Znam się z tą koleżanką od 30 lat, znamy się bardzo dobrze ale od jakieś czasu nie rozumiem jej zachowania, ona ma dziecko, jest samotną matką, 6 lat i to dziecko bardzo mnie lubi, ona nie chce się ze mną spotykać np 2 razy w tygodniu, ja bym chciał się z nimi spotykać przynajmniej 2 lub 3 razy w tygodniu ale jej wystarczy tylko raz na tydzień lub nawet dłużej niż raz na tydzień, np wczoraj przypadkiem ich spotkałem to była bardzo na mnie zła bo dzień wcześniej też się widzieliśmy i powiedziała mi że to za dużo, że nie chce tak często się spotykać. Tydzień temu byliśmy w Zakopanem i mieszkaliśmy razem, spotykaliśmy się dzień w dzień, przed wyjazdem też było tak samo że wystarczyło jej tylko raz na tydzień żeby się spotkać. Ona ma dwie prace i mówi że chce odpocząć, ja to rozumiem ale np na spacer np dwa razy w tygodniu z dzieckiem i ze mną to nic jej się nie stanie. Wszystko mi mówi, o każdym problemie mi powie. Często do siebie dzwonimy, np co drugi dzień ale nie rozumiem dlaczego nie chce się ze mną spotykać częściej? Ja lubię się pobawić z tym dzieckiem np na placu zabaw lub w cokolwiek innego ale ona nie chce żebym przychodził do nich za często. Dlaczego ona robi taki dystans do mnie i tak się zachowuje?
Przyczyn moze byc wiele. Zapytales dlaczego?
Być może obawia zacieśniania się waszej relacji, potrzebuje więcej czasu dla siebie, tym bardziej, jak dużo pracuje.
Traktuje Cię jak kolegę nie jak faceta, partnera. Z kolegami nie czuje się potrzeby spotykania dzień w dzień, ale jak najbardziej inny kontakt jest możliwy czesciej(np ssmsy w ciągu dnia rozmowy telefoniczne, wysłanie zabawnego obrazka).
Tak to wg mnie wygląda.
Znam się z tą koleżanką od 30 lat, znamy się bardzo dobrze ale od jakieś czasu nie rozumiem jej zachowania, ona ma dziecko, jest samotną matką, 6 lat i to dziecko bardzo mnie lubi, ona nie chce się ze mną spotykać np 2 razy w tygodniu, ja bym chciał się z nimi spotykać przynajmniej 2 lub 3 razy w tygodniu ale jej wystarczy tylko raz na tydzień lub nawet dłużej niż raz na tydzień, np wczoraj przypadkiem ich spotkałem to była bardzo na mnie zła bo dzień wcześniej też się widzieliśmy i powiedziała mi że to za dużo, że nie chce tak często się spotykać. Tydzień temu byliśmy w Zakopanem i mieszkaliśmy razem, spotykaliśmy się dzień w dzień, przed wyjazdem też było tak samo że wystarczyło jej tylko raz na tydzień żeby się spotkać. Ona ma dwie prace i mówi że chce odpocząć, ja to rozumiem ale np na spacer np dwa razy w tygodniu z dzieckiem i ze mną to nic jej się nie stanie. Wszystko mi mówi, o każdym problemie mi powie. Często do siebie dzwonimy, np co drugi dzień ale nie rozumiem dlaczego nie chce się ze mną spotykać częściej? Ja lubię się pobawić z tym dzieckiem np na placu zabaw lub w cokolwiek innego ale ona nie chce żebym przychodził do nich za często. Dlaczego ona robi taki dystans do mnie i tak się zachowuje?
Bo jesteś jej kolegą, nikim więcej. A ona ma prawo nie chcieć się z Tobą tak często spotykać.
Przyczyn moze byc wiele. Zapytales dlaczego?
Sama mi wczoraj powiedziała że np z kuzynką nie widziała się od dawna, że jak będzie chciała się spotkać to mi da znać
A jak dlugo jestescie ze soba blisko? Jak jest jak jestescie razem? Wszystko zalezy od tego czy tobie taka relacja pasuje.
Paweł007 napisał/a:Znam się z tą koleżanką od 30 lat, znamy się bardzo dobrze ale od jakieś czasu nie rozumiem jej zachowania, ona ma dziecko, jest samotną matką, 6 lat i to dziecko bardzo mnie lubi, ona nie chce się ze mną spotykać np 2 razy w tygodniu, ja bym chciał się z nimi spotykać przynajmniej 2 lub 3 razy w tygodniu ale jej wystarczy tylko raz na tydzień lub nawet dłużej niż raz na tydzień, np wczoraj przypadkiem ich spotkałem to była bardzo na mnie zła bo dzień wcześniej też się widzieliśmy i powiedziała mi że to za dużo, że nie chce tak często się spotykać. Tydzień temu byliśmy w Zakopanem i mieszkaliśmy razem, spotykaliśmy się dzień w dzień, przed wyjazdem też było tak samo że wystarczyło jej tylko raz na tydzień żeby się spotkać. Ona ma dwie prace i mówi że chce odpocząć, ja to rozumiem ale np na spacer np dwa razy w tygodniu z dzieckiem i ze mną to nic jej się nie stanie. Wszystko mi mówi, o każdym problemie mi powie. Często do siebie dzwonimy, np co drugi dzień ale nie rozumiem dlaczego nie chce się ze mną spotykać częściej? Ja lubię się pobawić z tym dzieckiem np na placu zabaw lub w cokolwiek innego ale ona nie chce żebym przychodził do nich za często. Dlaczego ona robi taki dystans do mnie i tak się zachowuje?
Bo jesteś jej kolegą, nikim więcej. A ona ma prawo nie chcieć się z Tobą tak często spotykać.
Ja to rozumiem ale w Zakopanem było całkiem inaczej, nie miała żadnych problemów żeby się ze mną spotykać, to było jakbyśmy byli w związku. Mi tam nie zależy żeby to była moja dziewczyna ale tylko na 2 razy w tygodniu żeby się spotkać. Dlaczego w Zakopanem było inaczej?
Lady Loka napisał/a:Paweł007 napisał/a:Znam się z tą koleżanką od 30 lat, znamy się bardzo dobrze ale od jakieś czasu nie rozumiem jej zachowania, ona ma dziecko, jest samotną matką, 6 lat i to dziecko bardzo mnie lubi, ona nie chce się ze mną spotykać np 2 razy w tygodniu, ja bym chciał się z nimi spotykać przynajmniej 2 lub 3 razy w tygodniu ale jej wystarczy tylko raz na tydzień lub nawet dłużej niż raz na tydzień, np wczoraj przypadkiem ich spotkałem to była bardzo na mnie zła bo dzień wcześniej też się widzieliśmy i powiedziała mi że to za dużo, że nie chce tak często się spotykać. Tydzień temu byliśmy w Zakopanem i mieszkaliśmy razem, spotykaliśmy się dzień w dzień, przed wyjazdem też było tak samo że wystarczyło jej tylko raz na tydzień żeby się spotkać. Ona ma dwie prace i mówi że chce odpocząć, ja to rozumiem ale np na spacer np dwa razy w tygodniu z dzieckiem i ze mną to nic jej się nie stanie. Wszystko mi mówi, o każdym problemie mi powie. Często do siebie dzwonimy, np co drugi dzień ale nie rozumiem dlaczego nie chce się ze mną spotykać częściej? Ja lubię się pobawić z tym dzieckiem np na placu zabaw lub w cokolwiek innego ale ona nie chce żebym przychodził do nich za często. Dlaczego ona robi taki dystans do mnie i tak się zachowuje?
Bo jesteś jej kolegą, nikim więcej. A ona ma prawo nie chcieć się z Tobą tak często spotykać.
Ja to rozumiem ale w Zakopanem było całkiem inaczej, nie miała żadnych problemów żeby się ze mną spotykać, to było jakbyśmy byli w związku. Mi tam nie zależy żeby to była moja dziewczyna ale tylko na 2 razy w tygodniu żeby się spotkać. Dlaczego w Zakopanem było inaczej?
Bo tam byliście na obcym gruncie.
Koleżanka z koleżanką normalnie mogą dzwonić do siebie nawet codziennie, ale nie spotykają się codziennie, raz w tygodniu, czasem dwa. Czasem raz ba dwa tygodnie. Ale już jak pojadą razem na urlop, to spędzą ze sobą całe dnie.
Teraz rozumiesz?
A jak dlugo jestescie ze soba blisko? Jak jest jak jestescie razem? Wszystko zalezy od tego czy tobie taka relacja pasuje.
Znamy się od 30 lat. Normalnie rozmawiamy przez telefon lub osobiście tylko chodzi mi właśnie o to że nie rozumiem dlaczego ona nie chce się częściej spotykać, ja się już z tym jakoś pogodziłem ale chce zrozumieć według mnie jej dziwne zachowanie. Ona z każdym problemem może przyjść do mnie, ma zawsze we mnie wsparcie, we wszystkim jej pomogę ale chce zrozumieć czemu nie chce się częściej spotykać?
Bun napisał/a:A jak dlugo jestescie ze soba blisko? Jak jest jak jestescie razem? Wszystko zalezy od tego czy tobie taka relacja pasuje.
Znamy się od 30 lat. Normalnie rozmawiamy przez telefon lub osobiście tylko chodzi mi właśnie o to że nie rozumiem dlaczego ona nie chce się częściej spotykać, ja się już z tym jakoś pogodziłem ale chce zrozumieć według mnie jej dziwne zachowanie. Ona z każdym problemem może przyjść do mnie, ma zawsze we mnie wsparcie, we wszystkim jej pomogę ale chce zrozumieć czemu nie chce się częściej spotykać?
Bo jesteś namolny. A namolnych ludzi nikt nie lubi.
Podziwiam, że z Tobą do tego Zako pojechała.
W mojej opinii jako kobiety: ona widzi że do niej startujesz, ale Ty jej się nie podobasz (jako facet) więc woli Cię trzymać na dystans.
13 2022-08-11 12:57:10 Ostatnio edytowany przez Paweł007 (2022-08-11 12:58:14)
Paweł007 napisał/a:Bun napisał/a:A jak dlugo jestescie ze soba blisko? Jak jest jak jestescie razem? Wszystko zalezy od tego czy tobie taka relacja pasuje.
Znamy się od 30 lat. Normalnie rozmawiamy przez telefon lub osobiście tylko chodzi mi właśnie o to że nie rozumiem dlaczego ona nie chce się częściej spotykać, ja się już z tym jakoś pogodziłem ale chce zrozumieć według mnie jej dziwne zachowanie. Ona z każdym problemem może przyjść do mnie, ma zawsze we mnie wsparcie, we wszystkim jej pomogę ale chce zrozumieć czemu nie chce się częściej spotykać?
Bo jesteś namolny. A namolnych ludzi nikt nie lubi.
Podziwiam, że z Tobą do tego Zako pojechała.
Nie jestem namolny lub nachalny tylko potrzebuje towarzystwa bo nie dawno zostałem sam i ona o tym wie. I gdym był namolny to nie pojechałaby za mną do Zakopanego
Lady Loka napisał/a:Paweł007 napisał/a:Znamy się od 30 lat. Normalnie rozmawiamy przez telefon lub osobiście tylko chodzi mi właśnie o to że nie rozumiem dlaczego ona nie chce się częściej spotykać, ja się już z tym jakoś pogodziłem ale chce zrozumieć według mnie jej dziwne zachowanie. Ona z każdym problemem może przyjść do mnie, ma zawsze we mnie wsparcie, we wszystkim jej pomogę ale chce zrozumieć czemu nie chce się częściej spotykać?
Bo jesteś namolny. A namolnych ludzi nikt nie lubi.
Podziwiam, że z Tobą do tego Zako pojechała.Nie jestem namolny lub nachalny tylko potrzebuje towarzystwa bo nie dawno zostałem sam i ona o tym wie
Jesteś namolny.
Kilka postów i ja już widzę, że jakbym Cię znała na żywo to wiałabym gdzie pieprz rośnie.
Ona nie jest odpowiedzialna za rekompensowanie Twoich braków i towarzyszenie Ci, skoro zostałeś sam.
Daj jej przestrzeń, a jak potrzebujesz z kimś gadać, to zapłać sobie za psychologa.
Paweł007 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Bo jesteś namolny. A namolnych ludzi nikt nie lubi.
Podziwiam, że z Tobą do tego Zako pojechała.Nie jestem namolny lub nachalny tylko potrzebuje towarzystwa bo nie dawno zostałem sam i ona o tym wie
Jesteś namolny.
Kilka postów i ja już widzę, że jakbym Cię znała na żywo to wiałabym gdzie pieprz rośnie.
Ona nie jest odpowiedzialna za rekompensowanie Twoich braków i towarzyszenie Ci, skoro zostałeś sam.
Daj jej przestrzeń, a jak potrzebujesz z kimś gadać, to zapłać sobie za psychologa.
Daje jej przestrzeń bo nie proszę o te częste spotkania ale już rozumiem dlaczego tak się zachowuje i to mi wystarczy
16 2022-08-11 14:21:25 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-08-11 14:21:49)
No ale coś tak się uparł być przyszywanym tatusiem i kolegą z doskoku?
Nie masz swojego życia? Przecież takie skamlenie o jej czas, wygląda żałośnie. Za pieska robisz kolego.
17 2022-08-11 14:54:15 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-08-11 14:56:20)
2 prace+Dom+dzieciak nic dziwnego, ze jej sie nie chce.
W zakopanem byla na urlopie.
A tak elasciwie to czego od niej chcesz?
Moze na dodatek ona nie tego samego
2 prace+Dom+dzieciak nic dziwnego, ze jej sie nie chce.
W zakopanem byla na urlopie.
A tak elasciwie to czego od niej chcesz?
Moze na dodatek ona nie tego samego
Jak już pisałem wcześniej nie zależy mi na tym żebyśmy byli razem. Chcę tylko przynajmniej spotykać się z nimi 2 razy w tygodniu ale ona tego nie chce i nie wiem dlaczego
Ty możesz sobie chcieć ale ona jednocześnie może chcieć Cię widzieć rzadziej niż raz na tydzień i takie jej święte prawo.
Mówisz że nie chcesz być jej facetem ale jednocześnie masz względem niej wymagania jakbyś nim był.
Ona Ci akurat jasno komunikuje wszystko i stawia granice - jesteś ok, mogę z Tobą pojechać na urlop, możemy się spotkać od czasu do czasu ale to tyle.
Jeżeli Ty chcesz więcej to możesz to oczywiście zakomunikować, ale ona nie ma obowiązku się do tego dostosowywać wbrew swojej woli.
blueangel napisał/a:2 prace+Dom+dzieciak nic dziwnego, ze jej sie nie chce.
W zakopanem byla na urlopie.
A tak elasciwie to czego od niej chcesz?
Moze na dodatek ona nie tego samegoJak już pisałem wcześniej nie zależy mi na tym żebyśmy byli razem. Chcę tylko przynajmniej spotykać się z nimi 2 razy w tygodniu ale ona tego nie chce i nie wiem dlaczego
Bo zawsze jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz... Liczy się tylko co Ty chcesz? A co ona chce to już nie? Ona chce raz w tygodniu, więc to uszanuj, bo tak jak Ty nie rozumiesz dlaczego ona chce raz w tygodniu, tak ona nie rozumie dlaczego Ty chcesz dwa razy w tygodniu i tyle...
Znajdź sobie inne zajęcie/hobby, nie opieraj się tylko na znajomości z tą koleżanką, bo ona pozna jakiegoś faceta i wcale nie będzie się z Tobą spotykała, więc wyluzuj z tym wymaganiem.
blueangel napisał/a:2 prace+Dom+dzieciak nic dziwnego, ze jej sie nie chce.
W zakopanem byla na urlopie.
A tak elasciwie to czego od niej chcesz?
Moze na dodatek ona nie tego samegoJak już pisałem wcześniej nie zależy mi na tym żebyśmy byli razem. Chcę tylko przynajmniej spotykać się z nimi 2 razy w tygodniu ale ona tego nie chce i nie wiem dlaczego
No wlasnie. Jak ktos jest w kims zakochany, albo ma uczucia do tej osoby to bedzie chcial/ chciala sie spotykac /byc blisko. Nie wiem co to poradzic. Nie znam tej relacji, Nie wiem jak jest.
Opcja 1: jesteś namolny, i to straszenie( to akurat fakt a nie opcja) i zwyczajnie ja przytłaczasz, kobieta ma 2 etaty żeby związać koniec z końcem, dziecko i kolegę który zachowuje sie jak dziecko.
Nie masz innych znajomych z którymi możesz spędzać czas, skoro potrzebujesz towarzystwa"? Ewentualnie znajdź sobie dziewczynę, przestanie ci sie nudzić.
Opcja 2: Zwyczajnie boi się zaciśnięcia waszych relacji, już teraz (moim zdaniem) miesza dziecku w głowie tymi waszymi wspólnymi wypadami na plac zabaw itp.
Dziecko bardzo szybko może nawiązać silną wież, i odbierać ciebie jako ojca. Nie wiem czemu ta kobieta to robi.
do usunięcia