Cel życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Cel życia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Cel życia

Miałem czas jakiś temu okazję uczestniczyć w dość ciekawej dyskusji. Jej wynikiem była pewna refleksja - stąd moja prośba do Was.
Czy zapytani o jakiś ważny cel w swoim życiu, umiecie takowy wskazać? Chodzi mi o coś takiego, co definiuje Wasz kierunek postępowania, coś co powoduje, że jak rano wstajecie z łóżka to wiecie, że oto zaczyna się kolejny dzień z życia, które przybliża Was do jakiegoś świadomie obranego celu? Czegoś co uzasadnia większość Waszych decyzji. Zaznaczę, że nie chodzi mi o jakiś cel ogólny w stylu "dożyć 90-tki w zdrowiu i szczęściu", albo "zobaczyć Malediwy". Jeśli potraficie wskazać coś takiego - czy, i jak, zmieniał się ów cel w Waszym życiu na jego przestrzeni?
A może raczej żyjecie dniem dzisiejszym, starając się skupić na tym co tu i teraz (bo jutra przecież może nie być), bez parcia w kierunku jakiegoś konkretnego osiągnięcia/doświadczenia/spełnienia, którego przecież można nigdy nie zdobyć?

Ciekaw jestem czy mamy tu jakąś równość, czy raczej większość opowie się po stronie jednej z tych dwóch postaw?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Cel życia
Mr_Str4nger napisał/a:

Miałem czas jakiś temu okazję uczestniczyć w dość ciekawej dyskusji. Jej wynikiem była pewna refleksja - stąd moja prośba do Was.
Czy zapytani o jakiś ważny cel w swoim życiu, umiecie takowy wskazać? Chodzi mi o coś takiego, co definiuje Wasz kierunek postępowania, coś co powoduje, że jak rano wstajecie z łóżka to wiecie, że oto zaczyna się kolejny dzień z życia, które przybliża Was do jakiegoś świadomie obranego celu? Czegoś co uzasadnia większość Waszych decyzji. Zaznaczę, że nie chodzi mi o jakiś cel ogólny w stylu "dożyć 90-tki w zdrowiu i szczęściu", albo "zobaczyć Malediwy". Jeśli potraficie wskazać coś takiego - czy, i jak, zmieniał się ów cel w Waszym życiu na jego przestrzeni?
A może raczej żyjecie dniem dzisiejszym, starając się skupić na tym co tu i teraz (bo jutra przecież może nie być), bez parcia w kierunku jakiegoś konkretnego osiągnięcia/doświadczenia/spełnienia, którego przecież można nigdy nie zdobyć?

Ciekaw jestem czy mamy tu jakąś równość, czy raczej większość opowie się po stronie jednej z tych dwóch postaw?

Życie bez zadnego celu to wegetacja wg mnie. Jezeli o mnie chodzi to tych celow bylo tyle ze trudno je zliczyć. Najwazniejsze ze dalej sa. I stawiam sobie poprzeczkę coraz wyzej. Nie potrafię konsumować życia!!! Tzn. Lubie isc kupic buty.. i czasem nic nie robić ale to sie szybko nudzi. Zawsze musi byc coś. To są cele materialne edukacyjne podnoszące kwalifikacje i inne. I za kazdym razem gdy cos osiągnę jestem z siebie dumna bo mogłabym przesiedzieć i 3x w miesiacu myc okna i marnować czas..

3 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2021-03-11 16:53:01)

Odp: Cel życia
Mr_Str4nger napisał/a:

Miałem czas jakiś temu okazję uczestniczyć w dość ciekawej dyskusji. Jej wynikiem była pewna refleksja - stąd moja prośba do Was.
Czy zapytani o jakiś ważny cel w swoim życiu, umiecie takowy wskazać? Chodzi mi o coś takiego, co definiuje Wasz kierunek postępowania, coś co powoduje, że jak rano wstajecie z łóżka to wiecie, że oto zaczyna się kolejny dzień z życia, które przybliża Was do jakiegoś świadomie obranego celu? Czegoś co uzasadnia większość Waszych decyzji. Zaznaczę, że nie chodzi mi o jakiś cel ogólny w stylu "dożyć 90-tki w zdrowiu i szczęściu", albo "zobaczyć Malediwy". Jeśli potraficie wskazać coś takiego - czy, i jak, zmieniał się ów cel w Waszym życiu na jego przestrzeni?
A może raczej żyjecie dniem dzisiejszym, starając się skupić na tym co tu i teraz (bo jutra przecież może nie być), bez parcia w kierunku jakiegoś konkretnego osiągnięcia/doświadczenia/spełnienia, którego przecież można nigdy nie zdobyć?

Ciekaw jestem czy mamy tu jakąś równość, czy raczej większość opowie się po stronie jednej z tych dwóch postaw?

Ja już nie mam celu w życiu.
Osiągnęłam to co chciałam.
A to czego chciałabym dla swoich bliskich wykracza poza moje możliwości.
Teraz cieszy mnie, ze zdołałam obudzić się i wstać z łóżka o własnych siłach.

4

Odp: Cel życia

Ciężko mi wskazać jakiś konkretny cel, jak choćby przysłowiowa podróż dookoła świata czy podróż w kosmos smile

Oczywiście raczej chodzi o całokształt, zatem raczej skupiam się na czerpaniu z życia radośći, rozwoju i szukaniu satysfakcji w tym, co robię, jak żyję itp.

5 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-11 19:54:16)

Odp: Cel życia

Moim celem jest przeżyć życie świadomie, jak najmądrzej i jak najbardziej doceniając dany mi czas. Chciałabym dojść do mety jako przyzwoity i dobry człowiek. I nie żałować, że żyłam. Chciałabym też być na mecie pogodzona z tym faktem - jasna i gotowa, jak śpiewa Woźniak.
Mogę powiedzieć, że bardziej niż cel fascynuje mnie droga.
Oprócz tego mam wiele pomniejszych celów w życiu i póki życia, póty celów raczej nie zabraknie. Chcę na przykład wychować syna, doprowadzić go do dorosłości. Chcę by wyrósł na porządnego i fajnego faceta. Chcę urządzać mieszkanie i pielęgnować swój ogródek. Chcę pojechać wiosną do sanatorium i dobrze ten czas wykorzystać. Chcę latem pojeździć ambitniej na rowerze, wybrać się wreszcie do lasu, nauczyć się szyć, przeczytać parę książek. Eeeech... życia na te wszystkie cele nie starczy - ale te cele to po drodze. Nie dla nich żyję, a dla życia po prostu.

6

Odp: Cel życia

U mnie zawsze było tak : najpierw jakaś myśl, ktora stawala się marzeniem żeby w końcu przekształcić sie w cel. A jak już miałam cel to  podświadomie i świadomie dążyłam do jego osiągnięcia. Poświęcałam czas, energię, siebie - z pozytywnym skutkiem.
Choć jednego z moich celów nie osiągnęłam mimo , że poświeciłam dużo czasu i energii - ale przekraczał moje możliwości i wiem, że nigdy go nie osiągnę. Nie mam z tego powodu poczucia porażki, po prostu przeliczylam swoje możliwości.
Generalnie cele napedzają moje życie a ich osiągnięcie oczywiscie mnie cieszy ale bardziej  zastanawia " jak ja to zrobiłam?"
Nie wyobrażam sobie życia z dnia na dzień.

Odp: Cel życia

Nie mam konkretnych celów w życiu raczej "Carpe Diem" staram się nie zaprzątać niepotrzebnie głowę

8

Odp: Cel życia

Osiągnęłam już najważniejszy cel, który jest jednocześnie największą wartością i radością w moim życiu, spełnieniem marzeń, sensem życia i motywacją do działania. Samo osiągnięcie celu sprawiło mi wielką radość, ale teraz każdy dzień życia jest piękniejszy i każdego dnia na nowo odkrywam i odczuwam spełnienie i szczęście wynikające z tego, że to spełnione marzenie jest obecne w moim życiu.Wszystkie złe wydarzenia przestają mieć znaczenie, a człowiek chce żyć jak najdłużej, by móc się tym cieszyć. I choćbym żyła tysiąc lat, to i tak będzie to o jeden dzień za krótko, by w pełni się tym nacieszyć. Przyjemnie jest poczuć, że już nie trzeba szukać i gonić, że w życiu nie ma już miejsca na smutek i pustkę. Teraz też mam cel - cieszyć się jak najdłużej z osiągnięcia poprzedniego celu. smile

9

Odp: Cel życia

Wyłamię się i być może zaskoczę tutejszą społeczność, ale moim aktualnym celem w życiu jest trzeźwość. Nie chciałbym wrócić do swojego wcześniejszego oblicza, kiedy to całkowicie pochłonięty obsesją picia alkoholu i brania narkotyków traciłem wszystko i wszystkich. Są też inne cele, ale trzeźwość jest dla mnie priorytetem, bo wiem, że bez niej nie uda mi się osiągnąć tego co sobie założyłem.

10

Odp: Cel życia

Hakenie - przeglądając Twoją galerię odpala mi się fobia, że raczej mam ochotę sięgnąć po to, z czym walczysz big_smile

11 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-11 23:30:47)

Odp: Cel życia

Moim celem na kolejne 50 lat życia jest troszczenie się o siebie- bo do tej pory troszczyłam głównie o innych, No moze jeszcze oddam trochę córce, bo ona mnie potrzebuje.
co do celów nieżyciowych ale zawodowych, to po covidzie zaczynam od nowa. Ale nie widze w tym jakiejś olbrzymiej tragedii.
cel powinien raczej wypływać z naturalnych potrzeb, więc trzeba się w siebie wsłuchać. Ludzie, którzy wymyślaja go sobioe na siłę, według jakiś mód i trendów mocno się unieszczęśliwiają. Czasami nie ze swojej winy, tylko uważają że są komuś coś winni- rodzicom, czy nawet dzieciom dorosłym.
a jak ktoś w ogóle nie umie się na chwilę zresetować, poczekać na ten cel, to biedny jest naprawdę i współczuję.

12

Odp: Cel życia
Lucyfer666 napisał/a:

Hakenie - przeglądając Twoją galerię odpala mi się fobia, że raczej mam ochotę sięgnąć po to, z czym walczysz big_smile

Odczuwasz strach przed lalkami? Co ciekawe moją inspiracją był film w którym lalki były wyjątkowo przerażające, a tak mnie natchnęło, że dzień po obejrzeniu miałem już pierwszą lalkę u siebie.

13

Odp: Cel życia
Haken napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Hakenie - przeglądając Twoją galerię odpala mi się fobia, że raczej mam ochotę sięgnąć po to, z czym walczysz big_smile

Odczuwasz strach przed lalkami? Co ciekawe moją inspiracją był film w którym lalki były wyjątkowo przerażające, a tak mnie natchnęło, że dzień po obejrzeniu miałem już pierwszą lalkę u siebie.

Sporo historii, sporo... big_smile
Ja to nazywam jako pierwotny lęk, bo nie potrafię go wytłumaczyć

14 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-03-12 00:29:07)

Odp: Cel życia

Umiem wskazać taki cel. Żyć w zgodzie z sobą i swoimi prawdziwymi pragnieniami, które sukcesywnie od lat odrzucałam. Zburzyć budowane wewnątrz mury, które na chwilę obecną są już solidnie skruszone. Z poczuciem sensu w życiu nigdy nie miałam problemu, ale celów długo nie umiałam nakreślić. Żyjemy w czasach nadmiaru, przesytu, sztucznych potrzeb i chaosu informacyjnego. Mnogość wyborów, które stoją przed nami, przytłacza nas i niejednokrotnie miesza nam w głowach. Im więcej możliwości, tym więcej niepewności. Chcę umieć wybierać w zgodzie z samą sobą podczas życiowych dylematów, a kiedy nie będę wiedziała, co dalej robić, wystarczy, że przypomnę sobie swoje najważniejsze wartości i zasady moralne i nimi się kierować, a nie lękami, jak to miało często miejsce do tej pory, choćby w temacie wątku, z którym tu na forum przyszłam. Wsłuchiwać się więcej w potrzeby płynące z serca. Pielęgnować pochodzącą z wewnątrz potrzebę szczerości i naturalności, mimo że nie ułatwia funkcjonowania i jestem przez to źle odbierana. Po prostu nie bać się życia i uczyć rozumieć siebie i innych. Dalej odnajdywać radość w prozie codziennosci. To moje cele.

A z takich namacalnych celów, które już rozpoczęłam, to dokończyć zwiedzanie z listy krajów do zwiedzenia, bo z 40 zostało mi 29. Spróbować przeróżnych kuchni świata i najlepiej w towarzystwie regionalnych trunków i regionalnej muzyki i lokalnej społeczności. I kawy, koniecznie. I chyba wiecej nie mam.

Haken ta lalka z Włoch cudna. W temacie lalek, to moi rodzice przywieźli wiele szmacianych i drewnianych z podróży po Afryce, ale niestety nie umiem wskazać ani nazw, ani krajów pochodzenia. Ale są niesamowicie barwne i zjawiskowe! Fajne masz hobby, owocnego kolekcjonowania życzę.

15

Odp: Cel życia

Dzięki za wszystkie posty, ale jeszcze jedna rzecz mnie ciekawi. To, że nie pojawiły się żadne życiowe cele-misje, w stylu "zmienić świat" (oczywiście nie dosłownie, ale np. poprzez jakieś odkrycie naukowe, przysłowiowe ocalenie jakiegoś gatunku zwierzęcia/rośliny, etc.), "zostawić coś ważnego po sobie" (jakieś zmiany w sposobie myślenia szerszej grupy ludzi, czy "dzieła" sztuki, przekazanie komuś jakiejś wartościowej naszym zdaniem wiedzy, umiejętności, etc) to przypadek? Statystyka? Czy niechęć do przyznawania się do takich aspiracj? A może to kwestia wieku/etapu w życiu? Dlatego pytałem też o to jak postrzeganie tego tematu zmieniało się w miarę upływu czasu.

Pewnie niektóre z Waszych wypowiedzi można by podciągnąć pod tę kategorię (bo zostawić po sobie mądrze wychowane dzieci, odbudować coś co się straciło czy zniszczyło, zmienić się świadomie w jakimś aspekcie albo zgromadzić jakieś zasoby wspomnień, doświadczeń czy wiedzy - to też są cele, które nie mieszczą się w kategorii życia dniem dzisiejszym), ale wszystkie i tak zamykają się w obrębie nas samych i naszej najbliższej rodziny.

Podam przykład dla rozwinięcia (być może) dyskusji. Znam człowieka, który w młodości nauczył się pewnego specyficznego fachu. Przez większą część dotychczasowego życia jego celem było wykorzystanie tych umiejętności do tego, żeby zapewnić byt rodzinie. Od któregoś momentu się to trochę zmieniło i celem nadrzędnym stało się zrobienie wszystkiego, żeby ten specyficzny fach, który wydaje mu się bardzo cenny, ważny i przydatny dla społeczeństwa. Zrobić coś, żeby nie zaginął (bo stał się zajęciem bardzo niszowym, żeby nie powiedzieć że już ). Swoje zamierzenia realizuje obecnie poprzez próbę przekazania całej wiedzy i umiejętności potomkowi, ale otwarcie mówi o tym, że chciałby przed swoim odejściem to zajęcie popularyzować (a nie jest jeszcze staruszkiem). Może macie też takie kierunki swojej egzystencji?

W ogóle uważacie, że przekonanie o jakiejś swojej "misji" w życiu - to coś co nas napędza, a tym samym daje szansę spełnienia w większym stopniu? Czy raczej coś co może być tylko przekleństwem - bo w pogoni za "wyższym" celem raczej zaniedba się to co ważne tu i teraz?

16

Odp: Cel życia

Celem obecnym mojego życia jest zostać dziadkiem i mieć wnuczkę, wszystko inne to pierdoły nieistotne i właściwie już osiągnięte przeze mnie i moją żonę w przeszłości, sporo z tych celów zmieniło się po czasie w zwykłe śmieci to z tych celów materialnych ,a różne zwycięstwa, klęski ,satysfakcje już mnie tak nie kręcą, bo emocje i uczucia przemijają przeżyte po czasie blakną co jest dla mnie naturalne.Warto mieć jednak cele dodają koloru i smaku dają kopa do działania,lecz stają się jednak przeszłością .
"Problem" z moim obecnym celem jest taki że nie ode mnie zależy już smile

17

Odp: Cel życia

wyraźnie sprecyzowane i długofalowe cele większość chyba sobie stawia w młodości ale po 30tce czy 40tce to już raczej zostają one osiągnięte i przeradza się to bardziej w nasze priorytety życiowe i wartości według których żyjemy. Świata nie zmienię, mogę jedynie zmienić siebie i świecić przykładem a co z tym zrobi świat to już nie mam na to wpływu.

18

Odp: Cel życia
Mr_Str4nger napisał/a:

Podam przykład dla rozwinięcia (być może) dyskusji. Znam człowieka, który w młodości nauczył się pewnego specyficznego fachu. Przez większą część dotychczasowego życia jego celem było wykorzystanie tych umiejętności do tego, żeby zapewnić byt rodzinie. Od któregoś momentu się to trochę zmieniło i celem nadrzędnym stało się zrobienie wszystkiego, żeby ten specyficzny fach, który wydaje mu się bardzo cenny, ważny i przydatny dla społeczeństwa. Zrobić coś, żeby nie zaginął (bo stał się zajęciem bardzo niszowym, żeby nie powiedzieć że już ). Swoje zamierzenia realizuje obecnie poprzez próbę przekazania całej wiedzy i umiejętności potomkowi, ale otwarcie mówi o tym, że chciałby przed swoim odejściem to zajęcie popularyzować (a nie jest jeszcze staruszkiem). Może macie też takie kierunki swojej egzystencji?

Mnie to się wydaje, że wspomniany człowiek nie tyle realizował życiowy cel, co nadawał sens własnemu życiu.
Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że życie samo w sobie sensu specjalnego nie ma, ot jesteśmy wycinkiem w czasoprzestrzeni, który ma zachować ciągłość poprzez dalsze przekazanie DNA ;-), ale każdy z nas sam nadaje sens swojemu życiu.

19

Odp: Cel życia
MagdaLena1111 napisał/a:

Mnie to się wydaje, że wspomniany człowiek nie tyle realizował życiowy cel, co nadawał sens własnemu życiu.

Chyba powoli dotykasz źródła moich rozważań wink
Czy to nie jest tak, że "wiekopomne" cele wyznaczają sobie głównie ci, którzy sami siebie potrzebują przekonać o sensie swojej egzystencji? Bo nie przekonują ich o niej najbliżsi i codzienne, małe sukcesy?

20

Odp: Cel życia

Ja w młodszym wieku nie miałam określonych życiowych celów. Miałam takie ogólne cele jak mieć swoje mieszkanie, zdobyć jakiś zawód (nigdy nie wiedziałam jednak do końca co chciałabym robić), pracę, mieć rodzinę. Chciałam też poznać trochę świata. Mam wrażenie, że spora część mojego życia to było jednak życie z dnia na dzień.
Rodziny nie założyłam i wydaje mi się już to mało prawdopodobne, w pracy nie czułam się zbyt dobrze.

Nowe cele to nowy zawód i rozwijanie hobby. Tych rzeczy, które chciałabym robić jest całkiem sporo.
Z moimi hobby wiążę 2 misje: tworzyć obrazy, które będą pomagały stworzyć odpowiednią energię we wnętrzach oraz dzielić się radością przez taniec (tańce afrokubańskie). Zawsze było we sporo smutku, a znalazłam coś co działa fantastycznie na poprawę nastroju, jest świetną okazją do spotkań z ludźmi, tańczy się to w grupach, często na ulicy do energicznej radosnej muzyki. Może kiedyś będę tego kogoś uczyć. Na razie jednak sama się uczę i zachęcam znajomych. Jest to zdecydowanie moja miłość od pierwszego wejrzenia i mam cel by to tańczyć do końca życia :-)
Jeszcze chciałabym wspierać jakieś inicjatywy/ życie lokalne, otwartość.

21

Odp: Cel życia

Zmieniać świat można małymi krokami, więc nic straconego smile

Jeśli o mnie chodzi, to zawsze podziwiałem i kibicowałem ludziom, którzy mieli w życiu aspiracje a zarazem zajmowali się bardziej nitypowymi rzeczami. Po prostu ci, którzy chcą w życiu czegoś więcej, niż praca od poniedziałku do piątku, małżonek, dwójka dzieci i ewentualnie dom z ogródkiem. Ludzie, cieszący się życiem, odnajdujący się w tym, co robią na codzień, czerpiący satysfakcję z pracy, pasji i ludzi, jakimi się otaczają.
Mnóstwo ludzi w historii poświęciło swoje życie na to, aby coś rozwijać, gonić za marzeniami, sięgać po to, co innym wydaje się nudne albo niepotrzebne. Takie osoby zawsze podziwiałem smile

22 Ostatnio edytowany przez Apogeum (2021-03-12 18:20:46)

Odp: Cel życia
Syl napisał/a:

Osiągnęłam już najważniejszy cel, który jest jednocześnie największą wartością i radością w moim życiu, spełnieniem marzeń, sensem życia i motywacją do działania. Samo osiągnięcie celu sprawiło mi wielką radość, ale teraz każdy dzień życia jest piękniejszy i każdego dnia na nowo odkrywam i odczuwam spełnienie i szczęście wynikające z tego, że to spełnione marzenie jest obecne w moim życiu.Wszystkie złe wydarzenia przestają mieć znaczenie, a człowiek chce żyć jak najdłużej, by móc się tym cieszyć. I choćbym żyła tysiąc lat, to i tak będzie to o jeden dzień za krótko, by w pełni się tym nacieszyć. Przyjemnie jest poczuć, że już nie trzeba szukać i gonić, że w życiu nie ma już miejsca na smutek i pustkę. Teraz też mam cel - cieszyć się jak najdłużej z osiągnięcia poprzedniego celu. smile

Mam tak samo. Podpisuje się pod każdym słowem. Przy czym poza cieszeniem się z osiągnięcia celu czy w moim przypadku bardziej znalezienia tego, czego szukałam - a raczej kogo wink zostaje jeszcze jakaś tam praca smile nad tym, żeby zawsze było się z czego cieszyć i prośba o pierwiastek szczęścia (ze się tak wyrażę), bo jednak nie wszystko zależy ode mnie.

23

Odp: Cel życia

Cele to według mnie bardziej tak dla nas w zyciu codziennym - wyznaczasz sobie jakiś cel i dążysz do jego realizacji.
To o co Ty pytasz , czyli coś dla świata, dla innych, dla potomnych - to raczej "misja" moim zdaniem.
Ale zeby mieć taką misję, jak ten Twój znajomy, to trzeba mieć co przekazać innym, coś umieć i być i chcieć się tym dzielić.
Ja akurat nie mam żadnych talentów żeby dzielic się nimi ze światem. Moje cele są jak najbardziej  przyziemne. Ni gdy też nie wyznaczałam sobie celów na temat jakosci życia - zeby bylo takie cudowne itd. bo te kwestie mimo starań często nie zależą wyłącznie od nas i często nie mamy wplywu na niektore niemiłe okoliczności.
Wydaje mi się, ze "wielkość"celu nie zależy od wieku. W młodości ma się wiecej determinacji i energii ale nie ma się czasu ( dom, dzieci, rodzina) i środków. W późniejszym wieku ma się wiecej czasu i zasobów ale chęci i samozaparcia mniej.

24 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2021-03-12 18:28:31)

Odp: Cel życia

Cele to według mnie bardziej tak dla nas w zyciu codziennym - wyznaczasz sobie jakiś cel i dążysz do jego realizacji.
To o co Ty pytasz , czyli coś dla świata, dla innych, dla potomnych - to raczej "misja" moim zdaniem.
Ale zeby mieć taką misję, jak ten Twój znajomy, to trzeba mieć co przekazać innym, coś umieć  i chcieć się tym dzielić.
Ja akurat nie mam żadnych talentów żeby dzielic się nimi ze światem. Moje cele są jak najbardziej  przyziemne. Ni gdy też nie wyznaczałam sobie celów na temat jakosci życia - zeby bylo takie cudowne itd. bo te kwestie mimo starań często nie zależą wyłącznie od nas i często nie mamy wplywu na niektore niemiłe okoliczności.
Wydaje mi się, ze "wielkość"celu nie zależy od wieku. W młodości ma się wiecej determinacji i energii ale nie ma się czasu ( dom, dzieci, rodzina) i środków. W późniejszym wieku ma się wiecej czasu i zasobów ale chęci i samozaparcia mniej.

25

Odp: Cel życia

Ja jestem młoda i cele mam bardzo jasne - chcę zostać programistką, chcę zachować spokój i zdrowie psychiczne, chcę być dobrym człowiekiem, chcę cieszyć się życiem. Wszystko, co robię prowadzi do właśnie tych celów.

26 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-03-12 23:48:30)

Odp: Cel życia

Mnie nie brakuje ani chęci ani samozaparcia. Miałam naprawdę ciężko w życiu i jak dziś sobie pomyślę przez co przeszłam, to mam wrażenie że ktoś mnie na jakieś próby wystawiał i sprawdzał ile mogę wytrzymać.
Dziś wszystko się uspokoiło i weszło na właściwe tory. Moim celem teraz jest korzystanie z życia, sama naprawiam to, co  w moim życiu zepsuto. Żyję i cieszę się życiem smile Nie zamierzam zbawiać świata, nie wynajdę żarówki, ale jeśli mogę pomóc komuś kto tej pomocy potrzebuje, to nie przechodzę obojętnie. Zawsze wtedy myślę że moje życie mogłoby się potoczyć inaczej, gdyby ktoś kiedyś zrobił dla mnie to, co ja robię dzisiaj.

I dziękuję Bogu, że nie spotkałam w życiu samych łotrów, bo Aniołów też spotkałam.

Moim celem teraz jest żyć i korzystać z życia, dopóki zdrowia i młodości starczy.

27 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-13 13:24:47)

Odp: Cel życia

Autorze wątku (strasznie niewygodny masz nick wink ), pytasz, czy dążenie do szczytnych celów nie przysłania tego, co ważne tu i teraz. Uważam, że to dobre i ważne pytanie.
Jest do dla mnie cel sam w sobie: dążąc do celu nie przegapić widoków po drodze, nie zagubić siebie i tego, co dla mnie ważne. Dlatego niezbyt dobrze mi się to określenie: "życiowy cel" kojarzy. Nie żyję dla jednej sprawy, jednej rzeczy. Żyję dla życia z całym jego bogactwem, z radościami i bólami. Chcę je mocno czuć, przeżywać świadomie, a nie byle jak.
Przeraża mnie, gdy czytam na forum wypowiedzi osób, dla których życie jest wegetacją bez zachwytów, bez entuzjazmu. Bardzo często taki stan powoduje brak życiowego partnera, chociaż nie tylko.
Czy sama, czy z kimś, nie chcę takiego bezbarwnego życia. Mój świat ma sto barw, nawet gdy siedzę sama na kanapie, słyszę tykanie zegara, czuję zapach kawy itd.
I właściwie tyle mi wystarczy, a jeśli jest coś więcej, to tym lepiej smile Chciałabym się tym cieszyć bez końca.

Trochę to może górnolotne, ale bardzo mi bliskie, bardzo dla mnie ważne.

A co do sensu życia, jestem głęboko przekonana, że to zadanie i wybór dla nas.

28

Odp: Cel życia
Mr_Str4nger napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Mnie to się wydaje, że wspomniany człowiek nie tyle realizował życiowy cel, co nadawał sens własnemu życiu.

Chyba powoli dotykasz źródła moich rozważań wink
Czy to nie jest tak, że "wiekopomne" cele wyznaczają sobie głównie ci, którzy sami siebie potrzebują przekonać o sensie swojej egzystencji? Bo nie przekonują ich o niej najbliżsi i codzienne, małe sukcesy?

Dokładnie tak myślę :-) Ale póki nie próbuje się wszem i wobec głosić, że ten mój sposób/sens/cel jest jedynym „wartościowym” sposobem na życie, to spoko.
Bo nie wiem jak Ty, ale mam wrażenie, źe czym ktoś mniej jest pewnym swojej drogi, tym mocniej przy niej optuje ;-)

29

Odp: Cel życia
Piegowata'76 napisał/a:

Autorze wątku (strasznie niewygodny masz nick wink ), pytasz, czy dążenie do szczytnych celów nie przysłania tego, co ważne tu i teraz. Uważam, że to dobre i ważne pytanie.
Jest do dla mnie cel sam w sobie: dążąc do celu nie przegapić widoków po drodze, nie zagubić siebie i tego, co dla mnie ważne. Dlatego niezbyt dobrze mi się to określenie: "życiowy cel" kojarzy. Nie żyję dla jednej sprawy, jednej rzeczy. Żyję dla życia z całym jego bogactwem, z radościami i bólami.

Czyli poniekąd dla Ciebie celem życia jest osiągnięcie pewnego sposobu życia. Co więcej - już go w pewien sposób osiągnęłaś tongue

Piegowata'76 napisał/a:

A co do sensu życia, jestem głęboko przekonana, że to zadanie i wybór dla nas.

A to z pewnością. Nikt za nas nie zdecyduje, w którą stronę kierować nasze życiowe kroki. Co więcej - jeśli damy komuś o tym zdecydować - raczej nie będziemy z tego zadowoleni.

MagdaLena1111 napisał/a:

Dokładnie tak myślę :-) Ale póki nie próbuje się wszem i wobec głosić, że ten mój sposób/sens/cel jest jedynym „wartościowym” sposobem na życie, to spoko.
Bo nie wiem jak Ty, ale mam wrażenie, źe czym ktoś mniej jest pewnym swojej drogi, tym mocniej przy niej optuje ;-)

Jedno z drugim się ściśle wiąże. Ludzie nie lubią się przyznawać do braku zdecydowania, niewiedzy i wątpliwości. Brak pewności swoich wyborów powoduje więc tym większą potrzebę jej kamuflowania - a to przekłada się na skłonność do narzucania ich innym.

30

Odp: Cel życia

Cel warto mieć w życiu, inaczej życie trochę staje się bez sensu, nie mamy celu to nie mamy do czego dążyć. Mimo wszystko o depresje nie daleko jak nie wiemy czego chcemy smile

31

Odp: Cel życia

Potrzebuje jakiegoś "narzędzia", sposobu, metody planowania. Coś co pomoże mi wyznaczyć cele i (przede wszytkim) rozbić je na mniejsze, realne kroki. Nie chodzi tylko o biznes (chociaż też), ale o samorozwój, remont,  dbanie o zdrowie. Wszystko co ze względów dostępności czasu i pieniędzy muszę rozłożyć na kilka-killanascie miesięcy.
Znalazłam metodę smart i kolo życia i to nie do końca to. Wizje w stylu "100 rzeczy które chce zrobić przed śmiercią", albo "gdzie się widzisz za 10lat"  są zupełnie nie dla mnie bo już mnie życie nauczyło, że lepiej się skupić na krótszych okresach czasu i tym co jest "tu i teraz".
Preferuje metody "papierowe"
https://hrstandard.pl/2023/11/17/system … ganizacji/

W branży w której pracuję konkurencja nie spi wink

32

Odp: Cel życia

Moim celem jest obecnie być zdrową i rozwijać swoje hobby i umiejętności.

33

Odp: Cel życia

Nie zwariować big_smile.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Cel życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024