Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Elektronik (2021-11-20 13:05:00)

Temat: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Witam. Uprzedzam ze temat moze być dość chaotyczny. Podnieca mnie seks analny który od czasu do czasu praktykuję z moją dziewczyną. Niestety pojawiają się często problemy komunikacyjne odnośnie tego. Głowie mnie to pociąga i zawsze ja wychodzę z inicjatywą. Ona chce żeby dawać jej znać z uprzedzeniem zeby móc to zaplanować bo mamy dużo rzeczy na głowie. Czy spontanicznie czy z wyprzedzeniem często nie udaje nam sie znaleźć czasu albo po prostu nie zrobimy tego. Moja dziewczyna jak twierdzi chce czasami uprawiać anal bo wie ze daje mi to dużo zabawy i gdy nie jest to dla niej uciążliwe jest dla niej okej. Staram się zeby było to dla niej jak najlepsze wiec zwykle przy analu mamy wspólny wieczór, wino, gadzety, bielizna itp. Mimo że chce ze mną to robić ale czasami dostaje znaki że nie jest to dla niej jakieś super, mimo tego kiedy mówię ze mogę postarać sie raz na zawsze odpuścić ten temat to wtedy słyszę ze nie chce rezygnować bo wie że to lubię i chce czasami ze mną tak się kochać, czasami mi rzuci zę naoglądałem się pornoli gdzie laski udają ze to im sprawia przyjemnosć. Z niektórych fantazji seksualnych człowiek musi zrezygnować, miewałem myśli o trójkącie albo o tym jak ona zabawia się z inną kobietą ale wiem ze to na zawsze pozostanie w strefie niezrealizowanej(bywa bardzo zazdrosna). Kolejna kwestia to porno, które moja dziewczyna akceptuje ale nie toleruje, czasami pooglądam jakiś film bo najzwyczajniej mnie to interesuje, zwykle unikam masturbacji do nich bo wolę czekać na seks albo wolę uniknąć zarzutu że się masturbuje. Chciałbym nagrywać coś swojego z drugą połówką lecz tutaj mamy kolejne niedomówienia, coś było nagrane i super ale słyszę zarzuty ze tego nie oglądam ze mi sie nie podoba i temat wisi od roku, ja wiem że możemy nagrać super pornoski ale trzeba wielu prób i starań. Podnieca mnie nagrywanie własnego porno ale dziewczyna jest zrezygnowana bo nie czuje się albo atrakcyjnie albo uważa że nie jest taka jak aktorki z którymi pewnie je porównuje. Nie porównuję, dla mnie to coś innego co sprawia mi frajdę ale wiem ze trzeba kilku prób a ona by chciałą idealnego porno za pierwszym razem. Nie możemy też pooglądać czegoś wspólnie żeby sie zainspirować do nagrywania bo ona nie zaakceptuje zebyśmy oglądali porno, bo będę się patrzył na tamte dziewczyny i o nich myślał. Oczywiscie to nie jest tak. Jest to cudowna osoba z którą jestem od 4 lat i wiem ze mogłbym spędzić z nią całe życie. Seks mamy bardzo udany mimo tego pojawiają sie problemy tego typu. Oboje chcemy z seksu czerpać jak nawięcej niestety na nowe pomysły wpadam głownie ja z czego czasami mi bywa głupio. Ona ma orgazm prawie za kazdym razem i to jej w zupełności wystarcza. Nie oczekuję konkretnych odpowiedzi rad. Zapraszam do wspólnej dyskusji bo być moze ktoś również ma podobne problemiki. Chciałbym też zeby panie wypowiedziały się odnośnie analu, wydaje mi się ze większości jest to nielubiane i unikane. U nas wszystko zależy od nie wiem czego i to mnie irytuje bo nie wiem czy powinienem starać się o tym zapomnieć czy praktykować

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez ExtraDextra (2021-11-20 14:21:35)

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Mój mąż też lubi anal i zwykle też to wychodzi z jego inicjatywy. Czasami mo się zdarzy zainicjować, ale niezbyt często. Muszę wiedzieć z wyprzedzeniem bo muszę się przygotować. Zwykle robię delikatną lewatywę gruszką. Boję się brzydkiej przygody. Są czasami takie sytuację że mąż mnie namawia, ale ja po prostu nie mogę. Jeśli nie czuje się komfortowo tam (wzdęcia, gazy, lekka biegunka) to nie ma szans na powodzenie.
Jeśli chodzi o przyjemność... Hm... Nie jest to złe. Ale raczej robię to dla męża. Ja wolę waginalny lub oralny zdecydowanie.
Też czasami bywa że się umawiamy na dupke i mąż się nakręci a koniec końców ja mówię że nie bo czuje że mam jakoś problem tam i wolę nie ryzykować. Nawet nie potrafiłabym się wyluzowac.
Może Twoja Pani zł też ma czasami takie obawy więc nie zawsze Wam wychodzi.
Co do porno... Ja oglądam i czasami masturbuje się o czym mąż wie i nie ma pretensji. Mąż czasami też ogląda i ja też nie mam pretensji. Razem rzadko oglądamy bo wolimy działać niż oglądać.
Jeśli o nagrywanie chodzi to zdarzyły się krótkie nagrania gdy bawiliśmy się razem, albo moje występy solo dla męża gdy ten był długo w delegacji. Ale nigdy nie było to dla mnie komfortowe. Zamiast się cieszyć seksem to zawsze myslalm o tym jak wyglądam, jak brzmię. Tak to jest z kobietami i już. Mąż jeszcze czasami namawia mnie na nagranie, ale ja się krępuje. Może kiedyś... Nie wykluczam, ale nie wiem, moze muszę jeszcze do tego dojrzec.
Jesteśmy razem 10 lat. Mamy 33 i 38 lat.

3

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Elektonik, myślę, że podejście Twojej dziewczyny do seksu jest dość naturalne i powszechne. Jeśli chodzi o seks analny, to przecież ona Ci wyjaśniła, że nie sprawia on jej przyjemności ale może od czasu do czasu się na niego zgodzić (z wyprzedzeniem) bo wie, że go lubisz.
Każdy z nas ma swoje granice i dla niektórych osób pewne rzeczy są po prostu nie do przeskoczenia czy zaakceptowania mimo, że druga osoba uważa inaczej.
Fajne są urozmaicenia ale np. ja nie czułabym się dobrze gdyby facet mi co rusz wyskakiwał z nowymi pomysłami/fantazjami, które wykraczałyby poza moją strefę komfortu.
Myślę, że w ostateczności mogłabym się zgodzić na coś, co w najgorszym wypadku wywołuje u mnie neutralne odczucia ale nigdy na coś co powoduje u mnie dyskomfort. Tu niestety musicie znaleźć złoty środek. Namawiając ją na coś czego ona nie chce, łatwo możesz ja zrazić a nawet zranić.
Popatrz, ona i tak idzie Ci na ustępstwa - godzi na seks analny, przymyka oko na pornosy, nawet przystaje na nakręcenie własnego. A Tobie wciąż mało i mało.

4 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-11-20 13:57:14)

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Z tego co opisujesz wpadasz owszem na pomysły, gdzie to ona ma coś od siebie dawać dla twojej przyjemności mimo to, że średnio to lubi, no ale przeciez tak ważne jest żebyś był zadowolony
"Staram się zeby było to dla niej jak najlepsze wiec zwykle przy analu mamy wspólny wieczór, wino, gadzety, bielizna "
Jaką zakładasz podniecającą bieliznę?
Gdyby chciała tobie zrobić analnie dobrze wibratorem zgodziłbyś się? I to nagrała. To by było naprawdę chyba kręcące widzieć cię podczas takiej przyjemności.
Ciekawe jak ona, gdyby miała powiedzieć prawdę ocenia wasz seks. Bo, że ty się z niego cieszysz to się nie dziwię.

5

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata
Ajko napisał/a:

Z tego co opisujesz wpadasz owszem na pomysły, gdzie to ona ma coś od siebie dawać dla twojej przyjemności mimo to, że średnio to lubi, no ale przeciez tak ważne jest żebyś był zadowolony
"Staram się zeby było to dla niej jak najlepsze wiec zwykle przy analu mamy wspólny wieczór, wino, gadzety, bielizna "
Jaką zakładasz podniecającą bieliznę?
Gdyby chciała tobie zrobić analnie dobrze wibratorem zgodziłbyś się? I to nagrała. To by było naprawdę chyba kręcące widzieć cię podczas takiej przyjemności.
Ciekawe jak ona, gdyby miała powiedzieć prawdę ocenia wasz seks. Bo, że ty się z niego cieszysz to się nie dziwię.


O to to! Bingo!

6

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Myślę ze nagrania to moze być też fajna pamiatka. Widząc to za 10 lat pomyślimy jacy byliśmy piękni i wtedy całe krempowanie pewnie zniknie. Podobno ludzie po latach oceniają bardzo dobrze swoje nagie zdjęcia po latach i myślą o nich całkiem inaczej niż w dniu robienia ich. Wracając do oglądania porno. Myślisz ze wnosi to coś do życia małżenskiego? Bywało że oglądałaś z mężem? Chcę być fair wobec mojej dziewczyny i uznałem ze fajniej było by kiedyś pooglądać coś wspólnie przed seksem zamiast kolejnego niepodniecającego serialu. Sam obawiam się pewnego zmieszania ale mógłbym. Za to ona karegorycznie nie. Kiedys przed naszym związkiem zdarzało jej się coś takiego oglądać. Chcę zaznaczyć ze nie mam problemów z nadmiernym oglądaniem czy innymi rzeczami wynikającymi z tego.

Roxann napisał/a:

Elektonik, myślę, że podejście Twojej dziewczyny do seksu jest dość naturalne i powszechne. Jeśli chodzi o seks analny, to przecież ona Ci wyjaśniła, że nie sprawia on jej przyjemności ale może od czasu do czasu się na niego zgodzić (z wyprzedzeniem) bo wie, że go lubisz.
Każdy z nas ma swoje granice i dla niektórych osób pewne rzeczy są po prostu nie do przeskoczenia czy zaakceptowania mimo, że druga osoba uważa inaczej.
Fajne są urozmaicenia ale np. ja nie czułabym się dobrze gdyby facet mi co rusz wyskakiwał z nowymi pomysłami/fantazjami, które wykraczałyby poza moją strefę komfortu.
Myślę, że w ostateczności mogłabym się zgodzić na coś, co w najgorszym wypadku wywołuje u mnie neutralne odczucia ale nigdy na coś co powoduje u mnie dyskomfort. Tu niestety musicie znaleźć złoty środek. Namawiając ją na coś czego ona nie chce, łatwo możesz ja zrazić a nawet zranić.
Popatrz, ona i tak idzie Ci na ustępstwa - godzi na seks analny, przymyka oko na pornosy, nawet przystaje na nakręcenie własnego. A Tobie wciąż mało i mało.

7

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Owszem. Dlatego nie ukrywamam że jest super. To nie tak że mi ciągle mało, moze troszkę. Bardziej chodzi o to że za tą całą zgodą i akceptacją nieraz wychodzą jakieś niedomówienia o których nie słyszę wprost i od razu. Oboje wiemy że warto się rozwijać w strefie seksualnej. Nie zawsze jest wiadomo gdzie jest ta linia frajdy, zgody, chęci a dyskomfortu. Bardziej w tym martwi może zaborczość na niektóre tematy. Skoro wiemy ze chcemy ze sobą być to fajnie było by nieograniczać się i zgadzać

Roxann napisał/a:

Elektonik, myślę, że podejście Twojej dziewczyny do seksu jest dość naturalne i powszechne. Jeśli chodzi o seks analny, to przecież ona Ci wyjaśniła, że nie sprawia on jej przyjemności ale może od czasu do czasu się na niego zgodzić (z wyprzedzeniem) bo wie, że go lubisz.
Każdy z nas ma swoje granice i dla niektórych osób pewne rzeczy są po prostu nie do przeskoczenia czy zaakceptowania mimo, że druga osoba uważa inaczej.
Fajne są urozmaicenia ale np. ja nie czułabym się dobrze gdyby facet mi co rusz wyskakiwał z nowymi pomysłami/fantazjami, które wykraczałyby poza moją strefę komfortu.
Myślę, że w ostateczności mogłabym się zgodzić na coś, co w najgorszym wypadku wywołuje u mnie neutralne odczucia ale nigdy na coś co powoduje u mnie dyskomfort. Tu niestety musicie znaleźć złoty środek. Namawiając ją na coś czego ona nie chce, łatwo możesz ja zrazić a nawet zranić.
Popatrz, ona i tak idzie Ci na ustępstwa - godzi na seks analny, przymyka oko na pornosy, nawet przystaje na nakręcenie własnego. A Tobie wciąż mało i mało.

8

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Zbędnie uszczypliwa odpowiedź. Ocenia go dobrze i wiem o tym. Rzecz w tym ze jak ktoś sam nie wie co myśleć to trudno drugiej osobie będzie coś jasno zakomunikować. Nie chodzi o to żeby się przekomarzać a robić coś wspólnie. Rozumiem ze chodzi o postawienie się po drugiej stronie, więc spokojnie wink

Ajko napisał/a:

Z tego co opisujesz wpadasz owszem na pomysły, gdzie to ona ma coś od siebie dawać dla twojej przyjemności mimo to, że średnio to lubi, no ale przeciez tak ważne jest żebyś był zadowolony
"Staram się zeby było to dla niej jak najlepsze wiec zwykle przy analu mamy wspólny wieczór, wino, gadzety, bielizna "
Jaką zakładasz podniecającą bieliznę?
Gdyby chciała tobie zrobić analnie dobrze wibratorem zgodziłbyś się? I to nagrała. To by było naprawdę chyba kręcące widzieć cię podczas takiej przyjemności.
Ciekawe jak ona, gdyby miała powiedzieć prawdę ocenia wasz seks. Bo, że ty się z niego cieszysz to się nie dziwię.

9

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata
Elektronik napisał/a:

Zbędnie uszczypliwa odpowiedź. Ocenia go dobrze i wiem o tym. Rzecz w tym ze jak ktoś sam nie wie co myśleć to trudno drugiej osobie będzie coś jasno zakomunikować. Nie chodzi o to żeby się przekomarzać a robić coś wspólnie. Rozumiem ze chodzi o postawienie się po drugiej stronie, więc spokojnie wink

Ajko napisał/a:

Z tego co opisujesz wpadasz owszem na pomysły, gdzie to ona ma coś od siebie dawać dla twojej przyjemności mimo to, że średnio to lubi, no ale przeciez tak ważne jest żebyś był zadowolony
"Staram się zeby było to dla niej jak najlepsze wiec zwykle przy analu mamy wspólny wieczór, wino, gadzety, bielizna "
Jaką zakładasz podniecającą bieliznę?
Gdyby chciała tobie zrobić analnie dobrze wibratorem zgodziłbyś się? I to nagrała. To by było naprawdę chyba kręcące widzieć cię podczas takiej przyjemności.
Ciekawe jak ona, gdyby miała powiedzieć prawdę ocenia wasz seks. Bo, że ty się z niego cieszysz to się nie dziwię.

Co w mojej odpowiedzi było uszczypliwego? Coś już nie pasuje i sie zasłaniasz uszczypliwością.

10

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata
Elektronik napisał/a:

To nie tak że mi ciągle mało, moze troszkę. Bardziej chodzi o to że za tą całą zgodą i akceptacją nieraz wychodzą jakieś niedomówienia o których nie słyszę wprost i od razu. Oboje wiemy że warto się rozwijać w strefie seksualnej. Nie zawsze jest wiadomo gdzie jest ta linia frajdy, zgody, chęci a dyskomfortu. Bardziej w tym martwi może zaborczość na niektóre tematy. Skoro wiemy ze chcemy ze sobą być to fajnie było by nieograniczać się i zgadzać

Elektronik, każdy się swojej seksualności uczy i to jest naturalne, że nie wiemy gdzie ta nasza granica leży, zresztą ona z czasem, w miarę doświadczenia i tak przesuwa ale nie w nieskończoność. Piszesz, że fajnie by było się nie ograniczać i się zgadzać, a co jeśli Twoja partnerka czuje, że dla niej to już "enough", a Ty byś poszedł z chęcią jeszcze dalej. Czy ona ma się na to zgadzać tylko dlatego, że Ty tego chcesz?
Jeżeli chodzi o pornosy, to moje podejście jest podobne do Twojej kobiety. Nie mam ani potrzeby ani chęci by je oglądać, tym bardziej z moim partnerem. Wiem jednak, że on to robi ale nie robię mu z tego powodu wyrzutów, oglądanie wspólne jednak całkowicie odpada. Być może kiedyś mi to się zmieni ale ... jesteśmy ze sobą stosunkowo niedługo (kilka lat) i pożądanie między nami jest wciąż bardzo silne, tak że nie potrzebuję dodatkowych bodźców. Źle bym się czuła wiedząc, że facet nakręcił się oglądając jakieś d*py, a do mnie przychodzi by sobie ulżyć.
A co do analu... świetnie napisała Ajko - co gdyby to Twoją kobietę kręcił anal "na Tobie"? Myślisz, że byłbyś chętny zawsze i sam inicjował takie zabawy?

11

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Co do porno to mnie ono nie rusza. Chyba już się trochę tego na oglądałam i dla mnie wszystko jest takie sztuczne i na jedno kopyto. Jeżeli partner oglądnął by raz na msc ok. Częściej i masturbacja pod nie to dla mnie jest zaprzeczenie związku i nie raz się spotkałam z tym, że od tego zaczyna się "śmierć łóżkowa" związku. I to prawie w większości wybierają mężczyźni a nie kobiety, więc mówienie że ja oglądam porno więc niech maz/partner też ogląda to raczej wynika to z niewiedzy działania męskiego mózgu. No ale co kto lubi.
Co do analu-moj ex też zawsze nalegał, ja się nie zgodziłam. Jakoś z psami mi się to kojarzy smile) haha:))
Nagranie seksu? Może bez twarzy tak, ale z twarzą nigdy choćbym na chwilę obecną mogła sobie za partnera rękę dać uciąć. Różnie w życiu bywa, a swojego partnera bardzo często poznaje się po rozstaniu.

12

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata
Bubcia85 napisał/a:

Co do porno to mnie ono nie rusza. Chyba już się trochę tego na oglądałam i dla mnie wszystko jest takie sztuczne i na jedno kopyto. Jeżeli partner oglądnął by raz na msc ok. Częściej i masturbacja pod nie to dla mnie jest zaprzeczenie związku i nie raz się spotkałam z tym, że od tego zaczyna się "śmierć łóżkowa" związku. I to prawie w większości wybierają mężczyźni a nie kobiety, więc mówienie że ja oglądam porno więc niech maz/partner też ogląda to raczej wynika to z niewiedzy działania męskiego mózgu. No ale co kto lubi.
Co do analu-moj ex też zawsze nalegał, ja się nie zgodziłam. Jakoś z psami mi się to kojarzy smile) haha:))
Nagranie seksu? Może bez twarzy tak, ale z twarzą nigdy choćbym na chwilę obecną mogła sobie za partnera rękę dać uciąć. Różnie w życiu bywa, a swojego partnera bardzo często poznaje się po rozstaniu.

Nic dodać, nic ująć. Trzeba patrzeć też na swój komfort, a nie spełniać wszystkie oczekiwania partnera. Partnerka autora już przekracza swoje granice komfortu, a nie powinna.

Seks nie musi się rozwijać, to nie intelekt, jeśli nie zmienia się pociąg do danego partnera, to żadne udziwienia nie są potrzebne, chyba, że libido spada i szuka się nowych podniet.
Bo seks jak jedzenie, nie podlega znudzeniu.

13

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Zgadzam się z wieka i Bubcia.

14

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata
wieka napisał/a:
Bubcia85 napisał/a:

Co do porno to mnie ono nie rusza. Chyba już się trochę tego na oglądałam i dla mnie wszystko jest takie sztuczne i na jedno kopyto. Jeżeli partner oglądnął by raz na msc ok. Częściej i masturbacja pod nie to dla mnie jest zaprzeczenie związku i nie raz się spotkałam z tym, że od tego zaczyna się "śmierć łóżkowa" związku. I to prawie w większości wybierają mężczyźni a nie kobiety, więc mówienie że ja oglądam porno więc niech maz/partner też ogląda to raczej wynika to z niewiedzy działania męskiego mózgu. No ale co kto lubi.
Co do analu-moj ex też zawsze nalegał, ja się nie zgodziłam. Jakoś z psami mi się to kojarzy smile) haha:))
Nagranie seksu? Może bez twarzy tak, ale z twarzą nigdy choćbym na chwilę obecną mogła sobie za partnera rękę dać uciąć. Różnie w życiu bywa, a swojego partnera bardzo często poznaje się po rozstaniu.

Nic dodać, nic ująć. Trzeba patrzeć też na swój komfort, a nie spełniać wszystkie oczekiwania partnera. Partnerka autora już przekracza swoje granice komfortu, a nie powinna.

Seks nie musi się rozwijać, to nie intelekt, jeśli nie zmienia się pociąg do danego partnera, to żadne udziwienia nie są potrzebne, chyba, że libido spada i szuka się nowych podniet.
Bo seks jak jedzenie, nie podlega znudzeniu.

super napisane...seks to nie intelekt. jezeli w zwiazku jest pozadanie to zadne przebieranki czy dziwne urzadzenia nie sa potrzebne. oczywiscie raz na jakis czas spoko, ale szukanie wiecznie czegos nowego raczej wskazuje na to ze jednak idzie to w zla strone. to tak jak z porno. zaczyna sie od soft, a potem szuka sie czegos mocniejszego bo mozg juz nie reaguje na "slabe" bodzce.

15

Odp: Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata
wieka napisał/a:
Bubcia85 napisał/a:

Co do porno to mnie ono nie rusza. Chyba już się trochę tego na oglądałam i dla mnie wszystko jest takie sztuczne i na jedno kopyto. Jeżeli partner oglądnął by raz na msc ok. Częściej i masturbacja pod nie to dla mnie jest zaprzeczenie związku i nie raz się spotkałam z tym, że od tego zaczyna się "śmierć łóżkowa" związku. I to prawie w większości wybierają mężczyźni a nie kobiety, więc mówienie że ja oglądam porno więc niech maz/partner też ogląda to raczej wynika to z niewiedzy działania męskiego mózgu. No ale co kto lubi.
Co do analu-moj ex też zawsze nalegał, ja się nie zgodziłam. Jakoś z psami mi się to kojarzy smile) haha:))
Nagranie seksu? Może bez twarzy tak, ale z twarzą nigdy choćbym na chwilę obecną mogła sobie za partnera rękę dać uciąć. Różnie w życiu bywa, a swojego partnera bardzo często poznaje się po rozstaniu.

Nic dodać, nic ująć. Trzeba patrzeć też na swój komfort, a nie spełniać wszystkie oczekiwania partnera. Partnerka autora już przekracza swoje granice komfortu, a nie powinna.

Seks nie musi się rozwijać, to nie intelekt, jeśli nie zmienia się pociąg do danego partnera, to żadne udziwienia nie są potrzebne, chyba, że libido spada i szuka się nowych podniet.
Bo seks jak jedzenie, nie podlega znudzeniu.

super napisane...seks to nie intelekt. jezeli w zwiazku jest pozadanie to zadne przebieranki czy dziwne urzadzenia nie sa potrzebne. oczywiscie raz na jakis czas spoko, ale szukanie wiecznie czegos nowego raczej wskazuje na to ze jednak idzie to w zla strone. to tak jak z porno. zaczyna sie od soft, a potem szuka sie czegos mocniejszego bo mozg juz nie reaguje na "slabe" bodzce.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Anal, fantazje porno i rozwiązania na lata

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024