Partner z DDA - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Partner z DDA

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez Facetka (2022-03-27 13:36:25)

Temat: Partner z DDA

Dzień dobry wszystkim, rzadko wypowiadam się na forach, ale tym razem może ktoś będzie miał podobne doświadczenia i podzieli się wiedzą.

Jestem od 3 lat z partnerem, który pochodzi z rodziny alkoholowej. Jest dobrym człowiekiem i dobrze radzi sobie w życiu, lecz niestety nie z relacjami.

Nasz związek rozwijał się dobrze przez ok 1.5 roku, do momentu wspólnego mieszkania. Czyli, kiedy zrobiło się trochę poważniej. Mimo wsparcia z mojej strony, partner widzi mnie jako potwora, który chce mu zaszkodzić. Zaczęło się to od kłótni.

Wprowadzając się do niego popełniłam błąd, ponieważ nie porozmawiałam z nim o oczekiwaniach w związku z przeprowadzką. Kłóciliśmy się o to pierwsze kilka miesięcy, potem udało nam się wypracować rozwiązanie. Mimo iż nie były to zażarte kłótnie, a rozwiązanie polegało na tym, że to ja obniżę swoje oczekiwania, zraziłam do siebie partnera. Przepraszałam go wielokrotnie i realnie się zmieniłam na lepsze (sam to potwierdził, że widzi zmiany), a on dalej mnie odtrąca. Nie mogę uwierzyć, że dalej pokutuję za ten błąd. Od tamtej sprzeczki jest bardzo zamknięty w sobie i nie dopuszcza mnie do siebie. Odkąd razem mieszkamy, rozmowa z nim przypomina chodzenie po polu minowym.

Boli mnie, że znajomi którym ufa to osoby toksyczne, które regularnie go wykorzystują, manipulują nim i zaniżają jego samoocenę, a mnie natomiast traktuje jak intruza.

Staram się nie tracić ducha, wspieram go, ale zaczyna brakować mi sił. Swoim zachowaniem (pomijając tamtą kłótnię), pokazuję jaki wzorzec związku byłby zdrowszy. Mam wiele cierpliwości ale ona już się kończy.

Pytanie do osób które mają partnerów DDA, DDD... Jak namówić na terapię? Wygląda na to że to jedyny skuteczny sposób... (Niestety próbowałam o tym rozmawiać, ale zabrakło mi podejścia. Partner stwierdził że sam sobie poradzi, i że nie ma zamiaru otwierać się przed obcymi. Jest to ciężkie zadanie i od wielu miesięcy widzę jak to zadanie go przerasta, a ja obrywam rykoszetem, kiedy jest sobą rozczarowany).

Czy sama też powinnam się udać na terapię?  Czy dla partnera w takich chwilach lepsze byłoby gdybym usunęła się z jego życia? Kocham go i bardzo by mnie to bolało ale mam od niego sprzeczne sygnały, które sugerują, że z jednej strony byłoby mu lepiej, a z drugiej nie. Zapytanie się go o to niestety nie pomoże (tzn. gdy zadaję mu tego typu pytanie, to po prostu milczy i może tak cały dzień, dni, tydzień).

Zatracam się w tym wszystkim, chciałabym zwykłej relacji, w której po prostu wymieniamy się troską o siebie. Nie musi być idealnie, ważne żeby nie było toksycznie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Partner z DDA

Gdy Cię czytam, to odnoszę wrażenie, że masz misję aby wychować i zbawić swojego partnera.
Swoje działania uzasadniasz  twierdzeniem, że chcesz dobrze dla niego. Tylko Twoje "dobrze" nie musi znaczyć to samo dla niego.
Bardzo się szarpiecie i żadne z Was nie jest szczęśliwe. W związku nie o to chodzi smile

3

Odp: Partner z DDA
Agnes76 napisał/a:

Gdy Cię czytam, to odnoszę wrażenie, że masz misję aby wychować i zbawić swojego partnera.
Swoje działania uzasadniasz  twierdzeniem, że chcesz dobrze dla niego. Tylko Twoje "dobrze" nie musi znaczyć to samo dla niego.
Bardzo się szarpiecie i żadne z Was nie jest szczęśliwe. W związku nie o to chodzi smile

Dziękuję za odpowiedź, również zastanawiam się nad tym aspektem. Nie oszukujmy się, na prawdę chciałabym, żeby było między nami dobrze, a to wymaga, aby zająć się głównie jego problemami. Jednak nie wyobrażam sobie przestać się tym przejmować, ponieważ jego zachowanie wpływa mocno również na mnie oraz na naszą ogólną jakość życia jako pary. Nie jestem fanką zostawiania ludzi, jak tylko pojawiają się problemy (nawet takie większe)... Postępowałam tak z ludźmi, gdy byłam młodsza i na dobre mi to nie wyszło hmm Dlatego wydaje mi się że terapia by tu pomogła, żeby problemem zajął się ktoś, kto się na tym zna. Niestety nie potrafię przekonać do terapii.

Zastanawiam się w jakim stopniu przejmowanie się problemami partnera jest normalne? Tzn... rozumiem, że ktoś czasem powie, że nie chce pomocy. Sama tak robię. Ale na prawdę wszystkim jest tak łatwo powiedzieć "ok" i nie wracać do tematu, nawet kiedy po wielu miesiącach nic się nie zmienia albo jest gorzej? I zwłaszcza kiedy mieszka się z kimś i ma się poważne plany wobec siebie z obu stron?

4 Ostatnio edytowany przez polis (2022-03-28 16:53:05)

Odp: Partner z DDA
Facetka napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Gdy Cię czytam, to odnoszę wrażenie, że masz misję aby wychować i zbawić swojego partnera.
Swoje działania uzasadniasz  twierdzeniem, że chcesz dobrze dla niego. Tylko Twoje "dobrze" nie musi znaczyć to samo dla niego.
Bardzo się szarpiecie i żadne z Was nie jest szczęśliwe. W związku nie o to chodzi smile

Dziękuję za odpowiedź, również zastanawiam się nad tym aspektem. Nie oszukujmy się, na prawdę chciałabym, żeby było między nami dobrze, a to wymaga, aby zająć się głównie jego problemami. Jednak nie wyobrażam sobie przestać się tym przejmować, ponieważ jego zachowanie wpływa mocno również na mnie oraz na naszą ogólną jakość życia jako pary. Nie jestem fanką zostawiania ludzi, jak tylko pojawiają się problemy (nawet takie większe)... Postępowałam tak z ludźmi, gdy byłam młodsza i na dobre mi to nie wyszło hmm Dlatego wydaje mi się że terapia by tu pomogła, żeby problemem zajął się ktoś, kto się na tym zna. Niestety nie potrafię przekonać do terapii.

Zastanawiam się w jakim stopniu przejmowanie się problemami partnera jest normalne? Tzn... rozumiem, że ktoś czasem powie, że nie chce pomocy. Sama tak robię. Ale na prawdę wszystkim jest tak łatwo powiedzieć "ok" i nie wracać do tematu, nawet kiedy po wielu miesiącach nic się nie zmienia albo jest gorzej? I zwłaszcza kiedy mieszka się z kimś i ma się poważne plany wobec siebie z obu stron?

Skoro jest Ci źle, a partner nie zamierza nic robić ze swoimi problemami, to co ty robisz w tym związku? Ile jeszcze miesięcy musisz posiedzieć w takim szambie, które Cię unieszczęśliwia, żeby odejść?

Możesz jeszcze zaproponować terapię par, ale jeśli to odrzuci, to idź sama na terapię i zastanów się co ty robisz w takim związku? Po co ci takie poświęcenie dla partnera, z którym nie jest dobrze? Czemu się tak uparłaś na wysyłanie go na terapię? Chcesz go naprawić jak popsutą zabawkę? To jest naiwne myślenie, zmienić możesz tylko siebie, ale nie innych. Człowiek to nie jest popsuta zabwka, którą można naprawić wbrew jej woli. A może chcesz go uratować? Poczytaj o trójkącie dramatycznym:
https://charaktery.eu/artykul/dramat-w-trojkacie

Poza tym ciężkie czasy, a brak szacunku do partnera to co innego. Czy czujesz, że twój partner ciebie szanuje?

5

Odp: Partner z DDA

Jeżeli chcesz sobie/jemu pomóc, obejrzyj poniższy filmik i prześpij się z tym co tam usłyszysz. Bardzo polecam terapię dla współuzależnionych.

https://www.youtube.com/watch?v=dTQiFUZV8mg

6

Odp: Partner z DDA

Rozumiem Twoją chęć pomocy chłopakowi i pragnienie, abyście byli ze sobą szczęśliwi. Starasz się, wkładasz w to wiele wysiłku i chcesz znaleźć sposób aby rozwiązać Wasze problemy. Widzę to, dlatego odczytałam to niemal jako misję.
Chce Ci jednak przekazać, że  możliwości Twoje oraz terapeuty są ograniczone, bo istotą zmian partnera jest jedynie jego wolna i nieprzymuszona wola. To on musi chcieć się zmienić, poczuć tak wielką potrzebę, aby porzucić stare schematy i wypracować nowe. To trudna i żmudna praca.

Każdy z nas wypracował sobie zasady postępowania dyktowane systemem wartości które mu służą, są dla niego najbardziej odpowiednie bo coś mu dają i zapewniają. Ktoś z boku może tego nie dostrzegać, ewentualnie oceniać, że inne nawyki byłyby bardziej korzystne. Rzecz w tym, jak wiele wysiłku trzeba  włożyć w zmiany, czy mamy na ten wysiłek odpowiednio dużo sił i ochoty, a potem czy każdego dnia będziemy chcieli wasnie tak postępować. Na przykład każdy z nas wie co powinien jeść, jaki uprawiać sport, jak żyje się zdrowo itp, a w praktyce wiedza sobie a praktyka sobie. To dlaczego nie stosujemy się do zaleceń? Bo nam się nie chce.

Podobnie ma się rzecz z ludźmi, z którymi nawiązujemy relację. Są dorośli, mają ukształtowane sposoby reagowania, zachowania, na coś się godzą a czegoś absolutnie nie zaakceptują itp. Twój partner też jest człowiekiem dorosłym, ma życiową wiedzą co służy dobrej relacji, wie czego od niego oczekujesz, a z jakichś względów postępuje tak, jak jemu jest lepiej, wygodniej albo kosztuje go mniej wysiłku. Jeśli ma się zmienić to on musi zdecydować, że te zmiany będą dla niego na tyle korzystne i atrakcyjne, ze podejmie ten trud. Bez tego nikt nic nie zrobi.

Masz wpływ wyłącznie na własne zachowanie. To Ty możesz się zmienić, zaakceptować jego nawyki i działania. Okres przedmałżeński powinien służyć poznaniu się, spokojnemu wypracowaniu kompromisów i nauczeniu się dobrego komunikowania. Powinnaś dowiedzieć się jakim człowiekiem jest partner, czy odpowiada Ci jako towarzysz życia, na jak wielkie ustępstwa jesteś gotowa, co możesz poświęcić dla tego związku a  czego w żaden sposób nie potrafisz tolerować.  Takie uczciwe postawienie sprawy może skłonić partnera do zmian o ile będzie uważał, że korzyści jakich doświadczy w zamian będą go satysfakcjonować. Natomiast groźby i wszelkie możliwe formy nacisku mogą jedynie spowodować chwilową zmianę zachowania, by osiągnąć coś czego akurat potrzebuje ( np. ślub) a gdy już to zdobędzie, uzna, że już nie musi się starać i wróci do poprzednich, wygodnych nawyków. Takie obiecanki, cacanki nie trwają długo i najlepiej nie wierzyć, że po ślubie wszystko zmieni się na lepsze.
Często potem jedyna zmiana polega na zaprzestaniu obiecanek i robieni tego co przed obiecankami.

Okres kiedy się poznajecie, staracie wypracować kompromisy i uczycie komunikacji jest bardzo ważny. Trzeba jak najlepiej poznać człowieka z którym chcemy się związać. To jest  okres gdy waży się nasza przyszłość i jakość życia. Jeśli nie akceptujemy go takim jaki jest, to lepiej się rozstać gdy życiowe koszty są niewielkie. Gdy weźmiemy ślub, będziemy mieć dzieci i dorobimy się wspólnego majątku trochę za późno na pretensje, ze człowiek z którym się związaliśmy nie jest taki, jakim miał się stać.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Partner z DDA

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024