Czy to zdrada? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Czy to zdrada?

Witam.
Poznałam go w kwietniu na tinderze. Pisaliśmy trochę, potem wymieniliśmy się numerami ( ja zaproponowałam tele). Ja usunęłam konto, gdyż nie chciałam nikogo poznawać na portalach. Stwierdziłam, że na nim kończę znajomość nawet jeśli się nie uda.
Pisaliśmy do siebie, dzwonili, spotykali. Wszystko szło dobrze, powoli, stopniowo ale dobrze.
Poznał moje dzieci. Kilka wypadów było z dziećmi. Ja jestem po rozwodzie od 3 lat. Od tamtego czasu poznawałam różnych mężczyzn na portalach się z nikim nie stworzyłam związku.
Czas płynął, wakacje minęły, spotykaliśmy się nadal, nie było między nami kłótni o nic.
Do czasu......
Byliśmy na weselu u jego kolegi.
Spałam u niego. Przebudziłam się nad ranem. W tym momencie przyszedł do niego SMS. Zdjęcie od jakieś dziewczyny.
Oczywiście wchodzę w wiadomość a tam konwersja z nią od ponad miesiąca.
Serca, zdjęcia, buziaki, zdjęcie z ich wspólnego wypadu, rozmowy o tym jak tęsknią za sobą.
W jednym zdaniu napisał jej, że nie spotyka się już że mną. Że myśli tylko o niej!!!!
Porównałam ich konwersacje z tym co pisał mi w tym czasie.
Z dobrego człowieka zamienił się w sprytnego oszusta.
Powiedziałam mu że wiem o niej.
Przepraszał. Mówił że miał zamiar zerwać z nią kontakt, że tylko na mnie mu zależy.
Bardzo szczegółowo zadawałam mu pytania na temat tej znajomości. Szczegółowo odpowiadał.
Raz mu wierzę, raz nie.
Myślałam że jest w porządku wobec mnie. A w tym samym czasie spotykał się z inną.
Pisze do mnie, przeprasza. Że chce tylko mnie.
A ja nie wiem co robić. Raz chcę, raz nie.
Myślałam że on to będzie wkońcu ten. Nie mogę uwierzyć że on to zrobił.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ranna_Panna (2021-10-14 15:12:19)

Odp: Czy to zdrada?

Nokain "...............Myślałam że on to będzie wkońcu ten. Nie mogę uwierzyć że on to zrobił"

                                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Nie wiem dlaczego nie możesz uwierzyć że on to zrobił, przecież znasz go dopiero parę miesięcy, masz zdanie o nim oparte na jego słowach i właśnie dopiero teraz, poprzez różne sytuacje zaczynasz poznawać go lepiej ,  po tej Twojej telefonicznej inwigilacji , która dla mnie nie jest taka oczywista jak dla Ciebie, już dawno, bez żalu, powinnaś być poza tą relacją bo ja osobiście nie widzę żadnego powodu aby ten związek przedłużać, to czy to zdrada czy nie, jak zapytałaś w tytule wątku to w Twoim przypadku nie powinno Ci zaprzątać głowy na tym etapie znajomości, jeśli faktycznie przeszłaś już coś tak poważnego w życiu jak rozwód to uważam że nie bardzo masz prawo robić za naiwną dziewuszynę

3

Odp: Czy to zdrada?

Pogoń gościa i odpocznij, to krętacz i zapewne gra na kilka frontów. Pewnie nie ma ochoty się "ustatkować" bo i po co, skoro może mieć z życia więcej? Konto w aplikacji randkowej na bank też ma nadal. Po co Ci ktoś taki?

4

Odp: Czy to zdrada?
szeptem napisał/a:

Pogoń gościa i odpocznij, to krętacz i zapewne gra na kilka frontów. Pewnie nie ma ochoty się "ustatkować" bo i po co, skoro może mieć z życia więcej? Konto w aplikacji randkowej na bank też ma nadal. Po co Ci ktoś taki?

Zgadzam się w stu procentach -i nie wierzyłabym jego przepraszaniom i próbom "naprawy' bo jest krętaczem oraz tutaj chyba wiele do naprawy nie ma. Tak jest sprytnym oszustem a raczej z kimś takim życia nie chcesz dzielić.

5

Odp: Czy to zdrada?

Ranna
Mam o nim( teraz to mam) o nim dobre zdanie gdyż przez ten czas dał się poznać od dobrej strony. Jak zobaczyłam te wiadomości to nie mogłam uwierzyć bo nijak pasował mi ten obrazek do jego osoby.
Piszesz że sprawdziłam jego telefon......a gdybym tego nie zrobiła? Co by było dalej?
Myślałam o tym i pewnie było by tak że on by się bardziej nie angażował a ja bym wkońcu zrezygnowała. Szukam głębszej relacji a spotkanie się  na zasadach miłego spędzania czasu nie interesuje mnie.
Zastanawiam się też czy taki jednorazowy incydent z jego strony tj pisanie i spotykanie się z inną może świadczyć o tym że on nadal mógłby to robić?
O czym teraz pomyślałam? Nigdy nie mówił mi jakie ma plany na przyszłość. Ja mówiłam że chcę stabilizacji, poznać kogoś, zamieszkać.
Może dlatego trzymał dystans? Nie deklarował nic?
Kiedyś spytałam kim ja dla niego jestem? Koleżanka? Bo irytowało mnie to że nie spędzał ze mną niedziel. Powiedział że jest moim facetem..... W tym samym dniu był z tą dziewczyną na wycieczce. A powiedział że jest z kolegami, którzy są bez swoich dziewczyn

6

Odp: Czy to zdrada?

Pozostaje definitywnie zerwać znajomość, oszust pozostanie oszustem. Nie ma związku bez zaufania, a tu zaufania już być nie może.

Nie jesteś nastolatką, żeby wierzyć w jego farmazony.

7

Odp: Czy to zdrada?
wieka napisał/a:

Pozostaje definitywnie zerwać znajomość, oszust pozostanie oszustem. Nie ma związku bez zaufania, a tu zaufania już być nie może.

Nie jesteś nastolatką, żeby wierzyć w jego farmazony.

Myślałam co by było gdybym dała mu jednak szansę. No właśnie nie udała bym mu. Pewnie ciągle zastanawiała bym się czy znów nie nawiązał jakiegoś kontaktu z inną.
Ciężko mi tak uciąć nagle znajomość. Bo znów się nie udało. Nie udane małżeństwo, nikogo nie poznałam z kim mogłabym się związać. Miałam nadzieję że z nim.....

8

Odp: Czy to zdrada?

Zastanawiam się też czy taki jednorazowy incydent z jego strony tj pisanie i spotykanie się z inną może świadczyć o tym że on nadal mógłby to robić?
O czym teraz pomyślałam? Nigdy nie mówił mi jakie ma plany na przyszłość. Ja mówiłam że chcę stabilizacji, poznać kogoś, zamieszkać.
Może dlatego trzymał dystans? Nie deklarował nic?
Kiedyś spytałam kim ja dla niego jestem? Koleżanka? Bo irytowało mnie to że nie spędzał ze mną niedziel. Powiedział że jest moim facetem..... W tym samym dniu był z tą dziewczyną na wycieczce. A powiedział że jest z kolegami, którzy są bez swoich dziewczyn

po tym fragmencie widać ze jesteś bardziej wkręcona niż pokazujesz sama przed sobą. W tym fragmencie można tez wyczytać ze koleś nigdy z tobą w związku nie był - bo powiedzenie ze jest się czyiś facetem nie oznacza ze jest się w pełnoetatowym związku. Generalnie koleś sobie, jak się później okazało, sam strzelił w kolano.
Zaufania w tym związku już nie będzie - mówi ze jest twoim facetem będąc jednocześnie na randce z inna dziewczyna.
Możesz brnąc w to dalej ale jeszcze bardziej się wkręcisz a i tak zrobi ci to samo, bo jak raz zrobił to dlaczego drugi raz miałby nie zrobić.
Przypominam tez ze powiedział :

że miał zamiar zerwać z nią kontakt,

Nie było - zerwałem kontakt, ale ma zamiar, ja tez mam dużo zamiarów na przykład mam zamiar wyprać dywan ale czy dzisiaj czy jutro czy za poł roku nic mnie nie goni. A co jego goni? Fałszywe obiecanki ?

Wiem ze jesteś rozgoryczona teraz bo małżeństwo się nie udało, po kolei kolesie się nie udawali i kiedy już wszystko postawiłaś na tego kolesia który wydawałby  się być w porządku - okazało się ze jednak tez nie. 
Ale daj sobie z nim spokój to jakiś Romeo co to myśli ze wszystkie na niego lecą i sobie przebiera jak chce i to szybko się nie skończy a jeśli będzie ci próbował wmawiać ze dla ciebie zerwie wszystko to ja bym na pewno w żadne słowa i zapewnienia nie uwierzyła - sam się spalił.

9

Odp: Czy to zdrada?

Nokian  " Miałam nadzieję że z nim....."

                                                             //////////////////////////////////////////////

Nie buduj związku na nadziei bo każde minusy będziesz dopasowywać na jego korzyść byle nie porzucić tej nadziei...a Ty masz teraz budować związek rozsądnie a więc na faktach a nie wyobrażeniach, w tym przypadku na 5 miesięcy Ty wykryłaś jeden incydent, można śmiało założyć prawdopodobieństwo statystyczne 3 incydenty na rok, nie zwlekaj z porzuceniem tej relacji tu na prawdę nie ma czego żałować, bądź wdzięczna losowi że tak szybko pokazał Ci z czym masz do czynienia

10

Odp: Czy to zdrada?

Zastanawiam się też czy taki jednorazowy incydent z jego strony tj pisanie i spotykanie się z inną może świadczyć o tym że on nadal mógłby to robić

Ten jednorazowy incydent trwał miesiąc. To nie jest przypadkowe kłamstewko i to nie było nagłe spotkanie i wyjechanie z inną na wycieczkę. To były dobrze przemyślane celowe działania, sprytne oszukiwanie Ciebie przez długi czas, które gdyby nie przypadek, mogłyby jeszcze trwać i trwać.

11

Odp: Czy to zdrada?

Nie wiem czy cię zdradził czy nie, pewnie tak. Wiem natomiast że jak ktoś potrafi wciskać rzekomo bliskiej osobie kit bez mrugnięcia powieką i grać na dwa fronty to jest absolutnie niegodny zaufania, jest kłamcą zwykłym, takim tam odpadem. Szczególnie, że nie był to jednorazowy wyskok.
Naprawdę nie stać cię na więcej? Na faceta który okaże minimum szacunku?

Odp: Czy to zdrada?

Krętacz i lawirant. Przez cały ten czas mamił Cię słodkimi słówkami, żeby uśpić Twoją czujność. Niestety naiwnie uwierzyłaś w jego szczere intencje. Odpuść go sobie dla własneg dobra.

13 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2021-10-16 00:17:00)

Odp: Czy to zdrada?

niestety Tinder uzależnia i uczy ludzi oszukiwania, to jak sklep z zabawkami gdzie wchodzisz z kartą na której masz ogromne środki (przy których jak dobrze pokombinujesz to za wiele nie wydasz a sporo zyskasz),

nie znam żadnego faceta, który ma Tindera powyżej 2 lat i po tym czasie nie umawiał się z więcej niż jedną osobą (nie twierdze że ich nie ma ale ja nie znam, a znam wielu co korzysta na kilka frontów),
nie sądzę też żeby u kobiet sytuacja wyglądała znacząco lepiej. Na ogół korzystają na tym tylko Ci którzy mieli szczęście dość szybko poznać kogoś na poważnie.

Największy hit z tego roku to sytuacja jak kobieta na callu w robocie nagle zaczęła płakać, jak się ludzie zapytali co się dzieje to powiedziała że wczoraj facet z którym się spotykała i sypiała od kilku miesięcy właśnie się jej przyznał że od kilku lat jest '' w szczęśliwym małżeństwie'' jak widać covid i naiwność pomogły

14

Odp: Czy to zdrada?

A ja chętnie bym jeszcze poczytała, jak Cię przeprasza!

Raz chcesz, a raz nie chcesz? Trzymaj się raczej tej drugiej opcji.
Gdy ktoś Ci mówi, że jest Twoim facetem i sam tak uważa,
to nie musisz ani pytać, kim dla niego jesteś, ani nad tym się zastanawiać.
Jesteś jego kobietą i o tym wiesz.

Namalował Ci wielki obraz, a Ty stoisz przed nim z nosem przy ścianie.
Odejdź trzy kroki do tyłu, a zobaczysz całe płótno.

Facet, który jednocześnie spotyka się z kilkoma, nie zdecydował się jeszcze na żadną z nich.
I nigdy nie zdecyduje, to one będą przeciągać linę, by w końcu wybrał trzecią big_smile

Jak on chciał zerwać z nią kontakty, pisząc jednocześnie, że z Tobą już się nie spotyka,
należy pomóc chłopakowi trwać w prawdzie,
masz rację kochanie, już się nie spotykamy!

Nie wiem nad czym Ty się zastanawiasz?
nazywasz to jednym incydentem? nie moja droga, to nie incydent, to sposób na życie.

Jak chcesz jeszcze z nim pogadać,
to zadaj mu tylko jedno pytanie: dlaczego okłamywał tamtą dziewczynę, w jakim celu?
skoro to Ciebie pragnie.

A na przyszłość, zanim poznamy kogoś z własnymi dziećmi,
należy być wręcz nagabywanym na to, przez drugą stronę,
nie wystarczy samej się zakochać.

pozdrawiam

15

Odp: Czy to zdrada?

Logika.

Pytałam czego powiedział tamtej, że ze mną już się nie spotyka. Ale nie odpowiedział.
To co mi powiedział, to to, że na tym weselu zrozumiał że ja jestem odpowiednia dla niego. Że z tamtą miał zamiar zerwać kontakt po weselu. A mi się wydaje, że nie miał takiego zamiaru, zrobić tego przez najbliższy czas.
Dopiero gdy przeczytałam wiadomości i powiedziałam koniec zaczął zabiegać.
Pisze codziennie, że mu zależy,  przeprasza, nie ma już konta na tinderze, pyta co będzie z nami czy jest skreślony.
A ja nie mogę tego ogarnąć bo nie było oznak że on spotyka się też z inną. Kto wie czy wcześniej tego nie robił?
Prosił też o spotkanie. I chyba się zgodzę. Jestem ciekawa co ma mi do powiedzenia na żywo.

16

Odp: Czy to zdrada?
Nokian napisał/a:

Pytałam czego powiedział tamtej, że ze mną już się nie spotyka. Ale nie odpowiedział.

a co miał powiedzieć? jakby był naprawdę szczery tak jak twierdzi ze jest TERAZ szczery to cokolwiek by odpowiedział- przemilczał bo nie będzie się tłumaczył po raz setny z innych ludzi.

Nokian napisał/a:

To co mi powiedział, to to, że na tym weselu zrozumiał że ja jestem odpowiednia dla niego.

tonacy brzytwy sie chwyta - słodkie pierdzenie

Nokian napisał/a:

Że z tamtą miał zamiar zerwać kontakt po weselu.

no jakbyś nie odkryła tego na weselu to nie miał by żadnego zamiaru zrywać tego kontaktu i dalej żyłabyś w słodkiej nieświadomości ze gra na parę frontów

Nokian napisał/a:

A ja nie mogę tego ogarnąć bo nie było oznak że on spotyka się też z inną
Kto wie czy wcześniej tego nie robił?

to wyłuszczone - nie domyśliłaś się wiec on doskonale wie jak grać w ta grę moja droga, raz zrobił to będzie dalej robił, ewidentnie ten typ tak ma

Nokian napisał/a:

Prosił też o spotkanie. I chyba się zgodzę. Jestem ciekawa co ma mi do powiedzenia na żywo.

to samo co przez telefon albo w wiadomościach- niczyi nowym cię nie oświeci.
A teraz na serio przypuśćmy ze udobrucha cię, przeprosi, ogłosi poprawę, pokaże pokasowane kontakty itp - i spotykacie się dalej - co będziesz czuła za każdym razem jak nie będziecie spędzać wolnego czasu razem, będziesz siedziała w domu i myślała ze on robi to co powiedział czy znowu poleciał na jakaś randkę. Za każdym razem jak wyjdzie do kibleka będziesz miała ochotę przewertować jego telefon żeby się upewnić czy aby na pewno on mówi prawdę.
Raz zbrukane zaufanie ciężko odbudować, zwłaszcza na tym etapie na którym jesteście.
Acha i jak ktoś ci mówi ze jest twoim facetem to od razu nie ufaj ze jesteś z nim w związku bo czyny się liczą a nie słowa. W tym wypadku czyny były totalnie odwrotne od słow.

17

Odp: Czy to zdrada?
Bbaselle napisał/a:

A teraz na serio przypuśćmy ze udobrucha cię, przeprosi, ogłosi poprawę, pokaże pokasowane kontakty itp - i spotykacie się dalej - co będziesz czuła za każdym razem jak nie będziecie spędzać wolnego czasu razem, będziesz siedziała w domu i myślała ze on robi to co powiedział czy znowu poleciał na jakaś randkę. Za każdym razem jak wyjdzie do kibleka będziesz miała ochotę przewertować jego telefon żeby się upewnić czy aby na pewno on mówi prawdę.
Raz zbrukane zaufanie ciężko odbudować

Myślałam co by było gdyby......
Zapewne byłoby tak jak to opisałaś I ja też tak myślę. Pewnie już nigdy nie sprawdziła bym mu telefonu, za to głowa by mi pękała od myśli czy na pewno on jest uczciwy wobec mnie.
W dalszym ciągu on pisze do mnie. Tłumaczy się z tego co robił no i ja jestem ta jedyna, on teraz to zrozumiał.

18 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2021-10-16 20:43:45)

Odp: Czy to zdrada?

on teraz gra w grę typową dla faceta który został złapany na kłamstwie: czyli teraz będzie się płaszczył, obiecywał, mówił że jesteś jedyna, jaka jest prawda wszyscy tu już wiedzą, pytanie czy wiesz co robić, bo jak się nie ma szacunku do samego siebie to finał zawsze jest jeden a nazywa się one bolesna rozczarowanie, kolejny raz i kolejny i kolejny aż ktoś przerwie grę

oczywiście mózg będzie Ci teraz podsuwał obrazy że całkowite jego odrzucenie to ból, a my zawsze się go staramy uniknąć, tu trzeba trochę stanąć z boku, pomyśl że ta sytuacja spotkała Twoja najlepszą przyjaciółkę, która teraz Ciebie pyta co mam zrobić? co byś jej doradziła?

19

Odp: Czy to zdrada?
kamiloo86 napisał/a:

pomyśl że ta sytuacja spotkała Twoja najlepszą przyjaciółkę, która teraz Ciebie pyta co mam zrobić? co byś jej doradziła?

Oczywiście żeby dała sobie spokój, że ja bym takiego typka dawno zostawiła.
Ale ja tak mam, że komuś dam radę a nad sobą się rozczulam. I zamiast stanowczo i konkrecie podjąć decyzję, to ja się zastanawiam, rozmyślam, że przecież było tak fajnie i miało być fajnie.
Podobnie było z małżeństwem i w kolejnych relacjach. Zamiast stanowczo powiedzieć nie, to ja rozmyślam.

20

Odp: Czy to zdrada?

Ja nie oceniam, wszystko zalezy od indywidualnych ustaleń i podejścia. zazdrosć jest totalni eprzereklamowana

Miłość wywraca życie do góry nogami...

21

Odp: Czy to zdrada?
Nokian napisał/a:
kamiloo86 napisał/a:

pomyśl że ta sytuacja spotkała Twoja najlepszą przyjaciółkę, która teraz Ciebie pyta co mam zrobić? co byś jej doradziła?

Oczywiście żeby dała sobie spokój, że ja bym takiego typka dawno zostawiła.
Ale ja tak mam, że komuś dam radę a nad sobą się rozczulam. I zamiast stanowczo i konkrecie podjąć decyzję, to ja się zastanawiam, rozmyślam, że przecież było tak fajnie i miało być fajnie.
Podobnie było z małżeństwem i w kolejnych relacjach. Zamiast stanowczo powiedzieć nie, to ja rozmyślam.

ja to czuje od razu z Twoim wpisów, nie cierp kolejny raz, im bardziej się rozczulasz tym mocniej on punktuję a pomyśl sobie tak, za każdym razem jak kobieta lub facet wybaczają takie zachowanie drugiej stronie, zamiast coś kończyć, to poniekąd dają dalsze przyzwolenie na takie działania, w efekcie końcowym żyjemy w takim świecie a nie innym plus umówmy się utraconego w ten sposób zaufania odbudować się nie da, będziesz tylko żyć w napięciu i stresie, nie rób tego sobie

22

Odp: Czy to zdrada?

Piszesz tak, jakby innym było łatwiej się rozstawać.
To zawsze jest trudne, ale czasami konieczne.

Piszesz, że szukasz relacji głębokiej, szczerej - każdy takiej pragnie.
Nie każdy jednak taką znajduje, po drodze uczymy się nie tyle życia, co samego siebie.

I na tym tylko powinniśmy się skupiać. Jakim ja sama jestem człowiekiem.
Inwestować w siebie i budować siebie,
mieć swoje zasady i poglądy, a w szczególności granice.

Na pierwszy rzut oka, chcesz tylko jednego - znaleźć faceta,
a ten prawie pasował, prawie.. tak mało zabrakło.
I tego Ci szkoda, a nie szkoda Ci siebie samej.

Pomyśl raz jeszcze, o tej dziewczynie drugiej,
ona wiedziała o Tobie, skoro jej pisał, że już z Tobą się nie spotyka,
Ty nie wiedziałaś o niej,
jak ona poczułaby się, gdyby po tych serduszkach i buziaczkach to z nią zerwał,
jak Ty byś się czuła, gdyby to ją wybrał po tym weselu?

Ten facet nie ma takich dylematów jak Ty,
myślał o sobie i o tym, która dla niego samego będzie lepsza, a nie o was..
Jedna z góry była skazana na odrzut,
nawet jeśli to nie Ty w dalszej perspektywie,
to jakby potraktował tą pierwszą?
a gdyby to była Twoja przyjaciółka?

szkoda, że po odkryciu smsów, od razu się ujawniłaś,
trzeba było spisać nr tel, i umówić się z koleżanką,
wtedy byś się więcej dowiedziała, a tak zostaje Ci tylko jego wersja.

Chcesz mu uwierzyć, a on liczy na to.
Jesteś po rozwodzie, nie udaje Ci się stworzyć żadnej relacji,
zaraz pomyślisz, że to z Tobą jest coś nie tak!
a to stwarza idealną osobę do manipulacji.
Kobieta znająca swoją wartość, nie lamentuje nad utraconym latem,
cieszy się, że nie zmarnuje kolejnych wakacji.

Jak samej sobie stworzysz fajne życie,
pojawi się i on,
nie trzeba szukać..

23

Odp: Czy to zdrada?

Ale co tu rozkminiać przy  tak oczywistej sprawie.?
Przykro mi z powodu  Twojego rozczarowania ale On tamtej piszę że z Tobą  się nie spotyka.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

24 Ostatnio edytowany przez Nokian (2021-10-17 11:30:24)

Odp: Czy to zdrada?

Ona wiedziała o mnie i pytała czy już ze mną nie spotyka się. Zaprzeczył. I to najbardziej mnie uderzyło. Trzymał 2 sroki za ogon. Bo chciał wybierać między nami.
Potem pytała jeszcze raz czy napewno nie spotyka się ze mną. Znów zaprzeczył.
Mogłam spisać ten numer ale potem mi to przyszło do głowy.

25

Odp: Czy to zdrada?
Nokian napisał/a:
kamiloo86 napisał/a:

pomyśl że ta sytuacja spotkała Twoja najlepszą przyjaciółkę, która teraz Ciebie pyta co mam zrobić? co byś jej doradziła?

Oczywiście żeby dała sobie spokój, że ja bym takiego typka dawno zostawiła.
Ale ja tak mam, że komuś dam radę a nad sobą się rozczulam. I zamiast stanowczo i konkrecie podjąć decyzję, to ja się zastanawiam, rozmyślam, że przecież było tak fajnie i miało być fajnie.
Podobnie było z małżeństwem i w kolejnych relacjach. Zamiast stanowczo powiedzieć nie, to ja rozmyślam.

To jak chcesz znalesc szczescie, skoro caly czas jestes w tym samym schemacie? Popełniasz non stop te same błędy i się dziwisz ze kolejny raz nie wyszlo. Masz teraz test albo w koncu sie wezmiesz za siebie i zaczniesz ucinac cos co jest bez sensu, albo znowu wejdziesz w taka sama relacje jak w poprzednie.

26

Odp: Czy to zdrada?
Nokian napisał/a:

Ona wiedziała o mnie i pytała czy już ze mną nie spotyka się. Zaprzeczył. I to najbardziej mnie uderzyło. Trzymał 2 sroki za ogon. Bo chciał wybierać między nami.
Potem pytała jeszcze raz czy napewno nie spotyka się ze mną. Znów zaprzeczył.
Mogłam spisać ten numer ale potem mi to przyszło do głowy.

Nad czym ty się jeszcze zastanawiasz?
Ja wiem, że on teraz złote góry ci obieca, pół królestwa, krokodyla, co tam będziesz chciała.
Tylko faktem jest, że perfidnie cię (i ją) okłamywał.
I faktem jest, że jest osobą która zdolna jest tak grać bez mrugnięcia okiem.

27

Odp: Czy to zdrada?

Odpuść oszusta. Nie wiadomo, co wywinie w przyszłości. A ty będziesz żyć w niepewności, czy nie kręci na boku.

28

Odp: Czy to zdrada?

Hehs, a ja zapytam całkiem trzeźwo - czy byliście razem czy to był jakiś etap przejściowy, któryś z dziesiątek (bo tak to się odbywa u kobiet) przed wejściem w właściwą relację? Bo jeśli to nie był związek to cóż, nie masz o co się rzucać. Czysta matematyka przekonuje, że ilość prób zwiększa prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu.
Nie rozumiem więc dlaczego ludzie pultają się niczym pies w kojcu, że ktoś z kim pisali/rozmawiali czy się dwa razy spotkali, spotyka się z kimś innym. Jesteście tak naiwni czy coś innego stoi za tak dziecinnym rozumowaniem? To powinna być domyślna doktryna, gdy spotykacie się z kimś. Zawiera się w zdaniu "Nie jestem jedyna/jedyny z kim ta osoba się może spotykać lub spotyka."

Man, I'm so sick of waking up with a hole in my heart, it's not fair
I'm a mess I've been doing my best, so why don't you care?
Might go away for a while so I thought you should know
That life goes on either way so you gotta let it go

29

Odp: Czy to zdrada?

Kolega Mike, myli jednak fakty,

nie ma nic złego w spotykaniu się jednocześnie na kawę z innymi osobami,
jednak, gdy jedna ze znajomości przeradza się w coś więcej,
następuje w sposób naturalny selekcja,
zdziwienie, że ktoś jednocześnie sypia z kilkoma, nie nazwałabym tego naiwnością,
a nawet, jeśli są ludzie, dla których jest to normalne,
powinno trwać dopóki, ktoś nie zapyta: kim dla Ciebie jestem? kim Ty jesteś?

Jeśli dla kogoś oczekiwanie prawdy, jest dziecinne, a kłamstwa rzeczą naturalną,
to sam jest dziecinny, tak właśnie postąpiłby mały Jasio przyłapany na kłamstwie.

JAN umawia się z dwiema, a gdy się sypnie mówi prawdę.

Autorka pyta, czy to zdrada?
Nikt nie odpowie na to pytanie, nie decyduje o tym, ani większość, ani nawet wszyscy jednym głosem.
O tym decydujesz Ty sama. Jeżeli poczułaś się zdradzona - to tak jest. Opinia innych tego nie zmieni.

30

Odp: Czy to zdrada?
Mikry Mike napisał/a:

Nie rozumiem więc dlaczego ludzie pultają się niczym pies w kojcu, że ktoś z kim pisali/rozmawiali czy się dwa razy spotkali, spotyka się z kimś innym. Jesteście tak naiwni czy coś innego stoi za tak dziecinnym rozumowaniem? To powinna być domyślna doktryna, gdy spotykacie się z kimś. Zawiera się w zdaniu "Nie jestem jedyna/jedyny z kim ta osoba się może spotykać lub spotyka."

Nie czytałeś wszystkiego.
Spotykaliśmy się bardzo często. Ja jeździłam do niego, on do mnie. Z dziećmi lub bez. Byliśmy razem na urlopie, na weselu.
I dlaczego miałabym nie myśleć że nie może spotykać się z innymi? Dla mnie to była poważna relacja. Dla niego najwidoczniej nie.
Bo nawet gdy mu o tym powiedziałam to on poznał tą drugą i spotykał się z nią od miesiąca. Wiedział że jestem zaangażowana.
Więc czego mi nie powiedział żebym dała sobie spokój?
Po odkryciu że pisze z inną i porównaniu z tym co pisał do mnie w tym czasie powiedziałam że nie chcę. On przepraszał, chciał żebym mu wybaczyła, że zależy mu na mnie. Ale jest jedna rzecz dla której ostatecznie powiedziałam nie.
Sytuacja obecnie wygląda tak że przestał pisać. A ja czuję się jak zbity pies. Bo byłam jego pewna. Niestety.

31

Odp: Czy to zdrada?

i dobrze że przestał, nie czekaj na niego, już go przetestowałaś, jaki jest sens udawać że jest OK, szukaj dalej

32

Odp: Czy to zdrada?

Tylko wyświadczył ci przysługę tym niepisaniem. Po co ci kłamczuszek? Szukaj czegoś nowego.

33 Ostatnio edytowany przez uczenczarnoksieznika (2021-11-08 00:04:05)

Odp: Czy to zdrada?

Nie obwiniaj się, to naprawdę niczego nie zmieni. Dzięki temu doświadczeniu będziesz ostrożniejsza. Portale randkowe są pełne krętaczy, oszustów, opowiadaczy bajek, którzy ciągle łowią kolejne naiwne kobiety. Żeby rozpoznać kłamstwa i manipulacje trzeba przerobić kilku takich. Nie patrzeć na to co mówią, ale zestawiać fakty i wyciągać wnioski. Niekiedy ciężko to rozpoznać, że ktoś ściemnia. Spragnione uczucia kobiety, zwłaszcza z niską samooceną uwierzą we wszystko. Szczególnie w obietnice świetlanej przyszłości. To tylko słowa, które nic nie znaczą.
Typek niczego poważnego z Tobą nie planował bo lawiruje od jednej do drugiej. Kontakt utrzymywał z Tobą po to, żeby w razie czego mieć Cię w obwodzie. Rozumiem, że Ci przykro, ale serio nie ma czego żałować. Życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach.

34

Odp: Czy to zdrada?

''Portale randkowe są pełne krętaczy, oszustów, opowiadaczy bajek, którzy ciągle łowią kolejne naiwne kobiety. ''

Zgadza się ale dla równowagi i uczciwości należy dodać że podobnych kobiet też tam wiele.

Autorko to byłaś OK, on NIE, szukaj relacji ja jestem OK, druga strona jest OK, inne od razu kończyć

35

Odp: Czy to zdrada?

Wiecie nad czym najbardziej się rozczulam? Że nie potrafię wybrać odpowiedniego faceta. Jestem po rozwodzie ponad 3 lata, po strasznie toksycznym związku.
Przez ten czas poznałam na portalach kilka facetów.
Myślałam że ten, to będzie wkońcu ten, ale jednak nie.
I nie wiem jak odpuścić.

Odp: Czy to zdrada?

Kto szuka ten w końcu znajdzie. Z tego co słyszę od kobiet to na tych portalach niby jest w czym wybierać, ale w wieku 35+ to już nie znajdziesz raczej typka bez dzieci albo po rozwodzie. Ludzie którzy tam są z jakichś przyczyn są sami. Oczywiście, można wyhaczyć normalnego faceta, ale oprócz nich masz całą masę alkoholików, narkomanów, hazardzistów, przemocowców, dewiantów seksualnych, oszustów, zadłużonych kredytami i alimentami, maminsynków, leni bez pracy, chorych psychicznie, wyrokowców, zazdrośników, zdradzających, gości z kilkorgiem dzieci na karku, gołodupców niezaradnych życiowo, starych kawalerów, narcyzów, toksyków czy po prostu gości szukających przygodnego seksu. Zdarzają się też różne ciekawe połączenia wyżej wymienionych.
Jak już jest jakiś normalny gość, który pracuje i jest przynajmniej średnio inteligentny i jako tako wyglądający to od razu znika bo ma duże zainteresowanie kobiet i też raczej szuka młodej, najlepiej bezdzietnej.
Szczerze współczuję kobietom i cieszę się, że sam nie muszę nikogo szukać.
Jeśli mogę Ci coś doradzić to zanim przedstawisz "wujka" swoim dzieciakom to oceń czy to jest związek na serio i czy przypadkiem "wujek" nie należy do którejś z wyżej wymienionych kategorii żeby nie powtórzyła się historia. Pamiętaj, że mądra kobieta jest głupia tylko raz.

37

Odp: Czy to zdrada?
Nokian napisał/a:

Wiecie nad czym najbardziej się rozczulam? Że nie potrafię wybrać odpowiedniego faceta. Jestem po rozwodzie ponad 3 lata, po strasznie toksycznym związku.
Przez ten czas poznałam na portalach kilka facetów.
Myślałam że ten, to będzie wkońcu ten, ale jednak nie.
I nie wiem jak odpuścić.

mam przeczucie że w tym klucz, Ciebie do tych toksycznych i nieuczciwych ciągnie i teraz by należało dojść dlaczego,

albo masz takie wzorce z przeszłości (poprzednia relacja lub dom rodzinny) albo odwrotnie życie było spokojne i grzeczne i poszukujesz emocji

38

Odp: Czy to zdrada?
kamiloo86 napisał/a:
Nokian napisał/a:

Wiecie nad czym najbardziej się rozczulam? Że nie potrafię wybrać odpowiedniego faceta. Jestem po rozwodzie ponad 3 lata, po strasznie toksycznym związku.
Przez ten czas poznałam na portalach kilka facetów.
Myślałam że ten, to będzie wkońcu ten, ale jednak nie.
I nie wiem jak odpuścić.

mam przeczucie że w tym klucz, Ciebie do tych toksycznych i nieuczciwych ciągnie i teraz by należało dojść dlaczego,

albo masz takie wzorce z przeszłości (poprzednia relacja lub dom rodzinny) albo odwrotnie życie było spokojne i grzeczne i poszukujesz emocji

NOKIAN
żeby, umieć wybrać odpowiedniego faceta,
trzeba być najpierw odpowiednią kobietą.

Po strasznie toksycznym związku,
trzeba się nauczyć siebie na nowo, wiedzieć, czego się chce, na co się nie godzić,
nie bać się być samej, lubić swoje życie, siebie..

być może 3 lata, to za mało dla Ciebie,
dlaczego uważasz, że jesteś gotowa na nowy związek?
chciałabyś więcej dawać, czy brać? dostać?
wiesz już co chciałabyś dostać? czy cokolwiek?

wbrew pozorom, nie jest tak wcale łatwo zranić człowieka,
kiedy ten zna swoją wartość,
gdy ktoś nas zawodzi,
źródła nieszczęścia należy szukać w sobie samym,
w naszym odbiorze danej sytuacji.

samo założenie: to będzie w końcu ten, jest niewłaściwe,
dobre założenie to: jestem wreszcie sobą! żyję, jak chcę!

Czujesz się gorsza, bo nie masz faceta?
czy uważasz, że jeśli ktoś ułożył sobie życie po rozwodzie,
jest to tożsame z nowym partnerem?

39

Odp: Czy to zdrada?

No i stało się. Odezwał się po prawie miesiącu. Spytał co u mnie, czy mam ochotę się spotkać? Wrócił spod granicy, jest żołnierzem. A ja cały dzień nie jestem sobą. Myślę co by było gdybym nie przeczytała tych wiadomości. Co by było dalej?
Mam ochotę spotkać się porozmawiać o tym wszystkim w cztery oczy. Ale co to da?

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021