Problem z dziewczyną - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z dziewczyną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Problem z dziewczyną

Witam,
postaram się być obiektywny - na tyle ile jest to możliwe. Jestem z moją dziewczyną od dwóch lat razem, oboje jesteśmy po sporych przejściach - ja po rozwodzie z kobietą, która leczyła się na dwubiegunowość, ona po nie udanym związku po którym ma 2 letnią córkę (która choruje na chorobę genetyczną). Oboje mamy po 27 lat, ja jestem żołnierzem - ona od niedawna pracuje jako kelnerka. Mieszkamy od siebie ok. godzinę jazdy samochodem, wiec staramy się widzieć ok. 3x w tygodniu.

Nasz związek już od początku różnił się od innych - wiadomo, dziecko - trzeba myśleć już w innych kategoriach, większość czasu spędzamy w trójkę, ale wiedziałem na co się pisze. W związku jak to w związku bywają sprzeczki, ale ogólnie układało się dobrze. W tym roku trochę bardziej się sprzeczamy, nawet nie bardzo pamiętam o co - bo są to zwykłe pierdoły. W trakcie tych kłótni nie wyzywamy się, nie używamy przemocy itd. - po prostu każdy się obraża i jest problem z tzw. odpuszczaniem - przez co gdy komuś coś nie spasuje np. o godz. 15:00 - to możemy nie rozmawiać aż do wieczora, przez co mamy zmarnowany dzień. I te kłótnie są bardzo często - przez co pomyśleliśmy, że warto wybrać się na terapie dla par.

Będą z nią w związku czuje się jako osoba "drugiej kategorii" - już tłumaczę. Wiedziałem, że zawsze będąc z kobietą z dzieckiem muszę liczyć się z faktem, że nie będę najważniejszy. Problem (wg mnie) jest w tym, że ja nie czuje się w ogóle ważny - jestem trochę jak "przynieś, pozamiataj". Jako, że jesteśmy już trochę czasu razem, planujemy w przyszłym roku zamieszkać razem - przenieść się do innej miejscowości. Wiadomo, jest rozmowa o ślubie i tego typu rzeczach. Często słyszałem od niej, że biologiczny ojciec jest tylko na papierze - a ja mam się czuć "tatą". Tylko, że to tak nie działa u nas. Ojciec biologiczny jej córki interesuje się dzieckiem raz na tydzień - dwa, tzn. napisze sms "co u niej słychać" i tyle, widuje ją może raz na miesiąc, płaci alimenty. Ogólnie miał gdzieś ciąże mojej dziewczyny, gdy się okazało że jego córka choruje poważnie - wyprowadził się "bo go to przerosło", nie potrafił zająć się dzieckiem, nie interesował się nim.

Ja staram się jej go zastępować, często gdzieś jeździmy (atrakcje dla dzieci), potrafiłem wyremontować jej część mieszkania w tym zrobić pokój dziecka, kupować łóżka itd. Staram się też o dziewczynę - kupując jej kwiaty, zabierać na obiady/kolacje - często pomagając finansowo. Co do mojej dziewczyny to w tej kwestii ciężko mi obiektywnie się wypowiedzieć, bywały dni - gdzie nawet nie potrafiła zapytać "jak po pracy, jak się czuje itd." przy tym przeżywając i opowiadając mi jak to koleżanka czy kolega z pracy ma źle. I tu się cała historia zaczyna, odkąd zaczęła pracować - wiele się zmieniło. Widujemy się rzadziej, zaczęły sie dogadywania z jej strony typu "ktoś mnie prosił o nr tel, ktoś podrywał itd", ostatnio w kłótni mi powiedziała że z kimś sobie pisze itd (potem za to przeprosiła). Kiedyś często gdy się nie widzieliśmy - dzwoniliśmy do siebie, teraz jest tak "nie dzwonię, bo jest późno i będziemy wisieć 2h na tel a chce się wyspać" - i taką ma wymówkę. W ciągu dwóch lat była u mnie (obecnie mieszkam w domu rodzinnym) może z 5 razy, twierdząc moi rodzice mnie jej nie lubią. I tu fakt, ja sam nie mam dobrych relacji z moimi rodzicami - ale jej również są przeciwko mnie. Ale staram się to ignorować.

Czuje się tak, że gdy trzeba rozmawiać o sprawach dot. finansów tzn. dziewczyna mów  "musze córce kupić kurtkę, mam sporo wydatków etc."  - to zawsze jest temat do rozmowy telefonicznej, pisania. Gdy np. trzeba było opowiedzieć o kwestiach np. co u córki w przedszkolu (np. jakieś wydarzenia), gdy jest chora etc. opowiedzieć jak jej minął dzień itd. - to nigdy sama z siebie nie napisze, a na moje pytania na ten temat - opowiada zdawkowo. Niejednokrotnie mówiłem dziewczynie, że czuje że rozmawiamy tylko o pieniądzach, ale o sprawach rodzinnych już nie. Potrafiłem zajmować się jej córką, gdy ona musiała być w pracy, jeździłem z nią 500km do szpitali, w nocy po lekarzach itd. - przyjeżdżałem do dziewczyny gdy miała wypadki drogowe, psuł sie jej samochód, potrafiłem załatwiać sporo spraw. Ostatnio usłyszałem, że nie opowiada mi o takich rzeczach bo nie można na mnie liczyć, bo są sprzeczki itd. Nawet dziś, gdy nie spała całą noc - jej córka jest chora i miałem do niej przyjechać - powiedziała, że nie. Gdy oznajmiłem, że ja się zajmę córką, ona się prześpi - bo na tym m.in związek polega - to zlała to. Ale gdy trzeba było już coś wydrukować, wysłać pocztą etc. to już mogę, wtedy można ze mną pisać i się do mnie odzywać.

Nie wiem czy robię coś źle, a nie mam za bardzo komu to powiedzieć.

Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Liliana27 (2021-11-30 17:13:09)

Odp: Problem z dziewczyną

Jeśli rzeczywiście Wasza relacja układa się tak jak tu opisałeś to mam wrażenie że Twoja partnerka Cię wykorzystuje. Nie widzę tu wielkiej miłości. Wygląda jakby była znudzona ta relacja ale za dużo ma korzyści finansowych i pomocy z Twojej strony żeby z tego zrezygnować. Ma chore dziecko więc ułożenie sobie życia nie będzie do niej łatwe, więc trzyma Cię w rezerwie.
Zastanów się czy nie postawiłeś za dużo na tą relacje jesteś jeszcze młody i nie widzę powodu dla jakiego miałbyś fundować dziecku swojej partnerki ubrania itd.
Jeśli chcesz przekonać się jakie intencje ma Twoją kobieta. Nie zajmuj się jej córka nie pomagaj finansowo. Coś czuję że wtedy ona bardzo szybko zrezygnuje z tej relacji.
Dodatkowo tych komentarzy o pisaniu z innymi nawet wypowiedzianyvh w złości nie puszczalabym mimo uszu. Jest jakiś powód dla którego ona mówi Ci że interesuja się nią inni a jeśli do tego dochodzi ograniczone zainteresowanie z jej strony to jak dla mnie może być to prawda. Kiedy ktoś jest znudzony relacja musi dać upust swoim emocjom. Potraktuj to jako szykowanie gruntu do zerwania. Jak znajdzie kogoś kto ją zainteresuje i zaakceptuje jej córkę to możesz się gorzko rozczarować.

3

Odp: Problem z dziewczyną

Też uważam, że za bardzo wychodzisz przed szereg, za bardzo się starasz, a to z reguły przynosi odwrotny skutek.
Potem oczekujesz tego samego, a to tak nie działa.
O co wy się sprzeczacie, jak razem nawet razem nie mieszkacie?
To co będzie dalej, nigdy nie da się spełnić wszystkich oczekiwań partnera, wyrozumiałość, zaufanie, to podstawa w związku, a nie wymagania. Jej nie zmienisz, albo Ci odpowiada, albo nie.

Odp: Problem z dziewczyną

Wydajesz się być fajnym, wartościowym, miłym gościem, który stara się być dobrym dla innych. Niestety w życiu jest tak, że nie wszyscy to doceniają, a niektórzy wykorzystują.
Ta dziewczyna jest w trudnej sytuacji życiowej. Została porzucona z małym, w dodatku chorym dzieckiem. Jesteś idealnym materiałem dla niej na przetrwanie trudnego okresu. Nadskakujesz, starasz się, jesteś zawsze dostępny i gotowy do wykonywania nowych zadań. Ona to widzi i perfidnie Cię wykorzystuje. Ona Ci niczego nie obiecuje. Mało tego, daje Ci wyraźne sygnały, żebyś nie liczył na zbyt wiele z jej strony. Świadczy o tym ostentacyjne opowiadanie o tym, że pisze z innymi facetami i brak decyzji o wspólnym mieszkaniu.
Widać, że się w nią zaangażowałeś, ale niestety nie wróżę przyszłości tej znajomości. Przykro to pisać, ale ulokowałeś uczucia w niewłaściwej osobie.
Jeśli kogoś pozna i będzie pewna tego typka to pójdziesz w odstawkę. Ona nie spławia Cie teraz bo jeszcze jesteś jej potrzebny i znajomość z Tobą to dla niej spore benefity, ale myślę, że nastąpi to w razie zmiany sytuacji bez mrugnięcia okiem.

5

Odp: Problem z dziewczyną

Jak napisali przedmówcy - jesteś wykorzystywany i tyle. Czy to ci odpowiada czy nie sam zdecyduj.

6

Odp: Problem z dziewczyną

A ja zapytam tak: jak sprawy łóżkowe? Jest ogień? Był kiedykolwiek?

Podobnie jak napisano powyżej, uważam że byłeś najlepszą opcją... Nic romantycznego, czysta kalkulacja. W dodatku pani poczuła się atrakcyjniesza, poczuła zainteresowanie innych mężczyzn i zaczyna się zastanawiać nad lepszą opcją.

7

Odp: Problem z dziewczyną

Powiem Ci tak, mam 3 dzieci (6,6,8 lat) i od ponad trzech lat partnera, pracuję - jestem niezależna, też razem mieszkamy, partner ma możliwość dorobienia (poza tym to młody emeryt) - do wszystkiego dochodzimy razem i wzajemnie się wspieramy, jest równowaga.
Wykorzystuje Cię, poza tym jest niedojrzała i zachowuję się jak smarkula, te teksty, że ktoś ją podrywa...zastanów się mocno nad tym wspólnym mieszkaniem i całą resztą. Niepoważna kobieta.

8 Ostatnio edytowany przez Paputek100 (2021-12-01 14:02:27)

Odp: Problem z dziewczyną

Dziękuje za odpowiedzi.

Ciężko jednoznacznie stwierdzić co jest powodem do sprzeczek, być może wszystko trywializuje - ale często są to tak mało istotne treści, że wstyd o nich pisać.
Partnerka jest bardzo atrakcyjna, więc z jednej strony nie dziwię się że ma powodzenie. Co do spraw łóżkowych - to był ogień. Zwłaszcza w 2020 roku, gdzie seks mocno górował. Bywało, że do zbliżenia dochodziło 3-4x na dzień. Teraz to jest 1-2x na tydzień, często jak się widujemy to po prostu nic się nie dzieje.
Z jednej strony jej mieszkanie to nasze zdjęcia dosłownie wszędzie, z drugiej np. na FB ma status wolny (przez co ma tak sporo wiadomości od innych), nie używam już IG (mam puste konto, gdzie obserwuje strony o tematyce co mnie interesują - 0 znajomych) i tam mnie zablokowała. Gdy spytałem o FB - milczała, o IG - że chce ją szpiegować.

Byłem u niej wczoraj i sporo myślałem o wykorzystywaniu. Mieliśmy planować wspólny wyjazd na mikołajki, ale powiedziała że z racji że ma gorzej z kasą na początku miesiąca - chce to odwołać. Wspomniała również, że nie chce bym sam go fundował.

Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić jakie ma intencje, wiem to że jest spora różnica jeśli porównam poprzedni rok z tym. I o ile zrozumiem obowiązki w pracy, dom i dziecko, tak np. brak zainteresowania już nie, zwłaszcza że twierdzi iż to ona bardziej zabiega o mnie, i to "ja mam się starać, a jak nie to trudno".

I dodam jeszcze, że ciągle słyszę o tym że z kimś piszę, z kimś się na pewno spotykam itd. Już w poprzednim związku słyszałem takie zarzuty, a okazało się że to żona mnie zdradzała z kolegą z którym obecnie ma dziecko. Kwestia oskarżeń to inna sprawa. Jesteśmy tylko dwa lata, a znam jej każdego byłego faceta - w tym dwóch osobiście.

Była taka sytuacja, że zepsuł mi się samochód i szukałem mechanika "na już". Okazało się, że jej były jest mechanikiem samochodowym. Ogólnie w porządku facet, nic do niego nie mam - byli razem gdy mieli 18-20 lat, czyli już jakiś czas temu. Naprawił mi samochód, ale zrobił to nie dokładnie. Gdy wracałem z dziewczyną od jego warsztatu - to powiedziałem, że chyba coś nie gra bo auto źle jeździ. Partnerka zaczęła go bronić - "nie znasz się - on jest super mechanikiem, trzeba było sobie samochód sprawdzić, teraz masz nauczkę etc.". Okazało się, że była to jego wina i usterkę naprawił. Innym razem, gdy odwoziła na naprawę samochód do niego potrafiła mi powiedzieć, że z nim się lepiej dogaduje, śmieje się i "głupio gada" - a ja jestem taki spokojny itd. Ogólnie powoli ten jej były stawał się takim naszym prywatnym mechanikiem, tak jak wspomniałem nie traktowałem go wrogo - ale też nie chciałem się z nim przyjaźnić. Problem zaczął się, gdy dziewczynie zepsuł się samochód i trzeba było wymieniać silnik. Jej były facet za tą usługę nie wziął nic, zrobił to "po koleżeńsku", gdzie pracował nad tym tydzień. Wspomnę, że zbierał na ślub ze swoją narzeczoną i kilka razy wspominał, że "ciuła każdy grosz". Partnerka stwierdziła, że sprzeda obecny samochód i kupi nowy. Jak łatwo się domyślić, pojechaliśmy w trzech na oględziny samochodów - typ potrafił 150km w jedną stronę jechać, za darmo. I tu zdarzyła się taka sytuacja, że chciał pokazać coś mojej dziewczynie na telefonie - i dał mi swój telefon żebym jej pokazał - akurat w tej chwili napisała do niego narzeczona z treścią (mniej - więcej) "czemu z nią jeździsz, masz urwać tą relacje". Gdy wieczorem powiedziałem o tym mojej dziewczynie, była kłótnia. Za kilka tygodni - kontakt z nim się urwał, powiedział że nie będzie już nam naprawiał samochodów, a moja dziewczyna zaczęła go ciągle krytykować.

Od razu odrzucę romans - dlaczego? Otóż żeby wejść do jej mieszkania, trzeba przejść od strony jej rodziców (mieszkają w kamienicy) i jest to niemożliwe by np. spotykali się u niej. Po drugie, gdyby była sama - zrozumiałbym. Ale mimo wszystko bardzo dobrze zajmuje się córką, poświęca jej czas - nie można jej z "byle kim" zostawić z racji, że trzeba podawać leki, wiedzieć jak się zachować w niektórych sytuacjach itd. Ogólne jest jej ciężko samej się wybrać na 1-2h na zakupy, ale nigdy nie można wszystkiego wykluczyć.

9

Odp: Problem z dziewczyną
Paputek100 napisał/a:

I dodam jeszcze, że ciągle słyszę o tym że z kimś piszę, z kimś się na pewno spotykam itd. Już w poprzednim związku słyszałem takie zarzuty, a okazało się że to żona mnie zdradzała z kolegą z którym obecnie ma dziecko. Kwestia oskarżeń to inna sprawa. Jesteśmy tylko dwa lata, a znam jej każdego byłego faceta - w tym dwóch osobiście.

To takie przerzucanie swoich projekcji na kogoś, pomyśl o tym.
Po tym co napisałeś nadal ta kobieta jest potwornie niedojrzała, jakby się bawiła choćby Twoimi uczuciami.

Nie wyobrażam sobie załatwiać jakichkolwiek spraw z ex-facetami, choć rozstałam się poprawnie, ale to ja, może moje podejście jest złe, kto wie, nie mówię, że nie.

10

Odp: Problem z dziewczyną

Na siłę jej nie zatrzymasz, jak będzie się chciała wymiksować z tej relacji, to tak zrobi.

Takie gadki, jak będziesz bardziej się starał, należy między bajki włożyć.

Nie jest widocznie stała w uczuciach i nic nie zrobisz.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z dziewczyną

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024