Witam, mam sprawę w której liczę na pomoc. Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem z myślę udanym życiem erotycznym. Moja żona zdecydowanie spełnia moje oczekiwania, dużo też o tym rozmawiamy. Powiedziałem kiedyś mojej Żonie że chciałbym spróbować kochać się w drugą dziurkę co ona przyjęła pod warunkiem że nie będziemy się z tym spieszyć. Aktualnie od jakiegoś już czasu jesteśmy na takim etapie, że podczas stosunku kiedy Żona jest już bardzo podniecona pytam ją po prostu czy mogę palcem troszkę się tam pobawić
zawsze właściwie się zgadza (pytam bo uważam, że tak jest w porządku ?). Wiem że jej to przyjemności nie sprawia za bardzo (mnie wręcz przecienie
) natomiast bólu też żadnego. Nie wiem może to przed podniecenie, nigdy nie grzebałem tam palcem gdy Żona nie była podniecona. Zawsze staram się skupiać na właściwej dziurce a tamto to „dodatkowo”. No i teraz sedno sprawy, jak spróbować przejść do czegoś więcej? Problem jest taki, że anal mojej Żony jest bardzo ciasny (to chyba normalne
) no a moje przyrodzenie nie chwaląc się naprawdę grube. Co przy tradycyjnym seksie jest na plus to tutaj trochę albo całkiem na minus. Mamy żel oczywiście natomiast do pracy paluszkiem rzadko go używam bo nawet za bardzo nie był potrzebny. Dość dawno temu Żona raz próbowała usiąśc na nim drugą dziurką ale z perspektywy czasu wiem że źle się za to zabraliśmy i nic z tego nie wyszło. Dlatego teraz tylko ograniczam się do palca trochę obawiając się pchać tam coś więcej że nic z tego nie wyjdzie. Wiem że Żona bardzo się stara i rozluźnia pupę bo czuję że nie zaciska ale to chyba za mało. Ustalone mamy, że spróbujemy włożyć w dupcię pod warunkiem jakiegoś super hiper kremu który nie spowoduje bólu tylko obawiam się że taki nie istnieje. Pytanie do Pań co mi radzicie? Z jednej strony chciałbym tego zasmakować ale z drugiej nie jestem zafiksowany na tym i nigdy bym Żony nie krzywdził jak niektórzy byle siebie zaspokoić. Czy grube przyrodzenie dyskwalifikuje seks analny? liczę się z tym że może nigdy się nie udać i wtedy pozostaje mi palec co i tak chyba jest czymś więcej niż większość społeczeństwa ![]()
z góry dziękuję za porady doświadczonych i pozdrawiam
Kup sobie sztucznego penisa.....odpowiednio grubego.....i spróbuj sobie wcisnąc w odbyt. Wtedy sam oceniasz czy to jest przyjemne i podniecające. I jak się do tego zabrać....
Odpuść sobie takie komentarze jak nie masz nic konkretnegp do napisania.
Odpuść sobie takie komentarze jak nie masz nic konkretnegp do napisania.
Ale on ma 100% racji. Chcesz wiedzieć czy wejdzie, to sprawdź na sobie.
No nic może wypowie się jakaś kobieta zaznajomiona w temacie i da jakieś lepsze rady na początek.
No nic może wypowie się jakaś kobieta zaznajomiona w temacie i da jakieś lepsze rady na początek.
Hah, no ja akurat jestem zaznajomiona. I dalej uważam to samo. Jak chcesz mieć perspektywę, to spróbuj sam ze swoim tyłkiem i zobacz.
Jak nie masz fiksacji to odpuść temat. Zabawy pupą zawsze można dorzucić do repertuaru bez parcia na seks analny.
Skoro jesteś zaznajomiona to rozumiem, że Twój partner zastosował się do tej metody i pierwsze sobie pchał dildo? Pytam serio. Jeśli nie to popełnił jakiś wielki błąd skoro wszyscy tutaj to doradzają.
8 2022-01-31 22:42:02 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-01-31 23:02:49)
Skoro jesteś zaznajomiona to rozumiem, że Twój partner zastosował się do tej metody i pierwsze sobie pchał dildo? Pytam serio. Jeśli nie to popełnił jakiś wielki błąd skoro wszyscy tutaj to doradzają.
Tak:) bo powiedziałam mu, że jak chce sie w ten sposób dobierac do mnie, to ma też sam poczuć, jak to jest.
Więcej się nie będę rozpisywać na ten temat
uważam, że wielu rzeczy warto w życiu spróbować, żeby wiedzieć czy się je lubi czy nie, ale seks analny jest przereklamowany.
PS. "WIELU" nie oznacza "wszystkich", a ja w tym wposie nie piszę nic ani o używkach ani o karygodnych zachowaniach.
A ja uważam, że wcale nie trzeba wszystkiego próbować, tym bardziej na siłę. Dotyczy to też używek czy karygodnych zachowań.
Skoro żona sygnalizuje Ci, że to nie dla niej, chociaż wprost nie mówi, to nie drąż tematu.
Generalnie w takich przypadkach to powinna być tylko inicjatywa kobiety, dlatego nie namawiaj.
10 2022-01-31 23:03:01 Ostatnio edytowany przez korowiow17 (2022-01-31 23:14:23)
Wieka wysil się proszę i przeczytaj jeszcze raz dokładnie mój pierwszy post. Gdzie tam namawianie i drążenie tematu? Gdzie jest coś na siłę? To nie jest temat typowy dla takich miejsc czyli „żona nie chce w tyłek, co robić?”
Jesteśmy z Żoną w trakcie powolnego procesu wprowadzania seksu analnego do naszego życia już od jakiegoś czasu a ty zaczynasz coś odradzać. Chyba pomyliłaś tematy.
Za takie porady to dziękuję.
Chyba, że to Ci coś zmieni to mogę napisać inne (nieprawdziwe pytanie) ale generujące takie same odpowiedzi jak mnie interesują.
A więc: Żona chce spróbować seksu analnego ale trochę się obawia. Jak to zrobić, żeby nie bolało i było miło? Jak się przygotować?
Jeśli to Ci coś zmienia to odpowiedz na tak zadane pytanie bez zbędnych opinii.
Wracając do meritum:
Dużo z Żoną rozmawiamy i ustaliliśmy, że ja poprowadzę temat dalej, stąd moje pytanie tutaj. Gdyby było na siłe drążenie i namawianie to tylko na tym by się skończyło - uwierz.
Liczyłem raczej na porady „techniczne” i jakieś podpowiedzi. Za odradzanie i opinię dziękuję, to proszę zostawić dla facetów którzy piszą właśnie to co napisałem na początku posta. Jeśli ma ktoś się wypowiadać jeszcze to proszę tylko praktyczne porady a nie oceny.
Ale przecież jak się przygotować powie Ci wujek google.
w sumie racja, a przecież faceci są wzrokowcami ![]()
w sumie racja, a przecież faceci są wzrokowcami
Naoglądali się ludzie pornosów i teraz chcą sami próbować.
Ale dla faceta, to żadna różnica ...otwór to otwór....o konsekwencjach wizualnych i zapachowych nawet nie wspomnę.
Jedyny plus, to że się w ciążę nie zajdzie....choć i tak trzeba to robić w prezerwatywie, to żadna różnica.
Więc jeśli kobiecie nie pasuje ....to odpuść sobie.....bo może się zrazić do seksu.
Jestem w szoku ..... ewidentnie towarzystwo na forum nie jest aż tak mocno otwarte i seks analny jest wielkim nie.
Kolego ja ci polecam wazelinę oraz dużo zaufania zony do ciebie i nie ty próbujący grzebać jej w pupie a ona sama próbująca włożyć
A i pozycja tez moim zdaniem ma znaczenie, jeśli ona na tobie siedzi to jest ciężej niż jakbyś na przykład był za nią.
Dla żony autora, jak pisze, odbyt nie jest miejscem erogennym, tym bardziej nie powinien namawiać i tam jej grzebać, a to że zgadza się na spróbowanie anala, robi to tylko dla męża, bo nie wie, że nie warto się tak poświęcać i nie należy się zgadzać na nic wbrew sobie.
Dla żony autora, jak pisze, odbyt nie jest miejscem erogennym, tym bardziej nie powinien namawiać i tam jej grzebać, a to że zgadza się na spróbowanie anala, robi to tylko dla męża, bo nie wie, że nie warto się tak poświęcać i nie należy się zgadzać na nic wbrew sobie.
Bo Ty wiesz ....
Napisz do mnie na priv, jeśli chcesz
(nie myślałam, że można tutaj odczytać takie małostkowe i chamskie komentarze)
* tak, lubię seks analny
17 2022-02-01 11:39:36 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-02-01 11:42:43)
A ja uważam podobnie jak wieka. Jak czytam pierwszy posta Autora to tam jest napisane wprost ze cala inicjatywa seksu analnego wyszła od niego, to jemu to sprawia przyjemność i to on za każdym razem pyta czy może coś popróbować z drugą dziurką. Zona Autora zgodziła się na te próby pod warunkiem że nie będą się z tym spieszyć, nie sprawia jej to przyjemnosci ( co napisal sam Autor) i sama tego rodzaju seksu nie inicjuje. Nie trzeba wiec być super psychologiem zeby wywnioskować ze dla niej to żadna frajda i godzi się na zasadzie " ok no jak Ci tak zależy to sprobujmy ale szału nima".
Dlatego ja zaczęłabym całą akcję z wprowadzaniem anala od szczerej rozmowy z żoną czy ona naprawdę chce tego próbować czy dla niej to jest robienie raczej czegoś właśnie na zasadzie " jemu tak zależy a ja chcę byc dobrą żoną i nie wyjść na jakąś zacofaną co to nie jest otwarta na wszystkie opcje". Jeśli żona powie ze jej anal nie jest potrzebny do szczęścia to zupełnie odpuściłabym temat prób w tym zakresie szczególnie ze co innego pchać faktycznie palec a co innego przyrodzenie. To raczej na pewno przyjemne dla niej nie będzie skoro sam palec tez nie jest dla niej przyjemny. Nie każda para musi robić wszystkie rodzaje fikolkow jakie istnieją w seksie, naprawdę. Szczególnie jeśli dotychczasowe formy seksu były satysfakcjonujące dla obu stron a nowe niekoniecznie. Nie wykluczam że są kobiety które lubią seks analny, ale czytając posta Autora wnioskuję że jego zona do nich nie należy. Pytanie wiec co jest dla niego istotniejsze, komfort fizyczny i psychiczny zony czy jego fantazje o kolejnym ubarwianiu juz i tak przeciez udanego jak sam pisze pozycia.
Myślę, że nie możemy być do końca pewni czy coś się nam podoba czy nie, póki tego nie spróbujemy. Co innego mieć jasno postawiona granicę, a co innego chcieć ale mieć jakieś obawy przed nieznanym.
Jeśli chodzi o seks analny, to wydaje mi się, że najważniejsze jest przygotowanie zarówno psychiczne jak i fizyczne - rozluźnienie, odpowiednie nawilżenie, delikatność i wyczucie. Ważny też jest komfort fizyczny, by kobieta nie była tam "pełna" no i najlepiej robić to w gumce z różnych względów.
Zbyt szybkie i bez wyczucia (na siłę) dążenie do tego rodzaju seksu może być bardzo bolesne i zrazić kobietę na stałe, a nawet zrobić jej jakąś krzywdę. Myślę, że nie tyle wielkość może być przeszkodą co właśnie brak odpowiedniego przygotowania i delikatności.
Dziękuję za odpowiedzi. Wiele z nich na pewno sporo nam pomoże.
Odpowiadając jeszcze raz niektorym - nikt nic na siłę nie probuje jeśli tak ciężko to zrozumieć.
Odpowiadając jeszcze raz niektorym - nikt nic na siłę nie probuje jeśli tak ciężko to zrozumieć.
Ale przecież tego na siłę, nie możesz brać dosłownie.
Jej jaki naskok na Autora.... Nie widzę nic złego w tym co napisał. Jesli żona chce spróbować seksu analnego to co to za różnica kto wyszedł z inicjatywą... Weźcie rozluznijcie trochę odbyt
Do do seksu analnego, szału nie ma, dla mnie to tylko urozmaicenie raz na długi czas. Tak, to ja wychodzę z inicjatywa
Jeśli chodzi o rady, dbam o to bym nie miała bagażu, na pewno żel, gumki, no i butelka wina. Myślę Autorze, że jak już spróbujesz to uznasz tak jak mój Misiek, że wolisz tą pierwszą dziurkę
natomiast jeśli żona się boi, to może w aptece jakiś zmieczulajacy zel intymny. Zawsze to łatwiej pokonać barierę psychiczną. A później sami już ocenicie czy chcecie kontynuować taką praktykę.
A więc: Żona chce spróbować seksu analnego ale trochę się obawia. Jak to zrobić, żeby nie bolało i było miło? Jak się przygotować?
No ale przecież ci tu ludzie piszą jak komu dobremu - spróbuj na sobie, pokaż żonie własny tyłek z dildem w odbycie i uśmiechając się powiedz, że to nie boli. Trudno o lepsze argumenty!
23 2022-02-02 09:12:14 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-02-02 09:17:49)
korowiow17 napisał/a:Odpowiadając jeszcze raz niektorym - nikt nic na siłę nie probuje jeśli tak ciężko to zrozumieć.
Ale przecież tego na siłę, nie możesz brać dosłownie.
Ciężko to jest zrozumieć Tobie Autorze, że" na siłę "nie musi oznaczać, ze zona mówi nie a Ty jej mimo to męczysz bułę żebyście spróbowali. Wystarczy że nie przejawia zapału do tego pomysłu. Zainteresowany komfortem zony mąż i ogolnie inteligentny facet wie kiedy żonie cos pasuje i ma na to ochotę a kiedy zgadza się na coś tylko po to zeby mężowi zrobić przyjemność i sama nigdy nie pomyślałaby że chce tego spróbować. Egoista lub mało bystry facet uzna że skoro kobieta nie mowi nie to znaczy ze tak i dla własnej wygody uzna że to już wystarczy.
Co Ci szkodzi jeszcze raz usiąść z żoną i zapytać czy szczerze ma ochotę poeksperymentować z analem czy też wcale nie ma takich pragnień i sama nigdy by tego nie zaproponowała bo nie widzi w tym nic przyjemnego dla siebie? Czego się obawiasz że tak alergicznie reagujesz na taką sugestie i powtarzasz w kółko że nie robisz tego na siłę ? Że powie "nie mam ochoty" i zamknie Ci tym drogę do szukania metod uprawiania tego seksu ?
Ale dlaczego zakładacie, że żona jest na Nie i tylko godzi się by faceta zaspokoić? Nigdzie nie znalazłam informacji, które by mogły to sugerować. Raczej odnoszę wrażenie, że kobieta jest chętna do eksperymentu ale się obawia bólu. Dlaczego zakładamy, że kobieta jest na tyle uległa by robić coś wbrew sobie i to jeszcze bez wcześniejszej poważnej rozmowy na ten temat? Odbieram Autora jako odpowiedzialnego faceta, który najpierw rozmawia na ten temat, i tak jak sam napisał, nie ma parcia ku temu. Ot małżeństwo chce sprawdzić jak to jest. Żonę to nie bardzo podnieca, ale chcę eksperymentować (inaczej by nie pozwoliła dotykać tyłka i się nie rozluźniala - gdyby to było na siłę, to by nie dała rady się rozluźnic. Autora to podnieca, po rozmowie z żoną by chcieli spróbować. Ja to tak widzę.
Już dawno zauważyłam że niektórzy z forum zbyt dużo sobie dopowiadaja i nazbyt interpretuja intencje.
25 2022-02-02 11:26:44 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-02-02 11:35:03)
Do tego, skoro żona mówi, że nie odczuwa przyjemności po obecnych "manewrach" męża, to chyba jasno daje do zrozumienia, że nie dla niej ta forma penetracji. Czyli można powiedzieć, że próby już były i jeśli dalej będzie brnął w to dalej, to będzie już na siłę.
A inteligencja nakazuje zaprzestania tych odbyt owych palcówek.
Wyżej kobieta napisała, że lubi anal, napewno nie jedna, co nie znaczy, że każda, druga sprawa, co to za lubienie, jak do tego potrzebna butelka wina ![]()
Edit:
To, że żona mówi o rozluźnieniu, nie znaczy, że odbyt się rozluźnił, nawet jakby, to też nie jest powiedziane, że nie robi tylko ze względu na męża. Zreszta chyba nie da się rozluźnic skoro nie odczuwa przyjemności.
26 2022-02-02 11:40:49 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2022-02-02 11:42:57)
Do tego, skoro żona mówi, że nie odczuwa przyjemności po obecnych "manewrach" męża, to chyba jasno daje do zrozumienia, że nie dla niej ta forma penetracji. Czyli można powiedzieć, że próby już były i jeśli dalej będzie brnął w to dalej, to będzie już na siłę.
A inteligencja nakazuje zaprzestania tych odbyt owych palcówek.Wyżej kobieta napisała, że lubi anal, napewno nie jedna, co nie znaczy, że każda, druga sprawa, co to za lubienie, jak do tego potrzebna butelka wina
Dalej sobie dopowiadasz i zakładasz. Anal nie jest dla mnie przyjemny, ale też mi nie przeszkadza, robię to bo mnie to mocno podnieca. Tak jak kobiety godzą się na Seks tradycyjny, chociaż orgazmu nie mają, ale liczy się coś innego. Dla mnie to jest to samo, chociaż orgazmy mam
To że nie sprawia przyjemności to nie wyklucza chęci spróbowania...
Pośladki by instynktownie zaciskala
taka reakcja obronna. Zresztą mniejsza, proszę przestańmy dopowiadac w końcu bo naprawdę źle to wygląda o źle o nas świadczy
"Pośladki by instynktownie zaciskala big_smile taka reakcja obronna. Zresztą mniejsza, proszę przestańmy dopowiadac w końcu bo naprawdę źle to wygląda o źle o nas świadczy"
Nie rozumiem, dlaczego kulturalna dyskusja i różne zdania na temat, mają źle o nas świadczyć.
Instynktownie by zaciskała jakby nie chciała zrobić dobrze ale mężowi, ale ona chce, tylko samym chceniem się nie da...
A jak jest naprawdę, to tylko ona wie.
"Pośladki by instynktownie zaciskala big_smile taka reakcja obronna. Zresztą mniejsza, proszę przestańmy dopowiadac w końcu bo naprawdę źle to wygląda o źle o nas świadczy"
Nie rozumiem, dlaczego kulturalna dyskusja i różne zdania na temat, mają źle o nas świadczyć.
Instynktownie by zaciskała jakby nie chciała zrobić dobrze ale mężowi, ale ona chce, tylko samym chceniem się nie da...
A jak jest naprawdę, to tylko ona wie.
A bo widzisz, tu ewidentnie widać dopowiadanie sobie. Nawet jeśli pierwszy post tak mógł zabrzmiec, to Autor sprostowal swoją myśl.
I z ostatnim Twoim zdaniem się zgadzam całkowicie ![]()
Wkorwiow17 - nie samym zwieraczem czlowiek zyje.
Skoro masz topor Thora no to niestety metoda rozciagania czyli zacznijcie od malych rozmiarow koleczkow.
Praktyka czyni mistrza jak juz dojdziecie do satysfakjonyjacych rezultatow gdzie obawy o bol i dyskomfort znikna to mozesz tam swoj temat drazyc:)
Milej zabawy zycze