaaklimatyzować w nowej rzeczywistości.
Bo po to ma się żonę/męża żeby razem z nimi tak wielkie zmiany w życiu przetrwać.
Ustalcie sobie razem harmonogram dnia, nie liczcie na "spontaniczność".
Plan dnia: od tej i do tej.
Dlaczego?
Bo twój mąż żył do tej pory według ustalonego porządku.
O tej sie zawsze budził,o tej jadł śniadanie, o tej miał przerwę w pracy itp 
Dodatkowo pomóż mu nauczyć się odpoczywać.
Bo uwierz mi, po 2tyg będzie on 3 razy dziennie kosił trawę.
Mężczyźni mają z tym ogromny problem, z umiejętnością odpoczynku, bo zawsze czegoś się od nich wymaga.
Na samym początku to ty będziesz musiała być dla męża, pomóc mu wpasować się w nowe ramy.
Pamietaj też że dla ciebie to bedzie nowa rzeczywistosc.
Polecam do obejzenia taki starszy film dokumentalny:

https://www.filmweb.pl/film/Japonia+Syn … 004-491923

Japonia: Syndrom męża na emeryturze.
Film dokumentalny Pani Ewy Ewart.

Świetnie opisujący rzeczywistość kobiet w Japoni które nagle muszą sie "zmagać" z tym że ich mąż jest w domu a nie jak do tej pory w pracy 16-18h i spanie w tyg w barze lub na ulicy co jest tam normą.

Jeszcze nie zdążyliśmy o tym rozmawiać bo o swojej decyzji powiedział mi wczoraj wieczorem.
Zaskoczył mnie tym więc na jego pytanie co o tym myślę odpowiedziałam, że muszę to przemyśleć.
Plan dnia u nas nigdy nie zadziała bo właśnie mój mąż jest bardzo spontaniczny.
Czasami wyjeżdżamy do miejscowości A z zamiarem jechania jak najkrótszą drogą, a po drodze on zmienia plany bo jeszcze wpadło mu do głowy albo sobie przypomniał coś tam po drodze zobaczyć, zjeść i trzeba zboczyć z trasy co nieraz sprawia, że do tej miejscowości A nie dojeżdżamy bo dnia nie starcza.
I w domu też tak jest. Mnóstwo sytuacji gdzie zaczyna się coś i rzuca bo jest coś innego nagle " pilnie" do zrobienia.
Z tym, że z czasem to co zaczęte jest skończone prędzej czy później.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

23 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-09-14 14:20:59)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Ostatnimi czasy został stworzony nowy kącik grillowy.
Bardziej kąt bo duże to jest.
Zadaszona altanka w której są 2 stoły na kilkanaście osób i szafa na jedzenie z barkiem i ladą barową, murowany grill z daszkiem, palenisko na ognisko, doprowadzona jest tam elektryczność, woda. W trakcie budowy jest piwniczka na wino.
Obawiam się, że będzie to intensywnie wykorzystywane nie tylko tak jak teraz raz na tydzień, ale codziennie.
Więc do wpadnięcia w alkoholizm krótka droga.

Ale dlaczego miałoby tak być ? Bo brzmi to jakby Twoj maz miał problem z alkoholem i tylko konieczność dojazdu do pracy (jak zakładam autem)trzymała go do tej pory "za mordę " by nie pic.

No właśnie tego nie wiem i dlatego się obawiam.
Nie wiem czy sytuacja gdy nie będzie musiał jeździć autem nie spowoduje, że będzie biesiadował codziennie, a to sprawi, że organizm będzie się domagał alkoholu.

Kleomo nie wiesz wielu rzeczy. Np tego czy jeśli maz będzie dalej pracował w stresie to któregoś dnia nie dostanie zawału albo załamania nerwowego. A myślę że to ostatnie jest dużo bardziej prawdopodobne niż domniemany alkoholizm  na emeryturze. Szczególnie ze mężczyźni czesto mowia o swoich problemach psychicznych dopiero na końcu, gdy jest już bardzo zle. Fakt ze maz nagle tak kategorycznie chce odejść z pracy sugeruje że tam już się musiało naprawdę od dawna dziać grubo. No chyba ze Twój maz jest typem histeryka który lubi podejmować decyzje pod wpływem chwili.
Coś mi się jednak wydaje że masz jakieś realne podejrzenia co do inklinacji męża do alkoholizmu. Jakoś nie chce mi się wierzyć że bez powodu akurat tego najbardziej się obawiasz. Bo wybacz ale nie wierzę że chodzi tylko o przypadek znajomej. Gdyby tak miało być to na ulicach leżałyby pokotem stosy pijanych w sztok emerytów a jakoś nie leżą. Jeden zaczyna fiksację na punkcie działki inny zaczyna grzebac przy aucie albo robi remont w domu a  jeszcze inny tłucze odmóżdżające programy w TV.

24

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Jeśli lubi wypić, to jak będzie w domu, okazji będzie więcej.
Druga sprawa, będzie się nudził, dlatego powinien chociaż pomyśleć o innej pracy na pół etatu, bo rozumiem, że do emerytury zostało mu kilka lat?
Podejrzewam, że jak rok posiedzi w domu, będzie miał dosyć, nie jest dobrze jak się nic nie musi, praca/zajęcie jest nam potrzebna jak tlen, jej brak rozleniwa, dlatego jak tylko zdrowie pozwala trzeba cenić to, że ma się zdrowie i można mieć zajęcie.

Ja bym doradziła, niech się zastanowi, pomyśli o planach po odejściu z pracy, bo to co jest do zrobienia w domu czy koło niego, się nie liczy.

25

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
wieka napisał/a:

Jeśli lubi wypić, to jak będzie w domu, okazji będzie więcej.
Druga sprawa, będzie się nudził, dlatego powinien chociaż pomyśleć o innej pracy na pół etatu, bo rozumiem, że do emerytury zostało mu kilka lat?
Podejrzewam, że jak rok posiedzi w domu, będzie miał dosyć, nie jest dobrze jak się nic nie musi, praca/zajęcie jest nam potrzebna jak tlen, jej brak rozleniwa, dlatego jak tylko zdrowie pozwala trzeba cenić to, że ma się zdrowie i można mieć zajęcie.

Ja bym doradziła, niech się zastanowi, pomyśli o planach po odejściu z pracy, bo to co jest do zrobienia w domu czy koło niego, się nie liczy.

Nudzić się raczej nie będzie. Ma sporo zainteresowań na które obecnie nie ma za bardzo czasu.
Przy domu na wsi jest ogrom roboty. Będzie robił sam to co w większości dotychczas zlecał innym.
No i będzie prawdopodobnie więcej imprezował bo to bardzo lubi. Lubi zapraszać gości. I stara się aby mieli coś dobrego do jedzenia. I picia. Gdy wie, że ktoś coś lubi to pamięta aby to na stole było. Mimo, że to lubi tylko jedna osoba.
Alkohol lubi, ale nie każdy rodzaj.
Jeżeli mu zakupiona butelka wina czy piwa, którego smaku dotychczas nie znał nie smakuje to zostawia, nie pije tego.
Ma swoje ulubione smaki, ale próbuje też nowych.
Jeśli na imprezach jest tylko czysta wódka to pije symbolicznie albo nawet wcale.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

26

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Jak już piwniczka z winami, to pewnie zajmie się ich produkcją big_smile

Wiem ile jest roboty z domem i przy domu, bo też jak nie remont w jednym końcu to w drugim... Jak umie wszystko zrobić, to chociaż coś...Ale to też nie stała praca.

Ale też to jego życie i nie nam o tym decydować.
Ja bym powiedziała, twój wybór, przemyślałeś, rób tak, żebyś czuł się dobrze i nie żałował.
A i tak wyjdzie w praniu... Na więcej imprez możesz się przygotowywać big_smile

27 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-09-14 18:28:59)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
wieka napisał/a:

Jak już piwniczka z winami, to pewnie zajmie się ich produkcją :D

Wiem ile jest roboty z domem i przy domu, bo też jak nie remont w jednym końcu to w drugim... Jak umie wszystko zrobić, to chociaż coś...Ale to też nie stała praca.

Ale też to jego życie i nie nam o tym decydować.
Ja bym powiedziała, twój wybór, przemyślałeś, rób tak, żebyś czuł się dobrze i nie żałował.
A i tak wyjdzie w praniu... Na więcej imprez możesz się przygotowywać :D

Wieka a czy to zbrodnia ze facet ok 60 tki( bo zakładam że doliczając 35 lat pracy tyle ma maz Kleomy) chce juz zrezygnować ze stałej pracy? Szczególnie ze jak sama Kleoma pisze stać ich na to spokojnie a w domu maz moze robić to za co kiedys musiałby płacić komuś? Czyli defacto jakby zarobił te pieniądze.
Jaka piekna bywa ta nasza mentalność ze życzymy komuś zeby urabial się do śmierci bo nam to grozi. Ja mu tego nie życzę. Co więcej gdyby stać mnie było na to żeby mój mąż w wieku 60 lat mógł już nie pracowac to byłabym 2 rękami za tym. Wkoncu mężczyźni ogolnie żyją krócej i kiedy on ma wkoncu prawo odpocząć od tej pracy na etat ktora jak sam mówi wykańcza go? Jak skończy te osławione 65 lat i będzie już być może w takim stanie zdrowia ze zamiast na realizację pasji bedzie mial czas tylko na jeżdżenie po lekarzach ? Smutne ze zmusza do tego już nie tylko ZUS ale sama zona, która traktuje męża jak jakiegoś nieodpowiedzialnego smarkacza któremu trzeba modelować życie i organizować czas żeby nie robił głupot z nudów.
P.S. mój biedny maz który niestety za młody i za biedny jest na to żeby nie pracować na pełny etat hobbistycznie robi nalewki i wina. Jakoś od lat się nie uzależnił.  Mało tego on ich nie pije tylko mi każe:D  taki z niego alkon. Poprostu lubi eksperymentować i w gotowaniu i robieniu wina. Ale maz Kleomy który jak sama pisze mało co pije na emeryturze na pewno zacznie zalewać się w trupa.. szkoda słów

28

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
feniks35 napisał/a:
wieka napisał/a:

Jak już piwniczka z winami, to pewnie zajmie się ich produkcją big_smile

Wiem ile jest roboty z domem i przy domu, bo też jak nie remont w jednym końcu to w drugim... Jak umie wszystko zrobić, to chociaż coś...Ale to też nie stała praca.

Ale też to jego życie i nie nam o tym decydować.
Ja bym powiedziała, twój wybór, przemyślałeś, rób tak, żebyś czuł się dobrze i nie żałował.
A i tak wyjdzie w praniu... Na więcej imprez możesz się przygotowywać big_smile

Wieka a czy to zbrodnia ze facet ok 60 tki( bo zakładam że doliczając 35 lat pracy tyle ma maz Kleomy) chce juz zrezygnować ze stałej pracy? Szczególnie ze jak sama Kleoma pisze stać ich na to spokojnie a w domu maz moze robić to za co kiedys musiałby płacić komuś? Czyli defacto jakby zarobił te pieniądze.
Jaka piekna bywa ta nasza mentalność ze życzymy komuś zeby urabial się do śmierci bo nam to grozi. Ja mu tego nie życzę. Co więcej gdyby stać mnie było na to żeby mój mąż w wieku 60 lat mógł już nie pracowac to byłabym 2 rękami za tym. Wkoncu mężczyźni ogolnie żyją krócej i kiedy on ma wkoncu prawo odpocząć od tej pracy na etat ktora jak sam mówi wykańcza go? Jak skończy te osławione 65 lat i będzie już być może w takim stanie zdrowia ze zamiast na realizację pasji bedzie mial czas tylko na jeżdżenie po lekarzach ? Smutne ze zmusza do tego już nie tylko ZUS ale sama zona, która traktuje męża jak jakiegoś nieodpowiedzialnego smarkacza któremu trzeba modelować życie i organizować czas żeby nie robił głupot z nudów.
P.S. mój biedny maz który niestety za młody i za biedny jest na to żeby nie pracować na pełny etat hobbistycznie robi nalewki i wina. Jakoś od lat się nie uzależnił.  Mało tego on ich nie pije tylko mi każe:D  taki z niego alkon. Poprostu lubi eksperymentować i w gotowaniu i robieniu wina. Ale maz Kleomy który jak sama pisze mało co pije na emeryturze na pewno zacznie zalewać się w trupa.. szkoda słów

No to pojechałaś z tą zbrodnią big_smile

Chodzi o to, że człowiek musi miec zajęcie, Kleoma sama ma wątpliwości, czy to mu wyjdzie na dobre. Generalnie też pisze z przymrużeniem oka, a Ty tak wszystko bierzesz za poważnie.
Prawda też jest taka, że niektórzy faceci na emeryturze kręcą się jak smród w gaciach, nie mają żadnego pomysłu na siebie, bo też nic nie potrafią, więc różnie bywa. Mam takiego znajomego, ściąga do domu kogo się da na kawę, a tak naprawdę dla zabicia czasu.

29

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
feniks35 napisał/a:
wieka napisał/a:

Jak już piwniczka z winami, to pewnie zajmie się ich produkcją big_smile

Wiem ile jest roboty z domem i przy domu, bo też jak nie remont w jednym końcu to w drugim... Jak umie wszystko zrobić, to chociaż coś...Ale to też nie stała praca.

Ale też to jego życie i nie nam o tym decydować.
Ja bym powiedziała, twój wybór, przemyślałeś, rób tak, żebyś czuł się dobrze i nie żałował.
A i tak wyjdzie w praniu... Na więcej imprez możesz się przygotowywać big_smile

Wieka a czy to zbrodnia ze facet ok 60 tki( bo zakładam że doliczając 35 lat pracy tyle ma maz Kleomy) chce juz zrezygnować ze stałej pracy? Szczególnie ze jak sama Kleoma pisze stać ich na to spokojnie a w domu maz moze robić to za co kiedys musiałby płacić komuś? Czyli defacto jakby zarobił te pieniądze.
Jaka piekna bywa ta nasza mentalność ze życzymy komuś zeby urabial się do śmierci bo nam to grozi. Ja mu tego nie życzę. Co więcej gdyby stać mnie było na to żeby mój mąż w wieku 60 lat mógł już nie pracowac to byłabym 2 rękami za tym. Wkoncu mężczyźni ogolnie żyją krócej i kiedy on ma wkoncu prawo odpocząć od tej pracy na etat ktora jak sam mówi wykańcza go? Jak skończy te osławione 65 lat i będzie już być może w takim stanie zdrowia ze zamiast na realizację pasji bedzie mial czas tylko na jeżdżenie po lekarzach ? Smutne ze zmusza do tego już nie tylko ZUS ale sama zona, która traktuje męża jak jakiegoś nieodpowiedzialnego smarkacza któremu trzeba modelować życie i organizować czas żeby nie robił głupot z nudów.
P.S. mój biedny maz który niestety za młody i za biedny jest na to żeby nie pracować na pełny etat hobbistycznie robi nalewki i wina. Jakoś od lat się nie uzależnił.  Mało tego on ich nie pije tylko mi każe:D  taki z niego alkon. Poprostu lubi eksperymentować i w gotowaniu i robieniu wina. Ale maz Kleomy który jak sama pisze mało co pije na emeryturze na pewno zacznie zalewać się w trupa.. szkoda słów

Ma 55 lat. Zaczął pracować zaraz po skończeniu technikum, a reszta nauki była zaocznie. Filia jego firmy była bardzo blisko domu, po kilkunastu latach zlikwidowali i musiał dojeżdżać sporo dalej, a potem jeszcze dalej.
Jest zdrowy, silny, nie ma żadnych chorób, mieści się w ubrania z czasów nastoletnich.
Ja też przed chorobą robiłam nalewki i większość sama wypijałam. Byłam uzależniona od tej słodyczy. Codziennie wieczorem 2-3 kieliszeczki przed telewizorem albo komputerem. Dopiero choroba to przerwała.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

30 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-09-14 18:51:16)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
wieka napisał/a:
feniks35 napisał/a:
wieka napisał/a:

Jak już piwniczka z winami, to pewnie zajmie się ich produkcją big_smile

Wiem ile jest roboty z domem i przy domu, bo też jak nie remont w jednym końcu to w drugim... Jak umie wszystko zrobić, to chociaż coś...Ale to też nie stała praca.

Ale też to jego życie i nie nam o tym decydować.
Ja bym powiedziała, twój wybór, przemyślałeś, rób tak, żebyś czuł się dobrze i nie żałował.
A i tak wyjdzie w praniu... Na więcej imprez możesz się przygotowywać big_smile

Wieka a czy to zbrodnia ze facet ok 60 tki( bo zakładam że doliczając 35 lat pracy tyle ma maz Kleomy) chce juz zrezygnować ze stałej pracy? Szczególnie ze jak sama Kleoma pisze stać ich na to spokojnie a w domu maz moze robić to za co kiedys musiałby płacić komuś? Czyli defacto jakby zarobił te pieniądze.
Jaka piekna bywa ta nasza mentalność ze życzymy komuś zeby urabial się do śmierci bo nam to grozi. Ja mu tego nie życzę. Co więcej gdyby stać mnie było na to żeby mój mąż w wieku 60 lat mógł już nie pracowac to byłabym 2 rękami za tym. Wkoncu mężczyźni ogolnie żyją krócej i kiedy on ma wkoncu prawo odpocząć od tej pracy na etat ktora jak sam mówi wykańcza go? Jak skończy te osławione 65 lat i będzie już być może w takim stanie zdrowia ze zamiast na realizację pasji bedzie mial czas tylko na jeżdżenie po lekarzach ? Smutne ze zmusza do tego już nie tylko ZUS ale sama zona, która traktuje męża jak jakiegoś nieodpowiedzialnego smarkacza któremu trzeba modelować życie i organizować czas żeby nie robił głupot z nudów.
P.S. mój biedny maz który niestety za młody i za biedny jest na to żeby nie pracować na pełny etat hobbistycznie robi nalewki i wina. Jakoś od lat się nie uzależnił.  Mało tego on ich nie pije tylko mi każe:D  taki z niego alkon. Poprostu lubi eksperymentować i w gotowaniu i robieniu wina. Ale maz Kleomy który jak sama pisze mało co pije na emeryturze na pewno zacznie zalewać się w trupa.. szkoda słów

No to pojechałaś z tą zbrodnią big_smile

Chodzi o to, że człowiek musi miec zajęcie, Kleoma sama ma wątpliwości, czy to mu wyjdzie na dobre. Generalnie też pisze z przymrużeniem oka, a Ty tak wszystko bierzesz za poważnie.
Prawda też jest taka, że niektórzy faceci na emeryturze kręcą się jak smród w gaciach, nie mają żadnego pomysłu na siebie, bo też nic nie potrafią, więc różnie bywa. Mam takiego znajomego, ściąga do domu kogo się da na kawę, a tak naprawdę dla zabicia czasu.

To chyba nie czytałaś tematu od początku. Kleoma wyraźnie pisze ze maz umie i chce robić różne prace, co więcej jest tam co robić. Nie mieszkają w kawalerce na blokowisku zeby maz mógł conajwyzej iść po bułki i gazetę.

31 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-09-14 18:54:44)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:
feniks35 napisał/a:
wieka napisał/a:

Jak już piwniczka z winami, to pewnie zajmie się ich produkcją big_smile

Wiem ile jest roboty z domem i przy domu, bo też jak nie remont w jednym końcu to w drugim... Jak umie wszystko zrobić, to chociaż coś...Ale to też nie stała praca.

Ale też to jego życie i nie nam o tym decydować.
Ja bym powiedziała, twój wybór, przemyślałeś, rób tak, żebyś czuł się dobrze i nie żałował.
A i tak wyjdzie w praniu... Na więcej imprez możesz się przygotowywać big_smile

Wieka a czy to zbrodnia ze facet ok 60 tki( bo zakładam że doliczając 35 lat pracy tyle ma maz Kleomy) chce juz zrezygnować ze stałej pracy? Szczególnie ze jak sama Kleoma pisze stać ich na to spokojnie a w domu maz moze robić to za co kiedys musiałby płacić komuś? Czyli defacto jakby zarobił te pieniądze.
Jaka piekna bywa ta nasza mentalność ze życzymy komuś zeby urabial się do śmierci bo nam to grozi. Ja mu tego nie życzę. Co więcej gdyby stać mnie było na to żeby mój mąż w wieku 60 lat mógł już nie pracowac to byłabym 2 rękami za tym. Wkoncu mężczyźni ogolnie żyją krócej i kiedy on ma wkoncu prawo odpocząć od tej pracy na etat ktora jak sam mówi wykańcza go? Jak skończy te osławione 65 lat i będzie już być może w takim stanie zdrowia ze zamiast na realizację pasji bedzie mial czas tylko na jeżdżenie po lekarzach ? Smutne ze zmusza do tego już nie tylko ZUS ale sama zona, która traktuje męża jak jakiegoś nieodpowiedzialnego smarkacza któremu trzeba modelować życie i organizować czas żeby nie robił głupot z nudów.
P.S. mój biedny maz który niestety za młody i za biedny jest na to żeby nie pracować na pełny etat hobbistycznie robi nalewki i wina. Jakoś od lat się nie uzależnił.  Mało tego on ich nie pije tylko mi każe:D  taki z niego alkon. Poprostu lubi eksperymentować i w gotowaniu i robieniu wina. Ale maz Kleomy który jak sama pisze mało co pije na emeryturze na pewno zacznie zalewać się w trupa.. szkoda słów

Ma 55 lat. Zaczął pracować zaraz po skończeniu technikum, a reszta nauki była zaocznie. Filia jego firmy była bardzo blisko domu, po kilkunastu latach zlikwidowali i musiał dojeżdżać sporo dalej, a potem jeszcze dalej.
Jest zdrowy, silny, nie ma żadnych chorób, mieści się w ubrania z czasów nastoletnich.
Ja też przed chorobą robiłam nalewki i większość sama wypijałam. Byłam uzależniona od tej słodyczy. Codziennie wieczorem 2-3 kieliszeczki przed telewizorem albo komputerem. Dopiero choroba to przerwała.

I może dlatego patrzysz na męża przez filtry własnej słabości. I uzalezniona byłaś chyba nie od słodyczy wybacz tylko procentow ktore zapewniala. To mi wiele wyjaśniło dlaczego akurat taki nałóg przypisałas jako zagrożenie dla emerytowanego męża.

32 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-09-14 19:03:14)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

55lat, to jeszcze młody facet, więc tym bardziej się nie dziwię, że masz obawy...

A gdzie indziej nie może się zatrudnić... Ale jak nie chce już pracować, to pozostaje Ci to zaakceptować.

Co ma być, to będzie... Chociaż liczenie, że nie musi pracować,  bo ma kasę mnie nie przekonuje.

33

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
wieka napisał/a:

55lat, to jeszcze młody facet, więc tym bardziej się nie dziwię, że masz obawy...

Obawy ze odpocznie big_smile niech się chlop zegnie w pół z przepracowania i wtedy ma zielone światło na to żeby złapać oddech.
Oczywiście zrobicie Klemo jak uważacie z mężem ale wiedz ze z boku ( i chyba nie tylko mojego) wygląda to jak traktowanie męża jak polmozga który umie tylko dążyć do samozagłady

34

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

55 lat to wcześnie na emeryturę. Wizja niepracowania i leżenia do góry brzuchem może wydawać się atrakcyjna, ale na dłuższą metę taka rzeczywistość często bardziej męczy niż praca zawodowa. Uważam, że człowiek póki ma zdrowie powinien pracować. Dla swojego zdrowia psychicznego.

Forumowe perełki:
"Kiedy kobiety naucza się jednej prostej rzeczy: Żeby w małżeństwie było dobrze, muszą rozkładać nogi. To ich obowiązek." - Szeptuch
"Kamil, dość dyktatury kobiet, dość." - ulle

35

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
M!ri napisał/a:

55 lat to wcześnie na emeryturę. Wizja niepracowania i leżenia do góry brzuchem może wydawać się atrakcyjna, ale na dłuższą metę taka rzeczywistość często bardziej męczy niż praca zawodowa. Uważam, że człowiek póki ma zdrowie powinien pracować. Dla swojego zdrowia psychicznego.

A czasem dla tego zdrowia powinien odpocząć od pracy. I pisze to jako osoba która nerwicy nabawila się w znacznej mierze przez pracę. Maz Kleomy nie znudził się chodzeniem do pracy ani nie ma zamiaru lezec do góry brzuchem. Jak zrozumiałam mają duże gospodarstwo do ogarnięcia i bedzie mial tam zajec pod dostatkiem a on sam powiedział że ma dość pracy która wykonywał przez 35 lat. Nikt zresztą nie powiedzail że po czasie nie wymysli dla siebie jakiegoś innego zajęcia zawodowego

36

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
feniks35 napisał/a:
M!ri napisał/a:

55 lat to wcześnie na emeryturę. Wizja niepracowania i leżenia do góry brzuchem może wydawać się atrakcyjna, ale na dłuższą metę taka rzeczywistość często bardziej męczy niż praca zawodowa. Uważam, że człowiek póki ma zdrowie powinien pracować. Dla swojego zdrowia psychicznego.

A czasem dla tego zdrowia powinien odpocząć od pracy. I pisze to jako osoba która nerwicy nabawila się w znacznej mierze przez pracę. Maz Kleomy nie znudził się chodzeniem do pracy ani nie ma zamiaru lezec do góry brzuchem. Jak zrozumiałam mają duże gospodarstwo do ogarnięcia i bedzie mial tam zajec pod dostatkiem a on sam powiedział że ma dość pracy która wykonywał przez 35 lat. Nikt zresztą nie powiedzail że po czasie nie wymysli dla siebie jakiegoś innego zajęcia zawodowego

Można zmienić pracodawcę, a nie od razu rzucać wszystko. A po przerwie powrót na rynek pracy będzie bolesny, jak nie niemożliwy.

Forumowe perełki:
"Kiedy kobiety naucza się jednej prostej rzeczy: Żeby w małżeństwie było dobrze, muszą rozkładać nogi. To ich obowiązek." - Szeptuch
"Kamil, dość dyktatury kobiet, dość." - ulle

37

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
M!ri napisał/a:

55 lat to wcześnie na emeryturę. Wizja niepracowania i leżenia do góry brzuchem może wydawać się atrakcyjna, ale na dłuższą metę taka rzeczywistość często bardziej męczy niż praca zawodowa. Uważam, że człowiek póki ma zdrowie powinien pracować. Dla swojego zdrowia psychicznego.

On nie ma zamiaru leżeć do góry brzuchem.
Mieszkamy na wsi, mamy duży teren wokół domów i budynków gospodarczych, ogród, tunel z warzywami, sad, stadko kur nawet, las, pola, drogi polne.
Trzeba kosić, grabić, odśnieżać, wycinać i rąbać drewno, wywalać gnój i mnóstwo innych prac jak to na wsi żeby jakoś wyglądało.
Ma w planach dokończenie piwnicy, budowę wędzarni, ja mam zapotrzebowanie na nowe pergole, płotki, budki dla ptaków, ścieżki do ogrodów i wiele innych rzeczy do zrobienia.
Fizycznie na pewno się narobi.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

38

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
M!ri napisał/a:

55 lat to wcześnie na emeryturę. Wizja niepracowania i leżenia do góry brzuchem może wydawać się atrakcyjna, ale na dłuższą metę taka rzeczywistość często bardziej męczy niż praca zawodowa. Uważam, że człowiek póki ma zdrowie powinien pracować. Dla swojego zdrowia psychicznego.

Ale i fizycznego... Wielu osobom po przejściu  na emeryturę, zaczynają odzywać się choroby, taki niby paradoks.

Też myślę, że jak zimę przesiedzi w domu, to mu się odechce  takiej przedwczesnej emerytury, bo na pewno te zajęcia około domowe nie zagospodarują mu wolnego czasu.

39

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

O mamo. Jak tak czytam to nie wiem w takim razie jak żyją choćby mundurowi albo górnicy, którzy mają wcześniejsze emerytury. Niewyobrażalne, że tak można żyć.

A mam dwóch takich w rodzinie i nie zapili się, zdrowie im nie siadło, nie nudzą się, a jak nudzą to dorabiają sobie, zawsze się jakieś zlecenie złapie na chwilę, a emerytura jest tak czy inaczej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

40

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:

On nie ma zamiaru leżeć do góry brzuchem.
Mieszkamy na wsi, mamy duży teren wokół domów i budynków gospodarczych, ogród, tunel z warzywami, sad, stadko kur nawet, las, pola, drogi polne.
Trzeba kosić, grabić, odśnieżać, wycinać i rąbać drewno, wywalać gnój i mnóstwo innych prac jak to na wsi żeby jakoś wyglądało.
Ma w planach dokończenie piwnicy, budowę wędzarni, ja mam zapotrzebowanie na nowe pergole, płotki, budki dla ptaków, ścieżki do ogrodów i wiele innych rzeczy do zrobienia.
Fizycznie na pewno się narobi.

Nasuwa mi się pytanie - czy on lubi te prace?
Jak wyglądał jego dzień wolny od pracy, np, sobota czy urlop?
Chętnie wychodził z domu żeby coś zrobić w gospodarstwie?

Jaki pożytek z prędkości, jeśli zmierza się w złym kierunku?

41

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Lady Loka napisał/a:

O mamo. Jak tak czytam to nie wiem w takim razie jak żyją choćby mundurowi albo górnicy, którzy mają wcześniejsze emerytury. Niewyobrażalne, że tak można żyć.

A mam dwóch takich w rodzinie i nie zapili się, zdrowie im nie siadło, nie nudzą się, a jak nudzą to dorabiają sobie, zawsze się jakieś zlecenie złapie na chwilę, a emerytura jest tak czy inaczej.

Ale mój mąż nie nabył prawa do emerytury czy renty.
Ja się boje tego, ze ponieważ on jest bardzo energiczny i towarzyski to zaczną się codzienne wieczorne imprezy. A ma tu z kim imprezować. I uwielbia to.
To co zaczął, ta piwniczka i w szybkiej przyszłości wędzarnia to pod te imprezy jest szykowane.
Aby gościom smakowało.
Moje czarnowidztwo ma podstawy.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

42

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Agnes76 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

On nie ma zamiaru leżeć do góry brzuchem.
Mieszkamy na wsi, mamy duży teren wokół domów i budynków gospodarczych, ogród, tunel z warzywami, sad, stadko kur nawet, las, pola, drogi polne.
Trzeba kosić, grabić, odśnieżać, wycinać i rąbać drewno, wywalać gnój i mnóstwo innych prac jak to na wsi żeby jakoś wyglądało.
Ma w planach dokończenie piwnicy, budowę wędzarni, ja mam zapotrzebowanie na nowe pergole, płotki, budki dla ptaków, ścieżki do ogrodów i wiele innych rzeczy do zrobienia.
Fizycznie na pewno się narobi.

Nasuwa mi się pytanie - czy on lubi te prace?
Jak wyglądał jego dzień wolny od pracy, np, sobota czy urlop?
Chętnie wychodził z domu żeby coś zrobić w gospodarstwie?

Lubi część prac, nie wszystkie.
Ale robi nawet to czego nie lubi gdy ma czas.
Jest przyzwyczajony do ciężkiej pracy od wczesnego dzieciństwa, jego rodzice a wcześniej dziadkowie mieli duże gospodarstwo.
Po szkole, a potem po pracy pomagał w tych pracach. Całe wakacje i weekendy, cały urlop.
Gdy założył rodzinę to trochę się zmieniło. Część urlopu spędzaliśmy na podróżowaniu, zwiedzaniu.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

43

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

To może ma w planach otworzyć biznes, np.winiarnię w tej piwniczce.

44

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Ciężko się żyje z człowiekiem, którego jedynie ciężka praca od wczesnego dzieciństwa broni przed nałogiem i rozpustą.
Ciężko się żyje z człowiekiem, który mając zapewnione środki finansowe planuje zrezygnować z pracy zawodowej, i który systematycznie przygotowuje się do codziennego chlania i zostania, jeśli nie alkoholikiem, to pijakiem.
Ciężko się żyje z poślubionym przed laty człowiekiem z pozoru dorosłym a faktycznie - nieodpowiedzialnym dzieckiem czekającym tylko na to, by zażyć nieograniczonej niczym swobody i wykorzystać ją w niecnych celach.
Ciężko się żyje z myślą, że po zakończeniu przez męża pracy zawodowej małżeństwo się rozpadnie.

Serdeczne wyrazy współczucia.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

45 Ostatnio edytowany przez Agnes76 (2022-09-14 20:29:57)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:
Agnes76 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

On nie ma zamiaru leżeć do góry brzuchem.
Mieszkamy na wsi, mamy duży teren wokół domów i budynków gospodarczych, ogród, tunel z warzywami, sad, stadko kur nawet, las, pola, drogi polne.
Trzeba kosić, grabić, odśnieżać, wycinać i rąbać drewno, wywalać gnój i mnóstwo innych prac jak to na wsi żeby jakoś wyglądało.
Ma w planach dokończenie piwnicy, budowę wędzarni, ja mam zapotrzebowanie na nowe pergole, płotki, budki dla ptaków, ścieżki do ogrodów i wiele innych rzeczy do zrobienia.
Fizycznie na pewno się narobi.

Nasuwa mi się pytanie - czy on lubi te prace?
Jak wyglądał jego dzień wolny od pracy, np, sobota czy urlop?
Chętnie wychodził z domu żeby coś zrobić w gospodarstwie?

Lubi część prac, nie wszystkie.
Ale robi nawet to czego nie lubi gdy ma czas.
Jest przyzwyczajony do ciężkiej pracy od wczesnego dzieciństwa, jego rodzice a wcześniej dziadkowie mieli duże gospodarstwo.
Po szkole, a potem po pracy pomagał w tych pracach. Całe wakacje i weekendy, cały urlop.
Gdy założył rodzinę to trochę się zmieniło. Część urlopu spędzaliśmy na podróżowaniu, zwiedzaniu.

W takiej sytuacji nie martwiłabym się o jego przyszłość.
Mąż prawdopodobnie jest zmęczony psychicznie sytuacją w zakładzie pracy. Jak się nie chce to gorzej niżby się nie mogło
Z Twojego opisu wyłania się obraz pracowitego i obowiązkowego mężczyzny.
Jeśli nie nabył praw do emerytury najpewniej po jakimś czasie sam zechce wrócić do aktywności zawodowej i zarobkowej.
Porozmawiaj z nim spokojnie, daj mu szansę na rezygnację z pracy i poszukanie innej gdy już odpocznie.
Wiesz, jest zasadnicza różnica w podejściu do pracy którą musimy wykonywać, a tej którą możemy wykonywać z własnego wyboru
Może właśnie brakuje mu tego prawa wyboru, a obecny przymus jest wielkim obciążeniem. Jeśli zobaczy, że nie nie musi tam pracować, sam może zobaczyć plusy tego co aktualnie robi, albo poszukać czegoś bardziej odpowiedniego.
Ja bym go wsparła i dała odczuć, że akceptuje jego możliwość wyboru.

Jaki pożytek z prędkości, jeśli zmierza się w złym kierunku?

46

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:

Ale mój mąż nie nabył prawa do emerytury czy renty.

To jak on sobie wyobraża przyszłość za 25 lat? Każde oszczędności kiedyś się skończą. Przy obecnej inflacji nawet szybciej niż później.

Forumowe perełki:
"Kiedy kobiety naucza się jednej prostej rzeczy: Żeby w małżeństwie było dobrze, muszą rozkładać nogi. To ich obowiązek." - Szeptuch
"Kamil, dość dyktatury kobiet, dość." - ulle

47

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Niech zrobi sobie przerwę, ze 2-3 miesiące.
To mu pomoże odpocząć i zebrać myśli.

Jeśli ma 55 lat i jest energiczny, to długo nie usiedzi, tylko zacznie rozglądać się za pracą. Nie musi być w pełnym wymiarze.
Może też otworzyć własny biznes.

Najważniejsze, by miał w Tobie wsparcie.

Życie ...

48

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Kleoma napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

O mamo. Jak tak czytam to nie wiem w takim razie jak żyją choćby mundurowi albo górnicy, którzy mają wcześniejsze emerytury. Niewyobrażalne, że tak można żyć.

A mam dwóch takich w rodzinie i nie zapili się, zdrowie im nie siadło, nie nudzą się, a jak nudzą to dorabiają sobie, zawsze się jakieś zlecenie złapie na chwilę, a emerytura jest tak czy inaczej.

Ale mój mąż nie nabył prawa do emerytury czy renty.
Ja się boje tego, ze ponieważ on jest bardzo energiczny i towarzyski to zaczną się codzienne wieczorne imprezy. A ma tu z kim imprezować. I uwielbia to.
To co zaczął, ta piwniczka i w szybkiej przyszłości wędzarnia to pod te imprezy jest szykowane.
Aby gościom smakowało.
Moje czarnowidztwo ma podstawy.

Twoje czarnowidztwo nie ma żadnych podstaw. Masę ludzi znam, którzy robią własne wina, a się nie zapijają.
To, że Ty miałaś problem z nalewkami nie oznacza, że Twój mąż zostanie alkoholikiem i będzie codziennie imprezował.

A przede wszystkim Twój mąż jest dorosły, a Ty nie jesteś jego matką. Bo aktualnie brzmisz jak matka, a nie jak żona.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

49

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Nawet jeśli nie będziesię zajmował tym winnym biznesem, to moze znajdzie w końću czas na inne zainteresowania. Facet czuje, zę się wypalił a skoro ma(macie) te oszczędności, to mozę wartodać mu wolną rękę?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama
"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz

50 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-09-14 21:10:41)

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Co do emerytury to maz Kleomy nie musi sobie jej wyobrażać za 25 lat bo staż pracy ma brakuje mu wieku i jest to 10 lat nie 25. Po drugie te wszystkie prace które wykonywałby on obecnie wykonuje ktoś inny komu za to Kleoma wraz z mężem płacą. Także w tym momencie brak wydatku staje się w zasadzie dochodem. Po trzecie jeśli to jest człowiek który od dziecka nauczony był ciężkiej pracy to wątpię ze wytrzyma w domu i pracach na gospodarstwie dłużej niż rok czy dwa. Ktoś dla kogo praca była życiem nie zamienia się nagle z dnia na dzień w wesołego sybarytę który myśli tylko o tym czym by się dzisiaj schlac.
Jak czytam posty Kleomy to wyłania mi się obraz ani zony ani matki tylko wychowacy Ośrodka dla trudnej młodzieży. Bo żona ufałaby mężowi i traktowała po partnersku, matka martwiłaby się o to że syn zle się czuje psychicznie i że jest wypalony i zmęczony a wychowawca, taki srednio  zaangażowany w swoją pracę czujnie tylko obserwuje i czeka na wyskoki niesfornego wychowanka.

51

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Ja tam Kelomę rozumiem. Takie zmiany są trudne i rodzą wiele lęków.
Co innego patrzeć na to z boku, a co innego  być w środku takiego dylematu. Nie jest łatwo przewidzieć jak potoczy się przyszłość rodziny, gdy w ustabilizowanej sytuacji nagle pojawia się wiele niewiadomych.

Jaki pożytek z prędkości, jeśli zmierza się w złym kierunku?

52

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Agnes76 Tylko dlaczego od razu podejrzewać kogoś o takie intencje? Skoro ma się winiarnię i miejsce na grilla, to od razu jest powód, aby przypuszcząć, że osoba będzie codziennie, co wieczór urządząc libacje?

Za mało tutaj zaufania do męża. DO tego jeszcze do przeświadczenie, że on po zakońćzeniu pracy będzie niby na każde jej zawołanie: to raczej nie jest zdrowy objaw, jeśli mam być dla kogoś absolutnie na każde jego zawołanie?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama
"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz

53

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

A dlaczego ludzie snują czarne scenariusze na wszelkie możliwe sytuacje?
Bo takie mamy "wyposażenie" po przodkach.
Gdyby nie umiejętność przewidywania niebezpieczeństw i zapobiegania im, homo sapiens nie byłby w stanie przetrwać w środowisku drapieżników.

Z drugiej strony uzależnienia wcale nie są jakąś nadzwyczajną sprawą, a brak poczucia obowiązku temu sprzyja. Gdyby Kleoma napisała, że mąż najlepiej czuje się na kanapie z pilotem w ręku albo przy komputerze i trudno go od tego odciągnąć ( a wiele osób preferuje taki sposób spędzania wolnego czasu, nawet jak w domu ma brudno czy zimno) to bym jej dała inną radę smile

Ja bym nie wierzyła w to bieganie na każde zawołanie. To bardziej obiecanka by ją przekonać niż faktyczne zobowiązanie wink

Jaki pożytek z prędkości, jeśli zmierza się w złym kierunku?

54

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Ja w tym wszystkim widzę kogoś, kto tyrał 35 lat bez wytchnienia od wczesnej młodości. Praca na etacie, a po godzinach dom, ogród, obejście, remonty etc. W końcu facet obudził się i pomyślał, że albo coś ze sobą zrobi albo go "zajadą", skończy u psychoterapeuty na leżance, albo właśnie się rozpije albo innego "pomieszania" dostanie. Doszedł więc do wniosku, że trzeba się po prostu ratować i jeśli praca cię wykańcza, czas na zmiany... Może pocieszy się wolnością miesiąc, może trzy albo nawet rok cały, ale znając charakter tego pana nie będzie na pewno żył na koszt Kleomy i coś ze sobą zrobi smile

Tylko niech dane będzie mu odpocząć i nabrać dystansu do tego, co go tak bardzo zabolało w obecnej pracy. Tutaj potrzebne jest pozytywne myślenie, a nie czarnowidztwo w stylu "rozpije się" majątek rozda i wpadnie w długi. Kleoma chyba nieco boi się obniżenia standardu ich życia i wymyśla powody które usprawiedliwią ją samą, że chyba nie bardzo podoba jej się ten pomysł. Z jednej strony chciałaby męża na co dzień, ale gdy pomyśli że w tym czasie ich wspólne konto raczej będzie topnieć niż pęcznieć, to i jej zachwyt nad tym nowym stanem rzeczy nieco blednie.


Więcej zaufania do męza Kleoma smile I więcej zrozumienia dla człowieka, który jak widać doszedł do ściany. A starzy Chińczycy mówią: Jak doszedłeś do ściany, nie pozostaje nic innego niż się na nią wspiąć.

Pomóż więc mężowi pokonać te ścianę, zamiast głosić mu czarne myśli że ona za stroma, ma ostre krawędzie i na pewno on nie da rady. Tak to nawet ogródkowy płocik wyda mu się przeszkodą nie do zdobycia.

Niech mąż odpocznie, należy mu się dłuższy urlop jak psu zupa, zwłaszcza że sam sobie środki na niego wypracował.

55

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Nie ma co tutaj mieszać jakiegoś dziedzictwa po przodkach. Tutaj nie ma zjawiska przewidywania, ale zwykłe czarnowidztwo, niepoparte właściwie niczym, "wzbogacone" brakiem zaufania w stosunku do męża.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama
"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz

56

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Porozmawialiśmy trochę.
Powiedziałam mu, że niech robi co chce.
Jutro ma złożyć wypowiedzenie.
O robieniu wina nie ma mowy chociaż mamy kilkanaście odmian winogronu i różne inne owoce w dużej ilości.
On gotowania i robienia przetworów nienawidzi.
Jedynie lubi i potrafi grillować już przygotowane wcześniej przeze mnie zamarynowane mięso.
Piwniczka ma być na kupowane wino, może na przetwory domowe, na jabłka.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

57

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Farmer napisał/a:

Najważniejsze, by miał w Tobie wsparcie.

Na to nie ma co liczyć, zbyt wiele błędów facet w tym związku zrobił. To skończy się powrotem do roboty, bo w tym wieku oboje nie za bardzo są gotowi, na tak rewolucyjne zmiany, jak mąż na stałe w domu. W dłuższej perspektywie, to może zakończyć się nawet rozwodem, gdyby uparł się siedzieć w domu.

I'm a man.

58

Odp: Mąż chce porzucić pracę.

Ale jak mówisz macie pole, to może przejść na KRUS. Jak tak się zastanowić to pewnie doszedł do wniosku, że nie mając dzieci, nie ma co się zatracać w pracy i żyć sobie jak się chce i może.
Powinaś mu przy tej okazji powiedzieć o swoich obawach, choć są na wyrost, tym byś go uczuliła na ten problem i była spokojniejsza.

59

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
Legat napisał/a:
Farmer napisał/a:

Najważniejsze, by miał w Tobie wsparcie.

Na to nie ma co liczyć, zbyt wiele błędów facet w tym związku zrobił. To skończy się powrotem do roboty, bo w tym wieku oboje nie za bardzo są gotowi, na tak rewolucyjne zmiany, jak mąż na stałe w domu. W dłuższej perspektywie, to może zakończyć się nawet rozwodem, gdyby uparł się siedzieć w domu.

Z tym wsparciem we wszystkim to też nie można przesadzać... Bo w imprezowaniu też by trzeba wink

60

Odp: Mąż chce porzucić pracę.
wieka napisał/a:

Z tym wsparciem we wszystkim to też nie można przesadzać... Bo w imprezowaniu też by trzeba wink

A dlaczego nie?
Ma 55 lat, zmęczony pracą.
Trochę zabawy mu się przecież należy.

Życie ...

Posty [ 1 do 60 z 82 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mąż chce porzucić pracę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021