Hej! Od 2 tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną, znamy się nie dłużej niż miesiąc. Było miło, nawet bardzo, spotkaliśmy sie codziennie, rozmawiałyśmy, smiałyśmy się ale ostatnio zarzucił mi kłamstwo, twierdzi, że to oszukuje na każdym kroku (przez kłamstwo jego poprzedniej partnerki, rozstał się z nią). Wcześniej zakomunikował mi, ze nie chce słyszeć o moich kolegach, mam ich mnóstwo i ciężko mu uwierzyć w to, że nasze stosunki są czysto koleżeńskie, powiedziałam mu, ze nie spotykam sie z nimi sam na sam, jedynie w obecnosci innych znajomych lub na plaszczyznie zawodowej, teraz od 2 dni nie mam z nim kontaktu, nie wiem czy się odezwać, spotkać się i porozmawiać z nim czy poprostu odpuścić. Nie mogę czekać ponieważ, za chwilę nie będzie go w Polsce.
Czy Ty siebie słyszysz? Zarzucił Ci kłamstwo, a Ty zamierzasz latać za nim? Gratuluję podejścia ![]()
Hej! Od 2 tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną, znamy się nie dłużej niż miesiąc. Było miło, nawet bardzo, spotkaliśmy sie codziennie, rozmawiałyśmy, smiałyśmy się ale ostatnio zarzucił mi kłamstwo, twierdzi, że to oszukuje na każdym kroku (przez kłamstwo jego poprzedniej partnerki, rozstał się z nią). Wcześniej zakomunikował mi, ze nie chce słyszeć o moich kolegach, mam ich mnóstwo i ciężko mu uwierzyć w to, że nasze stosunki są czysto koleżeńskie, powiedziałam mu, ze nie spotykam sie z nimi sam na sam, jedynie w obecnosci innych znajomych lub na plaszczyznie zawodowej, teraz od 2 dni nie mam z nim kontaktu, nie wiem czy się odezwać, spotkać się i porozmawiać z nim czy poprostu odpuścić. Nie mogę czekać ponieważ, za chwilę nie będzie go w Polsce.
Walczyć??
Walczyć to można wspólnie z partnerem z przeciwnościami losu, z chorobą, z trudnościami, z problemami.
Ale walczyć o kogoś, kto bezpodstawnie zarzuca Ci kłamstwo w pierwszych dniach znajomości, nawet nie sugerując, tylko upierając się przy tym, że na pewno sypiasz ze wszystkimi swoimi kolegami?
Po co chcesz się z kimś takim spotykać, rozmawiać i co chcesz mu wyjaśniać?
Przecież to jakiś psychol jest.
Walczyć?
Jasne. Walcz. Udowadniaj swą niewinność, tłumacz, usprawiedliwiaj, przeproś i błagaj o przebaczenie, bo przecież to Twoja wina, że zarzuca pan Ci kłamstwo i wielokrotną zdradę.
A na poważnie.
Oprzytomnij i zastanów się dlaczego (pomiń "bo go kocham", "bo mi na nim zależy", it.p.) pozwalasz na takie zachowanie wobec siebie i dlaczego nie wykreśliłaś pana z grona znajomych.
Jasne, że odpuścić. Facet ma problem ze sobą. Skąd wiesz, że poprzednia partnerka go okłamała ? Może on jej zarzucał kłamstwo tak jak Tobie i kobieta sobie odpuściła, bo co będzie tracić czas na paranoika.
6 2021-05-07 14:29:47 Ostatnio edytowany przez kochanie123 (2021-05-07 14:30:02)
Zastanawia mnie skąd tylu psycholi na tym świecie? To naprawdę przerażające.
Zastanawia mnie skąd tylu psycholi na tym świecie? To naprawdę przerażające.
Widocznie pełnią jakąś funkcję w przyrodzie ![]()
Zastanawia mnie skąd tylu psycholi na tym świecie? To naprawdę przerażające.
Też mnie to trapi, wysyp przerażający.
Po to żeby niektóre osoby, boleśnie cóż, ale nauczyły się jak się postępuje z takimi typkami
.
No i po to też, żeby się nauczyć swoich granic, odpuszczenia i innych takich ![]()
No.. skoro masz mnóstwo kolegów... to raczej normalne, że wcześniej czy później będzie miał podejrzenia. Nie dziw się, bo to jest normalne.
No.. skoro masz mnóstwo kolegów... to raczej normalne, że wcześniej czy później będzie miał podejrzenia. Nie dziw się, bo to jest normalne.
Absolutnie nie.
Obrażanie drugiej osoby, bezpodstawne oskarżanie jej o niewierność, zarzuty, że jeśli ma kolegów, to na pewno ze wszystkimi sypia, właśnie nie są normalne. Są bardzo nienormalne i nieakceptowalne.
nie graj w grę w której zaczniesz w sobie poszukiwać winy, odpuść
Odpuść sobie faceta ze skazą na całe życie, po za tym - tylko winni się tłumaczą.