Mężczyzni po 30 - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

Temat: Mężczyzni po 30

Hej,
Pytanie do panów (ale nie tylko). Chciałabym się dowiedzieć jak to z mężczyznami jest ...Jeśli mówicie komuś, że się odezwiecie, będziecie z kimś w kontakcie odnośnie np. spotkania to czemu jednak się nie odzywacie, albo robicie to po miesiącu lub dwóch. Ciekawi mnie ta kwestia. Nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka, ale spotkałam się z takimi przypadkami i nie wiem jak to interpretować. Mężczyznie jakoś inaczej płynie czas, miesiąc lub dwa to może krótko ??  Szczególnie ciekawe to jest  jak facet jest zainteresowany kobietą i to widać, ale nie robi nic w kierunku, aby nawiązać z nią jakąś relację. Mówię tutaj o przypadkach w których kobieta też dała znak, że jest zainteresowana ale nie chce być nachalna.  Jak to wgl jest z panami po 30 ?? Myślenie się zmienia i nie spieszno wam do poważnych relacji ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mężczyzni po 30

Jeżeli ktoś odzywa się do Ciebie po miesiącu, dwóch to nie byłaś na pierwszym planie, tylko opcją drugą albo i rezerwową. Proste jak konstrukcja cepa, nic lepszego nie znalazł, to odświeża kontakt. Można nie mieć czasu, mieć obowiązki itd. ale jeżeli kobieta odwzajemnia, to parę sekund/minut dziennie nie znaleźć? Bądźmy poważni, to nie kwestia zabiegania.

3

Odp: Mężczyzni po 30

Jak facet jest zainteresowany to prędzej musi się powstrzymywać by nie być natrętnym niż olewa temat. Z drugiej strony olewanie działa tak, że kobieta zaczyna się starać. Na swoim przykładzie mogę wręcz powiedzieć, że jak postawisz przede mną grupę kobiet  i każesz mi o połowę zawalczyć, a połowę olać to w tej drugiej grupie uzyskam kilkukrotnie lepszy wynik. Także może to być strategia, chociaż ponownie powiem to samo, jak zależy to raczej ciężko olać nawet na siłę...nie no, ja uważam że kontakt powinien być w takiej sytuacji każdego dnia.

4

Odp: Mężczyzni po 30

Też mi się wydaje, że jeśli facetowi by zależało to będzie szukał kontaktu. Ale nie rozumiem przypadków, kiedy widać, że jest zainteresowany, daje mu się zielony sygnał, jest nawet jakaś rozmowa, mamy być w kontakcie i nagle cisza.

5

Odp: Mężczyzni po 30

Może dodam, że chodzi mi o takie początkujące znajomości, nie rozwinięte jeszcze.

6

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

Też mi się wydaje, że jeśli facetowi by zależało to będzie szukał kontaktu. Ale nie rozumiem przypadków, kiedy widać, że jest zainteresowany, daje mu się zielony sygnał, jest nawet jakaś rozmowa, mamy być w kontakcie i nagle cisza.

Co oznacza dla Ciebie "kobieta daje znak, ale nie jest nachalna"?

Pomijając już to, że jak ktoś rzuca Ci tekstem "będziemy w kontakcie" to na 100% możesz założyć że do kontaktu nie dojdzie.

7

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

Też mi się wydaje, że jeśli facetowi by zależało to będzie szukał kontaktu. Ale nie rozumiem przypadków, kiedy widać, że jest zainteresowany, daje mu się zielony sygnał, jest nawet jakaś rozmowa, mamy być w kontakcie i nagle cisza.

Powiem Ci tylko tyle, że nawet jak się podrywa kobietę na raz to wygląda to tak jakby komuś zależało...

8

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

Hej,
Pytanie do panów (ale nie tylko). Chciałabym się dowiedzieć jak to z mężczyznami jest ...Jeśli mówicie komuś, że się odezwiecie, będziecie z kimś w kontakcie odnośnie np. spotkania to czemu jednak się nie odzywacie, albo robicie to po miesiącu lub dwóch. Ciekawi mnie ta kwestia. Nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka, ale spotkałam się z takimi przypadkami i nie wiem jak to interpretować. Mężczyznie jakoś inaczej płynie czas, miesiąc lub dwa to może krótko ??  Szczególnie ciekawe to jest  jak facet jest zainteresowany kobietą i to widać, ale nie robi nic w kierunku, aby nawiązać z nią jakąś relację. Mówię tutaj o przypadkach w których kobieta też dała znak, że jest zainteresowana ale nie chce być nachalna.  Jak to wgl jest z panami po 30 ?? Myślenie się zmienia i nie spieszno wam do poważnych relacji ?

Wszystko rozbija się o to co znaczy dla ciebie " dać znać facetowi że jest się zainteresowaną"
Większość to " danie znaku" ma miejsce tylko w głowie kobiety a facet kompletnie nie wie  nie tylko o tym że dana dama jest nim zainteresowana ale często nawet o jej istnieniu.
No ale przecież " dałam znak, więc powinno wyjść inaczej "

Natomiast kompletnie inną sprawą jest ignorowane kogoś. Bo tak trzeba nazwać 2 miesięczne przerwy w rozmowie .I nie, nie jest to domeną mężczyzn po 30 ani 20 czy 50.
Po prostu natrafisz na takich którzy najprawdopodobniej mają kilka opcji i nimi obracają jak talerzykami. Zwykle lowelasy które bawią się kobietami bo nikt mi nie wmówi że nie ma 10 min  dziennie na rozmowę z osobą na której Ci zależy. A jeżeli nie zależy to komunikujesz to i nie bawisz się drugim człowiekiem.Ty w ich hierarchii wartości, wylądowałaś gdzieś na szarym końcu, stąd te pauzy w rozmowie. Jeżeli to tylko takie incydenty to się nie przejmuj i szukaj dalej, natomiast jeżeli coś takiego przydarza Ci się notorycznie to zastanowił bym się w tym miejscu nad sobą bo z jakiegoś powodu ciągnie cię do takich mężczyzn

9

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

Też mi się wydaje, że jeśli facetowi by zależało to będzie szukał kontaktu. Ale nie rozumiem przypadków, kiedy widać, że jest zainteresowany, daje mu się zielony sygnał, jest nawet jakaś rozmowa, mamy być w kontakcie i nagle cisza.

Wszystko zależy od faceta. Ja na przykład zraziłem się na częstym pisaniu do kobiety, bo wówczas ona przyjmuje to za standard i wrzuca Cię do jednego worka spermiarzy i nachalnych, osaczających capów. Wobec powyższego, ja bardzo rzadko wychodzę z inicjatywą kontaktu, raczej nawet jak mi bardzo zależy, czekam na ruch drugiej strony.

10

Odp: Mężczyzni po 30
Szeptuch napisał/a:

Wszystko rozbija się o to co znaczy dla ciebie " dać znać facetowi że jest się zainteresowaną"
Większość to " danie znaku" ma miejsce tylko w głowie kobiety a facet kompletnie nie wie  nie tylko o tym że dana dama jest nim zainteresowana ale często nawet o jej istnieniu.

Zgadzam się z tym.
I jeszcze dodam, że tak samo rzecz się ma z tym rzekomym zainteresowaniem mężczyzny - to też często tylko pobożne życzenia kobiety, dorabianie ideologii do zwykłych słów czy gestów, no, wszystko w wyobraźni.

11

Odp: Mężczyzni po 30

Podaję przykład  dla rozwiania wątpliwości ,, dać facetowi znak,, np. poznałam przez przypadek pewnego mężczyznę na szkoleniu. Skąd wiem, że wykazywał zainteresowanie? Zagadywanie, uśmiechy, opowiadanie o sobie,  wspomniał, że jest sam, pomógł przy pewnym konspekcie itp. Szkolenie trwało tydzień. Sam się do mnie nie odezwał  mimo, że miał mój numer ale dobra wyszłam z założenia że ja pokaże mu, że w razie wu jestem zainteresowana.  Odezwałam się , zaproponowałam kawę jak będzie kiedyś chciał. Odpisał po 3 dniach bo rzekomo był zajęty,ładnie przeprosił itp i powiedział, że jasne nie ma sprawy itp., ale nie umówiliśmy się na żaden konkretny dzień. W kilku wiadomościach troszkę można powiedzieć, że flirtował i koniec końców mieliśmy być w kontakcie. Jak się domyślacie, kontaktu nie ma do tej pory. Nie wychodze  z założenia, że czeka na mój ruch bo to ja 1 go zrobiłam w jego kierunku.

12

Odp: Mężczyzni po 30
Szeptuch napisał/a:
aguś55 napisał/a:

Hej,
Pytanie do panów (ale nie tylko). Chciałabym się dowiedzieć jak to z mężczyznami jest ...Jeśli mówicie komuś, że się odezwiecie, będziecie z kimś w kontakcie odnośnie np. spotkania to czemu jednak się nie odzywacie, albo robicie to po miesiącu lub dwóch. Ciekawi mnie ta kwestia. Nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka, ale spotkałam się z takimi przypadkami i nie wiem jak to interpretować. Mężczyznie jakoś inaczej płynie czas, miesiąc lub dwa to może krótko ??  Szczególnie ciekawe to jest  jak facet jest zainteresowany kobietą i to widać, ale nie robi nic w kierunku, aby nawiązać z nią jakąś relację. Mówię tutaj o przypadkach w których kobieta też dała znak, że jest zainteresowana ale nie chce być nachalna.  Jak to wgl jest z panami po 30 ?? Myślenie się zmienia i nie spieszno wam do poważnych relacji ?

Wszystko rozbija się o to co znaczy dla ciebie " dać znać facetowi że jest się zainteresowaną"
Większość to " danie znaku" ma miejsce tylko w głowie kobiety a facet kompletnie nie wie  nie tylko o tym że dana dama jest nim zainteresowana ale często nawet o jej istnieniu.
No ale przecież " dałam znak, więc powinno wyjść inaczej "

Natomiast kompletnie inną sprawą jest ignorowane kogoś. Bo tak trzeba nazwać 2 miesięczne przerwy w rozmowie .I nie, nie jest to domeną mężczyzn po 30 ani 20 czy 50.
Po prostu natrafisz na takich którzy najprawdopodobniej mają kilka opcji i nimi obracają jak talerzykami. Zwykle lowelasy które bawią się kobietami bo nikt mi nie wmówi że nie ma 10 min  dziennie na rozmowę z osobą na której Ci zależy. A jeżeli nie zależy to komunikujesz to i nie bawisz się drugim człowiekiem.Ty w ich hierarchii wartości, wylądowałaś gdzieś na szarym końcu, stąd te pauzy w rozmowie. Jeżeli to tylko takie incydenty to się nie przejmuj i szukaj dalej, natomiast jeżeli coś takiego przydarza Ci się notorycznie to zastanowił bym się w tym miejscu nad sobą bo z jakiegoś powodu ciągnie cię do takich mężczyzn

To tylko incydenty, ale właśnie o dziwo osób po 30, którzy moim zdaniem powinni być bardziej dojrzali a wynika  z tego, że nie są. Bo jeśli ktoś nie chce się poznać, nie chce kontaktu to wystarczy to napisać. Wydaje mi się , że to proste.

13

Odp: Mężczyzni po 30

Ja się często umawiałem z babkami bez żadnego podtekstu. Dalej to robię szczerze mówiąc i też pomagałem im ogarnąć różne rzeczy albo czasem one mi. Po prostu kobiety to (chyba) tez ludzie, lubię z nimi rozmawiać, przebywać z nimi i patrzeć na nie. No, ale nie można mieć planów do wszystkich z nich.
Powiem Ci tak, jak jakiś chłop nie jest nieśmiały to raczej nie ma sensu byś to ciągnęła dalej...

14

Odp: Mężczyzni po 30

Ja nie mam żadnego podtekstu, bo nie planuję od razu ślubu z kimś. Jak facet jest fajny, to czasami chcemy go po prostu poznać i wiadomo czasem, albo wyjdzie coś z tego albo nie i kończy się na miłej rozmowie. Nikt nie powiedział, że kawa czy inne spotkanie od razu musi być zobowiązujące, ale jak ktoś nie jest zainteresowany nawet spotkaniem to wydaje mi się, że lepiej od razu powiedzieć, że nie i już, a nie jakieś flirty itp.

15

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

Podaję przykład  dla rozwiania wątpliwości ,, dać facetowi znak,, np. poznałam przez przypadek pewnego mężczyznę na szkoleniu. Skąd wiem, że wykazywał zainteresowanie? Zagadywanie, uśmiechy, opowiadanie o sobie,  wspomniał, że jest sam, pomógł przy pewnym konspekcie itp. Szkolenie trwało tydzień. Sam się do mnie nie odezwał  mimo, że miał mój numer ale dobra wyszłam z założenia że ja pokaże mu, że w razie wu jestem zainteresowana.  Odezwałam się , zaproponowałam kawę jak będzie kiedyś chciał. Odpisał po 3 dniach bo rzekomo był zajęty,ładnie przeprosił itp i powiedział, że jasne nie ma sprawy itp., ale nie umówiliśmy się na żaden konkretny dzień. W kilku wiadomościach troszkę można powiedzieć, że flirtował i koniec końców mieliśmy być w kontakcie. Jak się domyślacie, kontaktu nie ma do tej pory. Nie wychodze  z założenia, że czeka na mój ruch bo to ja 1 go zrobiłam w jego kierunku.


Fajnie że potrafiłaś wyjść z inicjatywą.
To się szanuje, bo niestety sporo kobiet uważa że to zawsze facet ma to robić.
Najprawdopodobniej byłaś, niestety tylko takim umilaczem czasu podczas szkolenia i tyle. Skoro facet w rozmowie z kobieta wspomina że jest sam to mówi to z określonego powodu. Może myślał że zabawi się z tobą podczas szkolenia, bo w domu tak naprawdę miał żonę i dziecko a jak ten plan nie wypalił to sobie darował nie chcąc dać się przyłapać żonie

16

Odp: Mężczyzni po 30

I owszem rozumiem tutaj osoby komentujące, że kobiety często sobie dorabiają jakieś ideologie itp. Tylko czasami jest tak, że po prostu intuicja nam mówi, że ktoś faktycznie wykazuje zainteresowanie i to się czuje. Jeśli facet szuka Cię wzrokiem, nagle się uśmiecha do Ciebie bez powodu to nie jest to raczej tylko uprzejmość. Wiadomo uśmiechy są różne, ale faceci rzadko się uśmiechają do kobiet, które im się nie podobają, a jak to robią to chyba nie tak często ? O może, któryś z panów coś powie na ten temat.

17

Odp: Mężczyzni po 30

Też tak zawsze uważałam,ale wyjątkowo facet zrobił na mnie wrażenie i postanowiłam, że nie chcę później żałować, że może nie wykorzystałam szansy. Co do żony, to tutaj nie wspomniałam, ale mamy  wspólnych znajomych i wiem, że nie ma żony ani dziecka big_smile I też uważam, że facet który wspomina, że jest sam i mówi o swoim życiu osobistym obcej osobie to raczej z jakiegoś powodu.

Szeptuch napisał/a:
aguś55 napisał/a:

Podaję przykład  dla rozwiania wątpliwości ,, dać facetowi znak,, np. poznałam przez przypadek pewnego mężczyznę na szkoleniu. Skąd wiem, że wykazywał zainteresowanie? Zagadywanie, uśmiechy, opowiadanie o sobie,  wspomniał, że jest sam, pomógł przy pewnym konspekcie itp. Szkolenie trwało tydzień. Sam się do mnie nie odezwał  mimo, że miał mój numer ale dobra wyszłam z założenia że ja pokaże mu, że w razie wu jestem zainteresowana.  Odezwałam się , zaproponowałam kawę jak będzie kiedyś chciał. Odpisał po 3 dniach bo rzekomo był zajęty,ładnie przeprosił itp i powiedział, że jasne nie ma sprawy itp., ale nie umówiliśmy się na żaden konkretny dzień. W kilku wiadomościach troszkę można powiedzieć, że flirtował i koniec końców mieliśmy być w kontakcie. Jak się domyślacie, kontaktu nie ma do tej pory. Nie wychodze  z założenia, że czeka na mój ruch bo to ja 1 go zrobiłam w jego kierunku.


Fajnie że potrafiłaś wyjść z inicjatywą.
To się szanuje, bo niestety sporo kobiet uważa że to zawsze facet ma to robić.
Najprawdopodobniej byłaś, niestety tylko takim umilaczem czasu podczas szkolenia i tyle. Skoro facet w rozmowie z kobieta wspomina że jest sam to mówi to z określonego powodu. Może myślał że zabawi się z tobą podczas szkolenia, bo w domu tak naprawdę miał żonę i dziecko a jak ten plan nie wypalił to sobie darował nie chcąc dać się przyłapać żonie

18

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

Też tak zawsze uważałam,ale wyjątkowo facet zrobił na mnie wrażenie i postanowiłam, że nie chcę później żałować, że może nie wykorzystałam szansy. Co do żony, to tutaj nie wspomniałam, ale mamy  wspólnych znajomych i wiem, że nie ma żony ani dziecka big_smile I też uważam, że facet który wspomina, że jest sam i mówi o swoim życiu osobistym obcej osobie to raczej z jakiegoś powodu.

Szeptuch napisał/a:
aguś55 napisał/a:

Podaję przykład  dla rozwiania wątpliwości ,, dać facetowi znak,, np. poznałam przez przypadek pewnego mężczyznę na szkoleniu. Skąd wiem, że wykazywał zainteresowanie? Zagadywanie, uśmiechy, opowiadanie o sobie,  wspomniał, że jest sam, pomógł przy pewnym konspekcie itp. Szkolenie trwało tydzień. Sam się do mnie nie odezwał  mimo, że miał mój numer ale dobra wyszłam z założenia że ja pokaże mu, że w razie wu jestem zainteresowana.  Odezwałam się , zaproponowałam kawę jak będzie kiedyś chciał. Odpisał po 3 dniach bo rzekomo był zajęty,ładnie przeprosił itp i powiedział, że jasne nie ma sprawy itp., ale nie umówiliśmy się na żaden konkretny dzień. W kilku wiadomościach troszkę można powiedzieć, że flirtował i koniec końców mieliśmy być w kontakcie. Jak się domyślacie, kontaktu nie ma do tej pory. Nie wychodze  z założenia, że czeka na mój ruch bo to ja 1 go zrobiłam w jego kierunku.


Fajnie że potrafiłaś wyjść z inicjatywą.
To się szanuje, bo niestety sporo kobiet uważa że to zawsze facet ma to robić.
Najprawdopodobniej byłaś, niestety tylko takim umilaczem czasu podczas szkolenia i tyle. Skoro facet w rozmowie z kobieta wspomina że jest sam to mówi to z określonego powodu. Może myślał że zabawi się z tobą podczas szkolenia, bo w domu tak naprawdę miał żonę i dziecko a jak ten plan nie wypalił to sobie darował nie chcąc dać się przyłapać żonie

A więc nie zrażaj się jednym niepowodzeniem.
Jeżeli ktoś Ci się podoba to dąż do relacji.
W życiu żałuję się najbardziej nie wykorzystanych okazji.
Tylko " samcowi alfa " może przeszkadzać fakt że kobieta wykazuje inicjatywę . Bo on chce " zdobywać "
Tylko tyle że z samca alfa nigdy ani męża ani ojca nie będzie.
Gdy już zdobędzie kobietę to się bardzo szybko nią nudzi i szuka kolejnego wyzwania.

19

Odp: Mężczyzni po 30

No, ja tam nie wiem. Znam facetów, którzy są po prostu otwarci na tyle, że chętnie z kimś pogadają, opowiedzą coś o sobie, wyskoczą na kawę czy gdzieś tam, a nie ma w tym nic poza koleżeństwem. Bo właściwie jeśli to, o czym napisałaś, miałoby świadczyć o zainteresowaniu związkowym, to jak inaczej miałoby wyglądać poznawanie koleżanki?

20

Odp: Mężczyzni po 30

Prawda jest taka, ze faceci po 30, przystojni i wygadani, są po prostu zajęci. Szkolenia, czy inne imprezy maja swoje prawa, ale po ich skończeniu, wraca się do swoich żon. Stąd ten brak czasu.

21 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2022-05-19 18:48:08)

Odp: Mężczyzni po 30
SaraS napisał/a:

No, ja tam nie wiem. Znam facetów, którzy są po prostu otwarci na tyle, że chętnie z kimś pogadają, opowiedzą coś o sobie, wyskoczą na kawę czy gdzieś tam, a nie ma w tym nic poza koleżeństwem. Bo właściwie jeśli to, o czym napisałaś, miałoby świadczyć o zainteresowaniu związkowym, to jak inaczej miałoby wyglądać poznawanie koleżanki?

To już filozofia bardziej niż socjologia czy psychologia.
Bo pojawia się to fundamentalne pytanie:
Czy istnieje przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną. Czy istnieje koleżeństwo?
Oj trudne, trudne się wylosowało.
Mam  żonatych przyjaciół i czasem spotykamy się w 8. I mimo że wyjeżdżamy razem gdzieś na wypady, wiemy o sobie dosłownie wszystko to nie przyszło by mi do głowy np wyjść z żoną jednego z nich w 2 do kina. Czy z jakikolwiek inna kobietą w ramach " koleżeństwa" I nie chodzi przede wszystkim o to że jestem żonaty ale budowanie relacji, spędzanie czasu w 2 to jest coś w rodzaju obietnicy.
A moim zdaniem gdy któraś z stron tego chce to jest zainteresowana romantycznie.
Według mnie nie ma przyjaźni czy koleżeństwa pomiędzy kobietą i mężczyzną zawsze któraś strona chce czegoś więcej

22

Odp: Mężczyzni po 30

Skoro Ty nas pytasz i my Ci mówimy, że NIE jest zainteresowany...a Ty uważasz inaczej...no to nie wiem co Ci można doradzić. Po prostu spodobał Ci się i ciężko Ci jako tej odrzuconej.

23

Odp: Mężczyzni po 30

Wyobrażenie - on był zainteresowany  bo się uśmiechał i dawał sygnały.
Rzeczywistość - facet się nie odzywa albo odzywa od niechcenia po miesiącu.

Nie chcę Cię martwić, ale jeżeli ktoś się miesiąc po randce nie odzywa to raczej Twoje wyobrażenie było błędne (zważywszy na to co piszą tutejsi panowie że to kobieta rozdaje karty i jak facet widzi że ma szansę to powinien się na nią rzucać jak po złoto).

24

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

Hej,
Pytanie do panów (ale nie tylko).

Głównie do panów na kobiecym forum...

aguś55 napisał/a:

Chciałabym się dowiedzieć jak to z mężczyznami jest ...Jeśli mówicie komuś, że się odezwiecie, będziecie z kimś w kontakcie odnośnie np. spotkania to czemu jednak się nie odzywacie, albo robicie to po miesiącu lub dwóch.
Szczególnie ciekawe to jest  jak facet jest zainteresowany kobietą i to widać, ale nie robi nic w kierunku, aby nawiązać z nią jakąś relację.

Wg mnie pisania co 2 miesiące to jest albo manipulacja, tzw gra ciepło-zimno, albo zwykły brak zainteresowania - jesteś gdzieś na 4-ym miejscu po innej lace, najlepszym koledze i siłowni.

Brak odpowiedzi może oznaczać, że "z grzeczności" powiedział, że się odezwie, ale nigdy nie miał takiego zamiaru. 

Jeśli facet jest normalny, dojrzały emocjonalnie i do tego zainteresowany to będzie podtrzymywal znajomość regularnie i często, zwłaszcza jeśli kobieta też okazuje zainteresowanie.

25

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

poznałam przez przypadek pewnego mężczyznę na szkoleniu. Skąd wiem, że wykazywał zainteresowanie? Zagadywanie, uśmiechy, opowiadanie o sobie,  wspomniał, że jest sam, pomógł przy pewnym konspekcie itp. Szkolenie trwało tydzień.

Rozumiem, że powinien przez tydzień (!) szkolenia nie odzywać się do innych uczestników, nie uśmiechać się do nikogo, rozmawiać tylko na kompletnie neutralne/zawodowe tematy, a wszystkie zajęcia robić solo. Bo zaraz się pewnie okaże, że konspekt to była "grupowa cześć szkolenia".

To naprawdę nie była nadinterpretacja?
Bo tak to wygląda... albo facet liczył na mały romansik integracyjny. cool

26

Odp: Mężczyzni po 30

Jak na moje niestety ale po prostu facet ma dużo opcji. Chciał sobie poflirtować - pewnie też mu się podobałas. No ale tyle. Widocznie jest cały tabun z którymi też jest w kontakcie i robi gościu co chce.
Ja jako facet 36 letni nie wyobrażam sobie nie być szczerym. Moim zdaniem pisał z jeszcze co najmniej jedną babka, zdecydował się na inną i tyle. Oczywiście może być tak że totalnie się mylę - ale tylko takie rozwiązanie wydaje mi się logiczne. Tak czy siak ja mam w zwyczaju zawsze odpisywać. Nawet po to żeby zakończyć temat. Więc nie jest to domena mężczyzn po 30ce

27

Odp: Mężczyzni po 30

Dziękuję wszystkim za wyrażenie swojego zdania smile Tyle ile ludzi, tyle opinii. Prawdopodobnie macie w większości rację i spotkał na swojej drodze już kogoś innego, stąd brak kontaktu. Ewentualnie faktycznie nigdy nie był zainteresowany znajomością,  a ja sobie na pewno coś uroiłam big_smile Rzeczą oczywistą jest to, że osoby otwarte lubią  pogadać na różne tematy a nie tylko zawodowe (sama taka jestem), ale pewnych kwestii nie mówi się obcej osobie, której nie darzy się jaką kol wiek sympatią. Być może chciał sobie poflirtować i faktycznie to tyle.

28

Odp: Mężczyzni po 30

Nie tylko Ty i kobiety potraficie sobie dopowiadać wiele rzeczy.
Właściwie to jest to domena mojej płci. Większość mężczyzn to desperaci bez godności, nie mówiąc o spermiarzach, którzy nawet najdrobniejszy gest ze strony kobiety interpretują jako przejaw zainteresowania. Potem wychodzą kwasy czy nieporozumienia. Ja każdy gest jak bycie miłą, uśmiech, zainteresowanie w rozmowie czy patrzenie w oczy interpretuje jako coś normalnego. Ot, po prostu jest miła i to okazuje w kontakcie ze mną. Nie wyobrażam sobie bajek, bo nie ma miejsca na takie fantasmagorie.

To, że - jak miało to miejsce ostatnio - wracałem nocą do mieszkania i podczas schodzenia do metra minąłem dziewczynę z którą złapałem dłuższy kontakt wzrokowy, zakończony jej uśmiechem o niczym nie świadczył. To, że jak zszedłem na dół, to oglądała się za mną to żadna oznaka zainteresowania. Zwyczajnie w świecie, utrzymaliśmy kontakt wzrokowy, uśmiechnęliśmy się do siebie. Wróciłem się do niej, podszedłem i chwilę porozmawiałem. To była tylko rozmowa.
Większość pewnie zinterpretowałaby to jako coś znaczącego, ale dla mnie to była tylko zwykła rozmowa.

29

Odp: Mężczyzni po 30

Niestety dla wielu ludzi zwykła rozmowa między kobietą a mężczyzną, która by nie prowadziła do zażyłości, związku czy seksu, już nie istnieje..Ludzie mają zwyczajne parcie na to, aby ktoś ich docenił czy pokochał albo po prostu chcą się dowartośćiować. Nie doceniają przyjemności ze zwyklej rozmowy dwojga ludzi.

30

Odp: Mężczyzni po 30

Nie do końca się z wami zgadzam. Bo owszem bycie miłym, uśmiech jest rzeczą naturalną i nie zawsze wtedy jesteśmy kimś zainteresowani i chcemy tyko rozmowy i nic więcej.  Ale wydaje mi się, że jest różnica między zwykłą rozmową a flirtem i   jest to zauważalne dla obydwu stron. I prawda jest taka, że jak ktoś chce kogoś poznać to nie może myśleć tylko ,, aha był/była tylko miła, uprzejma i tyle,, bo by nie byłoby związków big_smile Moje pytanie na tym forum zresztą było trochę inne. Domyślam się, jednak że tak na prawdę nikt nie jest w stanie mi udzielić na nie prawidłowej odpowiedzi, bo takiej nie ma. Bynajmniej my jej nie znamy, bo każdy osoba jest inna, ma inny charakter i każdy będzie inaczej myślał co widać na tym forum smile

31

Odp: Mężczyzni po 30

Tak, gość na Ciebie leci i chce być z Tobą na wieki, dlatego miesiąc się nie odzywa. Zacznij go śledzić, wysyłaj mu codziennie wiadomości i pytaj o niego jego znajomych, wtedy się uda. Masz wiadomość jakiej oczekiwalas...

Teraz sobie myślę ile mi się kobiet niby podobało, skoro byłem dla nich miły czy nawet flirtowalem...

32

Odp: Mężczyzni po 30

aguś55 Problem w tym, że przecież zwykły flirt nie musi koniecznie oznaczać faktycznego zainteresowania, które dalej może się rozwinąć w coś poważniejszego. W dużej mierze to rozmowa okraszona dwuznacznymi wypowiedziami, wesołością i kokietowaniem. Ale po jednej czy kilku rozmowach nie od razu musi zaiksrzyć na tyle, żeby myśleć o dalszych spotkaniach czy w ogóle o tym, że ktoś nam wpadł w oko. Innymi słowy: nie z każdym, z kim się flirtuje rozwija się głębsza relacja.

33

Odp: Mężczyzni po 30
aguś55 napisał/a:

Nie do końca się z wami zgadzam. Bo owszem bycie miłym, uśmiech jest rzeczą naturalną i nie zawsze wtedy jesteśmy kimś zainteresowani i chcemy tyko rozmowy i nic więcej.  Ale wydaje mi się, że jest różnica między zwykłą rozmową a flirtem i   jest to zauważalne dla obydwu stron. I prawda jest taka, że jak ktoś chce kogoś poznać to nie może myśleć tylko ,, aha był/była tylko miła, uprzejma i tyle,, bo by nie byłoby związków big_smile Moje pytanie na tym forum zresztą było trochę inne. Domyślam się, jednak że tak na prawdę nikt nie jest w stanie mi udzielić na nie prawidłowej odpowiedzi, bo takiej nie ma. Bynajmniej my jej nie znamy, bo każdy osoba jest inna, ma inny charakter i każdy będzie inaczej myślał co widać na tym forum smile


Dobrze, prosta odpowiedź, bo widzę, że takiej potrzebujesz. Jeśli poznasz prawidła relacji damsko-męskich i psychologii za tym stojącej, związki staną się dla Ciebie schematyczne oraz nudne, wszędzie będziesz widziała te same wzorce, połączenia, skrypty. Staje się to tak monotonne, jak czytanie kodu języka programowania, które znasz. I mówię to nie bez powodu, bo czytając ten krótki opis jaki zamieściłaś, jest tylko jedna odpowiedź.

Interpretuj to i powinnaś w przyszłości jako fakt, że nie bierze Cię na poważnie. Jesteś oznaczona jako kobieta z którą można spędzić czas dla jego zabicia/łatwa do zabałamucenia i zaciągnięcia do łóżka. Taka jest brutalna prawda. Nikt, kto ma zamiary z związkowe i nie cierpi na poważne zaburzenia osobowości jak np. narcyzm, nie zrywa kontaktu na dłuższy czas, by wrócić jak gdyby nigdy nic. I nie jest to zależne od wieku, tylko do człowieka. Zasada jest jedna i zapiszcie to sobie wszyscy w zeszycik: pożądanie nie jest przedmiotem negocjacji. Wszystkie śmieszne terapie i pogadanki nie wzbudzą tych pierwotnych emocji wobec drugiej osoby. Kobieta, która idzie na takie pogadanki do seksuologa, czuje się później podle, jakby ktoś ją do tego zmusił.
Pożądanie i to "coś" co zaskakuje pomiędzy ludźmi czuje się od razu. Zapala to jak nowy motocykl, od buta, od strzała. Jeśli musisz się natrudzić by coś się pojawiło, to nie jest to warte jakichkolwiek wysiłków. To się albo pojawia, albo nie i nie ma co się oszukiwać, ale ludzie kochają się kąpać w iluzji, byle nie patrzeć na rzeczywistość.

Jeśli kobieta was prawdziwie pożąda, to przepłynie wzdłuż Wisłę na dystansie 15km, a potem pobiegnie na przełaj 10km bijąc rekord życiowy.
Jeśli mężczyzna was prawdziwie pożąda, to nie będzie się bawił w jakieś znikanie, tylko będzie działał tak żwawo, jak batalion desantowo-szturmowy biorący z trzech stron przyczółek wroga.


Autorko, nie jesteś brana na poważnie przez tego mężczyznę. Żyjesz na takiej orbicie, gdzie wystrzeliwany Ci jest ochłap czy też okruch mający Cię utrzymać w takim stanie: abyś nie umarła z głodu, ale też by głód nie uderzył na tyle, byś odleciała szukać tego w innym miejscu. Nie miej złudzeń, że cokolwiek z tego będzie. Takie zachowania to niemal wściekle czerwona lampa sygnalizacyjna alarmu, który nie możesz zignorować.

34

Odp: Mężczyzni po 30
Mikry Mike napisał/a:

Dobrze, prosta odpowiedź, bo widzę, że takiej potrzebujesz. Jeśli poznasz prawidła relacji damsko-męskich i psychologii za tym stojącej, związki staną się dla Ciebie schematyczne oraz nudne, wszędzie będziesz widziała te same wzorce, połączenia, skrypty. Staje się to tak monotonne, jak czytanie kodu języka programowania, które znasz. I mówię to nie bez powodu, bo czytając ten krótki opis jaki zamieściłaś, jest tylko jedna odpowiedź.

Interpretuj to i powinnaś w przyszłości jako fakt, że nie bierze Cię na poważnie. Jesteś oznaczona jako kobieta z którą można spędzić czas dla jego zabicia/łatwa do zabałamucenia i zaciągnięcia do łóżka. Taka jest brutalna prawda. Nikt, kto ma zamiary z związkowe i nie cierpi na poważne zaburzenia osobowości jak np. narcyzm, nie zrywa kontaktu na dłuższy czas, by wrócić jak gdyby nigdy nic. I nie jest to zależne od wieku, tylko do człowieka. Zasada jest jedna i zapiszcie to sobie wszyscy w zeszycik: pożądanie nie jest przedmiotem negocjacji. Wszystkie śmieszne terapie i pogadanki nie wzbudzą tych pierwotnych emocji wobec drugiej osoby. Kobieta, która idzie na takie pogadanki do seksuologa, czuje się później podle, jakby ktoś ją do tego zmusił.
Pożądanie i to "coś" co zaskakuje pomiędzy ludźmi czuje się od razu. Zapala to jak nowy motocykl, od buta, od strzała. Jeśli musisz się natrudzić by coś się pojawiło, to nie jest to warte jakichkolwiek wysiłków. To się albo pojawia, albo nie i nie ma co się oszukiwać, ale ludzie kochają się kąpać w iluzji, byle nie patrzeć na rzeczywistość.

Jeśli kobieta was prawdziwie pożąda, to przepłynie wzdłuż Wisłę na dystansie 15km, a potem pobiegnie na przełaj 10km bijąc rekord życiowy.
Jeśli mężczyzna was prawdziwie pożąda, to nie będzie się bawił w jakieś znikanie, tylko będzie działał tak żwawo, jak batalion desantowo-szturmowy biorący z trzech stron przyczółek wroga.


Autorko, nie jesteś brana na poważnie przez tego mężczyznę. Żyjesz na takiej orbicie, gdzie wystrzeliwany Ci jest ochłap czy też okruch mający Cię utrzymać w takim stanie: abyś nie umarła z głodu, ale też by głód nie uderzył na tyle, byś odleciała szukać tego w innym miejscu. Nie miej złudzeń, że cokolwiek z tego będzie. Takie zachowania to niemal wściekle czerwona lampa sygnalizacyjna alarmu, który nie możesz zignorować.

Nie mogłabym się bardziej zgodzić ! Każdy powinien o tym pamiętać. Jeśli facet odzywa się raz na tak zwany "Ruski rok" to znaczy ze ma nas w wielkim poważaniu i ze plasujemy się na jego liście dość nisko, może koledzy zaniemogli a on chciałby pójść na imprezę i szuka kontaktu .... co porucha to jego po fakcie smile

35

Odp: Mężczyzni po 30

Wiadome, w tym temacie rozpatrujemy to z perspektywy kobiety i swoje już napisałem wyżej, ale uwierz mi Bbaselle, że widziałem wielu mężczyzn, którzy zachowywali się jak klauni, byle skapnęła na nich kropla kobiecej uwagi.
Bawi mnie to, jak potrafią utracić resztki godności, by dostąpić "zaszczytu" zwykłego i krótkiego "Hej" rzuconego przez kobietę. Chyba szczytem komedii jest wiara, że skoro nie odpisuje przez kilka godzin to na bank jest zajęta i odpiszę. Dwudzieste pierwsze stulecie, ludzie są podłączeni do Sieci non-stop, a młode dziewczyny mają smartfon niemal zrośnięty z nimi, ale pewnie! Ona na bank jest zajęta. O 19 to już poszła spać, ale na pewno jutro odpiszę. Nie odpisała? Nie no, pewnie zabiegana jest, odpiszę popołudniu. Nadal cisza? A tam, pewnie ciężki dzień.
I nie są to odosobnione przypadki, a myślenie zatrważającej części mężczyzn. Zawsze wyobrażam sobie, że z każdym takim wymyślonym usprawiedliwieniem, autor takich wymysłów zakłada kolejną cześć stroju klauna. Bo tym są mężczyźni, którzy robią takie rzeczy - błaznami.

To, ile człowiek jest w stanie poświęcić, bo nie może wytrzymać sam z sobą w samotności, to rekord skoczni.

36

Odp: Mężczyzni po 30

Nie mierzmy wszystkich swoją miarą, nie wrzucajmy do jednego worka i nie generalizujmy. Nie myślmy, że jak blondynka to głupia, jak rozwiedziona to popaprana, jak młodo ma dziecko to puszczalska, a jak nie skończyła studiów, to głupia. Nie wszyscy 30-sto latkowie mają to samo w głowie.  Każdy z nas jest niepowtarzalny, nie ważne czy kobieta czy mężczyzna. Wszyscy szukamy w drugiej osobie zestawu cech które będą zbliżone do naszego ideału. Jeśli znajdzie się druga połówka w zasięgu myślę, że życie samo dorobi historie bez wymuszonych sytuacji. Nie szukając na siłę najlepiej dostrzega się w życiu to co ważne. Nie atakujmy autorki, każdy ma prawo do własnych wniosków, błędów – do własnego świata.

37

Odp: Mężczyzni po 30

Gdy czytałem temat przypomniał mi się bardzo mądry dowcip:

W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. Facet czyta gazetę, a kobieta - to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to westchnie... Facet - siedzi jak skała. W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.

38

Odp: Mężczyzni po 30

Moim zdaniem to jest tak, że nikt nie chce być nachalny i każdy oczekuje sygnału z drugiej strony, potem jeden i drugi czeka i wychodzi tak jak wychodzi. Ale czy to dotyczy panów po 30? wg mnie młodszych też, z resztą dotyczy to każdego.
Najlepiej jak komuś zależy proponować spotkanie, raz drugi, jak nie to do widzenia i tyle
A nie jakieś tam stereotypy dziwne że to panowie powinni jako pierwsi, bezsensu. Wiadomo nie można wiecznie proponować, odzywać się i męczyć jak druga strona nie ma ochoty lub nie jest zwyczajnie zainteresowana.

39 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-06-03 13:23:20)

Odp: Mężczyzni po 30

@zwykłyOn --- bardzo dobry kawał. Pokazuje dużo z życia. smile Zapamiętam go. smile

40

Odp: Mężczyzni po 30

Fajnie, że temat się tak rozwinął smile Dawno tutaj nie zaglądałam, ale również zapamiętam sobie ten kawał.
@Angel83 mądrze powiedziane, dzięki.

41

Odp: Mężczyzni po 30
Jaśko666 napisał/a:

Moim zdaniem to jest tak, że nikt nie chce być nachalny i każdy oczekuje sygnału z drugiej strony, potem jeden i drugi czeka i wychodzi tak jak wychodzi. Ale czy to dotyczy panów po 30? wg mnie młodszych też, z resztą dotyczy to każdego.
Najlepiej jak komuś zależy proponować spotkanie, raz drugi, jak nie to do widzenia i tyle
A nie jakieś tam stereotypy dziwne że to panowie powinni jako pierwsi, bezsensu. Wiadomo nie można wiecznie proponować, odzywać się i męczyć jak druga strona nie ma ochoty lub nie jest zwyczajnie zainteresowana.

Też mi się tak wydaje smile Chociaż na pewno nie tyczy się to wszystkich przypadków znajomości. Mimo, że to ja 1 wykazałam się inicjatywą, może powinnam spróbować drugi raz, ale tego nie zrobiłam smile Cóż albo moja albo jego strata big_smile

42 Ostatnio edytowany przez Angel83 (2022-06-06 22:46:31)

Odp: Mężczyzni po 30

aguś55 - proszę smile. No i co do "jego" straty niech żałuje wink.

Drodzy forumowicze drocząc się i zerkając na światopogląd, który pełni zasadniczą funkcję poznawczą dowiadujemy się, że kobieta to płeć spokojna, delikatna (nie mylić ze słabością). Praktyka i doświadczenie w kontaktach damsko-męskich pokazuje natomiast zadziorną stronę płci pięknej. W zbliżeniu z kobietą słyszymy „Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz!”. Przy porodzie „To wszystko przez Ciebie, za… Cie Ty…..”, nawet wspomniany żart „Panie, Pan jesteś mężczyzna, czy nie?” pokazuje dominację i oschłość na brak reakcji. Dlaczego Wy drogie Panie zawsze chcecie nas zabić, skrzywdzić, ukarać. Nie ważne jak się staramy i tak jesteśmy na przegranej pozycji, bo „facet to świnia” wink.

Odp: Mężczyzni po 30

A mnie bardzo ciekawi, dlaczego coraz częściej zauważam,  że w sprawach do odpisania od ręki, zupełnie bez związku osobistego, ludzie często nie odpisują,  milczą.
Chcesz coś ustalić,  ktoś nie napisze "nie", "nie dam rady" albo "dam znać jutro" tylko siedzi cicho, a biedny ustalający nie wie, czy ma szukać innej opcji (np.transplrtu czy zleceniobiorcy), tylko siedzi zdezorientowany.
Może ludzie nauczyli się milczeć albo uciekać?

44

Odp: Mężczyzni po 30
statecznawariatka napisał/a:

Może ludzie nauczyli się milczeć albo uciekać?

Ludzie od zawsze uciekają, zapewne każdy z nas ma za sobą niejedną ucieczkę. Gdyby ludzie nie unikali aspektów decydowania i nie bali się konsekwencji, odpowiedzialności nie byłoby samobójstw, używek itd. Wszystko związane jest z osobowością, wychowaniem, przekonaniami i wewnętrznym ja. Natomiast w sytuacji o której wspomniałaś, prędzej powiedziałbym, że jest to egoizm niż milczenie. Zamiast powiedzieć „nie” zawsze można zostawić sobie asa w rękawie na wszelki wypadek, po co myśleć o innych.

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024